gameta Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 markofix1 napisał(a):za chwilkę będziemy mieć trzeciego psa, bo nie było innego wyjścia :(. mam nadzieję, że wszystkie trzy jakoś się dogadają :). Brązowa (i pewnie kilka innych ciotek) już szuka domu dla 10 miesięcznego, agresywnego, yorkowatego psiaka (u brązowej w podpisie) ..... Wiem, byłam już i czytałam :( Nie odzywam się, bo pomóc ni jak nie mogę :( Quote
markofix1 Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 póki co psiaki się świetnie bawią, ganiają jak niemądre, ale ja cała jestem w strachu. Tofik obsikuje nam całe mieszkanie, ale Wiktorka w pierwszy dzień robiła to samo, więc luzik.... :) zobaczymy jak akcja będzie się dziś rozwijać :) Wiktorka dopiero co miała cieczkę, mam więc nadzieję, że szczeniaków z tej znajomości to nie będzie (nie mam, ani wiedzy, ani doświadczenia :( ) Quote
a-markofix Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Mając od wczoraj Tofika po raz kolejny doceniam cudowne charaktery naszych dziewczynek :-) Quote
szuwar Posted April 23, 2010 Posted April 23, 2010 Nie martwcie się, szczeniaków z tego nie będzie. Ale zapach pozostał i na pewno "drażni' zmysły. A dziewczynki są cudowne po prostu. Quote
brazowa1 Posted April 24, 2010 Author Posted April 24, 2010 porposimy o jak najwiecej Waszych spostrzeżeń na tamet Toffika. Quote
a-markofix Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Pożegnaliśmy Tofika - powodzenia piesku, życzymy dobrego DS w przyszłości. Wacia szczęśliwa, że ma spokój i całe mieszkanie do swobodnego przemieszczania się. Wyleguje się na swoim fotelu, a Wikunia siedzi ze mną na kompie. Uwielbiam te moje psiowe córcie, te śliczne pycholki... Mam nadzieję, że ktoś będzie równie mocno kochał Tofika, bo to dobry piesek, tylko się pogubił wskutek złego traktowania przez pierwszych właścicieli. Nasza rodzinka 2 ludzie + 2 psy pozdrawia cioteczki. Quote
gameta Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 również pozdrawiamy - 1 duży ludź, 1 mały ludź, 1 pies i 1 ławica ryb ps. Super, że dziewczynki odzyskały przestrzeń :) Quote
brazowa1 Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 ooo,gamcia reaktywacja! Ławica ryb-co tak bezosobowo? Wiecie,co mnie odsuwa od drugiego psa? miedzy innymi to,że moja pierdołowata suka,gralaby drugie skrzypce. Quote
gameta Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 brazowa1 napisał(a):Ławica ryb-co tak bezosobowo? Żeby też było na "1" - bo po moich pobytach w szpitalach i całej reszcie nie mogę się doliczyć kilku szty, więc i tak nie wiem ile zostało i pływa :-/ Jak Koks miał towarzyszkę, która była u mnie na DT to był strasznie nieszczęśliwy :( Odzyskał radość, jak poszła do adopcji... Quote
markofix1 Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 U nas w domu najważniejsza jest oczywiście Wacia. Wiki, nie ma więc wyjścia i musi sie podporządkować. Ale i tak obie robią co chcą, a nam to w ogóle nie przeszkadza :) Wiki jeszcze cały czas załatwia sie w domu i tak sobie myslę, że ona powinna pewnie wychodzić co 4 h na podwórko, bo ma mały pecherz i cześciej musi sikać. Szkoda, ze nie możemy jej tego zapewnić :(. Ostatnio jak byłam cały dzień w domu, to tak za mną chodziła i piszczała, że wkoncu wszystkie trzy poszłyśmy na "nieplanowany" spacer i Wiktorka tyle nasikała na chodnik, ze aż mi wstyd przed sąsiadami było. zaczęła oczywiście sikać na trawniku, ale przecież szkoda jej czasu na stanie w miejscu, więc biega i sika w locie :). Ale w domu nie nasikała :):):) Quote
brazowa1 Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Markofix! PIko odebrany! jednak jego pan kocha bardziej psa niz wódkę!!!!! Quote
a-markofix Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 super wiadomość!!! Obyś miała rację, że miłość do psa pokonała i w przyszłości również pokona nałóg. Piko trzymamy kciuki po raz wtóry!!! A nasze dziewczynki jak zwykle kochane i szczęśliwe pozdrawiają wszystkich... Quote
brazowa1 Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 Sopociaki dziekuja za przysmaki od Markofiksów! Deedee dowiozła! Quote
