Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

WOW! świetna wiadomość! :cool3: Oby jej dobrze było w nowym domku =)


Darianna napisał(a):
To świetnie! Gratuluję!

Tylko w domu za spokojnie teraz nie będzie? :diabloti:


Pewnie bonsai juz w tajemnicy szykuje mieszkanie na przyjecie nowego psa :razz::razz:

OOT: dzieki dogomanii dowiedziałam się, że tak naprawdę jest 7:55, kiedy moje wszystkie zegarki pokazują 7:38 :diabloti::diabloti:

Posted

Niestety muszę was zawieść - nie szykuję mieszkania na 2 psiaka... najprawdopodobniej przed przeprowadzką nie będę już żadnego brała, a po przeprowadzce mogę na razie nie mieć czasu na wyciągnie psów z problemów :roll:

Najbardziej mnie cieszy to, że Bianeczka trafiła do naprawdę cierpliwego domku, gdzie wszystkich zachwyciła swoim zachowaniem [np. pana ojca tym, że potrafi sie przytulić i całkowicie odpłynąć :loveu:, a całą resztą swoją delikatnością - bo Bianka to DAMA :eviltong:]... Na 8-osobową rodzinę [bo liczę też TZ Ewy :evil_lol:] tylko jedna osoba jest za energiczna do Bianki - 9-letnia dziewczynka... na szczęście wszyscy pozostali ją stopują ;)

Posted

Ciesże się, że tak suni się udało!!

A z drugiej strony - szkoda, że nie bedziesz juz miała czasu na psiaki tymczasowe. Ale może się jeszcze cos odmieni...?

pzdr.

Posted

Asiaczek grunt, ze 4 psiakom pomogłam... niby kropla w morzu potrzeb, ale zawsze to 4 niechciane zwierzaki, które teraz grzeją tyłeczki w ciepłych domkach :multi:...
A czy będę miała czas czy nie... to się jeszcze zobaczy ;). Zwłaszcza, ze mam problem z kredytami - jeśli nie uda nam się żadnego dostać to jeszcze parę lat poczekam :placz:. Takie radosne informacje dzisiaj rano dostałam :placz:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
...
A czy będę miała czas czy nie... to się jeszcze zobaczy ;). Zwłaszcza, ze mam problem z kredytami - jeśli nie uda nam się żadnego dostać to jeszcze parę lat poczekam :placz:. Takie radosne informacje dzisiaj rano dostałam :placz:


...szlag z tymi bankami:angryy::angryy::angryy:

A.

Posted

[quote name='bonsai_88']Asiaczek grunt, ze 4 psiakom pomogłam... niby kropla w morzu potrzeb, ale zawsze to 4 niechciane zwierzaki, które teraz grzeją tyłeczki w ciepłych domkach :multi:...
A czy będę miała czas czy nie... to się jeszcze zobaczy ;). Zwłaszcza, ze mam problem z kredytami - jeśli nie uda nam się żadnego dostać to jeszcze parę lat poczekam :placz:. Takie radosne informacje dzisiaj rano dostałam :placz:
Fakt.
Cztery uratowane psie istnienia!:lol:

Pzdr.

Posted

Tak, a jedno z tych psich istnień właśnie mi choruje :placz:

Birmulka biedna się rozchorowała... miała bardzo silną biegunkę i wymioty [już nie ma - pusty brzuszek]. Odwodniła się w tempie rekordowym [jak na moje kaprawe oko już koło 8-9 rano nadawała się na kroplówkę, a zaczęło się ok. 2 w nocy :roll:], wymiotowała nawet po małej łyżeczce wody :shake:. Na szczęście ok. 13.00 żołądek jej się uspokoił i mogłam zacząć podawać jej wodę [najpierw tylko zwilżając pysk mokrą szmatką, a po jakimś czasie nawet dając niewielkie ilości do picie] - powstrzymało to dalsze odwodnienie, ale bez kroplówki i tak się nie obyło :roll:. Teraz lezy sobie zdechła dziewczynka w domu i nawet nie ma siły rozrabiać... mam nadzieję, że od jutra bedzie się już czuła lepiej.
Za to obiecałam sobie, że na razie kończymy z BARFem - młoda najprawdopodobniej zatruła się nieświeżym mięsem prosto ze sklepu :angryy:. Niestety do pierwszego będziemy musiały wtrztmać, bo 200 zł na karmę przed końcem miesiąca nie wytrzasnę :placz:.

