Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Byłam u suni, chyba się do mnie powoli oswaja. Rzucała się na jedzenie. Chyba nikt od czsu zabarania Żółtka jedzenia jej nie dawał.

Gunia, z tych pieniędzy co mi dałaś kupię worek karmy. Kupię coś "marketowego", żeby dużo tego było. Myślę, że dla suni jest ważniejsze, zeby tego było dużo, niż by to było zdrowe i dbało o jej sierść itp.

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mtf zalesie, sprawą zajmuję się ja no i... nasz technik.

Jak chcemy złapać sunię ?

Ja, jako sunia, że sunia jest jako tako do mnie przyzwyczajona podam jej w jedzeniu środek usypiający. Poczekamy i jak środek zacznie działać, sunie złapiemy. Potem sunia pójdzie do niego na łańcuch. Będę w miarę swoich mozliwości sunię starała się oswoić na ile będzie to możliwe. Konieczna będzie sterylizacja. No i wasza pomoc finansowa. :roll:

Posted

Moim zdaniem trzeba zrobić trochę inaczej, a mianowicie zadzwonić do Emir i poprosić o pomoc.

Po pierwsze, podając w jedzeniu Sedalin sunia może uciec. To nie jest najlepszy sposób. Psy reagują na sedalin w dwojaki sposób. Jedne usypiają. A inne uciekają, stają się agresywne, itd. Jeśli będzie miała drugą reakcję, nie złapiecie jej. Innego środka usypiającego podawanego w jedzeniu nie znam.

Są jeszcze zastrzyki, ale do tego trzeba psa złapać i przytrzymać. A tu chyba nie ma o tym mowy.

Dobrym rozwiązaniem byłby palmer, ale to kosztuje. O chyba w Tomaszowie nikt nie ma.



Czy dzwoniłaś do Emir? Fundacja jest 50 km od ciebie. Oni mają klatki-łapki i personel, który zna się na rzeczy. Może mogliby pomóc.

Zadzwoń też do Straży Miejskiej i spytaj, czy mogliby pomóc.

Dowiedz się też w tomaszowkim towarzytswie opieki nad zwierzętami. Te kobitki też łapią psy. Mają doświadczenie. Może pomogą.



Poza tym po co chcesz oddać ciężarną sukę na łańcuch, skoro w tytule jest napisane, że czeka na sukę dt?

A na koniec... wątek założyłaś 7.09. Skoro już wtedy widoczna była ciąża, suka powinna już dawno urodzić. A jeśli nie, urodzi na dniach. Ciąża u suki trwa 2 miesiące, a tu już minął ponad miesiąc. Zatem sterylka aborcyjna już odpada. Pozostaje uśpienie miotu. Czy ten technik o to zadba? Czy uśpi szczeniaki? Czy zadba o sukę w czasie porodu i połogu? No i jak wyobrażasz sobie to, ze suka urodzi na łańcuchu?

I kilka przemyśleń... Dzika suka, która ucieka od ludzi, przywiązana na łańcuchu będzie się męczyła niemiłosiernie. Do tego dojdzie stres związany z porodem i zagrożeniem dla dzieci. To będzie dla niej przejście przez mękę. Jej trzeba cichy, ciepły kojec w jakimś spokojnym zakątku podwórka. A nie łańcucha, przecież ona sobie tam krzywdę zrobi. Pomyślałaś o tym?

Moim zdaniem zadzwoń do EMIR i to czym prędzej.

Posted

Kiedy ja byłam u suni we wrześniu, ciazy nie było widać, wiadomo było jedynie ze jest po cieczce... Zuziu, czy teraz ciazę widać???

Jesli jest dla niej DT to oddanie jej temu podejrzanemu technikowi i to w dodatku na łańcuch jest skrajnym absurdem opiewajacym o głupotę... Tymbardziej że już po jednym psie u technika ślad zaginął... Malwina jeśli ma byc normalnym psem, musi być blisko człowieka, mieć miłosć a nie łańcuch... Ona nigdy nawet obrozy na oczy nie widziała, urodziła się wolna i tylko wolnosć zna....

