ZUZANNA11 Posted October 11, 2008 Author Posted October 11, 2008 Jeśli nawet ją złapiemy to co ? Zulugula bierze innego psa na tymczas, Malwina zostaje szczerze mówiąc na lodzie. Gdy opanujemy sprawę Żółtka zajmiemy się Malwiną. Obiecuję. Ja tak tego nie zostawię. Quote
Julie Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Dobrze,że nie ma teraz brzydkich pogód to może nie jest jej tak zimno... Ale ona jest w ciąży? qrczę oszczeni się na polu i jeszcze ona biedna to jeszcze jej dzieci :( Pamiętaj o niej,żeby ją zabrać. Quote
mtf zalesie Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 podniose biedaczke ,moge pomoc dokladajac do sterylki Quote
ZUZANNA11 Posted October 11, 2008 Author Posted October 11, 2008 Julie, gdzie ja ją mam zabrać ? Mieszkam z rodzicami, mam jedynie 12 lat. To nie są moje decyzje, to są decyzje rodziców. Choć bardzo bym chciała nie mogę wziąć trzeciego psa, nawet choćby tymczasowo. :roll: Quote
ZUZANNA11 Posted October 11, 2008 Author Posted October 11, 2008 Mtf zalesie, na sterylkę pieniędzy nam nie potrzeba. Jeśli suńkę złapiemy i będzie transport do Warszawy sterylkę załatwi Tosia2. Wątek ucichł. Zero zainteresowania. :( Quote
Julie Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 A nie możesz jej złapać a się zlożymy na hotelik?czy ona tam będzie juuż na tych polach? Quote
Julie Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 a ktoś w ogóle ją karmi?czy jest głodna... Quote
ZUZANNA11 Posted October 11, 2008 Author Posted October 11, 2008 To jest dziki pies ! Ona od małego jest na tym polu, nigdy jej nikt nie dotknął. Do nikogo nie podeszła. Nie da się do wziąć na smycz i wsadzić do samochodu. Można zorganizowac akcję łapania, ale po co ? Jeśli nawet nikt nie zaoferował wpłat na hotelik. :roll: Quote
ocelot Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Wcze śniej trzeba by gdzieś ten hotelik zaklepać. Proponuję Zuzia napisz do Wiosny czy ma miejsce i czy przyjmie dzikiego psa, to strasznie duża odpowiedzialność. Niewiele ale pomogę finansowo - ciągle mam Griso u Wiosny, więc to narazie symboliczna pomoc by była - 30 zł. miesięcznie. Co u Żółtka? Poproś technika, żeby dał mu więcej czasu. Quote
Julie Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Rozumiem, a ona ma na tym polu miejsce gdzie może się schować przed deszczem? czy tak śpi w szczerym polu? Wiem,że napewno jest to trudne bo pies niechce "pomóc" ale nie można jej tak zostawić trzeba jej znaleźć hotelik i dać ogłoszenia może cegiełki na allegro? Czy ktoś z was wie gdzie jak i z kim załatwiać hotelik? Quote
ZUZANNA11 Posted October 12, 2008 Author Posted October 12, 2008 Tak, ona śpi na polu. Gdzie ma spać ? W moim łóżku ? Sunia bardzo się ucieszy z ciepłej budy od cioci Julie. :p Aby załatwić hotelik trzeba mieć najpierw fundusze. Julie, rozumiem, ze będzie opłacała co miesiąc suni hotelik. Mam nadzieję, że wiesz, że to koszt z rzędu 200 - 300 złotych ? :p Quote
Julie Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Ale chyba nie jestem sama jednak możemy się złożyć na hotelik albo chociażby można by było ją odwieźć do schroniska, przynajmniej by miała daszek nad głową i jedzenie. Nie ma takiej opcji ze schroniskiem? Quote
Julie Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 a poza tym sama w 1 poście pisałaś jaki jest plan więc niewiem czemu jesteś teraz zdziwiona,że pytam o hotelik, DT lub cokolwiek. Quote
zulugula Posted October 12, 2008 Posted October 12, 2008 Nie każdy wchodzi na inne psiaki z Lubochni, więc zacytuję to co powinno się tutaj znaleźć: gunia napisał(a):To może ja się wypowiem:) Otóż Malwiny nie udało się złapać. Pojechałam do Karoli o klatkę, lecz mimo usilnych prób 4 osób nie udało się jej włożyć do naszego samochodu (jeszcze raz dziękuję Karoli oraz jej mężowi). Z Łodzi pojechaliśmy od razu do Zuzki kupując po drodze przynęte z nadzieją na złapanie suni. Niestety, spędziliśmy na polu 2 godziny, aż zrobiło się ciemno i sunia nie chciała podejść. Za to Żółtek bardzo chętnie z nami przebywał. W między czasie Zuza zadzwoniła po technika, by może udało się mu trochę uspokoić Malwinę jakimś środkiem. On przyjechał i powiedział, że jest jest już za późna godzina na taką akcję i umówi się z Zuzą telefonicznie. Dodał też, że