lucas Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 ;-((((((((((((((( Pomocy Na Cito!!!!!!!!!f Quote
anett Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 KUR..:angryy::angryy: Hassan nie doczekał w schronie nawet miłosiernej eutanazji a Max, któremu przy takim zaangażowaniu Leny i Darka udało się prawie odzyskać równowagę po tym piekle ma być uśpiony:angryy::angryy: Kiedy znajdzie się w końcu ktoś na tyle mocny żeby rozpieprzyć te wszystkie sitwy żerujące na cierpieniu zwierząt:mad::mad::mad: Szukamy DT lub hoteliku NA CITO!!!! Quote
gusia0106 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 No żesz cholera jasna......Dobra Ciotki, rozejrzyjcie się za hotelem w okolicach Torunia, a ja zaraz popytam jak hotelowa sytuacja wygląda u nas.... Quote
TYGRYS-ica. Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 i gdzie tu sprawiedliwosc :angryy: pies juz wyszedł na prosta tylko domku mu brakuje a oni planuja go uspic :angryy: brak słów.... Quote
lucas Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 czy juz te xxxxx ze schroniska wyznaczyly dzin egzekucji? BRAK DOMU = SMIERC!!!!!!!!!! czy moglbym kogos poprosic o zmiane tematu watku? sytuacja jest podbramkowa i trzeba to troche rozglosic. Quote
asiaf1 Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 jeszcze zostały pieniądze z Dianki(którą też chcieli uśpić bo była taka poparzona) myslę , że na początek na miesiąc hoteliku by starczyło. Podejrzewam, że wątki na dogo czyta pracownik schronu, który tu udaje dobrego wujka a w schronie jest pierwszy do usypiania. Quote
agamika Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 tylko hotelik tez trzeba dobrze sprawdzić ... ostatnio trafiłam na wątek, gdzie w hoteliku facet trzymał psa na łańcuchu ! :angryy: :mad: ... kurcze ... ja nie znam hoteli w tej części kraju :-( Quote
TYGRYS-ica. Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 ja sie w ogole na hotelikach nie znam :shake: a tytuł watku moze zmienic tylko jego załozyciel lub moderator :roll: Quote
anett Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Asiu wielkie dzięki :loveu::loveu: jeszcze raz, jestem za tym aby Maxa natychmiast przenieść do hoteliku. Wprawdzie ja dzisiaj wysłuchałam (chyba od tego chłopaka o którym wspominasz) a Lena dodatkowo od kierowniczki, że oni tylko rozważają sytuację ble, ble, ble ale po cholerę ten wczorajszy tel. do Lenki, że gdyby Max zachował się nieodpowiednio (!!!:crazyeye:) to zostanie uśpiony??!!! Wyglądało to na przygotowanie gruntu i bałam się że Max już nie żyje:-( Co do hoteliku mam dla Maxa wstępnie zarezerwowany SUPER hotelik:multi::multi:Paulinko dziękuję:loveu: tylko cholera na drugim końcu kraju:roll: Aga mogłabyś Maxa odwiedzać:lol::lol: bo to pod krakowem:lol: Czekam na ostateczną decyzję Lenki i ...możemy zacząć załatwiać transport i zbierać kasę na kolejne miesiące:multi::multi: Quote
agamika Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 a który ?? bo pod Krakowem sa 2 a jeden w samym Krakowie :p z bezdomniakami :eviltong: (pS . nie wiedzełam ze tak dalekie hoteliki wchodzą w grę ;P ) Quote
Lu_Gosiak Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 No niestety musimy szukac dalej hoteliku wczoraj dostałam wiadomość od Paulinki, że jednak domek sie nie nadawal i piesek wrocil do nich, wiec narazie nie maja miejsca.... Quote
agamika Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 dziewczyny który hotel ?! jakie warunki w Nim miały mieć ? tak jak pisałam w Krakowie nie tylko jeden hotel przyjmuje bezdomne psy , wiec jesli rozwazacie tak daleką "wysyłkę "to dajcie znać Quote
epe Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Z tego co napisała Lu Gosiak jasno wynika,że chciały go dać do Niepołomic!:lol: Ale tam brak miejsc. Quote
