Jump to content
Dogomania

Moj pies szuka nowego domu (Warszawa, fotki 2 strona) Bruno ma dom


Recommended Posts

Posted

Ja nie mam wątpliwości co do Marty (jej cierpienia etc.) tylko co do tego, czy na pewno chce by ją uszczęśliwiać na siłę. Bardzo łatwo kogoś poranić dociekliwością. Numer jest w tekście ogłoszeniowym.

  • Replies 334
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

skadze znowu!!!!ja nawet zasugerowalam ze mozesz miec ten sam problem co ja czyli datebase error
caly czas oferuje swa pomoc w jakiejkolwiek formie i nie boj sie czytac postow nie ma tam wyroku na Ciebie
wypoczywaj sobie i przemysl sprawe pomocy
edit: Marta wysylam Ci moj telefon na PW

Posted

te wszystkie podejrzenia, ktore tutaj byly roztrzasane moga byc faktycznie nieprzyjemne, ale inna rzecz to to, ze naprawde zdarzaja sie straszne rzeczy i naprawde juz wszyscy dmuchaja na zimne

najwazniejsze ze psiak caly!! odlozmy inne rzeczy na bok

Posted

tak, Marta, mieliśmy wątpliwości, bo na dogo generalnie panuje paranoja spowodowana... doświadczeniem. myślę, że spokojnie możesz, a nawet powinnas przeczytać posty, mam nadzieję, że pomoże ci to zrozumieć dlaczego wątpliwości były i dlaczego od razu nie dzwoniono do ciebie...
to trudne znaleźć taką formę pomocy, zeby nie obciążała wdzięcznością i niechęcią do stanu, w którym tej pomocy sie potrzebuje.
ale popatrz w tym wszystkim masz farta: znajoma pod warszawą, która cię ugości. jej mąż, który zajmie się kotami i wymieni zamki. taksówkarz, który nie wziął kasy i się nie wkurwił. wet, który uratował burka (bo generalnie to nie jest reguła, że nie usypiają). no i skromnie my - mimo zgrzytów mających przyczyny, jesteśmy gotowi pomóc w znalezieniu domu dla burka.
ludzie sa po to, żeby pomagać, walcz z zażenowaniem z powodu otrzymywanej pomocy - odwdzięcz się za nią pogoda ducha lub walką o te pogodę ducha.
tak sobie "filozuję", bo wiem, co czujesz w związku z tym przyjmowaniem pomocy. tzn wydaje mi się, że wiem, bo przeżywałam i niekiedy dalej przeżywam, podobna sytuację (choc z innych przyczyn).

Posted

Droga Marto!To jest forum,więc wszyscy tutaj głośno myślą.I wszyscy są trochę zeschizowani na punkcie psiaków.Poczytaj na dogo inne wątki to nas zrozumiesz.To co się czasem dzieje przechodzi ludzkie pojęcie.
Przyjmij pomoc dogomaniaków.Dzięki temu możesz poznać wspaniałych ludzi!

Posted

alez przeciez pisalam ze nie mam dobrego polaczenia z netem! nie odzywalam sie, bo szukalam mojego psa, a pozniej nie moglam, zreszta chcialam tylko polozyc sie i o tym wszystkim nie myslec
Sugerowalyscie ze uspilam Burka, czy ze wcale nie szuka on domu??? jedno i drugie jest podłe..

poza tym - moje prosba aby wycofac maile przechodnie i ogloszenia jest jednak aktualna. nie sadzilam ze bedzie taki odzew - a juz dzis dwuktrotnie zostalam przez tl posadzona o oszustwo i wyciaganie kasy na 'łzawą' historyjke. czy ktos moglby mi powiedziec na co sa zbierane pieniadze i przez kogo??
mam wrazenie ze sytuacja wymknela sie spod kontroli, wchodze tu - i dowiaduje sie ze sytuacja jest sliska i podejrzana.

Posted

Przeczytaj dokładnie wszystkie posty i postaraj się nas zrozumieć.
Nic nie wiem o zbieraniu pieniędzy.
Dziewczyny zadały Ci kilka pytań zanim zaczął szwankować net i nie odpowiedziałaś.

Posted

sorry, moze ja tez jestem przewrazliwiona.. a nawet na pewno jestem
wiedzialam czym 'grozi' zalozenie tu watku, i wiem ze wszystko to wynika z waszej troski

nie wiem natomiast jak wyglada mail, ktory krazy po necie; ale jestem pewna, ze ktos dopisal tam nr konta - inaczej nie byloby tych telefonow

Posted

Chryste panie...jak ktos smie wydzwaniac...i mowic takie rzeczy?!?!nie wydaje mi sie ze ktokolwiek dal ogloszenie ze zbieramy pieniadze tylko ze pies szuka nowego domu...nie przejmuj sie telefonami jakichs schizoli co lubia swa frustracje wyladowac na Bogu ducha winnych- bo jak to mozna inaczej nazwac?
no chyba ze jakis oszust podszyl sie pod ogloszenie i rzeczywiscie chce wyludzic pieniadze?:roll:

Posted

:crazyeye:. może to szybka akcja ze zbieraniem kasy na dt, o którym wczesniej była mowa? trzeba prześledzić wątek, kto ofiarował się tym zająć,. bo bez uzgodnienia z tobą trzeba było poczekać z akcją.
mam nadzieję, ze styuacja i atmosfera się wyczyści?
napisz marta, co wydaje ci się teraz rozsądne. masz tydzień spokoju na wsi. potem - szukamy domu dla burka? w jaki sposób chcesz to zrobić (ogłoszenia, allegro)? czy przyjmiesz pomoc na długie spacery z burkiem (kilka osób się tu deklarowało) dopóki nie znajdzie domu? myślę, że dla burka lepiej pomęczyc sie z krótkimi spacerami u swojej pani, niz siedzieć w hoteliku (na który trzeba by zebrac pieniądze przydatne dla gorszych psich przypadków, jak krężel, pixie, bursztyn, czucz itd).