markofix1 Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 póki co jeszcze nie mamy auta, więc liczymy na pomoc tych , co sa zmotoryzowani i oczywiście jesteśmy bardzo wdzięczni (od razu luźniej w domu się zrobiło) :) Quote
markofix1 Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 dziś Wiktorka złapała kleszcza :(, ale Markofix w te pędy pobiegł do apteki i kupił odpowiedni sprzęcik. 5 minut i pozbyliśmy sie darmozjada :). Oby tylko żadnych złych następst nie było... Quote
ALMA2 Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Bardzo przykre zdarzenie. A Wacia i Wiki - sa zabezpieczone kropelkami od kleszczy. Czy takie małe malizny się nie zakrapla? Quote
markofix1 Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 w tym roku jeszcze nie zdążyliśmy zakroplić, ale Wacia w zeszłym roku chyba dwa razy dostała specyfik na kleszcze i inne paskudztwo (i tak miała kleszcza). Ale teraz na dniach pójdziemy do weta po jakąś mikstrurę, chyba, że można coś kupiś w aptece.... Quote
brazowa1 Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 w aptece tylko dla ludzi. Zastanwiam się dlaczego nie wymyslono nic w spocie dla ludzi,są specyfiki dla psów,a dla ludzi nie. Quote
ALMA2 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Ludzie podobno moga się szczepic przeciwko babeszjozie ( nie wiem czy dobrze napisałam) W sklepach Zoologicznych sa specyfiki na kleszcze - tylko Wy macie takie kruszynki - a wydaje mi się, że trzeba uważać na proporcje wagi pieska do preparatu, zeby nie przedobrzyć. Preparat przeciw kleszczon nie odstrasza kleszczy. Weterynarz mi powiedział, ale nie wiem czy to prawda, że preparat działa tak: Jak kleszcz ugryzie pieska , który jest zabezpieczony, w w momencie wgryzania z krwią pieska pobiera preparat na kleszcze, co powoduje że kleszcz juz dalej nie pije krwi i poprostu usucha. - ale nie wiem czy to prawda. Quote
gameta Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 prawda. Ale podobno preparta Bayera także odstrasza. Cenę tylko ma straszną :( Quote
ALMA2 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 gameta napisał(a):prawda. Ale podobno preparta Bayera także odstrasza. Cenę tylko ma straszną :( Ale mówisz o kropelkach na skóre. Quote
gameta Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 tak, dokładnie o kropelkach o takich: http://www.zooexpress.pl/go/_category/index.php?idc=4_13_25_28 advantix... Quote
markofix1 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 cena rzeczywiście wysoka, ale jak weźmiemy pod uwagę, że mamy dwa psy, i że pewnie ze dwa-trzy razy w ciągu roku trzeba je nakropić, to może by się i opłacało. Leki u weta przecież też kosztują. Ale póki co i tak pojadę do weta po małe dawki dla naszych psiurek. A czy psy w schronisku też "łapią" kleszcze? Quote
ALMA2 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 [quote name='gameta']tak, dokładnie o kropelkach o takich: http://www.zooexpress.pl/go/_category/index.php?idc=4_13_25_28 advantix... bardzo dziekuję, za informację. czasami może sie przydać. A masz może wiedzę, czy rzeczywiście te preparaty działają w takich warunkach jak las. Bo my z lasu to zawsze coś przywieziemy. Markofix - przepraszam że na waszym watku zadaje takie pytania. Quote
gameta Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 ALMA2 napisał(a):bardzo dziekuję, za informację. czasami może sie przydać. A masz może wiedzę, czy rzeczywiście te preparaty działają w takich warunkach jak las. Bo my z lasu to zawsze coś przywieziemy. Markofix - przepraszam że na waszym watku zadaje takie pytania. Alma, nie wiem na 100% bo ja używałam obroży bayera a nie kropelek, ale powiem Ci, że byłam zadowolona i Koks kleszczy nie przynosił, więc może coś w tym jest. Mieszkam pod samym lasem :) A tak z drugiej strony może i ta cena nie taka ogromna, bo tam chyba 4 szt są w pudełku... Tyle, że jednorazowo trzeba wyłożyć wiecej niż u weta raz poraz... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.