agusiazet Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Imbir, domowy piesek, nareszcie trafił, gdzie jego miejsce!!! Quote
Ra_dunia Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Dużo szczęścia w nowym domku Imbirku! Quote
tanitka Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 ja też sie ogromnie cieszę, ze w końcu będzie mił swój dom i ciepełko!!:multi: Quote
Panca Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 cudownie ze wreszcie przyszedl ten dzien:multi:ale Imbir podobny do mojego tymczasowcza Dubla-wlasnie Tanitko wiesz moze co u niego? Quote
Ulka18 Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 Imbir jechal z Jarkiem. Wiec Ewcia napisze co i jak, bo wie najlepiej. Grzecznie i z radoscia przespacerowal sie podczas postoju z Przemkiem i zostal zapakowany do takiego cieplego namiociku, gdzie oczywscie piszczal i nie byl szczesliwy. Przemek nie mogl sie nachwalic, jaki to dzielny i madry pies z tego Imbirka :loveu: 35745 Herborn tutaj bedzie mieszkal Imbir, u rodziny ktora ma juz mielecka suczke :fadein: Quote
agata51 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 "Żeby tylko tych dni będzie jeszcze duuuużo i w jak najlepszej formie :cool3::cool3::cool3:" Mój Besser1 żył 14 lat. Toż przed Imbirem jeszcze ho ho! Tak się cieszę, że jeszcze jeden wyżeł będzie szczęśliwym wyżłem. Dziękuję, Murko. Dziękuję wszystkim. :loveu: Imbirku, :thumbs:! Quote
Murka Posted November 23, 2008 Author Posted November 23, 2008 Rozliczenie końcowe: Stan konta na 13 listopad wynosił -241,23 zł Wpłaty: 361,23 zł - z cegiełek ze schroniska Razem: 120 zł Koszty: 120 zł hotelowanie (do 21 listopada) 120 zł (wpłaty) - 120 zł (koszty) = 0 zł Stan konta na 21 listopad wynosi 0 zł. Jesteśmy na czysto :multi: Quote
Reno2001 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Za wiele to ja nie napiszę o zachowniu Imbirka podczas transportu :eviltong:. Jarek jechał sam i miał niewielki kontakt z psiakami. Jednak po jego relacji, że podczas całej podróży panowała w samochodzie totalna cisza i spokój, wnioskuję, że Imbir przeleżał, bądź przespał całą trasę. Zresztą pewnie jak i reszta psiaków. Napiszę tylko, że wszystkie hotelikowce jechały z Jarkiem, więc co do sztuki podczas podróży spisały sie na medal :loveu:. Quote
Ulka18 Posted November 23, 2008 Posted November 23, 2008 Musze pilnie podac dokladnie co je Imbir. Prosze Cie Murko napisz pw lub maila. Quote
Ulka18 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Imbir niezbyt dobrze przezyl tak dlugi transport. Jest calkowicie wyczerpany, duzo spi i prawie nie moze chodzic. Musi byc znoszony i wnoszony po schodach. Poza tym, jest po prostu skarbem. Lubi glaskanie i jest szczesliwy gdy ma swoich ludzi blisko siebie. Wczoraj usnal na rekach swojego Pana przy glaskaniu. Z Lucy nie ma problemow, musza tylko uwazac, zeby go nie przewrocila podczas jej 'atakow' zabawowych. Imbir jest chudy i wg nich nie wyglada dobrze. Pod koniec tygodnia pojda z nim do wetki, ktora radzila, zeby mu dali kilka dni na aklimatyzacje. Zdjecia beda. Hallo Simone, Imbir hat den Transport nicht so gut überstanden, Ist einfach nur fertig, schläft viel und kann kaum laufen. Im Moment tragen wir Ihn die Treppen rauf und runter. Ansonsten ist er einfach nur ein Schatz! Sehr verschmust und glücklich wenn er "Seine Menschen" um sich hat. Gestern ist er beim Schmusen in den Armen meines Mannes eingeschlafen. Mit Lucy gibt es keine Probleme,muss nur aufpassen das sie ihn mit Ihren Spielattacken nicht überfordert. Haben