Rene@Rabik Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 supergoga napisał(a):Zdrowy jak tur. Zdrowy - to rozumiem Ale jak TUR ???:crazyeye: Ciotka - on jest zdrowy jak RYDZ - bo mniej więcej tej samej wielkości :evil_lol: Quote
supergoga Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 Ano masz rację. Niestety fotki zrobić mu - to cyrk na kółkach. Nijak się nie da. Połowa wywalona, nieostra. Żywy jest malec. Jest wielkości mego buta - mam rozmiar 36 Quote
Rene@Rabik Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Małe nakrapiane cudo - 1,2 kg żywej wagi - szuka domku !!! Quote
marta23t Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 na 95 % domek będzie miał:lol:jutro rano napiszę potwierdzenie i ustalimy szczegóły. jeśli wszystko wypali odebrałabym go w sobotę wieczorem lub niedzielę wcześnie rano. w niedzielę odwiozłabym go do Zielonej Góry i została do poniedziałku / urlop/ żeby przetrwał pierwszą noc bez płaczu...czekam na telefon babci jak zbawienie... Trzymajcie kciuki;) Quote
Rene@Rabik Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Pewnie, że trzymamy :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
supergoga Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 Nadal trzymamy kciuki i podnosimy. W sobotę wieczorem musze wyjechać do matki (ma problemy zdrowotne). Wszystko się zbiegło nieszczęsliwie. Quote
supergoga Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 Zgłosił się domek, ale do jutra ma myśleć. I w dodatku z dowozem do Brodnicy. A ja ani kiedy, ani czym nie mam. I w ciemno nie lubię. Nie wiem co za domek. Quote
marta23t Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 więc tak: domek u babci aktualny ale niestety mogłabym dopiero w niedziele z rana go odebrać:-( , więc nie wiem jak to zrobimy skoro w sob. musisz wyjechać:-( a co z tym domkiem w Brodnicy??? Odezwał się ktoś? Masz tam może numer tel. do nich??? Jeśli to ma być dobry dom to mogę pieska zawieść / nie wiem tylko gdzie jest Brodnica- czy to ta nasza Wielkopolska??/ Zawsze można pieska za tydz. odwiedzić, sprawdzić jaki to dom-jeśli masz wątpliwości.. Zresztą jeśli zdecydujesz się na Brodnicę a oni na Owsiczka- mozemy zawieść go do nich razem / przyjadę po Ciebie/.... To co robimy? Quote
supergoga Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Marta - czekamy i mocno bardzo trzymamy kciuki. Zadzwonił dzisiaj miły Pan z Poznania, szukający małego szczeniaka do bloku. Rodzina z dzieckiem. Po 15.00 mają przyjechać obejrzeć Owsika. Jeśli nie - myślimy dalej - choć ta Brodnica się nie odezwała. Trzymajmy wszyscy. Byłby blisko. On jest taki biedak. Mam wrażenie, że ktoś załatwił rodzeństwo i zostawił 1 szczylka dla suki do odciągnięcia mleka - często tak robią buraki. Mały cały czas chce ssać. Łapie palce Agi i ssie wywalając sie na bok. Ślepia zamknięte i tylko wkurza się, że nie leci. Zupełny bobas. Nieporadny i biedny. I taki samotny u mnie. Laguna pilnuje pod jego drzwiami. Quote
marta23t Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 jeśli ludzie z Poznania się zdecydują niech piesia biorą:cool3:będzie blisko nasz poznański. jeśli nie to w niedzielę rano mogę po niego być...tylko czy do niedzieli od mamy wrócisz??? Quote
supergoga Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 To najwyżej pojadę w niedziele rano do Mamy. Mam nadzieję, że wytrzyma :cool3: bez latorosli. Ale może... Oto malec dzisiaj Imię Owsik pasuje nadzwyczajnie - on sie przemieszcza z prędkością dziwna i wszędzie go pełno. Jak nie może biegac, bo jeszcze łapki słabe, to pelznie po brzusiu, ruchem ślimaka lub ...owsika. Dante de Owsik Maluszek jak zabawka. Ale żywa, kochająca i potrzebująca opieki, czułości i...cierpliwości. Quote
