Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pojechaliśmy do przytuliska: Rene&Rabik, mój TZ i ja – po szczeniorkę Delte, która jechała do domku w Poznaniu. Wykonaliśmy małą sesję foto, gdy nagle pojawili się ludzie z malcem.
Ktoś podrzucił im psiaka na klatkę schodową.
Mając własnego psa i koty – nie mogli go zatrzymać, więc przywieźli do przytuliska.

Spojrzałam na maleństwo. Nie ma nawet 5 tygodni. Jest piękny, urokiem nieporadnego szczeniaka. Czarno – biały z ciekawymi nakrapianiami. Przerażony, zagubiony, maleńki.
Nie mogłam go zostawić samego w schroniskowym kojcu. Nie mógł być też razem z Sigmą, która została, gdyż Sigma, jako sporo większa, zamęczyłaby malca.

Co miałam zrobić. Obiecałam sobie, że na razie dość. TZ wyraził zdecydowany sprzeciw. Ciotka Rene – na wszelki wypadek milczała.
Zabraliśmy Deltę do auta – a ja wsiadłam z maluchem.
Trudno – jego życie jest ważniejsze niż moje obietnice.
TZ już się pogodził, ale moja suka – nie. Jak zwykle ryczy.

Cioteczka nazwała malucha Dante. A w domu moja córka nadała mu drugie imię – Owsik (hihi), bo taki wierciołek z niego.

Ma więc dwa imiona Dante – Owsik. Ale nie ma ani jednego domu.
U mnie ma mało czasu – aż moja suka się całkiem nie wnerwi. Do tego pewnie musze opróżnić sypialnię, w której mieszka mały – na pobyt matki.
A co z nim?

Błagam – może ktoś da rade zaoferować mu dom.
Mały będzie odrobaczony, odpchlony. Zaszczepię go lub pokryję koszty szczepienia.

Wystawiłam mu już allegro, jest też na stronie cafeanimal, naszej fundacyjnej, na alegratka, kupsprzedaj, 4 łapy i eurocity.

Ale to wszystko jest nie na teraz. Na razie jest u mnie, ale co dalej? Kto nam pomoże?

Bazarki na malca - walczy o życie:

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10791763#post10791763

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10791969#post10791969


http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10796641#post10796641

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10796815#post10796815

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10817398#post10817398

A to właśnie maluch:









  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mały zjadł z apetytem rozmoczone chrupki dla szczeniaków - miałam w domu jakieś próbki jeszcze. Teraz zamknięty w kontenerze - dużym na całe szczęście) smacznie śpi. Natomiast Laguna wręcz przeciwnie.

To podogny szczeniak. Taki doludny bardzo.

Posted

Mały zjadł z apetytem rozmoczone chrupki dla szczeniaków - miałam w domu jakieś próbki jeszcze. Teraz zamknięty w kontenerze - dużym na całe szczęście) smacznie śpi. Natomiast Laguna wręcz przeciwnie.

To pogodny szczeniak. Taki doludny bardzo.

Posted

Sorry, ze sie wtrace, ale jak dla mnie to on ma juz 5 tygodni, a nie 'nie ma nawet 5 tygodni', ja bym mu nawet wiecej dała. Zresztą dla porównania zdjecie mojego 4 tygodniowe szczylka:

Posted

Myslę, że to inny psiak, może też będą się różniły wielkością jak dorosną. Myśmy tak go ocenili wspólnie, na niecałe 5 tygodni. On nawet nie potrafi dobrze łazić, jest nieporadny i gapowaty. Wydaje się na rękach w zbliżenia zdjęć większy niż w realu.
Teraz śpi, jutro rano jak wyjdzie - zrobię mu nowe fotki.

A każdym razie kluseczek szuka domu.

Posted

Jaaakie śliczności!:loveu:

supergoga on ma 6 tyg jak na moje oko.
Miałam podobne szczenie u siebie i dawałam mu 4 - 5 a miał 7.
Przewracał sie jeszcze i ogólnie taki był ciapowaty.

Posted

Boże jakie nakrapiane cuuuudo.
Ja teraz znów w rozjazdach jestem. W czwartek przywożę od Emir do Łodzi dwa psy z Krężela od Biedrzyckiej. Będe musiała po lecznicach je wozic. Po za tym u nas w schronie parwo a ja w schronie byłam :roll:. Boję sie o własne psy. O ściągnięciu do domu nieszczepionego mowy nie ma ...
Cholera :-( ...