anett Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Tak, Max miał jechać do Niepołomic:lol:, wczoraj rozmawiałam z Paulinką i akurat zawoziła jednego psiaka do domku i na Maxa czekałby już boks. agamika napisał(a): wiec jesli rozwazacie tak daleką "wysyłkę "to dajcie znać tylko w przypadku miejsca na 100% sprawdzonego, w którym Max oprócz opieki będzie miał gwarancję doczekać do DS. myślę,że jego nie stać na żadne zawirowania Quote
epe Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Anett! To spytaj Agamikę,czy jest miejsce u Pana Tomka w hoteliku! Aga wie o jaki hotelik chodzi,bo tam jest bardzo często!:lol: Quote
agamika Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 z Wieliczki psy wychodziły TYLKO do domów ... w te wakacje "zajęłyśmy" (w sensie wolontariusze) z 50% boksów P.Tomkowi bezdomniakami ... odmawiał ludziom prywatnym miejsc , "nam " nigdy (a mniej płacimy niż komercyjne osoby ) ..i nikogo nie wywalił , nie sugerował .. Jak mu psa przywiozłam bo , była zwrotka następnego dnia z rana, to tak zrobił, ze było dla Niego miejsce :loveu: .. pisze to tylko czysto informacyjnie, żeby nie było , że Was na cos namawiam itd . po prosru wole "sprostowac " (sprostować nie do konca dobre słowo , ale nic innego mi teraz nie przychodzi do głowy ) to : tylko w przypadku miejsca na 100% sprawdzonego, w którym Max oprócz opieki będzie miał gwarancję doczekać do DS. myślę,że jego nie stać na żadne zawirowania Quote
zielony Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Witam serdecznie. Jestem pelęgniarzem w Schronisku dla Zwierząt w Toruniu i zajmuje się Maxem. Gdybyśmy chcieli go poddać eutanazji , to zrobiliśmy to już dawno, ale czasami trafiają takie psy i wielu przypadkach to jedyne rozsądne rozwiąznie. Ostatnio trafił malamut z większymi zaburzeniami w zachowaniu i teraz biega sobie po działce 1000 m2. Kałkaz Szaman pogryz 5 osób bardzo poważnie i podjeliśmy decyzje o eutanazji po wielu dniach i pracy z nim. Tak robimy bo są psy , które nie nadaja się do adopcji. Proszę pamietać jaki mamy stan w Polsce stan około 9.000.000 psów i przy tej ilości trafiaja się psy całkowicie zniszczone lub z wadami genetycznymi. Max jest bardzo nerwowy i cały swój stres wyładowuje na przedmiotach. Nie wiemy co działo sie z nim zanim trafił do nas, dlatego trzeba być ostrożnym w podejmowaniu decyzji. W stosunku do mnie też był niespokojny, nawet złapał mnie łapami za noge i zaczął warczeć. Trwało to dosłownie 10 sekund i nie zdecydowałem o uśpieniu, lub jak się mówi zabiciu. Pracujemy, a nie pracuje nad psem aby ocenić prawidłowo jego zaburzenie i podjąć odpowiednią terapie i oddać go adopcji, jeśli będzie się nadawać. Można narobić osobie wiele kłopotu osobie która go weźmnie, jeśli przegapimy lub źle ocenimy jego zachowanie. W tym wieku nie da się się odwrócić pewnych procesów. Potrzebuje pies czasu i odpowiedniego opiekuna, a to nie jest łatwe, gdyby tak było ilość psów w schroniskach była by mniejsza. Bądźmy cierpliwi. Pozdrawiam tel.512-372-883 Quote
epe Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Zielony! Bardzo miło z Twojej strony,że napisałeś tutaj o Maxie,tak jak Ty go oceniasz!:lol: Jest tylko jedno ale-co do zachowania psa- to jest schronisko! Zachowanie niektórych psów ,zwłaszcza tych bardziej wrażliwych,nerwowych /a ONki często mają takie skłonności/-w warunkach schronu,bywają zupełnie inne od zachowania tego samego psa,poza schronem! Do Niepołomic została przywieziona sunia Dusia-w schronie zwana Cykorią,która była kandydatką do uśpienia,ze względu na swoje zachowanie! Dziewczyny ją chciały ratować-tak jak Maxa:lol:!! Wyobraź sobie,że już w aucie sunia zachowywała się jak najnormalniejszy pies! A teraz w hoteliku,wszyscy nie mogą się jej nachwalić- to jakby zupełnie inny pies;) Przez swoje zachowanie w schronie,mało życiem nie przypłaciła! Nie twierdzę,że tak może być i z Maxem,ale dziewczyny mają już wprawę w oswajaniu psów trudnych,które gdy czują,że są kochane-zmieniają się!:lol: Quote
