gusia0106 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Zielony, wielkie dzięki, że się odezwałeś. Fajnie wiedzieć, że tym razem dla odmiany nie mamy do czynienia z mordercami;) Quote
irenaka Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Zielony a może opiszesz zachowania Mrówki? Bo jeżeli piszesz, że potrzebuje drugiego psa w kojcu, to może już teraz w schronisku próbować go uczyć z drugim psem w kojcu? To pewnie głupi pomysł, bo w warunkach schroniskowych jest ciężko. Quote
w-lenka Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Jestem pelęgniarzem w Schronisku dla Zwierząt w Toruniu i zajmuje się Maxem.( i wybieraniem psów "nadających " sie do eutanazji) Gdybyśmy chcieli go poddać eutanazji , to zrobiliśmy to już dawno(?), ale czasami trafiają takie psy i wielu przypadkach to jedyne rozsądne rozwiąznie. Ostatnio trafił malamut z większymi zaburzeniami w zachowaniu i teraz biega sobie po działce 1000 m2.-ten przerzył a innego zabiliście. Kałkaz Szaman pogryz 5 osób bardzo poważnie i podjeliśmy decyzje o eutanazji po wielu dniach i pracy z nim. Tak robimy bo są psy , które nie nadaja się do adopcji.( np pies z grzybicą- idealny przypadek do uśpienia?:cool1:) Proszę pamietać jaki mamy stan w Polsce stan około 9.000.000 psów i przy tej ilości trafiaja się psy całkowicie zniszczone lub z wadami genetycznymi. -llub brzydkie- prawda? Max jest bardzo nerwowy i cały swój stres wyładowuje na przedmiotach. Nie wiemy co działo sie z nim zanim trafił do nas, dlatego trzeba być ostrożnym w podejmowaniu decyzji. W stosunku do mnie też był niespokojny, nawet złapał mnie łapami za noge i zaczął warczeć. Trwało to dosłownie 10 sekund i nie zdecydowałem o uśpieniu, lub jak się mówi zabiciu.( nazywamy rzeczy po imieniu) Pracujemy, a nie pracuje nad psem aby ocenić prawidłowo jego zaburzenie i podjąć odpowiednią terapie i oddać go adopcji, jeśli będzie się nadawać- zadecydowaliscie ze juz mozna go oddawac. Można narobić osobie wiele kłopotu osobie która go weźmnie, jeśli przegapimy lub źle ocenimy jego zachowanie.- Mysle ze tu chodzi o wybur odpowiedniego opiekuna który bedzie miał dla maksa czas i który bedziew chciał mu sie poswiecic- nie trzeba miec wiedzy treserskiej , lecz nie wystarczy tez tylko intuicja - trzeba miec checi i wiele cierpliwosci dla tego psa by umiec zauwazac jego potrzeby . Mam nadzieje ze psiak znajdzie szybko dom bo strasznie duzo szumu wokuł jego sprawy sie zrobiło- tu rozmawiamy i mrówie a w tym samym czasie sa usypiane inne " niezresocjalizowane" zwierzeta Quote
w-lenka Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 irenaka on w tej chwili przebywa z suczkami w kojcu-obcerwuje je ale nie bawi sie z nimi- woli swoje zabawki na których rozładowuje nerwy.dzis bedzie ogladany przez kolejna rodzine- trzymajcie kciuki Quote
Ania+Milva i Ulver Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Jak z decyzja zabrania go do hoteliku w Krakowie? Jesli macie miejsce to nie ma co czekac, transport mozna zorganizowac...czy sa w ogole jakies decyzje podejmowane czy nadal czekamy na info ze schronu i na ich dobry lub zly dzien....? Quote
anett Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Jesli macie miejsce to nie ma co czekac.... Miejsca w hoteliku nie mamy Quote
irenaka Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Skoro Max wyżywa się na zabawkach a nie suczkach z którymi przebywa to chyba znaczy, że nie jest "świrem". Już dawno by swoje stresy odreagował na nich. Reakcja psa na ludzi po jego przejściach też moim zdaniem jest normalna. Nie ma podstaw do uśpienia. On potrzebuje czasu i cierpliwości. A czas to kasa, bo pewnie jak przewieziecie psa do hotelu to może trwać długo zanim znajdzie dom. Napiszę do agamiki, jest rewelacyjna z owczarkami. W Niepołomicach pod Krakowem cały czas nie ma miejsc. Może Agamika podejmie się pracy z Maxem w Wieliczce, ale myślę, że niestety trzeba zacząć od kasy, czyli konkretnych deklaracji miesięcznych wpłat dla tego psiaka. Quote
Lu_Gosiak Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 dokladnie tak samo mysle, wystarcza drobne kwoty ale zdeklarowane co miesiac i Max mogłby juz być bezpieczny Dzieki Irenko za odzew na wątku:loveu::loveu: Quote