A z wselszych wiadomości - dzwoniłam do Bianeczki... już zaczęła się sama tulić do Ewy i Mariusza :multi:, do reszty rodziny jeszcze się nie przekonała :roll:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Tak, a jedno z tych psich istnień właśnie mi choruje :placz:

Birmulka biedna się rozchorowała... miała bardzo silną biegunkę i wymioty [już nie ma - pusty brzuszek]. Odwodniła się w tempie rekordowym [jak na moje kaprawe oko już koło 8-9 rano nadawała się na kroplówkę, a zaczęło się ok. 2 w nocy :roll:], wymiotowała nawet po małej łyżeczce wody :shake:. Na szczęście ok. 13.00 żołądek jej się uspokoił i mogłam zacząć podawać jej wodę [najpierw tylko zwilżając pysk mokrą szmatką, a po jakimś czasie nawet dając niewielkie ilości do picie] - powstrzymało to dalsze odwodnienie, ale bez kroplówki i tak się nie obyło :roll:. Teraz lezy sobie zdechła dziewczynka w domu i nawet nie ma siły rozrabiać... mam nadzieję, że od jutra bedzie się już czuła lepiej.
Za to obiecałam sobie, że na razie kończymy z BARFem - młoda najprawdopodobniej zatruła się nieświeżym mięsem prosto ze sklepu :angryy:. Niestety do pierwszego będziemy musiały wtrztmać, bo 200 zł na karmę przed końcem miesiąca nie wytrzasnę :placz:.

A z wselszych wiadomości - dzwoniłam do Bianeczki... już zaczęła się sama tulić do Ewy i Mariusza :multi:, do reszty rodziny jeszcze się nie przekonała :roll:



Biedna Birma, wygłaszcz ją od nas....

A.

Posted

Młoda ma się już lepiej, nawet zaczyna pokazywać [typowe dla niej] rogi :cool3::multi:...
A ja, żeby mi się nie nudziło, właśnie wypowiedziałam wojnę mszycom [to JA będę jeść moje nasturcje, a nie one :mad:] i robię za eksperta w sprawach psiogryzowych :diabloti:. Akurat w tym jednym doświadczenie mam :evil_lol:...

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Młoda ma się już lepiej, nawet zaczyna pokazywać [typowe dla niej] rogi :cool3::multi:...
A ja, żeby mi się nie nudziło, właśnie wypowiedziałam wojnę mszycom [to JA będę jeść moje nasturcje, a nie one :mad:] i robię za eksperta w sprawach psiogryzowych :diabloti:. Akurat w tym jednym doświadczenie mam :evil_lol:...



To dobrze, że ma się lepiej:lol:

Powodzenia w walce z mszycami.....:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

A.

Posted

Birma już skacze i szaleje... co prawda jest diabelsko głodna, ale do jutra musi wytrzymać... za to może normalnie pić wodę.
Teraz mi się zaczęło - wymiotuję i mam biegunkę :placz:

Posted

[quote name='bonsai_88']Birma już skacze i szaleje... co prawda jest diabelsko głodna, ale do jutra musi wytrzymać... za to może normalnie pić wodę.
Teraz mi się zaczęło - wymiotuję i mam biegunkę :placz:

To dobrze, że Birma szaleje, ale co z Tobą:-o, zatrucie, czy grypa....?


A.

Posted

Co ze mną? Ano przypuszczalnie lecząc kochanego pieseczka sama się od niej zaraziłam :diabloti:.. chociaż przyznam, że rzadko spotyka się choroby odzwierzęce :roll:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Co ze mną? Ano przypuszczalnie lecząc kochanego pieseczka sama się od niej zaraziłam :diabloti:.. chociaż przyznam, że rzadko spotyka się choroby odzwierzęce :roll:



...no właśnie, biedna jesteś, wspólczuję

A.

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Co ze mną? Ano przypuszczalnie lecząc kochanego pieseczka sama się od niej zaraziłam :diabloti:.. chociaż przyznam, że rzadko spotyka się choroby odzwierzęce :roll:

Razem na barfffie jesteście?? :razz:

A jak Ci bez Bianci?? Odpoczywasz, tęsknisz??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...