Jeśli Emir pomogłaby w złapaniu i dotransportowaniu suczki do Zuluguli to ta opcja miałaby najwiekszy sens, bo nawet wsadzenie jej do Emirowego boksu nie jest dobrym rozwiązaniem....

Posted

Podaję strony
Woj. Łódzkie:


Tam wszędzie znajdziesz numery telefonów. Na pewno ktoś ma klatkę-łapkę. Może ktoś pomoże w łapaniu suki.

Trzeba tylko zadzwonić i zapytać.

NIE ODDAWAJ MALWINY TEMU TECHNIKOWI!!! Przecież dobrze wiesz, że już jeden pies zniknął bez śladu. Chcesz mu dać kolejnego?

Posted

Moja klatka dalej stoi. Gunia po nią była, ale nie weszła im do samochodu. Mówiłam, że jest duża.:roll: Ja niestety na razie nie mam możliwości zawiezienia klatki do Tomaszowa i łapania suni. :shake:

Jeśli Emir ma możliwość złapania suni to chyba warto spróbować?

Posted

Piszę po raz kolejny...

Zulugula bierze innego psa na DT.

Oprócz guni, która bardzo w sprawę się angażuję, tylko technik mi pomaga. Nie jest może idealny, ale nie osądzajmy go to jak traktuje bezdomne psy dopóki tego nie sprawdzimy.

Przepraszam, jakie jest najlepsze wyjście ? Zostawić ją na tym polu i czekać aż szczeniaki będę na tyle duże, że trzeba będzie je od matki zabrać i szukać im domów ?

Malwina jeśli ma byc normalnym psem, musi być blisko człowieka, mieć miłosć a nie łańcuch... Ona nigdy nawet obrozy na oczy nie widziała, urodziła się wolna i tylko wolnosć zna....


Tosia, sunia musi najpierw choć trochę się oswoić ! Łańcuch jest w tej sutuacji najlepszym wyjściem.

Oswajanie, miłość... jak to ładnie brzmi. Tylko jeśli przyjdzie co do czego zostanę sama z tym, pomocną dłonią w tej sutyacji będzie mi tylko technik. Ja, ani on dzikiego psa do domu nie weźmie.

No właśnie, zna wolność. Działa tak jak podpowiada jej instynkt. Zapewne bliższe "wolności" będzie jej łańcuch niż bycie w domu.

Posted

Jak mogę się wtrącić to powiem wam, że każda z was ma rację, ale w tej sytuacji Zuzia przedstawia najlepsze perspektywy bo jak narazie najważniejsze jest, żeby przyzwyczajała się do człowieka i była bezpieczna, miała budę a jak będzie nawet na tym łańcuchu to łatwiej będzie jej pomóc i znaleźć hotelik, dt a najlepiej stały. Jeśli chodzi o emir to może warto by było ich spytać o poradę albo nawet straż miejską?

Posted

nie doloze sie finnsowo dopoki nie zostanie wyjasniona sprawa gdzie trafil pies zoltek/nie moglam odnalezc stosownych wyjsnien na jego watku/sfinansowac moge tylko sterylke aborcyjna,dopuszczenie do urodzenia i uspienie miotu oraz ten nieszczesny lancuch poglebi tylko klopoty psychiczne u suki ktore wystapia po zlapaniu,moj wklad finasowy jest tylko aktualny jesli sprawe bedzie pilotowal ktos z emira lub pelnoletni z okolic.

