Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asiaczek mam wrażenie, że na razie moi sąsiedzi nie są gotowi na kolejnego zwierza. Taka strata bardzo boli, muszą dojść do siebie.

Deer Smoku w przedszkolu ma się rewelacyjnie - codziennie przynosi coś nowego. Wczoraj ja dostałam łańcuszek z makaronu, dzisiaj TZ dostał serduszko papierowo-plastelinowe. Rano też już biegnie bez problemu, czasami nawet przypomni sobie, żeby dać mi buziaka :D.

Posted

witamy się ;)uprzedzam że diuna skacze trochę na ludzi z radości i mam prośbę żebyś jej nie za bardzo nie pozwalała bo trudno ją oduczyć jak wszyscy kiedy proszę żeby jej nie głaskali i nie pozwalali skakać mówią 'niech sobie skacze'... to tak z góry ;)
i jakby co to mam chrypkę, nie wiem, do jutra pewnie się zmniejszy, ale na razie brzmię jak chłopiec podczas mutacji xD
do jutra :D

Posted

Postaram się jutro pojawić, tylko nie wiem na jak długo i z którym potworem będę... chciałam przyjechać z Birmą, ale TZ chyba będzie musiał iść do pracy :(. Dobrze, że przy odrobinie szczęścia zacznę robotę od października, bo się biedak zajedzie [codziennie pracuje po jakieś 12 godzin]... Cóż, w Polsce, żeby 1 osoba mogła utrzymać rodzinę to musi się zaharowywać na śmierć - taki mamy prorodzinny kraj :/

Posted

Kurczę, napisałam wczoraj post i teraz go tutaj nie ma :/...
Nie byliśmy, bo Smoku się poważnie pochorował :(. Ma chore oczko [wczoraj tak mu ropiało, że po 1-godzinnym śnie nie umiał go otworzyć], a na dodatek gardziołko kompletnie zawalone... W nocy myślałam, że będę musiała z nim do szpitala jechać na jakieś oczyszczenie gardła, bo w pewnym momencie dusił się tak, że oddech tracił. Na szczęście oczko po zakrapianiu [najgorszy moment w ciągu ostatnich 3 lat ze Smokiem - ja mam pełno siniaków, TZ odbite zęby na ręce] ma się lepiej i już prawie nie ropieje... no i opuchlizna [dolna powieka + góra policzka] zeszła. Z gardziołkiem też lepiej - zaraz z rana pojechałam młodemu po syropek i już umie odkrztusić to co mu zalega. W nocy się tak dusił, bo to coś w gardziołku było za gęste i nie umiał.
Ogólnie dzięki rykom Smoka podczas zabiegów leczniczych [oczko] już wszyscy sąsiedzi wiedzą, że młody choruje... darł się tak, że wszyscy przybiegli sprawdzić co się dzieje i czy nie trzeba pomóc. Przynajmniej dzięki temu dzisiaj o 4 nad ranem nikt do nas z pretensjami nie przyszedł [choć pewnie klęli pod nosem], jak młody się dusił - przy tym też w przerwach ryk podnosił, bo się męczył. Ja ryczałam razem z nim, bo się mój maluszek męczył. Na szczęście ten kaszel, w czasie którego się dusił trwał jakieś 2-3 minuty, bo bym tego nerwowo nie wytrzymała - już się chciałam zrywać i ubierać, tylko nie wiedziałam jak oderwać od siebie wystraszone, zapłakane dziecko.
Tak więc dzisiejszą nieobecność trzeba mi wybaczyć...

Posted

Kurcze ..... to sie mały doprawił . Tak myślę ze musiało go gdzieś przewiać , teraz taka pogoda sprzyjająca takim przypadkom . Oczko możesz mu przemywać zwykłą herbatą jak nie może otworzyć , przynosi to ulgę . Zdrówka życzymy

Posted

Ala na samo usunięcie ropki przemywam ciepłą wodą... ogólnie muszę kupić rumianek [dzisiaj z nerwów zapomniałam o nim w sklepie]. Najgorsze jest to, że we wtorek mam zacząć szkolenie [zaraz po nim zaczynam pracę] i nie mam zielonego pojęcia co zrobić ze Smoczkiem - TZ musi iść do pracy, bo inaczej nie będziemy mieć kasy nawet na głupie jedzenie... że o czymkolwiek innym nie wspomnę. Za to szkolenia nie mogę olać, bo inaczej stracę pracę [a trafiła mi się dużym fuksem]. Jeśli nie będę pracować to brakuje nam kasy na życie :(.