Neigh Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Naprawdę jestem pod kreską..........ale 20 zł ( do końca świata i jeszcze dalej ) mogę sie zobowiązać Quote
Lu_Gosiak Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Neigh napisał(a):Naprawdę jestem pod kreską..........ale 20 zł ( do końca świata i jeszcze dalej ) mogę sie zobowiązać Super:loveu::loveu::loveu: dziekujemy Quote
Ania+Milva i Ulver Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 moze warto napisac do wiosny? ona ma doswiadczenie z praca nad trudnymi psami....albo wpisac tez w kolejke do murki... Quote
anett Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Neigh dzięki bardzo:loveu::loveu: W skrócie - Max w przyszłym tygodniu albo pojedzie do SWOJEGO DOMKU w Toruniu albo do hoteliku do Wieliczki pod opiekę Agamiki:loveu::lol: AGA WIELKIE DZIĘKI:loveu::loveu: Wczoraj u Maxa była rodzina która jest Nim bardzo zainteresowana; rozumie że to psiak po przejściach, wymaga pracy itp. w niedzielę spotykają się z Darkiem. TRZYMAJCIE KCIUKI!! Jeżeli się nie uda załatwiamy transport do Wieliczki i zbieramy na hotelik. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 to trzymamy mocno kciuki!!!!!!!!!!!!!!domek w toruniu byłby super!! Quote
irenaka Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Rany jakie dobre wiadomości:multi: Chyba nie doczekam do przyszłego tygodnia:evil_lol:. Wybaczcie brak cierpliwości:oops: Quote
zielony Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Witam serdecznie. Opisze wam, jaką ja mam opinie o tym psie. Wystepują u niego zaburzenia socjalne, prawdopodobnie spowodowane przbywaniem na łańcuchu. Świadczą o tym, lęki przed dotykaniem w okolicach szyji, jak również obroża z którą do nas trafił. Kółeczko do karabińczyka jest obrotowe, a sama obroża jest szeroka i solidna. Taką obroże zadakłada się aby łańcuch się nie platał. Owczarki niemieckie z zwiazku z popularnością, która nadal trwa zostały zmianierowane a niektóre osobniki stały się bardzo wrażliwe i nerwowe z dużym poziomem stresu z którym nie zawsze potrafią rozładować i prawidło ukierunkować . Jest bystry oraz fantastycznie obsewuje w pozycji "siad" lub "stój". Pogoń za ogonem jest oznaką nieprawidłowej socjalizacji tego psa i braku kontaktu z innymi psami. Robi to dość schematycznie, są trzy lub cztery obroty przerwa i znowu. Ilość tego typu zachowań zmniejsza się , ale nadal występuje. Podczas wchodzenia do niego, zdarza się, że wskakuje na człowieka opiera przednie łapy i warknie dość długo,wystarczy wrócic się do nego tyłem, a odstępuje od dalszego skakania. Gdy płucze kojec chodzi za mną od czsu do czasu trąca nosem. Dobrze reaguje na zachęte przyjścia, klepiąc w udo, czekam, podejdzie spokojnie, usiądzie przy nodze lekko dotykając mnie i można go sppookkojnie pogłaskać, ale nie zadługo. Lubi jabłka, jedliśmy ostatnio razem. Ma doskonale rowiniety zmysł węchu, stałem w odległości około 10 m od kojca wiatr był delikatny, a mimo to jego rekcja była natychmiastowa. To był przypadek. Taki pies potrzebuje długiej terapii i nie wiadomo,czy jego stan emocjonalny i rekcje poprawią się bardzo wyraźnie. Pewnych zgubionych i zatraconych procesów nie da się odwrócić ani przwrócić, lecz można złagodzić lub częściowo wyeliminoać, lecz zalezy to od psa i osoby lub osób pracujacych z psem. To tyle. Quote
Neigh Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Można też spróbować znaleźć świra, któremu dziwne zachowania psa nie przeszkadzają... Gdyby ktoś miał wątpliwości zapraszam do mnie i próbę poznania z Tolą:diabloti: moim autystycznym miksem bernardyna.....albo mastiffa pirenejskiego ( hihih ładniej brzmi) Quote
sati Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Neigh napisał(a):Można też spróbować znaleźć świra, któremu dziwne zachowania psa nie przeszkadzają... zawsze to jakies wyjscie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
