Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

markofix1 napisał(a):
za chwilkę będziemy mieć trzeciego psa, bo nie było innego wyjścia :(. mam nadzieję, że wszystkie trzy jakoś się dogadają :). Brązowa (i pewnie kilka innych ciotek) już szuka domu dla 10 miesięcznego, agresywnego, yorkowatego psiaka (u brązowej w podpisie) .....


Wiem, byłam już i czytałam :( Nie odzywam się, bo pomóc ni jak nie mogę :(

Posted

póki co psiaki się świetnie bawią, ganiają jak niemądre, ale ja cała jestem w strachu. Tofik obsikuje nam całe mieszkanie, ale Wiktorka w pierwszy dzień robiła to samo, więc luzik.... :)
zobaczymy jak akcja będzie się dziś rozwijać :)
Wiktorka dopiero co miała cieczkę, mam więc nadzieję, że szczeniaków z tej znajomości to nie będzie (nie mam, ani wiedzy, ani doświadczenia :( )

Posted

Pożegnaliśmy Tofika - powodzenia piesku, życzymy dobrego DS w przyszłości.
Wacia szczęśliwa, że ma spokój i całe mieszkanie do swobodnego przemieszczania się. Wyleguje się na swoim fotelu, a Wikunia siedzi ze mną na kompie. Uwielbiam te moje psiowe córcie, te śliczne pycholki... Mam nadzieję, że ktoś będzie równie mocno kochał Tofika, bo to dobry piesek, tylko się pogubił wskutek złego traktowania przez pierwszych właścicieli.
Nasza rodzinka 2 ludzie + 2 psy pozdrawia cioteczki.

Posted

brazowa1 napisał(a):
Ławica ryb-co tak bezosobowo?


Żeby też było na "1" - bo po moich pobytach w szpitalach i całej reszcie nie mogę się doliczyć kilku szty, więc i tak nie wiem ile zostało i pływa :-/


Jak Koks miał towarzyszkę, która była u mnie na DT to był strasznie nieszczęśliwy :( Odzyskał radość, jak poszła do adopcji...

Posted

U nas w domu najważniejsza jest oczywiście Wacia. Wiki, nie ma więc wyjścia i musi sie podporządkować. Ale i tak obie robią co chcą, a nam to w ogóle nie przeszkadza :)
Wiki jeszcze cały czas załatwia sie w domu i tak sobie myslę, że ona powinna pewnie wychodzić co 4 h na podwórko, bo ma mały pecherz i cześciej musi sikać. Szkoda, ze nie możemy jej tego zapewnić :(.
Ostatnio jak byłam cały dzień w domu, to tak za mną chodziła i piszczała, że wkoncu wszystkie trzy poszłyśmy na "nieplanowany" spacer i Wiktorka tyle nasikała na chodnik, ze aż mi wstyd przed sąsiadami było.
zaczęła oczywiście sikać na trawniku, ale przecież szkoda jej czasu na stanie w miejscu, więc biega i sika w locie :). Ale w domu nie nasikała :):):)

Posted

super wiadomość!!! Obyś miała rację, że miłość do psa pokonała i w przyszłości również pokona nałóg.
Piko trzymamy kciuki po raz wtóry!!!

A nasze dziewczynki jak zwykle kochane i szczęśliwe pozdrawiają wszystkich...



  • 2 weeks later...
Posted

póki co jeszcze nie mamy auta, więc liczymy na pomoc tych , co sa zmotoryzowani i oczywiście jesteśmy bardzo wdzięczni (od razu luźniej w domu się zrobiło) :)

Posted

dziś Wiktorka złapała kleszcza :(, ale Markofix w te pędy pobiegł do apteki i kupił odpowiedni sprzęcik. 5 minut i pozbyliśmy sie darmozjada :). Oby tylko żadnych złych następst nie było...

Posted

w tym roku jeszcze nie zdążyliśmy zakroplić, ale Wacia w zeszłym roku chyba dwa razy dostała specyfik na kleszcze i inne paskudztwo (i tak miała kleszcza). Ale teraz na dniach pójdziemy do weta po jakąś mikstrurę, chyba, że można coś kupiś w aptece....

Posted

Ludzie podobno moga się szczepic przeciwko babeszjozie ( nie wiem czy dobrze napisałam)

W sklepach Zoologicznych sa specyfiki na kleszcze - tylko Wy macie takie kruszynki - a wydaje mi się, że trzeba uważać na proporcje wagi pieska do preparatu, zeby nie przedobrzyć.

Preparat przeciw kleszczon nie odstrasza kleszczy. Weterynarz mi powiedział, ale nie wiem czy to prawda, że preparat działa tak: Jak kleszcz ugryzie pieska , który jest zabezpieczony, w w momencie wgryzania z krwią pieska pobiera preparat na kleszcze, co powoduje że kleszcz juz dalej nie pije krwi i poprostu usucha. - ale nie wiem czy to prawda.

Posted

cena rzeczywiście wysoka, ale jak weźmiemy pod uwagę, że mamy dwa psy, i że pewnie ze dwa-trzy razy w ciągu roku trzeba je nakropić, to może by się i opłacało. Leki u weta przecież też kosztują. Ale póki co i tak pojadę do weta po małe dawki dla naszych psiurek.
A czy psy w schronisku też "łapią" kleszcze?

Posted

ALMA2 napisał(a):
bardzo dziekuję, za informację. czasami może sie przydać.

A masz może wiedzę, czy rzeczywiście te preparaty działają w takich warunkach jak las. Bo my z lasu to zawsze coś przywieziemy.
Markofix - przepraszam że na waszym watku zadaje takie pytania.


Alma, nie wiem na 100% bo ja używałam obroży bayera a nie kropelek, ale powiem Ci, że byłam zadowolona i Koks kleszczy nie przynosił, więc może coś w tym jest. Mieszkam pod samym lasem :) A tak z drugiej strony może i ta cena nie taka ogromna, bo tam chyba 4 szt są w pudełku... Tyle, że jednorazowo trzeba wyłożyć wiecej niż u weta raz poraz...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...