a-markofix Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Gameta - mała znalazła u nas DT, bo była nagła potrzeba i Brązowa słusznie pyta, bo w planach było szukanie dla niej domku, ale... Viki ma już dom - u nas. No cóż, długo debatowaliśmy, a w tym czasie mały czorcik wkręcał się w naszą rodzinkę i Wacia przy niej jakoś odmłodniała... Kiedyś uczyliśmy się jak mieć psa, a teraz uczymy się jak mieć dwa psy. Nie jest łatwo, szczególnie na spacerach i podczas ubierania przed spacerem - uroki zimy. Szczotka dużą część swojej produkcji zostawia na podwórku, w domu robi na mate, chociaż przedwczoraj coś się jej poprzestawiało i wszystko robiła na wykładzinę raz w jednym raz w drugim pokoju, a matę omijała... Nadal śpi na podłodze lub na fotelu, a rano po nas skacze i ucina sobie poranną drzemkę na poduszce między naszymi głowami. Wczoraj przeżyliśmy kolędę - Viki spała u Pańci na rękach, a nasza anielica Wacia darła się okropnie, aż się biedny księżulo skupić na modlitwie nie mógł i potem zamiast kropić mieszkanie to poświęcił Watke... Quote
gameta Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 hahaha, żeby diabła z niej wypędzić ? ;) Cieszę się, że podjeliście decyzję :) Byłam jej pewna zanim Wy o tym pomyśleliście ;) Quote
a-markofix Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 mała nie chce być darmozjadem - z porannego spaceru wróciła do domu z kawałem zmrożonej polędwicy :-) gdzie można kupić filtr na kooper, bo szczotka z yorka zmieniła się w skunksa... Wacia to anielica do kwadratu, ile łagodności i cierpliwości ma ta psiurka, to tylko podziwiać... Quote
gameta Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Markofix a czym karmicie? Bo wiesz, to co wychodzi przeciwną stroną do mordy jest wcześniejszą wkładką do niej ... Quote
a-markofix Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 dajemy i puszki i suchą karmę, gotowane mieso (kurczak lub wołowina) i warzywa gotowane i surowe. ale chyba trzeba będzie zrezygnować z puszek i saszetek, bo to chyba po nich taka perfumeria :( Quote
brazowa1 Posted January 5, 2010 Author Posted January 5, 2010 Ksiedzu nie wypadalo szurnąc butem,więc chociaż woda sie zemścił ;) No,deklaracja jest,a Szczotka wiedziala o tym juz od dawna :) Quote
a-markofix Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Mała gubi zęby - mamy już kilka na pamiątkę :-) Obie dziewczynki uwielbiają brodzenie w śniegu, a po spacerze odprawiają szaleństwa w domu... Szczotka wesoła, ruchliwa, zaczepialska, rozbestwiona, próbująca ustalić swoją pozycję w domu. Zapewniam jej troskę, zabawę i pieszczotę ucząc jednocześnie, że to Wacia jest samicą alfa. Ostatnimi czasy siedzę w domu i Wacia się przyzwyczaiła. Efekt - dziś wyszedłem na 2 godziny i było szczekanie jak na początku adopcji. Trzeba zacząć treningi z wychodzeniem. Podziwiam Watusię za jej anielską cierpliwość do czorcika-skunksika :-) Quote
a-markofix Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 wyczesałem szczotke od pyska do ogona - masakra... było wiercenie, lizanie, gryzienie, uciekanie i wszelkie możliwe sposoby uwolnienia się od czesania, ale pańcio się nie certolił i Wiki wygląda jak... pies :-) zaraz poszaleje z Wacią, przeczołga się za piłką, poskacze w śnieżnych zaspach i cała robota na marne, ale póki co efekt jest i Wiki była bardzo dzielna - ani razu nie pisnęła, choć pewnie nie raz ją zabolało - no 2 dni i kołtun jak ta lala... Wacia uwielbia zabawe w zabieranie małej wszystkiego co się da... fajnie wygląda jak obie trzymają jedną zabawke i ciągną każda w swoją stronę... Kochana Watusia - demonstrowała smarkatej, że czesanie może być przyjemne, tylko trzeba spokojnie stać i ok Quote