Posted

Mały zamknięty drze się okrutnie. Wypuszczony - lgnie do ludzi. Najchętniej na ręce.
Zaraz idziemy do weta.
Już go odrobaczyłam - wczoraj. Na razie nic nie wydalił. Odpchlony - pchły właśnie żegnają się ze światem.
Dzisiaj kupię lepszą karmę i założę książeczkę zdrowia. Umówię szczepienie.
Mam kilka fotek wstawię jak wrócę. Cięzko mu robić. Albo wychodzi jak wielki pies, albo wcale nie ma go na zdjęciu po zrobieniu - a przedtem był :shake::-o.

Posted

może będą mogła pomóc...mojego Tż babcia ma jednego pieska a ponieważ ma domek z ogródkiem może, może....nie chce robić nadziei..po pracy będziemy do niej dzwonić...właśnie obmyślamy strategię działania...uprzedzam jednak że jeśli plan się uda i babcia wyrazi chęci piesek pojedzie aż pod Zieloną Górę:cool3:
Jestem z Poznania- w razie czego mogę pomóc w inny sposób. Z tymczasem ciężko...mam już 3 psy, nie wiem jak zareagują na małego...a co gorsza jak moi rodzice...ale coś sie wymyśli. po rozmowie z babcią, pod wieczór napiszę...najpóźniej jutro z rana...chyba że do tego czasu znajdzie się jakiś domek co też byłoby duuuuż:roll:ym plusem

Posted

Mały na razie socjalizuje się z naszą Laguna przez drzwi. Laguna jest bardzo niespokojna i warczy co mnie martwi. Pokazałam jej malca, ale jednak on waży 1,20 kg (ważyłyśmy dzisiaj) a Laga 30 kg.

Czyli jest naprawde mini pieskiem. Taki podpaszkowy.

Czekamy na wieści od Marty

Posted

mam jeszcze 1 pytanie..jak długo może u Ciebie zostać na tymczasie? bo jeśli babcia się zgodzi to muszę zaplanować wyjazd do Zielonej...czyli zorganizować jakiś urlop bo w weekend nie dam rady- mam zaręczynowe spotkanie rodzinne / nieodwołalne/ bo goście z innego miasta:oops:

Posted

Jeśli byłby pewny dobry domek, to może poczekać. Jesli nie - w piątek pojedzie z TZ-em do Łodzi na tymczas.

Pamiętaj Marto, że on maleńki jest, 1,20 kg, że jeśli będzie wypuszczony sam na ogródek, może przeleźć przez dziurę w ogrodzeniu, przez szeliny. To maluszek wielkości świnki.

Czekamy na wieści.

Posted

wiem o tym doskonale. sama mam od szczeniaczka 3 psy z czego najstarszy jest u nas 15 lat. mały nie będzie sam na ogrodzie po pierwsze ze względu na bezpieczeństwo, po drugie kwarantannę poszczepienną..już ja o to zadbam;)zresztą babcia mojego Tz miała wcześniej pieska przez 19 lat. Jej obecny piesio młody Maksio 8 miesięczny też ma dobrą opiekę i rośnie jak na drożdżach..nie poleciłabym nieodpowiedniego domku ze względu na dobro piecha.tym bardziej że jest malutki, młody i ma szanse na znalezienie domu. dlatego poproszę babcię mojego Tz ale nic na siłę. Jeśli nie będzie zdecydowana albo nie zgodzi się nie chce naciskać. Psa trzeba chcieć!!!jestem przeciwnikiem kupowania i posiadania zwierząt na zasadzie ,,widzi misie,,...
jeśli załatwię mu dom- to będzie to dom na całe jego psie życie...bo na to zasługuje..zresztą jak każdy pies!

Posted

Dzięki Marta. Czekamy więc na wieści.
Psiak był u weta właśnie.
Zdrowy jak tur.
Oczywiście pchełki były, ale rano potraktowane zostały Frontlinem i będzie dobrze.
Odrobaczony wczoraj - na razie nic nie wyłazi.
Apetyt dopisuje, uszy czyste.

Według weta ma nie więcj niż 5 tygodni. 6 tygodni nie ma na bank.
Załozyłam mu książeczkę zdrowia. Nabyłam karmę. Właśnie zjadł i po wrażeniach spacerowo, karmowych i załatwiennych - śpi. Zaraz wstawię fotki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...