marta23t Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 to czekam na relację z wizyty Rodziny z Poznania:razz: ja mam dostęp do internetu tylko do 16, potem uciekam z pracy... jutro mam urlop więc też ciężko z internetem:oops: jakbyś mogła mi podać na prv do siebie numer tel. będę dzwonić żeby ustalać szczegóły co do niedzieli...no i to co się dzieje na bieżąco, bo coś czuję, że ktoś się dziś w Owsiczku-małej, cudnej Gliździe zakocha:loveu: Quote
supergoga Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Pan dzwonił już jadą. Niebawem wszystko będzie wiadomo. Mam nadzieję, że się zakochają, bo Owsik - Dantuś - jest taki proludzki. Taka przylepa. Dam znać. Tel. na PM. Quote
marta23t Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 kciuki trzymamy, ogonki psie zasupłane... do 16-17 jestem na kompie i ?śledzę sytuację. jak nic się do tego czasu nie wyjaśni wieczorkiem zadzwonię tak po 20 jeśli można..dogadamy szczegóły Quote
marta23t Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 no i no i.....?????????:razz: to czekanie zabija:-( Quote
supergoga Posted August 28, 2008 Author Posted August 28, 2008 Juz po sprawie...Owsiczek - poruszając się iście owiskowym ruchem powędrował w ramionach Pana do domku. Pani, Pan i 6 letni synek - mieszkanie w bloku. Bardzo przejęci. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Marta - dzięki za oferte wyjścia z sytuacji. Jesteś kochana. Quote
marta23t Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 eh troszkę mi smutno ale i oggroooomna radość, że mały ma domek:razz::multi::multi::multi: napisałam Ci na pm;) dziękuję, że mu pomogłaś dzięki Tobie ma domek!!! gdyby kiedyś była potrzebna jakaś pomoc pisz śmiało jak tylko będę mogła zadziałam:lol: Owsik mój koffany:loveu:wszystkiego najlepszego Glizdko an nowej drodze życia!!!!!!!!!!!!!! Quote
Rene@Rabik Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Mały juz we własnym domku.:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::bigcool::bigcool::bigcool: Quote
supergoga Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Siedzę i ryczę. Nie wiem jak pisać. Mały wczoraj zdrowy, radosny i wesoły - pojechał do domu. Jadł, pił, bawił się. Dzisiaj - poważnie chory. Podejrzenie parwo. Jedzie do weta. Może surowica pomoże. Nie wiem - na jego niekorzyśc przemawia wiek i ogólna wielkość. Pierwszy pies swoich opiekunów, tak się cieszyli, zakupiona piekna wyprawka. A dzisiaj strach, ból. Nie wiem co pisać. Tak bardzo się boję. Czekam na wieści od weta. No i bazarek - bo koszty leczenia przyjęła na siebie nasza Fundacja. Mogą być spore. Postaramy się ratować malca. Pomóżcie nam - proszę :-( Quote
Reno2001 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 Tylko nie to :-(. W tym roku parwo po prostu szaleje. Nie mam słów ... Quote
supergoga Posted August 29, 2008 Author Posted August 29, 2008 Okazuje się po badaniu u weta, że to podejrzenie nosówki, nie parwo. Nie wiem, czy lepiej, czy gorzej. Mały dostał surowicę, wzmacniacze. Jutro ciąg dalszy. Reakcja była natychmiastowa, ale nie wiem, na ile on jest silny. Wieczorem dzwoniłam. Piesek zaczął jeść i pić, na razie żywy - bawi się, jakby wracał do zycia. Ale to może efekt zastrzyków, nie wiem, na ile długotrwały. Martwię się cały czas. Tak jak pisałam, przejeliśmy na siebie koszty leczenia Owsianki - bo tak jest chyba w porządku. Właściciele przejęci, ale zobaczymy co dalej. Wystawiłam dwa bazarki na małego z biżuterią. Jakos nikomu się chyba nie podoba.:shake: Proszę, myślcie ciepło, trzymajcie kciuki za niego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.