Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

erka napisał(a):
Angie, w tym problem, że takich osób u nas nie ma. Te nieliczne, które przetrzymuja psiaki juz zapsione na maxa :shake:.

Ewentualnie hotelik, ale przy tylu psach nie możemy sobie na to pozwolić.

Xantusik coraz żywszy, apetyt mu dopisuje. Ale nie wiem, czy juz o tym pisałam, poniżej odbytu ma sporego guza:-(.
Bardzo sympatyczny psiulek, ma taki uśmiechniete pysio.
Mam zamiar go wykąpać, ale codziennie zimno i leje.
Zrobie to jutro może ,ale co z tego:cool1:.



Boze, naprawde nie znajdzie sie maly domek dla psiaka - kawalek konta - ja pokryje (zamowie) karme...

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Tak na szybko tekst do ogłoszeń:placz:

Xantus – wyrzucony jak stary zużyty przedmiot!!!
W pewien deszczowy dzień przybłąkał się w okolice mojej pracy pies. Trudno go nawet nazwać psem, bo przypomina obraz nędzy i rozpaczy. Wygląda jak skóra i kości, pokryty sfilcowanymi kołtunami. Po bliskim spotkaniu i dokładnym obejrzeniu go okazało się, że to staruszek. Pies prawdopodobnie jest ślepy i głuchy. Mimo swej ułomności jest bardzo wesołym i przyjacielskim psiakiem. Ogonek „chodzi” mu w kółko. A jak już spojrzy tym swoim wzrokiem na człowieka, który wyraża ufności i oddanie to serce mi drży, a w oczach stają łzy. Najgorsze jest to, że nie mam co z nim zrobić. Obecnie staruszek przebywa u mnie w pracy i może tam zostać tylko do piątku. A później co schronisko, nie to już lepiej go uśpić. Starszy pies nie ma tam szans. A Xantus jednak mimo przeciwności losu bardzo chce żyć.
Pilnie szukamy mu DOMU TYMCZASOWEGO lub DOMU STAŁEGO
Kontakt w sprawie adopcji 609-890-204
Transport psiaka w miarę możliwości.

Posted

KrystynaS , moje pomysły już dawno zupełnie się wyczerpały:cool1:.
U mnie w pracy jeszcze nikt nigdy nie zajął sie żadnym psem, nie sądzę,żeby teraz było inaczej :shake:.
Nie wiem, co będzie, ja juz nie mam siły się wszystkim martwić.

Posted

Wiem Erko kochana, wiem. Tylko tak głośno myślę. Może ktoś ma jakiś pomysł.
No bo ja mam tylko taki pomysł żeby zawieść go do hoteliku ale to raczej utopia bo skąd brać pieniądze na hotelik. No i nie wiadomo jak długo by tam musiał pozostać. Nie to w naszych kieleckich warunkach całkowita utopia. :shake:

Wiesz tak czasem myślę żeby zagrać w toto-lotka. A jakbym wygrała????? Dużo.
Marzenia biedaka.

Posted

Biedny psiak :( Angie; Mru - prześlę wątek do Charly. Skoro psisko ślepe to umieścimy na wątku ślepków...
Erka - z dziewczynami postanowiłyśmy stworzyć wątek ślepych piesków (analogiczny do trójłapków). Może tak pomoże się tym biedakom.
Mam nadzieję że dla Xantusia chociaż DT się znajdzie...

Posted

[quote name='erka']Wyrzucony w pobliżu schroniska, przy bardzo ruchliwej drodze. Szkielecik pokryty sfilcowanymi kudłami, wczoraj w strugach ulewnego deszczu przybłakał sie na podwórko do mojej pracy.
Umoknięty, bo całą noc też lało, ledwo się poruszał, utykał na nogę , nóżki mu się plątały, szedł dziwnie trzymając sie blisko ścian budynku.
Wybiegłam za nim z jedzeniem, ale nie reagował na wołanie, a jak sie zbliżałam uciekał, jednak udało mi się coś tam rzucic do jedzenia z daleka.
Uciekł, ale wracał jeszcze trzy razy na podwórko, szedł wzdłuz ścian, aż trafił na otwarte drzwi i wszedł do środka.
Dziewczyny dały mu jeść, był tak wykończony,a tu nareszcie sucho i ciepło, tak,że bidulek połóżył sie i usnął.
Okazało się,że to staruszeczek , prawdopodobnie ślepy, jeżeli nie całkiem, to z pewnościa niedowidzący, stąd to poruszanie sie po ścianach wydaje mi się,że może też być głuchy. Bardzo wychudzony, tego może tak nie widac przez te kudły, ale szkielecik:-(.
Ja go widziałam koło mojej pracy już w sobotę, ale zanim poszłam po cos do jedzenia, to on już zniknął.
Czyli co najmniej dwa lub trzy dni tam się błąkał. Nie wiem, jak przeżył, bo tam jest tak ruchliwa droga, że trudno nawet przejść na druga strone.
Został na razie u nas w pracy, zamknięty w środku , bo jak sie go wypuści, to idzie tak prosto przed siebie, zreszta moje stado by go od razu przegoniło.
Może zostac najwyżej jeszcze dzień , dwa, a potem nie ma kompletnie co z nim zrobić:placz:.
Przecież oddanie go do schronu, to pewna śmierć w cierpieniach, to już lepsza byłaby eutanazja, ale on tak chce żyć:-(.
Dzisiaj już zaczął machać leciutko ogonkiem i cieszyć sie, jak się do niego podchodziło, ma bardzo sympatyczne pysio.