Posted

Czytam Wasze wypowiedzi i trochę się wkurzam (może jestem zbyt nerwowa, przepraszam). Większość z Was podaje strony, numery telefonów i dobre rady. Miło że jesteście tak pomysłowi, każdy pomysł jest dobry aczkolwiek...Po pierwsze Malwina jest naprawdę dzikim psem i już wcześniej szukanie jej tymczasu niestety zakończyło się klęską. Łańcuch jest złym rozwiązaniem ale jedynym na tę chwilę. Ci co mówią, że lepszy byłby kojec lub jakiś kącik dla niej przy ludziach to może niech ją sami gdzieś przygarną skoro są tak pomysłowi. Zuzka nie będzie jej szukać domu po ludziach bo ma dopiero 12 lat i pies jest dziki, powtarzam dziki i nikt na wsi inaczej niż na łańcuch go nie weźmie. Technika poznałam osobiście i na pierwszy rzut oka nie wydał się psim katem, poza tym mówił całkiem do rzeczy. Żółtek nie przepadł jak kamień w wodę, jest 20 km od Zuzki ale ta nie ma możliwości sprawdzić to sama, gdyż musiała by śmigać na rowerze jakże niebezpieczną trasą na Wrocław. Gdy będę miała wolniejszy weekend np ten za tydzień to osobiście się tam wybiorę do Zuzki i sprawdzimy co z Żółtkiem i dopiero potem będziemy mogły ocenić pana technika, albo pochwalić albo donieść gdzie trzeba. Co do odsyłania przez Was do różnych fundacji i organizacji... Może byście sami też zadzwonili lub popytali, bo Zuzka jest niepełnoletnia to raz, a dwa, że ma telefon na kartę i jest uzależniona finansowo od rodziców. Co do fundacji Emir...Napisałam do nich maila, wcześniej dzwoniąc lecz nikt nie odbierał. Maila napisałam bodajże 23 września jako sprawa bardzo pilna. Odpisali mi 3 października (wow), że takiej klatki nie posiadają i, że można spróbować z sedalinem ale też będzie trudno. Dzwoniłam też tydzień pod rząd to warszawskiego TOZu, a tam to już w ogóle można było tylko posłuchać sekretarki, na którą nawet nagrać się nie można. A no i wystosowałam wiadomość do Pati o hotelik ale cisza.A gdy klatka się znalazła to już sami wiecie co było.

Reasumując wszystko, nie zostawiajmy wszystkiego na głowie Zuzki, tylko jej pomóżmy doraźnie. Każdy może poświęcić parę złotych na rozmowę i samemu coś kombinować. Po to w końcu Zuzka poprosiła nas o pomoc.

A i dziękuję bardzo użytkownikowi o nicku mtf zalesie jako jedynemu z niewielu, który zawsze oferuje pomoc doraźną oraz jeszcze raz Kar0li:)

Posted

więc chyba nie ma innego wyjścia jak podać jej ten środek na s i dać do technika na łańcuch i powiedzieć mu, że bez zgody np. Zuzi czy kogoś pełnoletniego nie ma prawa suni wydać a jak to zrobi to wtedy będzie podejrzany i można na niego kogoś nasłać.
Ale trzeba to zrobić szybko bo Malwinka niedługo urodzi, zimno się robi i ogólnie nieciekawie by było, bo wtedy Malwinka może być agresywna jak ktoś będzie chciał się zbliżyć do dzieci.
Ja mogę pomóc finansowo.

Posted

a poza tym trzeba to zrobić szybko bo już mija kolejny miesiąc, a jak każdy będzie miał jakiś pomysł to to będzie trwało do przyszłego roku.

Posted

[FONT=Verdana]Uważam, że uwięzienie Malwiny na łańcuchu jest najgorszym z mozliwych rozwiązań. Przecież ona bedzie chciała się za wszelką cenę uwolnić. Ten pies nie zrozumie tego, że ma tutaj siedzieć i po to ten łańcuch, a do spania słuzy buda. Ona sobie tylko krzywdę zrobi. A poza tym jeśli Żółtek się uwolnił, to Malwina na 100% zrobi to samo. I co wtedy? Znowu sadolin, czy inna forma łapania? Nie mozna nawet powiedzie, że wrócimy do punktu wyjścia, bo pies absolutnie będzie unikał człowieka. Poczuje się okrutnie skrzywdzona. Mimo iż proponowałam DT, nikt nie jest w stanie sprawdzić jak suka będzie się zachowywała po złapaniu. Jeśli będzie agresywna, żaden DT jej nie zabierze. Ona potrzebuje kojca. Nie bedzie w żaden sposób skrępowana, a poprzez klatkę nabierze większego zaufania do człowieka. Potrzebne jest miejsce w hoteliku oraz osoba, które bedzie psa oswajać. Wiem, że w Radomsku jest jakiś niedrogi hotelik. Nie wiem jednak, czy zgodzą się przyjąć dzikiego psa. Nie wiem też kto z dogomaniaków z Radomska może się psem opiekować. A opieka i oswajanie są priorytetem. [/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT]
[FONT=Verdana]Błagam tylko nie łańcuch!!!! Jeśli takie rozwiązanie zostanie wybrane to ja również się wyłączam z wątku :shake:[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]

Posted

gunia napisał(a):
Żółtek nie przepadł jak kamień w wodę, jest 20 km od Zuzki ale ta nie ma możliwości sprawdzić to sama, gdyż musiała by śmigać na rowerze jakże niebezpieczną trasą na Wrocław.


