Julie Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Czyli macie zamiar złapać sunię? bo już sama nie wiem o co chodzi z tym uśpieniem?chcecie ją uśpić tymczasowo i ją gdzieś przewieźć?ogólnie kiedy będziecie ją łapać? Quote
zulugula Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Bardzo mnie martwi to tajemnicze znieknięcie Żółtka :roll: Quote
Julie Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 ale co się z nim stało? i pod kogo był opieką? i co z Malwinką zabierzecie ją? Quote
ocelot Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 zulugula napisał(a):Bardzo mnie martwi to tajemnicze znieknięcie Żółtka :roll: Mnie też, bo w błyskawiczne znalezienie domu nie wierzę:shake: Quote
ocelot Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Julie napisał(a):powiedzcie mi co się stało? Technik zabrał Żółtka, który miał być u niego dwa tygodnie. Żółtka nie ma. A o techniku i jego rozwiązywaniu problemów z bezdomnymi psami krążą niefajne plotki. Quote
Julie Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 o qrcze a nie można do niego podejść do domu? a co z Malwinką złapiecie ją? Quote
mtf zalesie Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 daj adres i telefon do tego technika i dane o psie kiedy zlapany bo trzeba poprosic jakas organizacje aby sprawdzila co robia z psami,prywatnej osobie nie powiedza.,gdzie zlapany i jak wygladal. Quote
ocelot Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 mtf zalesie napisał(a):daj adres i telefon do tego technika i dane o psie kiedy zlapany bo trzeba poprosic jakas organizacje aby sprawdzila co robia z psami,prywatnej osobie nie powiedza.,gdzie zlapany i jak wygladal. Adres technika i tel. może podać Zuzia (ja wiem tylko, że mieszka w Lubochni i że on zajmuje się problemem bezdomnych psoów w Gminie) i dokładne informacje kiedy Żółtek i z jakiego pola został złapany. Byc może to są tylko plotki, wiadomo ludzie potrafią skrzywdzić gadaniem, ale sprawę Żółtka trzeba sprawdzić. Edit: O nim słyszałam rok temu na zebraniu tomaszowskiej organizacji właśnie takie opinie, niestety org. działa tak jak działa. Quote
ZUZANNA11 Posted October 14, 2008 Author Posted October 14, 2008 Ciotki, jest też taka opcja, ze psiak po prostu mu zwiał. Już raz cwaniak mu uciekł. Ale jeszcze raz go złapaliśmy i znów go zawieźliśmy do niego. Zadzwonię. Quote
zulugula Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Zuzia sprawdź to gdy tylko znajdziesz wolną chwilkę. Nie ma co na gościa najeżdżać. Może się okazać, że faktycznie psiak gdzieś się błąka. Jeśli Żółtkowi pomoże, to jest szansa, że tym tropem kolejnej biedzie się uda. Dobrze jednak gdyby czuł, że obserwuje jego działania jakaś organizacja. Dziewczynce 12-letniej ;) może powiedzieć byle co. Nawet nie musi się tłumaczyć. Z organizacją ma świadomość, że nie pójdzie tak łatwo. Quote
Julie Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 I są jakieś nowe wiadomości odnośnie Żółtka? Malwinka nadal na polu? Quote
zulugula Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Malwina nadal na polu. O Żółtku na razie nic nie wiadomo. A dlaczego Julie tak dopytujesz o złapanie Malwinki? Mam wrazenie, że istotny jest dla Ciebie czas. Zdradzisz nam cosik? :lol: Quote
Kar0la Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 A jak się ma Malwina? Ciekawe czy na pewno jest w ciąży? Quote
zulugula Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Jeśli jest, to powinna się niebawem szczenić :roll: Quote
ZUZANNA11 Posted October 14, 2008 Author Posted October 14, 2008 Żółtek został wydany, więcej na jego wątku. Teraz zajmiemy się Malwiną. Trzymajcie kciuki za udaną współpracę z technikiem. :razz: Quote
ocelot Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Zuzia ja pisałam na wątku Żółtka trzeba sprawdzić komu został wydany. Quote
Julie Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Zulugula poprostu mi jej szkoda, że śpi na polu na dodatek w ciąży wkońcu nie jest już lato ale jesień, że jest zimno. Wiem, że może za bardzo się przejmuje tym faktem ale jakoś niemogę przestać o tym myśleć. Quote
zulugula Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Rozumiem Cie doskonale. Nam też jej szkoda. Dlatego tutaj zaglądamy. Tylko co można dla nie zrobić. Klatka-łapka nie zmieści się do samochodu. A nawet po przetransportowaniu jest marna szansa, że suka zechce do niej wejść. Klatki nie mozna zostawic na polu, bo zniknie. Zuzia nie da rady przenosić klatki sama, bo jest ona zbyt ciężka. Nie bardzo wiem czy można ją uspić, ponieważ jest szczenna. Z tym uśpieniem to też czytałam, że różnie bywa i nie jest tak różowo. Nie ma osoby, która może ją zestrzelić. Technik może ją zestrzelić, tak na "amen". Co tu zrobić??? Quote
Julie Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Hmm... a nie można pójść tam w parę osób i poprostu zagrodzić jej drogę i ją złapać? albo spytać jakiegoś weterynarza czy można podać ten środek suce w ciąży?no bo musi być jakieś wyjście, tym bardziej, że zaraz będą małe. A poza tym w 1 poście pisze, że mógłby być tymczas w Wawie więc to kwesia złapania jej(tak tak wiem, że to najtrudniejsze z tej całej sytuacji ale nie może ona tam zostać) Quote
zulugula Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Tymczas miał być u mnie. Ale potem plany się zmieniły żę u Technika. Miała być przez niego stopniowo oswajana. A co z tego wyjdzie - ciężko powiedzieć :roll: Nie badzo widzę możliwość zagrodzić suczce drogę w parę osób i to na polu. Będzie widziała jeszcze większe zagrożenie ze strony człowieka, a szansa na udany rezultat jest mierna. Quote
Julie Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 to co proponujesz? ona nie może mieszkac tam na tym polu. Quote
ZUZANNA11 Posted October 15, 2008 Author Posted October 15, 2008 Dzisiaj idę do suńki. W ostatnich dniach nie byłam u niej. Dzisiaj zobaczę w jakiej jest formie. ;) Quote
mtf zalesie Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 czy jest ktos pelnoletni kto zamuje sie ta suka,czy rozwazano weta z palmerem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.