Tola Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Parę dni temu do schroniska trafiła 2 - letnia suczka cane corso, oddana przez właściciela. Nie mam jeszcze zdjęć. Nie wiem czy jest szansa na dom dla suni... Sunia jest teraz w hoteliku, wysterylizowana, a wyglada teraz tak Quote
agusiazet Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Czy to oddawanie przez właścicieli nigdy się nie skończy??? Quote
Lionees Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Tola napisał(a):Parę dni temu do schroniska trafiła 2 - letnia suczka cane corso, oddana przez właściciela. Nie mam jeszcze zdjęć. Nie wiem czy jest szansa na dom dla suni... A dlaczego?To chyba "chodliwa" rasa.A może jakaś agresywna jest? Quote
Tola Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Suka podobno pogryzła małego psa i próbowała ugryźć sąsiadkę właściciela... W tej chwili przebywa sama w boksie; jest bardzo zestresowana i smutna. Quote
Tola Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 W schronie chcą sunię uśpić, bo nie ma chętnych na adopcję, a jednoczesnie kierownik nie pozwala zrobic zdjęć:roll: Quote
agusiazet Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Czyli piętrzy trudności - może postraszyć go kolejną wizytą? Quote
Tola Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Jutro spróbujemy cos zrobic. Ilez to wymaga nerwów:roll: A przeciez chcemy psu pomoc. Quote
sacred PIRANHA Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Tola napisał(a):Jutro spróbujemy cos zrobic. Ilez to wymaga nerwów:roll: A przeciez chcemy psu pomoc. rozmawialam z kolezanka od adopcji CC, chce porobic sunce ogloszenia, chce organizowac pomoc...ale potrzebne jej informacje, zdjecia... to panie kierowniku pan chce sprobowac pomoc czy woli pan pojsc na latwizne i psa uspic bo tak latwiej? Quote
Tola Posted October 11, 2008 Author Posted October 11, 2008 TZ był na rozmowie; teraz w schronie boją sie wyprowadzic sunię. Mozemy umówic się z jakims treserem i zrobic te zdjęcia. Jezeli jest zainteresowanie... Sunia cały czas siedzi w budzie; jest chyba w szoku, zabrana z domu do schronu:roll: Quote
sacred PIRANHA Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Tola napisał(a):TZ był na rozmowie; teraz w schronie boją sie wyprowadzic sunię. Mozemy umówic się z jakims treserem i zrobic te zdjęcia. Jezeli jest zainteresowanie... Sunia cały czas siedzi w budzie; jest chyba w szoku, zabrana z domu do schronu:roll: boja sie? hmm dobrze by bylo znalezc jakiegos szkoleniowca ktory by fachowym okiem nam ją ocenil i powiedzial cos wiecej poza tym ze jest przerazona... furciaczek prowadzi strone adopcyjną corsiakow, w tej chwili jest w polsce ale mam z nia staly kontakt... potrzebuje info, fotek, umiesci ją na swojej stronie, zalozy watek na forum molosow, porobi inne ogloszenia...przynajmniej sprobujmy:-( dajmy jej szanse... Norda tez sie bali wyprowadzic, zabieranie go z boksu wygladało jak walka ze wscieklym zwierzeciem...ale dalismy mu szanse i okazalo sie ze wystarczylo ze trafil na swoich ludzi:loveu: Quote
funia Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Trudno cokolwiek powiedzieć o jej agresywności,jest tam od ok.3tyg i wogóle nie wychodzi na wybieg jest tylko w boksie .Przez tydzień nie jadła wcale teraz coś tam je,schudła bardzo jest przerażliwie smutna i załamana .Myślę ,że jej warczenie to poprostu obrona ,strach została wyrzucona z luksusów jak śmieć i za nic w świecie nie rozumie co się stało.Jej piękne ciemne oczy są pełne łez ,ale łzy już chyba nie maja siły płynąć .Jej reakcja na moje czułe słowa to puste spojrzenie psich skrzywdzonych oczu .Tylko człowiek jast zdolny do takiego okrucieństwa .Trzeba działać bo w takim stanie nie będzie dobrze...... Quote