Posted

Darianna jedyną osobą z rodziny, która tutaj mieszka to jest moja matka. Po raz ostatni widziałam ją prawie 2 miesiące temu, jak się wyprowadzałam z domu i uwierz mi - ja, Smoku i TZ jesteśmy dużo szczęśliwszymi osobami nie mając z nią kontaktu. To jest dość skomplikowane i nie mam ochoty więcej o tym pisać.

Iza w takim razie nie muszę kupować rumianku, herbatę w domu mam :).

W nocy Smoczkowi oczko znowu troszkę ropiało [ale było dużo lepiej niż przedwczoraj], kaszel też był większy [wiadomo - jak się leży to się bardziej kaszle], ale tym razem syropki dawane w dzień pomogły - mały dużo łatwiej wszystko wykrztuszał. Tylko biedaczka temperatura męczyła i się przez to od byle czego budził - musiałam iść do sąsiadów poprosić ich o ciszę, bo nawet ich śmiech go budził... dobrze, że są wyrozumiali i wiedzą, że to wyjątkowa sytuacja, bo to trochę dziwne zabraniać komuś śmiechu w jego własnym domu... Niestety takie są uroki starych budynków - akustyka to tutaj jest porządna.

Posted

Evl w tej chwili Smoku dostaje: flegaminę [na kaszel], Ibum dla dzieci [na gorączkę] i wapno w syropku...
Młody dalej gorączkuje, kaszle i choruje na oczko, ale jest już o niebo lepiej :). Dzisiaj w końcu przespał grzecznie całą noc, nie dusił się, nie miał jakiejś wysokiej temperatury, oczko my specjalnie nie zaropiało. Ba, jest o tyle lepiej, że Smoku przed chwilą dostał po raz pierwszy dzisiaj Ibum [jeszcze mu przed snem będę musiała dać pewnie].
Za to ja się rozłożyłam - siedzę sobie z średnim przeziębieniem i potwornym bólem głowy....

Posted

Szkoda , że nie ma kto Smokowi położyć próżniowych banieczek , rewelacyjna sprawa i bezpieczna dla dziecka ( dla dorosłych też ). Naprawde podnoszą odporność i super stymulują organizm do walki . Klockową uchroniłam przed zastrzykami przy zapaleniu płuc jakieś2-3 lata temu od tego czasu nawet nie chorowała

Posted

Alicja jak masz ochotę się poznęcać nad Smokiem to zapraszam ;). Swoją drogą szkoda, że nie znam nikogo kto potrafi bański stawiać - mi samej by się to przydało, odkąd miałam zapalenie płuc rok temu to co chwilę choruje :/

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Alicja jak masz ochotę się poznęcać nad Smokiem to zapraszam ;). Swoją drogą szkoda, że nie znam nikogo kto potrafi bański stawiać - mi samej by się to przydało, odkąd miałam zapalenie płuc rok temu to co chwilę choruje :/

wiezsz mi kobieto ze jakbym dysponowala czasem i byla bliżej to stawiam wam te banie , bo zauważyłam ze cie łapie choróbsko co chwile

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Ala uważaj co proponujesz, bo jeszcze sama ci transport załatwię :D... Co prawda na benzynę by mi trochę poszło, ale przynajmniej Smoku by mniej chorował...


nie mówie nie , z tym ze teraz jestem uziemiona na maxa

Posted

Ala teraz to ja jestem uziemiona - ilością ciuchów, jaką na siebie wciągnęłam... Mam na sobie: koszulkę z długim rękawem, sweter, 2 kurtki zimowe, 3 pary skarpetek, 2 pary moich spodni [leginsy na konie + dość grube jeansy] i dres od TZa [mój już nie chciał wejść na mój piękny tyłeczek]... wyobraźcie sobie minę TZa jak wszedł do mieszkania i z miejsca usłyszał prośbę o herbatkę [bo mi zimno]...
Tak dla uzupełnienia obrazu - jestem przykryta kołdrą od Smoka [taką mniejszą, dziecięcą... ale za to bardzo grubą]. No i TZ wszedł do mieszkania ubrany w krótkie spodenki i wiatrówkę - bo mu ciepło...

Posted

HA... właśnie się dowiedziałam, że będą nam ocieplać budynek... To znaczy, że będzie dało się nagrzać w mieszkaniu na zimę :). Jak odwiedzałam TZa zimą to myślałam, że zamarznę i martwiłam się co będzie w tym roku.

Posted

To ty ciepłolubna bestia jestes ;)
No ale tak serio to dobrze jak w domu ciepełko ....ja miałam w mieszkaniu 28 stopni ... mało nie umarłam , na szczęście regulacja działala

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...