supergoga Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Nie wiem, bardzo się martwię. Jak dostanę wieści, zaraz napisze. Co wyszlo po dzisiajeszej wizycie. Jak się czuje maleństwo. Quote
Dorothy Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 ciociu daj link do bazarku. Pomożemy w kosztach. Bardzo trzymam kciuki za małego. Quote
Diuna B. Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 ttp://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119567 To chyba na Dante Quote
Diuna B. Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=119569 Ten też na niego. Quote
supergoga Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Już szykuje kolejne. Będą w ciągu godziny. I bardzo dziękuję, że wchodzicie w ten wątek. Maluch potrzebuje nas teraz bardzo. i naszych dobrych myśli. Quote
MonikaP Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Gosiu, trzymam kciuki z całej siły. Czy zrobiłaś dezynfekcję u siebie w domu? Co z Larwą? Czy ma aktualne szczepienia na wirusówki? Jeśli nie, to może i jej warto podać surowicę na wszelki wypadek? Niestety czasem nawet dorosłe psy, kiedyś szczepione, mogą zachorować :-(. Quote
supergoga Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Mały był tylko w sypialni, w której nie ma zwierząt. Wymyłam podłogę. Kontener wyniosłam do piwnicy - jak nabiorę siły to wyszoruje. On ogromny jest. Co do Larwy - obserwuje i nie wiem. Szczepienie miała w 2006r. ona okropnie źle znosi szczepienia, była bardzo chora po tym. Więc jej odpuściłam. Poradze się weta. Nadal czekam na wieści. Quote
supergoga Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Kolejny bazarek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10796641#post10796641 W pierwszym poście wstawię te bazarki. Quote
Rene@Rabik Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Dostał surowicę, teraz należy czekać, nic więcej nie zrobimy - jeszcze możemy kciuki trzymac, żeby mały wracał do zdrowia. Quote
supergoga Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Ostatni bazarek jaki mi przyszedł do głowy na maluszka http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10796815#post10796815 Zapraszam. Odwiedzajcie. Wszystkie linki do jego bazarków w pierwszym poście. Quote
MonikaP Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 supergoga napisał(a):Mały był tylko w sypialni, w której nie ma zwierząt. Wymyłam podłogę. Kontener wyniosłam do piwnicy - jak nabiorę siły to wyszoruje. On ogromny jest. Co do Larwy - obserwuje i nie wiem. Szczepienie miała w 2006r. ona okropnie źle znosi szczepienia, była bardzo chora po tym. Więc jej odpuściłam. Poradze się weta. Nadal czekam na wieści. Gosiu, wydaje mi się, że na sobie też mogłaś przenieść wirusy... Jeśli masz Domestosa w sprayu, to spryskaj nim kontener i wszystko, co możesz w domu. Quote
supergoga Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Wiem, kontenera w domu nie ma. Nawet nie mam miejsca żeby do odkazić. Muszę gada wynieść na dwór. Jak darek wróci to pomoże, sama nie dam rady. W sypialni tym Domestosem zrobię zaraz. Już wczoraj właśnie rozmawiałam z Rene&Rabik o tym. No i szlaban na szczeniory na razie. Oby żadne się nie pojawiły. Quote
dzikus Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Cudny ten Dante-Owsik, oby szybciutko znaazł się domek .. Za zadrówko kciuki zaciśnięte :kciuki: Quote
supergoga Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Dzikusku, Dante już w domku. Niestety - walczy o życie. Ma nosówke. Mam właśnie potwierdzenie. Bardzo się boję. Najbliższe dni pokażą - mały - proszę, masz taki kochający dom. Trzymaj się chłopaku. No i ryczę. Czy on da radę. Quote
dzikus Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Łoj to przepraszam, widać umknęło mi :oops::oops: Kciuki nie mniej zaciskamy wszyscy za zdrówko maluszka... Quote
supergoga Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Wszyscy proszeni o kciuki. Mały cały czas walczy, jego opiekonowie z nim. Kolejna wizyta w poniedziałek. Teraz leki i nasze myśli mogą mu pomóc. Quote