na Malwinę ludzie się nie skarżą, tylko na Żółtego i, że ona może sobie być tam gdzie jest. Doszliśmy do porozumienia z tym facetem, że spróbuje uśpić Malwinę by ja gdzieś przewieźć (najprawdopodobniej do niego), że jesteśmy skłonni zapłacić za pobyt suni i sterylkę. Facet powiedział, że poszuka jej domu (oczywiście jak sunia się oswoi i po sterylce, to nasz warunek) i ogólnie zgodził się na takie rozwiązanie (może się wystraszył, że na miejscu nie zastał tak jak poprzednio samej Zuzki, tylko jeszcze mnie i mojego chłopaka). Będzie to jak na moje oko bardzo trudne, gdyż sunia nawet Zuzce nie daje się zbliżyć na 3 metry i znalezienie jej domu do łatwych spraw nie będzie należało, ale zawsze trzeba spróbować!!! Quote
gunia Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Słuchajcie naprawdę jest problem największy ze złapaniem suni. Potem na pewno da się coś zrobić na zasadzie zrzutki czy coś. Kombinuję coś z tym środkiem usypiającym ale boję się, że w związku z brakiem doświadczenia możemy jej tylko zaszkodzić. Quote
zulugula Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Technik oferował się z pomocą. Czy to nie aktualne, czy tylko słowa rzucone na wiatr. Pewne jest, że Zuzia sobie sama nie poradzi. Facet ma jakieś doswiadczenie i mógłby pomóc. Faktycznie przyjeżdza do mnie inny psiak na DT, ale zrozumiałam że Malwina ma załatwione miejsce do czasu znalezienia domku u Technika. Nie bardzo wiem jakie są jego intencje, bo zdania są skrajnie różne. Jesli Malwina jak wynika z I postu miała cieczkę i jest ciężarna, to powinna na dniach lub za ok tydzień rodzić :-( Czy taki środek może dostać szczenna suka? Quote
ZUZANNA11 Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Technik chętnie pomoże. To kontaktowy facet, z którym można się dogadać. Tylko... trzeba sprawę z Żółtkiem skończyć. On dwóch psów naraz nie weźmie. :roll: Tylko nie wiem zupełnie co z Żółtkiem, za chwilę mam zbiórkę ZHP. Po zbiórce pojdę tam i zobaczę czy pies jest. Gdy byłam w sobotę psa nie było. Technik nie odbierał telefonu... :roll: Quote
ocelot Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Jeśli powie, że go komuś wydał, musi powiedzieć komu. Naprawdę krążą brzydkie plotki. Krótko: usypianie zdrowych psów, albo oddawanie do pobliskiej wioski na smalec. Rzecz jasna nie sprawdzone, ale takowe krążą. Quote
zulugula Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 :crazyeye: tylko nie to!!! Wkleiłam Żółtka na "przygarnę" i Abda się nim zainteresowała. Mam nadzieję, że to bedzie jego wybawienie. Czuję, że dziewczyna ma dobre serce. Zaraz wkleje jej tą wiadomość. Quote
ocelot Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Takie plotki słyszałam od dwóch zwalczających się obozów i w schronisku i w tomaszowskim TOZ-ie rzecz jasna nikt tego nie sprawdził. Schronisku to na rękę, a TOZ no cóż... Quote
ZUZANNA11 Posted October 13, 2008 Author Posted October 13, 2008 Byłam na zbiórce i potem z Dollarkiem poszłyśmy do p. Majewskiego. Żółtka nie było, ale nie poszłyśmy do niego się spytać co z Żółtkiem, bo... już tłumaczę. Zbiórkę miałyśmy w szkole, a ten technik mieszka dosłownie dwa domy od budynku naszych codziennych męczarni. Na chodniku stała "młodzież gimnazjalna", jak to ładnie można określić. :roll: Coś małego się koło nich plątało, więc podeszłam. Okazało się, że to malutki szczeniaczek, sunia. Wypytałam czy to ich, a jak nie to kogo. "Nie, nie nasze... ". Nie wdawałam się w głębszą dyskusję. Szczeniak pod pachę i pytam się czy to czyjś pies. Żadnych poszlak wściciela nie było. Dowiedziałam się tylko, że " to to błąka się tu od rana...". Spotkałyśmy naszą druchnę, która powiedziała, że Dosia (tak ją roboczo nazwałam) jest podobna do jednego z szczeniąt jej suńki. Tylko, że te wszytkie szczeniaki były juz rozdane. Dosia jest narazie u niej, z mamą. Jest bezpieczna. Do jutra Monika ma sie dowiedzieć, kogo to psiak. Da mi znać. Jeśli nawet sunieczka ma właściela, to co to za właściciel, który nie interesuje się psem, którego cały dzień nie ma. :roll: W dodatku to jest sunia, szansa na to że Dosia zostanie wysterelizowana jest zerowa, co się równa dwa razy w roku szczeniaki. :roll: Bedę sprawę pilotowała i was informowała. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.