zielony Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 epe ok. Ty nie znasz mnie ja nieznam Ciebie, ale pracuje w schronisku nie od dzisiaj i widziałem wiele, co robią psy oraz ludzie. Pacujemy nad nim i czekamy na odpowiednią osobe. To jest tylko częściowa ocena zachowania Maxa, choć my wołamy na niego Mrówa, ale to akurat nie ma znaczenia. http://www.schronisko.infocomp.pl Quote
epe Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Dzięki Zielony!:lol: Myślę,że wszystko będzie dobrze i Mrówa-fajna nazwa:evil_lol:-wyjdzie na "ludzi"! Tylko jego własny człowiek jest mu najbardziej potrzebny! ONki lubią mieć swoje "stado" do pilnowania i kochania;) Wiesz,ja mam psa ze schronu,gdzie siedział sam,bo wszystkie psy gryzł! Adoptując go,wcale o tym nie wiedziałam! Ponadto zawsze miałam suki,pokojowo nastawione. I okazało się,że tylko w schronie taki był!:evil_lol: Owszem nie przepada nadal za kolegami,ale jest zupełnie spokojny na spacerach,nie zaczepia innych,a jak "napadł" nas jamnik i gryzł go po nogach,to mimo okropnej kotłowaniny,nawet małego nie drasnął!:lol: Miłość i własny dom- to jest to co faceci lubią najbardziej:evil_lol: Quote
Neigh Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 epe napisał(a):Dzięki Zielony!:lol: Myślę,że wszystko będzie dobrze i Mrówa-fajna nazwa:evil_lol:-wyjdzie na "ludzi"! Tylko jego własny człowiek jest mu najbardziej potrzebny! ONki lubią mieć swoje "stado" do pilnowania i kochania;) Wiesz,ja mam psa ze schronu,gdzie siedział sam,bo wszystkie psy gryzł! Adoptując go,wcale o tym nie wiedziałam! Ponadto zawsze miałam suki,pokojowo nastawione. I okazało się,że tylko w schronie taki był!:evil_lol: Owszem nie przepada nadal za kolegami,ale jest zupełnie spokojny na spacerach,nie zaczepia innych,a jak "napadł" nas jamnik i gryzł go po nogach,to mimo okropnej kotłowaniny,nawet małego nie drasnął!:lol: Miłość i własny dom- to jest to co faceci lubią najbardziej:evil_lol: Moim skromnym zdaniem imię Mrówa jest bardziej nośne niż Maks:-) Pasuje..... Quote
gusia0106 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 To chodźcie Ciotki jeszcze do jamnika...plissss....http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=121609 Quote
anett Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Hej Marek, fajnie, że się tu odezwałeś a Twój post traktuje jak swoisty gwarant bezpieczeństwa dla Maxa, nawet jak znowu powarczy:eviltong: Nikt tutaj nie lekceważy problemów Maxa i konieczności dalszej pracy z nim - zresztą od tego właśnie zaczęliśmy od znalezienia Maksowi trenera. Natomiast uważam podobnie jak już pisała Epe, że zachowanie psa w schronisku nie jest miarodajne, szczególnie psa po przejściach!!! (tak na marginesie widziałam jak zachowywała się Dusia w schronisku - czysty KOSZMAR!!) Aga dzięki za info o hoteliku:lol:, mogłabyś podać trochę szczegółów (wolne miejsca, warunki, koszt, możliwość indywidualnej pracy z Maksem itp.) A to: anett napisał(a): tylko w przypadku miejsca na 100% sprawdzonego, w którym Max oprócz opieki będzie miał gwarancję doczekać do DS. myślę,że jego nie stać na żadne zawirowania dotyczyło wyłączne sensu targania Maxa na drugi koniec kraju:roll: (bo chyba jakoś opacznie to zrozumiałaś;)) Quote
zielony Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Oczywiście, że warunki schroniskowe nie każdemu psu odpowiadają tak jak i ludziom. Nasze schronisko jest inne, może nie idealne bo takich nie ma, ale inne. Mrówa nie może siedzieć i być sam, potrzebuje towarzyszke która będzie jego nauczycielką jak ma reagować na, to co mnie otacza, jak sie bawić (nie potrafi )z innymi psami itd. Wszystko to przy współpracy człowieka i osób które narazie zajmują się nim bezpośrednio. Duże doświaświadczenie praktyczne jest bardzo istotne. Mam nadzieje , że zostane dobrze zrozumiany. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.