Dorothy Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 a jak on sie czuje teraz masz jakies wiesci? Quote
MonikaP Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Dorothy napisał(a):a jak on sie czuje teraz masz jakies wiesci? No właśnie? Z tego, co pamiętam, po surowicy może wystąpić przejściowe osłabienie - czy coś takiego dzieje się z Owsikiem? A jak jego kupki? Leci mu z noska? Oby wszystko było dobrze.... Quote
supergoga Posted August 30, 2008 Author Posted August 30, 2008 Z noska nie leci, leciutko leci z oczek. Kupka była w normie. Nie wymiotuje. Bawi się chętnie, a jak się zmęczy śpi. To jednak maleństwo jest, to i się męczy. Wyglada i zachowuje się jak zdrowy pies. Czasami zakaszle trochę. Dostał leki, w poniedziałek kontrola. Ale na radość - o wiele za wcześnie. Obu dał radę. Dobrze, że w sumie nie był osłabiony poibytem w schronisku itp. Może mu się uda. Co dzwoni telefon to zamieram. Najbliższe dni pokażą czy mu się uda. Quote
MonikaP Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 supergoga napisał(a):Z noska nie leci, leciutko leci z oczek. Kupka była w normie. Nie wymiotuje. Bawi się chętnie, a jak się zmęczy śpi. To jednak maleństwo jest, to i się męczy. Wyglada i zachowuje się jak zdrowy pies. Czasami zakaszle trochę. Dostał leki, w poniedziałek kontrola. Ale na radość - o wiele za wcześnie. Obu dał radę. Dobrze, że w sumie nie był osłabiony poibytem w schronisku itp. Może mu się uda. Co dzwoni telefon to zamieram. Najbliższe dni pokażą czy mu się uda. Gosiu, ja wiem, że jeszcze za wcześnie na radość. I za kilka dni też będzie jeszcze za wcześnie. Tak naprawdę za miesiąc-dwa będzie można zacząć się cieszyć. Nosówka to bardzo podstępna choroba :-(. Quote
supergoga Posted September 1, 2008 Author Posted September 1, 2008 Czekam nadal na wieści z dzisiaj. Będą wieczorem. Nadal prosze o dobre i ciepłe myśli pod jego adresem. Ten psi okruszek - walczy. Tak bardzo chce żyć. To widać. Quote
Dorothy Posted September 1, 2008 Posted September 1, 2008 No i co z maluchem czy wiadomo jak sie czuje?? Quote
marta23t Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 właśnie przeczytałam:-(biedny Owsik-mała psia glizda:-( Gosiu mam dobrego weta / ten o którym Ci pisałam/, na Piątkowie na ul. Pawłowskiego- dr Dorota Bukowska. Przyjmuje ona ten na Wojska Polskiego w Instytucie Weterynarii Akademii Rolniczej / tyle że trzeba zadzwonić kiedy na Rolniczej jest/. W swoim gabinecie prawie zawsze...czynne od 10 do 20 ale w awaryjnych sytuacjach 24/ na dobę...można dzwonić i umówić wizytę o dowolnej porze. Moja Boni też miała jako szczeniak nosówkę / nosówkę poszczepienną/.. walczyliśmy o jej życie dobre 1,5-2 miesiące. I udało się!!Dużo zawdzięczam właśnie tej weterynarz...Inni dawali jej 1-5% szans... wierze że się uda uratować Dante-Owsika!!!!!!!!!! Smutne jest to gdy już pieskowi udało się znaleźć dom to taka choroba:shake: Oby było dobrze..musi być dobrze... Quote
Dorothy Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 Supergosiu co u malego? Czy brak wiesci o dobre wiesci? Quote
MonikaP Posted September 2, 2008 Posted September 2, 2008 marta23t napisał(a):właśnie przeczytałam:-(biedny Owsik-mała psia glizda:-( Gosiu mam dobrego weta / ten o którym Ci pisałam/, na Piątkowie na ul. Pawłowskiego- dr Dorota Bukowska. Przyjmuje ona ten na Wojska Polskiego w Instytucie Weterynarii Akademii Rolniczej / tyle że trzeba zadzwonić kiedy na Rolniczej jest/. W swoim gabinecie prawie zawsze...czynne od 10 do 20 ale w awaryjnych sytuacjach 24/ na dobę...można dzwonić i umówić wizytę o dowolnej porze. Moja Boni też miała jako szczeniak nosówkę / nosówkę poszczepienną/.. walczyliśmy o jej życie dobre 1,5-2 miesiące. I udało się!!Dużo zawdzięczam właśnie tej weterynarz...Inni dawali jej 1-5% szans... wierze że się uda uratować Dante-Owsika!!!!!!!!!! Smutne jest to gdy już pieskowi udało się znaleźć dom to taka choroba:shake: Oby było dobrze..musi być dobrze... Moją Tosię z nosówki wyprowadzil drDąbrowski - również polecam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.