brazowa1 Posted January 16, 2010 Author Posted January 16, 2010 cwaniara Wacia-sama ma sierść,która nigdy sie nie skołtuni.Yorki maja przechlapane. Quote
gameta Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Wacia to gigant przy młodej... A młoda się wybarwia coraz ładniej :) Jak tam wiatry? Przeminęły ? Quote
brazowa1 Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 mała zaczyna robic sie po prostu ładniusia. Quote
a-markofix Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 niestety nic nie przeminęło. czasem od razu paść można. no cóż widać taki urok tej małej *******etki :). Wiki nauczyła się nas zaczepiać. jak sie jej nudzi to podchodzi i niby na nas warczy, tak samo jest jak nie zwracamy na nią uwagi przy stole podczas posiłków. dziewczynka dba o siebie :) Quote
a-markofix Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 powtórzony post wykorzystany na wpis z dnia 19.01.10 byłem z małą u weta - kontrola uszu - czyste i znowu wyrywanie włosków, zniosła to bardzo dzielnie, także podczas szczepienia na wścieklizne ani pisnęła... wet stwierdził, że ma ładną gęstą sierść, super, tylko trzeba to jeszcze jakoś czesać :cool3: Watusia to ma sierść - tylko się przytulać - aksamit Quote
a-markofix Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 Mieliśmy wesoło - mała przez 2,5 dnia miała rozwolnienie - 4-5 razy/dzień zbieraliśmy obrazek nakupkany z artystyczną precyzją po całym przedpokoju lub łazience. Wiki normalnie jadła i piła i żywiołowość bez zmian, więc się zbytnio nie martwiliśmy i obserwowaliśmy czujnie psiurkę. Potem ustało, był dzień bez koo i teraz od 3 dni już normalnie. Na spacerach mała skika jak zając po zaspach, a potem wygląda jak bałwanek i roztapia się w domu przez kilka minut otulona ręcznikiem. Jest specjalistką od wyciągania różnych skarbów ze śniegu - worki, kostki, patyki, pudełka... tyle ciekawych rzeczy na podwórku, że nie ma czasu się wysikać - leje w biegu po kilka kropelek... Watka oczywiście biega za kawałkami lodu i śniegu poszczekując ponaglająco. W te mroźne dni bardzo jej łapki marzną i co chwile podnosi do góry, żeby ogrzać, ale w butach nie chce chodzić. Smarujemy linomagiem. Kilka fotek naszych dziewczynek :-) gotowe do wymarszu o wygodnym fotelowaniu można tylko pomarzyć - oglądamy mecz tenisowy puszczamy oczko do Cioteczek, które bywają na naszym wątku ...i przesyłamy buziaczki odpowiedź na zaczepki małej szczekutki Quote
a-markofix Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 czasem fajnie się pobawić - oddawaj, to moje... wymarzona pobudka w wykonaniu zaśnieżonego pyska po rannym spacerze śpiące królewny trzy nowa pozycja z tylnymi łapami do góry Ciotka nie bij, ale musiałem jej skrócić grzywkę, bo już nie było widać oczek Quote
akucha Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 O jejkuuuuuu :loveu: :loveu: :loveu: To nie psy, to dwie laleczki!!! Markofixy, ale macie teraz fajnie, one takie kochane są. Grzyweczka sopoko :lol: Pozdrawiam! Quote
brazowa1 Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Wujek,no nie.Widzę,ze Ty masz po prostu niezrealizowane zapędy fryzjerskie! (podobnie zreszta jak ja) Fotorelacja suuuuuuuuuper,pozazdrościć pięknego stadka.Widać,że mała dobrze wpływa na Wacię,tak sie zrobiła zabawowa,że ho-ho:) Quote
szuwar Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Eh, sama słodycz. Fajne dziewczyny, ale Wacia najładniejsza:) Quote