anett Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 irenaka napisał(a):Rany jakie dobre wiadomości:multi: Chyba nie doczekam do przyszłego tygodnia:evil_lol:. Wybaczcie brak cierpliwości:oops: Irenko doskonale rozumiem i w pełni podzielam;) też nie mogę usiedzieć:evil_lol: Zielony fajnie, że tak szczegółowo opisałeś zachowania Maxa, dla mnie brzmi to bardzo optymistycznie!! Nie widzę w tym żadnych głębokich zaburzeń (no może te jabłka, ale o gustach się nie dyskutuje:evil_lol::evil_lol:) Wysoki poziom stresu - zgadza się! ale w pełni uzasadniony po przejściach Maxa i zamknięciu w schronie (a dodatkowo nie wiemy co musiał przejść wcześniej). Nieprzewidywalność reakcji - również się zgadza, zdecydowanie wyższa od przeciętnej ale ja nawet za siebie nie ręcze w 100%:diabloti: Quote
zielony Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Zielony fajnie, że tak szczegółowo opisałeś zachowania Maxa, dla mnie brzmi to bardzo optymistycznie!! Nie widzę w tym żadnych głębokich zaburzeń (no może te jabłka, ale o gustach się nie dyskutuje:evil_lol::evil_lol:) Napisała anett. To dlaczego ktoś go tak zostawił? Dlaczego nie interesuje się suczkami jak normalny pies, jako innym psem. Obwąchiwanie itd. Od przeprowadzki minęło około 3 tygodni, pierwszy raz dzisiaj widziałem jak leżał rozwalony.:razz: Czas. Broń boże jabka codziennie. Quote
dalia 54 Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 co tam u Maksia?? Nadal jest mozliwosc domku u tej rodziny?? Quote
Neigh Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 zielony napisał(a):Zielony fajnie, że tak szczegółowo opisałeś zachowania Maxa, dla mnie brzmi to bardzo optymistycznie!! Nie widzę w tym żadnych głębokich zaburzeń (no może te jabłka, ale o gustach się nie dyskutuje:evil_lol::evil_lol:) Napisała anett. To dlaczego ktoś go tak zostawił? Dlaczego nie interesuje się suczkami jak normalny pies, jako innym psem. Obwąchiwanie itd. Od przeprowadzki minęło około 3 tygodni, pierwszy raz dzisiaj widziałem jak leżał rozwalony.:razz: Czas. Broń boże jabka codziennie. Tyyy no nie będziemy się zastanawiać co kieruje umysłem jakiegoś patologicznego zwyrodnialca, dobra? Co mnie obchodzą pobudki, które kierują taboretem ( bo przecież nie nazwę człowiekiem - istoty, która stawia psa na mrowisku). Żeby zrozumieć takie działania, trzeba wczuć sie w sposób hmm myślenia(?). Ja nie umiem i nie chcę umieć. Dlaczego nie interesuje sie innymi suczkami? No bo moze to gey:-) Jego prawo. A poważnie......nie widzę dramatu. Rozwalonego do góry kołami Tygrysa widziałam po raz pierwszy w życiu 4 dni temu dokładnie. Mój Tygryś został wywieziony pół żywy z niejakich Krzyczek noo ponad pól roku temu. Oblicza odreagowywania stresu u psa - to dość skomplikowany proces. Moim skromnym zdaniem nic tak nie leczy jak witamina M i święty spokoj. Ale podkreślam...........skromnym zdaniem Quote
anett Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 [quote name='zielony'] To dlaczego ktoś go tak zostawił? Nie rozumiem o co pytasz?? Bo w pale mi się nie mieści, że sugerujesz, że to Max jest podejrzany bo jakiś skur:angryy::angryy::angryy::angryy: się nad nim znęcał??? To ofiara jest sama sobie winna?? bo prowokowała lub zasłużyła????:angryy::angryy::angryy: Jakby Max był miłym pieskiem to miałby kochający dom??? A ten ktośMaxa "nie zostawił" tylko popełnił przestępstwo i za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem powinien gnić w więzieniu!!! A od przeprowadzki Maxa nie minęły nawet 2 tygodnie!! Quote
Neigh Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 [quote name='anett']Nie rozumiem o co pytasz?? Bo w pale mi się nie mieści, że sugerujesz, że to Max jest podejrzany bo jakiś skur:angryy::angryy::angryy::angryy: się nad nim znęcał??? To ofiara jest sama sobie winna?? bo prowokowała lub zasłużyła????:angryy::angryy::angryy: Jakby Max był miłym pieskiem to miałby kochający dom??? A ten ktośMaxa "nie zostawił" tylko popełnił przestępstwo i za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem powinien gnić w więzieniu!!! A od przeprowadzki Maxa nie minęły nawet 2 tygodnie!! No nie sposób się nie podpisać pod tą wypowiedzią. I zostawmy tę cześć historii, bo się zaczniemy spierać o coś w czym się, jak rozumiem, wszyscy zgadzamy., Poprzedni "właściel" Mrówkowatego Maksia to bydlę było. HOWGH Quote
anett Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 dalia 54 napisał(a):co tam u Maksia?? Nadal jest mozliwosc domku u tej rodziny?? Decyzja co do domku ma zapaść w niedzielę:lol::lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.