Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gosiu, trzymam kciuki z całej siły. Czy zrobiłaś dezynfekcję u siebie w domu? Co z Larwą? Czy ma aktualne szczepienia na wirusówki? Jeśli nie, to może i jej warto podać surowicę na wszelki wypadek? Niestety czasem nawet dorosłe psy, kiedyś szczepione, mogą zachorować :-(.

Posted

Mały był tylko w sypialni, w której nie ma zwierząt. Wymyłam podłogę. Kontener wyniosłam do piwnicy - jak nabiorę siły to wyszoruje. On ogromny jest.
Co do Larwy - obserwuje i nie wiem. Szczepienie miała w 2006r. ona okropnie źle znosi szczepienia, była bardzo chora po tym. Więc jej odpuściłam. Poradze się weta.
Nadal czekam na wieści.

Posted

supergoga napisał(a):
Mały był tylko w sypialni, w której nie ma zwierząt. Wymyłam podłogę. Kontener wyniosłam do piwnicy - jak nabiorę siły to wyszoruje. On ogromny jest.
Co do Larwy - obserwuje i nie wiem. Szczepienie miała w 2006r. ona okropnie źle znosi szczepienia, była bardzo chora po tym. Więc jej odpuściłam. Poradze się weta.
Nadal czekam na wieści.



Gosiu, wydaje mi się, że na sobie też mogłaś przenieść wirusy... Jeśli masz Domestosa w sprayu, to spryskaj nim kontener i wszystko, co możesz w domu.

Posted

Wiem, kontenera w domu nie ma. Nawet nie mam miejsca żeby do odkazić. Muszę gada wynieść na dwór. Jak darek wróci to pomoże, sama nie dam rady.
W sypialni tym Domestosem zrobię zaraz. Już wczoraj właśnie rozmawiałam z Rene&Rabik o tym.
No i szlaban na szczeniory na razie. Oby żadne się nie pojawiły.

Posted

Dzikusku, Dante już w domku. Niestety - walczy o życie. Ma nosówke.
Mam właśnie potwierdzenie.
Bardzo się boję. Najbliższe dni pokażą - mały - proszę, masz taki kochający dom. Trzymaj się chłopaku.

No i ryczę. Czy on da radę.

Posted

Dorothy napisał(a):
a jak on sie czuje teraz masz jakies wiesci?



No właśnie? Z tego, co pamiętam, po surowicy może wystąpić przejściowe osłabienie - czy coś takiego dzieje się z Owsikiem? A jak jego kupki? Leci mu z noska?
Oby wszystko było dobrze....

Posted

Z noska nie leci, leciutko leci z oczek. Kupka była w normie. Nie wymiotuje. Bawi się chętnie, a jak się zmęczy śpi. To jednak maleństwo jest, to i się męczy. Wyglada i zachowuje się jak zdrowy pies. Czasami zakaszle trochę. Dostał leki, w poniedziałek kontrola.
Ale na radość - o wiele za wcześnie.
Obu dał radę.
Dobrze, że w sumie nie był osłabiony poibytem w schronisku itp. Może mu się uda.
Co dzwoni telefon to zamieram.

Najbliższe dni pokażą czy mu się uda.

Posted

supergoga napisał(a):
Z noska nie leci, leciutko leci z oczek. Kupka była w normie. Nie wymiotuje. Bawi się chętnie, a jak się zmęczy śpi. To jednak maleństwo jest, to i się męczy. Wyglada i zachowuje się jak zdrowy pies. Czasami zakaszle trochę. Dostał leki, w poniedziałek kontrola.
Ale na radość - o wiele za wcześnie.
Obu dał radę.
Dobrze, że w sumie nie był osłabiony poibytem w schronisku itp. Może mu się uda.
Co dzwoni telefon to zamieram.

Najbliższe dni pokażą czy mu się uda.


Gosiu, ja wiem, że jeszcze za wcześnie na radość. I za kilka dni też będzie jeszcze za wcześnie. Tak naprawdę za miesiąc-dwa będzie można zacząć się cieszyć. Nosówka to bardzo podstępna choroba :-(.

Posted

właśnie przeczytałam:-(biedny Owsik-mała psia glizda:-(
Gosiu mam dobrego weta / ten o którym Ci pisałam/, na Piątkowie na ul. Pawłowskiego- dr Dorota Bukowska. Przyjmuje ona ten na Wojska Polskiego w Instytucie Weterynarii Akademii Rolniczej / tyle że trzeba zadzwonić kiedy na Rolniczej jest/. W swoim gabinecie prawie zawsze...czynne od 10 do 20 ale w awaryjnych sytuacjach 24/ na dobę...można dzwonić i umówić wizytę o dowolnej porze.

Moja Boni też miała jako szczeniak nosówkę / nosówkę poszczepienną/.. walczyliśmy o jej życie dobre 1,5-2 miesiące. I udało się!!Dużo zawdzięczam właśnie tej weterynarz...Inni dawali jej 1-5% szans...

wierze że się uda uratować Dante-Owsika!!!!!!!!!!


Smutne jest to gdy już pieskowi udało się znaleźć dom to taka choroba:shake:

Oby było dobrze..musi być dobrze...

Posted

marta23t napisał(a):
właśnie przeczytałam:-(biedny Owsik-mała psia glizda:-(
Gosiu mam dobrego weta / ten o którym Ci pisałam/, na Piątkowie na ul. Pawłowskiego- dr Dorota Bukowska. Przyjmuje ona ten na Wojska Polskiego w Instytucie Weterynarii Akademii Rolniczej / tyle że trzeba zadzwonić kiedy na Rolniczej jest/. W swoim gabinecie prawie zawsze...czynne od 10 do 20 ale w awaryjnych sytuacjach 24/ na dobę...można dzwonić i umówić wizytę o dowolnej porze.

Moja Boni też miała jako szczeniak nosówkę / nosówkę poszczepienną/.. walczyliśmy o jej życie dobre 1,5-2 miesiące. I udało się!!Dużo zawdzięczam właśnie tej weterynarz...Inni dawali jej 1-5% szans...

wierze że się uda uratować Dante-Owsika!!!!!!!!!!


Smutne jest to gdy już pieskowi udało się znaleźć dom to taka choroba:shake:

Oby było dobrze..musi być dobrze...


Moją Tosię z nosówki wyprowadzil drDąbrowski - również polecam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...