sacred PIRANHA Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 owszem trzeba dzialac ale bez dobrej woli kierownictwa nic nie zdzialamy bo nawet fotek nie ma:(:(:( Quote
Tola Posted October 14, 2008 Author Posted October 14, 2008 Poprosilismy tresera psów policyjnych, był w schronie, widział sunię. Ale kieriownik nadal, ze nie trzeba robic zdjęc... Sunia juz wychodzi z budy. Przez 3 dni po oddaniu nic nie jadła. Jest bardzo smutna, nasza wolontaruiszka mówi, ze płakać sie chce, tak patrzy ... Ale jednoczesnie i powarkuje na kazdego, kto zblizy sie za bardzo do bosku. Wg mnie to ona powarkuje ze strachu. Widać, ze jest w szoku. Tz jutro jedzie, bedzie próbował zrobic zdjęcia w boksie. Quote
funia Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 TRAGEDIA !!!!!! Drugi CANE CORSO w schronie ,oddany przez właściciela ok.2 letni piekny i wesoły [JESZCZE] Quote
Tola Posted October 16, 2008 Author Posted October 16, 2008 anhan1 napisał(a):ten drugi też w tym samym miejscu? Tak, w tym samym schronie. Quote
Tola Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 Niestety nie udało s ię zrobic lepszych zdjęć:roll: Sunia jest przerażona, chowa się i cały zcas powarkuje... Quote
Tola Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 I pies - ok 2 letni wesoły, przemiły. Quote
sacred PIRANHA Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Tola napisał(a):Nikt tu nie zaglada:-( goska dojedzie na miejsce do londynu i rozkreci ogloszenia, zalozy watek na forum molosow...bedzie dobrze...musi byc... Quote
sacred PIRANHA Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 mamy jakie info na temat psa? jak oddany? Quote
Tola Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 [quote name='sacred PIRANHA']mamy jakie info na temat psa? jak oddany? Niestety nic nie wiem; nasza wolontaruiszka na wątku zamojskim napisała NASTĘPNY CANE CORSO W SCHRONIE W ZAMOSCIU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! około 2 letni ,wesoły i jeszcze nie załamany .....POWÓD ??? agresja !!! czy ci ludzie juz całkiem powariowali????? Pies na razie nie wykazuje żadnych oznak agresji, pozwala sie głaskac, garnie sie do ludzi. Jak sie chce oddac psa do schronu mozna wszystko stworzyć:roll: Quote
sacred PIRANHA Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 [quote name='Tola'] Jak sie chce oddac psa do schronu mozna wszystko stworzyć:roll: fakt:-(:shake: Quote
furciaczek Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 No dotarlam do domu wlasnie... Suka ewidentnie przestraszona, jesli agresja to lekowa... slow brak. Jestem polprzytomna po podrozy, wyspie sie i ruszymy z ogloszeniami, strona itd. Czy w schronie jest mozliwosc aby znajomy behawiorysta ja obejzal dokladnie?? Czy mam prosto do Pana Kierownika sie udac z tym pytaniem. Niestety nie wiem kiedy bedzie mial czas udac sie do Zamoscia...ale licze ze jesli tylko uzyskam oficjalna zgode Kierownika jakos dotrze w godzinach pracy schronu. Kazdy dzien poglebia ten lek i ta agresje...im dluzej tam posiedzi tym trudniej bedzie ja wyprowadzic...a DT jak na lekarstwo:placz: Pies piekny:loveu: mam nadzieje ze znajdziemy mu dobry dom zanim trafi w nieodpowiednie rece... Rozumiem ze moge zamiescic zdiecia psow w ogloszeniach i na stronie?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.