A to zdjęcia Xantusa, tak dziewczyny nazwały biedulka.















Szukamy bardzo pilnie dla niego chociaż tymczasu, a może ktos zlituje sie na staruszeczkiem i pozwoli mu godnie dożyć końca dni...


erka wejdzi pls na ponizszy link i odpowiedz na pytania - moze bedzie latwiej - na zbiorczym umiescimy link do tego watku

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117174

Posted

Właśnie wykąpałam i wyczesałam Xantusika, nie ten sam pies:loveu:.
Przegrzeczny, ze stoickim spokojem zniósł kąpiel i inne zabiegi:lol:.

Niestety zapomniałam aparatu i nie mogę mu zrobic fotek, jak pięknie teraz wygląda. Najedzony i czysty wygląda na bardzo zadowolonego, cały czas macha ogonkiem i uśmiecha się. Oczka zakrapiane juz nie ropieją, nabrał też sił i chce spacerować.

Na ta stronę wejdę wieczorem , bo treaz już nie dam rady.

Posted

Sytuacja wygląda tak, siedzę w pracy uwięziona z Xantusikiem, jest burza, chyba oberwanie chmury:diabloti: i czekam na KrystynęS, z która miałyśmy go zawieźć do weta.
Wszyscy juz dawno poszli do domu, również ci, u których psiak siedział, nic ich nie obchodizło, co z nim będzie dalej, nie kiwnęli nawet palcem,żeby znaleźć jakies wyjście:mad:. Uważają,że ja sie tym zajmę.:diabloti:

Na dodatek przez cały dzień nie odbiera telefonu kobieta, która wczoraj obiecała, że jak nie sąsiadka , to ona przechowa go chociaż dwa dni:cool3:.
Czyli po wizycie u weta nie mam kompletnie co z nim zrobic:placz::placz::placz:.

Posted

erka napisał(a):
Sytuacja wygląda tak, siedzę w pracy uwięziona z Xantusikiem, jest burza, chyba oberwanie chmury:diabloti: i czekam na KrystynęS, z która miałyśmy go zawieźć do weta.
Wszyscy juz dawno poszli do domu, również ci, u których psiak siedział, nic ich nie obchodizło, co z nim będzie dalej, nie kiwnęli nawet palcem,żeby znaleźć jakies wyjście:mad:. Uważają,że ja sie tym zajmę.:diabloti:

Na dodatek przez cały dzień nie odbiera telefonu kobieta, która wczoraj obiecała, że jak nie sąsiadka , to ona przechowa go chociaż dwa dni:cool3:.
Czyli po wizycie u weta nie mam kompletnie co z nim zrobic:placz::placz::placz:.



poniewaz Lola i Czarus nie potrzebuja w tym miesiacy pieniedzy to moge na psiaka przekazac w tym miesiacu kwote - pls o konto na priv

Posted

Xantusia udało się umieścić na dwa dni u pani, która ma chyba 8 kotów i dwie suczki. Większość kotów to persy, olbrzymie, Xantusia zamurowało, nawet nie zainteresował sie suczkami, chociaż je uwielbia, tylko stał, jak urzeczony i wpatrywał sie koty:evil_lol:.
Aż przy próbie bliższego zapoznania trochę mu sie oberwało od pięknego persa niewiele mniejszego od niego.:cool3:

Saga86, to jest blisko Ciebie, wiesz gdzie, czy mogłabyś jutro i w niedzielę wyprowadzić Xantusia raz dziennie na dłuższy spacer?:roll:
A w poniedziałek przywieźc go do mnie do pracy ok.10, bo nie może tam zostać dłużej?

Wcześniej byłysmy z KrystynąS u weta, który stwierdził, że psiunio ma z pewnością powyżej 10 lat, może ok.12, soczewki zmętniałe, ale jeszcze co nieco widzi, zęby przednie w szczątkowym stanie, ale dalej jeszcze niezłe.
Najgorszy jest guz jądra, prawdopodobnie nowotworowy, do usunięcia, no i psiak dosyć wychudzony, waży tylko 10 kg.

Ale jest jeszcze bardzo żywotny, gdyby nie to,że trochę jeszcze kuleje na tylną nóżkę, to biegałby, jak młodzieniec:lol:.

Mam nadzieję,że jak te koty przestaną go hipnotyzować, to ich nie pożre:cool3::evil_lol:.

DT albo dom stały dalej potrzebny, ma schronienie tylko na dwa dni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...