Gunia, przecież nikt nie wysyłał Zuzi do tej miejscowości. Zuzia sama zaproponowała:
ZUZANNA11 napisał(a):

Mam też kilku znajomych tam i mogę poprosić ich, aby zobaczyli w jakich warunkach żyje ten pies.


Tu chodzi bardziej o to, żeby mieć obraz sytuacji. Jeśli Zuzia prosi nas o pomoc, to powinna brać pod uwagę nasze zdanie. A jeśli sama chce sprawę rozwiązać, to nie prosiłaby o pomoc. Milczenie jednak jest najgorsze. Wystarczyłaby chociaz krótka informacja: nie wiem nic, bo dzisiaj nie miałam czasu sprawdzić, ...bo się źle czuje, ...bo ma klasówke i się uczę. Cokolwiek...

Posted

No może masz rację ale jak już to hotelik bliżej was bo nie wiem czy ktoś kto nie zna tej sytuacji i psa to się podejmie doglądania,a może zawieźć ją do schroniska? ktoś pisał, że schronisko biedne ale to może tam mieszkać a my możemy się zlożyć na jej utrzymanie itp.?

Posted

Jeśli byłaby możliwosć umieszczenia suni u Pati (ceny ma bardzo dobre a warunki rewelka, przy tym mnóstwo serca i zapału) to moim zdaniem byłaby jedyna szansa na ucywilizowanie i realna pomoc tej suni.... Sorry, ale moim zdaniem jak ja dasz Zuziu do technika na łańcuch, to równie dobrze mozemy położyć na niej krzyżyk... Jak wiesz, mam duże doswiadczenie w pracy z psami po przejsciach i dlatego z pełną swiadomoscią to piszę.... Poznałaś mnie, myslę, ze potrafisz sama ocenić czy można mi zaufać...... W tej kwestii mam tylko jedno stanowisko.....

Dziewczyny, czy jesteście w stanie złożyć sie na hotelik u Pati? O ile pamiętam to 15zł za dobę... Na pewno trzeba sobie zdawać sprawę z tego że to moze potrwać, dlatego deklaracje muszą być na wpłaty systematyczne....

To jest 450zł miesięcznie, moze przy dłuzszym pobycie Pati zgodziłaby się na 400zł, biorąc pod uwage jak dramatyczna jest ta sprawa... To 8 osób po 50zł miesięcznie, 4 po 100zł.... Moze udałoby sie takie znaleść????

To jest poza bezpłatnym DT który graniczy na dziś z cudem jedyna szansa.... :(

Posted

Mam kontakt z Zuzią taki sam jak tutaj wszyscy, jednak to madra dziewczyna i na pewno majac alternatywę hotelu nie wybierze łańcucha...

Słuchajcie, ja proponuję tak.... Spróbujmy uzbierać na hotelik, umówmy sie z PAti tak by sunia miała już pewne miejsce które będzie na nią czekało, a wtedy ja postaram sie wygospodarować jakis dzień dla Malwiny i postaram się ja dotransportować....Ale jestem tak zaprogramowana, ze musze na pewniaka wiedzieć gdzie ona pójdzie i czy na pewno bedzie to dobre, rozwojowe miejsce... Jeśli miałaby isć gdzieś na łańcuch, przepraszam, ale ja do tego ręki nie przyłożę.....

Posted

To pogadaj z Zuzią o tym.
Trzeba znaleźć jak najwięcej osób, które by mogły wpłacać pieniądze.
I trzeba pomyśleć o jakimś bazarku,allegro.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...