a-markofix Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Kilka faktów z życia markofixowej rodzinki :-) Wacia zrobiła się bardzo futrzasta, przez co wygląda grubaśnie i wet pewnie znowu będzie się czepiał. Wiki rośnie zdrowo, ale jej "fryzura" rośnie zdecydowanie szybciej od niej. Ciotka Brązowa nas zabije, bo podcinamy małą tu i tam ,raz pańcio, raz pańcia i wygląda jak wygląda... Z utęsknieniem czekamy na wiosne i będziemy ciachać ją na łyso!!! Dziewczyny albo śpią, albo szaleją. Wiki strasznie się wierci w nocy w łóżku, więc Wacia przeniosła się do kojca. Bez względu na to, czy jedzonko jest z puszki czy też gotowany przez pańcie kurczak lub wołowinka z ryżem i warzywami - mała pierdzi tak samo. Wczoraj postanowiliśmy ją zgłosić do konkursu "smrodkowego" o ile taki istnieje - wygrana gwarantowana. Ale dzięki niej mieszkanie mamy super wywietrzone. Niestety wciąż 40% sii i koo robi w domu. Zupełnie nie ma oporów - chce jej się cosik - przedpokój i po sprawie, nawet jeśli 10 minut wcześniej wróciła ze spaceru. Spacery to dla niej wydarzenie pełne przygód, a nie wyjście w wiadomym celu. Wszędzie piszą, że yorki są wybredne odnośnie jedzenia - bo padne!!! Mała je wszystko, pazerna na każdy okruszek, nawet wylizaną do czysta Waciną miskę trzeba jeszcze raz wylizać... Ze względu na pierdziawkowe zapędy mokre dostaje na śniadanie, a potem musi się zadowolić suchym. Panienki się wymieniły miskami - Wacia podkrada chrupki junior, a Wiki chrupie seniory. Każdy przedmiot to zabawka i wszystkie zabawki są super, szczególnie jak się je poroznosi po całym mieszkaniu. Nasz psiowy dzieciak uwielbia wyglądać przez okno balkonowe, więc odsłaniamy jej firankę. Ostatnio Wacia chciała pogonić gołębia z balkonu i gapka wyrżnęła zębem o szybę - na szczęscie te jej ostatnie trzy zęby na krzyż pozostały na swoim miejscu. Pozdrawiamy Cioteczki i wstawiamy kilka fotek. księżniczka na ziarnku grochu z obstawą czy to ten sam piesek? Quote
brazowa1 Posted February 27, 2010 Author Posted February 27, 2010 aaa,to jak Wy ja ciachacie,to czy ja też moge podjechac i sobie poćwiczyc na yorku? Quote
markofix1 Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 oczywiście :). zapraszamy na kawę i ciastko :) Quote
akucha Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 :evil_lol: brązowa, tylko pamietaj, że od środy wraca zima!!! Ale że Waciulka odpuściła i w kojcu śpi :lol: Ja zauważyłam, że moje psy po ryżu to bardziej "bąkowate" są. Jak wcinają suchą karme to jest ok. teraz Pynia ma dietę ryżową, więc czasami bulwy też mają mjęcho z ryżem i warzywami. I to są dla nas ciężkie wydechowo dni. Dziewczynki śliczne! :loveu: Quote
gameta Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 A to ciekawe, bo u mnie Koks jest na ryżu juz trzeci miesiąc i właśnie problemy wietrzne się skończyły - może to kwestia wkładki do ryżu? A Brazową zapraszają na ciasteczka a nas nie :placz: A dziewczynki są suuuuuuuuuper :) Quote
a-markofix Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 każda Cioteczka mile widziana - serdecznie zapraszamy czy micha z ryżem czy też bez - porządny bączek z Wiki kupra jest :-) dzisiaj wyjątkowo nam odpuściła - mmmhhhhmmm jak miło się oddycha :-) Watusia jest przylepka, ale na chwile, dłuższe przytulaski odpadają, a mała w łóżku się rozpychała i Watki dotykała, to się nasza sunia alfa wkurzyła i przeniosła na kojec. Za to w dzień nadal głównie kanapa, albo podłoga zalana słońcem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.