Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to już niestety musze zostawić Wam, bo ja już naprawdę nie wiem w co ręce wsadzic... Nie miewam od pewnego czasu 1h dziennie dla siebie....

Julie, czy mozesz zajać sie kontrolowaniem stanu deklarowanej skarbonki? Mogłabys też napisać (zadzwonić) do Pati i dogadać wszystko.... Apel o pomoc trzeba porozsyłać gdzie sie da, im wiecej ludzi tym większa szansa... Mogą być z dogo, z forum jakiejs rasy do której mozna upodobnic Malwinkę ;), z pracym, z sąsiedztwa.... Trzeba próbowac wszystkiego, bo teraz to już walka z czasem....

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dobra, nie ma co zrzucać na nikogo winę. Gadałam dziś z Zuzką i w końcu okazało się, żę technik podawał jej adres tyle, że słabo go słyszała ale jutro go zapyta dokładnie. Ja już napisałam do Towarzystwa Miłośników Zwierząt w Tomaszowie Maz. po pomoc. Jutro tam zadzwonię.

Posted

Ja na hotelik deklaruję 30 zł miesiecznie tak długo, jak długo Malwina będzie w hotelu.
Ale za łańcuch płacić nie będę. Bo jestem absolutną przeciwniczką łańcucha. Poza tym uważam, że dziki pies będzie czuł się na łańcuchu zagrożony, będzie walczył o życie i prędzej, czy później zrobi sobie krzywdę.

Dodatkowo trzeba Malwinę do weta zawieźć. W Tomaszowie sterylka kosztuje ok 150-200 zł, więc może warto tam ją wysterylizować?

W Wiadernie (k. Tomaszowa) jest hotel dla psów. Nie mam niestety przy sobie numeru telefonu do hotelu, więc nie znam kosztów.

Może to też jest wyjście. Zabrać Malwinę do tego hotelu i wysterylizować w Tomaszowie, a potem najwyżej przewieźć do Pati.
To oszczędzi pieniądze na sterylkę.

Posted

Rozmawiałam z hotelem w Wiadernie. Miły pan. Powiedział, że normalnie bierze 20 zł za psa, ale w tym przypadku weźmie 10 zł za dobę. Mówił, że ma kojce, że sunia dostanie swój kojec. Że rozumie, że trzeba ją oswoić. Nie mówiłam o ciąży, bo pan gdzieś jechał i nie chciałam przedłużać rozmowy. Pan zaprasza do sprawdzenia warunków w hotelu. Mówił, że podczas rozmowy omówimy szczegóły.

Co wy na to?

Pogadam jeszcze z moim wetem z Tomaszowa, za ile wysterylizowałby sunię.
Wtedy mielibyśmy ogląd kosztów.

Kłopot byłby tylko z odwiedzinami w hotelu. Wiaderno jest ok 25 km od Tomaszowa w przeciwną stronę, niż Lubochnia. Więc Zuzia raczej nie mogłaby tam jeździć często. Ocelot nie ma samochodu. A ja jestem w Warszawie. Nikogo innego z Tomaszowa nie znam. :shake:

Posted

Wiesz rybba, pewnie to też jest wyjście... Tylko po pierwsze, sunia po sterylce potrzebuje troskliwej opieki, do tego u Pati bedzie w domu a ten argument podbija wszystkie inne bo 3 razy szybciej sie ona oswoi, do tego Pati jest na obrzeżasz Wawy, wiec łatwiej się bedzie z ludźmi na jakieś późniejsze oglądanie umawiac, z mojej strony wetowo pomóc, itd...
Jeśli chodzi o sterylkę to ja załatwie jej zabieg jak tylko ja złapiemy...Tyle mogę pomóc.... Ale uwierzcie mi, ze jeśli tylko byłaby mozliwosc umieszczenia jej w domu to to naprawdę zaprocentuje! Wiem jak to wyglada u nas... Każdy nowy pies ląduje w domu, najwieksze dziki i agresory juz po kilku dniach czuję sie lepiej a ich socjalizacja przebiega znacznie szybciej. Dla porównania mam w kojcu 2 suczki duze(dlatego są w kojcu, za ciasno juz) złapane z pola, dzikie totalnie... Juz ze 2 mies siedzą, jest znacznie lepiej ale gdyby były w domu to już myslę wszystko byłoby super... Niestety... W kojcu jednak większość czasu pies jest sam...

Tosia z Krzyczek (dzik, strach wiekszy od psa, zero kontaktu) była u nas w kojcu 4,5mies. Po miesiącu zaczęła dopiero merdać ogonem z daleka, po 2 zaczęła podchodzić ale z mega rezerwą i tylko do jednej osoby.... Oddawałysmy ją w dalszym ciągu jako psa dzikiego, bo choć dała do siebie podejsć to na tym sie kontakt z nią kończył... Ludzie przez pierwsze dni nosili ją na rękach na ogród (skromne 50kg) bo zamierała w bezruchu, nic do niej nie dochodziło, itd... ale po miesiacu u nich, sunia jest wesoła, normalna posłuszna.... Ale dlatego, ze była blisko człowieka... Policzcie sobie ile czasu miesiecznie spędzi człowiek z psem w kojcu? Zanieść miskę i chwilę pogadać, no max 10minut, pomnóżmy to przez 30 dni.... Wynik jest kiepski w porównaniu z tym, jak siedzi z człowiekiem 24h/dobę (w przypadku PAti, bo jest albo ona albo mama)... O ile szybciej sunia sie przekona ze człowiek jest dobry??? Pytanie retoryczne ;)

Ja Wam niczego nie narzucam, po prostu wypowiadam sie w tym temacie jako ze nie byłabym soba gdybym sie nie podzeliła z wami tym w co wierzę bardzo mocno....