Posted

marta925 napisał(a):
sorry, moze ja tez jestem przewrazliwiona.. a nawet na pewno jestem
wiedzialam czym 'grozi' zalozenie tu watku, i wiem ze wszystko to wynika z waszej troski

nie wiem natomiast jak wyglada mail, ktory krazy po necie; ale jestem pewna, ze ktos dopisal tam nr konta - inaczej nie byloby tych telefonow


My tez jesteśmy przewrażliwione.Po prostu wszystkie życie byśmy oddały za psiaki,kociaki i inne czworonogi.
Nic nie wiem o żadnym mailu,który krąży po necie :-o Skąd o tym wiesz?!

Posted

Marta, a ja z zupełnie innej beczki: Czy Ty jesteś w stu procentach pewna, że chcesz się rozstać z Burkiem? Bo ja wcale nie jestem przekonana, że on będzie szczęśliwszy gdzie indziej. No dobrze, może być troszkę niewybiegany, ale za to z kimś kogo zna i kocha...
Wiem, że Ci trudno z nim wychodzić, ale może znalazłoby się jakieś rozwiązanie? Nie wiem, czy on aportuje, ale jeśli tak, to może dłuuuga linka? Może masz w pobliżu szkołę lub coś w tym rodzaju gdzie można by korzystać z ogrodzonego terenu? Może życzliwa sąsiadka?
Przepraszam, że się wcinam, ale z tego jak piszesz o tym psie wynika, że bardzo Ci na nim zależy...

Posted

Sluchajcie
wiem, ze sprawa zajmuje sie straz dla zwiarzat z poznania - szukaja domu na wlasna reke. zakadajac tu watek, liczylam, ze moze ktos slyszal o kims, kto jest Dobry i chce miec ulozonego psa. troche podejrzewalam, ze moja rodzina cos kombinuje (tak jak pisalam wczesniej - poniewaz drugi wypadek mial miejsce na spacerze - uwazaja ze gdyby nie burek, bylabym zdrowa. chore to, ale w jakis sposob potrzfie zrozumiec to)

nie spodziewalam sie takiego odezwu - i stworzenia maila, ktory krazy teraz - jak podejrzewam, w zmienionej formie- ale z moim nr telefonu.
DLATEGO PROSZE WAS - napiszcie do osob, do ktorych wczesniej pisalyscie prosbe o rozeslanie maila - ze nie jest prowadzona zadna zbiorka pieniedzy!
boje sie, ze zaraz bedzie z tego jakas wieksza afera, a tego mi/ nam nie potrzeba. bardzo prosze.
nie podalam wczesniej dzielnicy - bo nie szukalam pomocy w wyprowadzaniu psa. o powodach pisalam wczesniej.
nie wiem, moze lepiej zamknac ten watek, to wszystko zrobilo sie wlasnie jakies dziwne..

Posted

jesli uważasz, ze trzeba zamnkąć wątek, decyzja jest twoja, ale przynajmniej zaczekaj do rozwiązania sprawy z tym mejlem. żeby faktycznie syf sie nie zrobił z jego powodu.

co do spacerów i ew. zostawienia sobie burka mimo wszystko- to już zostało wyjaśnione, zostawmy to.

Posted

pierwszy telefon dzis - pytanie na co sa zbierane pieniadze, jesli pies po prostu szuka nowego domu. na maxa zdziwiona wyjasnilam, ze z moich info zadna kasa nie powinna byc zbierana, bo nie ma na co. pan zapytal jeszcze czy to w takim razie jest moje konto - szkoda ze nie spytalam jakie to konto, mona byloby moze sprawdzic.

drugi telefon - bez ogrodek powiedziano mi, ze 1. nie zyczy sobie takich maili, 2. wyludzaniem kasy powinna zajac sie policja.
ten drugi nr mi sie wyswietlil, ale nikt teraz nie odbiera, bede probowac pozniej.

a teraz wlasnie pytanie - co dalej robic? z tymi ogloszeniami, watkiem, itp? ja juz nic nie wiem, nie wiem co robic, jakos to sie bez mojej kontroli wszystko toczy (tekie mam teraz wrazenie)
z drugiej strony - sama prosilam o pomoc..

Posted

spokojnie spokojnie
warto byloby sie dowiedziec kto to dzwonil od kogo dostal maila i co to za konto tam bylo
moze to jakies nieporozumienie a moze ktos robi interes twoim kosztem

Posted

Marto,bardzo dobrze że prosiłaś o pomoc.
A z tym mailem i zbieraniem pieniędzy...hmm...śliska sprawa...Ale przecież wszystko jest do wyjaśnienia.
Ja osobiście nikomu nic nie wysyłałam,tzn.żadnych linków i info.

Posted

ok., ja bede tam jeszcze dzwonic - na ten wyswietlony nr.

nie irytujcie sie gdy dlugo mnie nie ma na watku - mimo wysilkow panow z neostrady, u mnie cos jest nie tak.
jesli jest cos pilengo, zawsze mozna zadzwonic, lub puscic sygnal - oddzwonie.

Posted

jak nikt nie będzie odbierał, to napisz smsa, że prosisz jedynie o podanie adresu, z którego dostano mejla z prośba o kase, bo musisz wyjaśnić sprawę tej zbiórki, która jest robiona całkowicie bez porozumienia z tobą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...