Posted

Tosi masz rację. Domek bedzie jeszcze lepszy od kojca, ale kojec od łańcucha. Uważam jednak, że ona na tym etapie nie nadaje się do bloku. Może mieszkać w domku i wychodzić do ogrodu. Jednak taki nagły przeskok do mieszkania, całkowicie odciętego od natury bedzie dla niej przykry. Domek z ogrodem byłby idealny.

Ja róznież deklaruję 30 zł miesięcznie. Julie uważam, że lepsza byłaby deklaracja nawet mniejszej kwoty, ale miesięczna. To da stabilny obraz sytuacji.

Myślę, że wybór hoteliku bedzie też uzależniony od miesięcznej kwoty zaoferowanych funduszy na ten cel.

Na razie jest 110,- miesięcznie:
gunia 50,-
GrubbaRybba 30,-
zulugula 30,-

Sterylizację w Warszawie może Tosia załatwić + o ile dobrze pamiętam 5 dni po zabiegu pobytu u weta.

Tak na marginiesie dodam, że w Warszawie mozna terza wysterylizować suczkę za max 200 zł:
http://www.dogomania.pl/forum/f940/tansze-sterylizacje-w-warszawie-121320/

Posted

Zgadzam się z Zulugulą... Pieniażki potrzebne na gwałt... Wybaczcie że ja nie dołozę, ale majac 30 psów, kilka po hotelach i DT to niestety ciężko....:oops:
Staram sie pomóc tu inaczej....

ps. U Pati jest dom z ogrodem ;)

Posted

Tosia nie masz za co przepraszać. Ja wiem, że gdybyś mogła, to sama sfinansowałabyś hotel :lol:

Wydaje mi się, że w Radomsku hotel kosztował 300-350 za miesiąc. Tam już był (-y) psy od dziewczyn z dogo, więc zaraz wypytam o warunki i ewentualnego opiekuna (zdaje się, że ktoś tam dogladał pieski).

ps.
Proponuję, założyć z góry, ża Malwina jedzie do Pati, a jesli fundusze nie pozwolą, to do innego hoteliku.

Posted

[quote name='zulugula']
Myślę, że wybór hoteliku bedzie też uzależniony od miesięcznej kwoty zaoferowanych funduszy na ten cel.

Na razie jest 110,- miesięcznie:
gunia 50,-
GrubbaRybba 30,-
zulugula 30,-



Jeszcze Julie deklarowała 100 zł. Post 246.

[quote name='Julie']Ja bym mogła wpłacić jednorazowo ok.100 zł a potem w miarę możliwości.

Posted

Tak ja bym mogła jednorazowo ok 100 może trochę więcej a potem ok 20-30 zł miesięcznie.
Już się pogubiłam więc ile kosztuje doba u Pati? bo gdzieś na dogo mi błysnęło,że jest jakiś hotelik za 5 zł ale niestety nie wiem gdzie on jest.
Ja nie umiem robić bazarku ale jak któraś umie to mogę dać rzeczy na bazarek, jeszcze jest sprawa allegro jest takie coś typu allegro cegiełkowe zależy ile kosztuje wystawienie tego to ewentualnie mogłabym pokryć koszty.

Posted

1.50 zl co miesiac do czasu ds-/moja deklaracja/.prosze o przypominanie o wplatach
2.do gun-i chcialam tel.do technika bo znam kogos z toz aby tam zadzwonil ale nie moglam sie doprosic adresu lub numeru do niego wiec zarzut ze nikt nie chcial dzwonic nie jest calkiem uzasdniony.zeby dzwonic trzeba miec numwer zuzanny lub technika aby zostawic jakis kontakt

Posted

Zadeklarowana miesięczna kwota na hotelik = 190 zł + 100 zł

gunia 50,-
GrubbaRybba 30,-
zulugula 30,-
mtf zalesie 50,-
Julie 100,- jednorazowo oraz 20-30,- od następnego miesiąca
Rodzice Maciusia :) 30,- (na 2 miesiące)


Czyli za I miesiąc jest już 290,-
za II i III jest 210,-
za IV i kolejne jest 180,-

Jeszcze troszkę brakuje nam stałych deklaracji, ale to chyba nie problem; bazarki, cegiełki... Wygląda to bardzo dobrze :lol:

Julie ten hotelik za 5 zł za dobę, jest najprawdopodobniej bez wyżywienia, które trzeba we własnym zakresie zapewnić. Wychodzi więc na jedno. Słyszałam o takim gdzieś pod Krakowem.

Przepraszam, że Was tak rozliczam, ale taka moja służbowa rola :p

Jeśli coś pokręciłam - poprawiać.

Mam nadzieję, że chodziło Ci mtf zalesie o kwotę 50,- a nie 1,50 ;)

Posted

Zulugula, dzięki serdeczne ! Jesteś świetna... Takie rozliczenie jest bardzo potrzebne...

Cioteczki, która może jeszcze pomóc? Uratujmy to biedne zwierze które ledwo uszło z życiem..... :( Oby był happy end tej historii..... Oby,....

Posted

na dzień dzisiejszy stałej kwoty niestety nie zadeklaruje, ciągle mam Grisa w hotelu, jeśli Grisiak znajdzie dom, za dwa tyg. powinien być o adopcji (może to potrwać dłużej) wtedy tak.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...