sogar schon zusammen gefressen. Habe Ihm am Wochenende mit Nassfutter gefüttert, weil er Probleme mit dem Stuhlgang hat, kein Durchfall, eher das Gegenteil. haben uns auch alles an Papieren von einer Bekannten der Nacbarin übersetzen lassen, wissen nun wie und was wir tun müssen. Imbir ist sehr dünn und sieht auch meines erachtens sehr schlecht, orientiert sich draussen sehr an der Stimme. Werde die Tierärztin auch da mal nachschauen lassen. Im grossen und ganzen hat die Tierärtztin mir geraten Ihn erst mal ein paar Tage zu sich kommen zu lassen und anzurufen wenn was akutes auftaucht. Wird Ihn ende der Woche oder anfang der nächsten Woche mal durchchecken. Photos folgen. Liebe Grüße aus Sinn wünscht, Linda Lanlouis Quote
Murka Posted November 24, 2008 Author Posted November 24, 2008 Imbir nam bardzo schudł w ciągu ostatnich paru tygodni. Myślę, że to biegunka go tak wykończyła (Ulka, czy pisałaś im, że miał długo biegunkę?), bo apetyt miał dobry. Trzymam kciuki za Imbirka i za jego wyniki badań... Oby to nie było nic poważnego :roll: Quote
Reno2001 Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Ojej, Imbirku zdrowiej skarbie. Nie martw Cioteczek :-(. Quote
bigos Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Cieszę się informacją o domku i trzymam mocno kcuiki za zdrowie Imbirkowe:p Quote
agata51 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Odpoczywaj, Imbirku i wracaj do zdrowia. :loveu: Quote
Ulka18 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 "Pelen szacunek dla kierowcow i wielkie dziekuje. Imbir z godziny na godzine ma sie lepiej. On byl z pewnoscia wyczerpany. On jest bardzo kochany. Melduje sie w nocy, gdy musi wyjsc (za potrzeba). Dogaduje sie super z Lucy jak i z psem sasiadow (80 cm w klebie). Wczoraj mielismy lód, a poniewaz Imbir niezbyt jeszcze dobrze chodzi, zalozylismy mu skarpetki ze stoperami. Calkiem dobrze to funkcjonowalo, trzeba wiedziec jak sobie pomagac." Von: Linda Gesendet: Dienstag, 25. November 2008 09:14 An: anja Meinen vollen respekt für die Fahrer, und danke danke danke!!!!! Imbir geht es von Stunde zu Stunde besser, war einfach nur völlig platt und ausgetrocknet. Er ist ein ganz lieber! Meldet sich sogar nachts wenn er muss. Verträgt sich super mit Lucy, den Nachbarsrüden (ein kastrierter sanfter Riese, 80cm Schulterhöhe) hat er auch schon kennengelernt, ging super! Wir hatten gestern Glatteis, da Imbir im moment nicht so gut läuft, haben wir Ihm Stoppersocken angezogen. Sah zum schiessen aus, hat aber gut funktioniert, man muss sich nur zu helfen wissen. Wir haben noch keinen unterschriebenen Pflegevertrag von Euch bekommen, würdet ihr ihn uns noch per E-Mail bitte zuschicken. Liebe Grüße senden euch Imbir, Lucy, Steffen und Linda Quote
Ulka18 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Imbir w poniedzialek byl jeszcze slabowity, ale odespal trase i dzisiaj jest juz lepiej :p W niedziele po przyjezdzie caly czas spal i spal. Quote
Reno2001 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Jak to mówią:" Sen to zdrowie", więc śpij Imbirku i sił nabieraj, co byś juz wkrótce mógł w śniegu pobrykac. Quote
Murka Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 Cudownie widzieć Imbirka na ciepłym posłaniu przy kaloryferze. Niech prędko wraca do sił, bo co złego to już za nim :multi: Quote
Ulka18 Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Hallo hallo, hier ein paar Photos von heute Nachmittag ( mal nicht liegend....), die Spritze von heute Morgen für Magen Darm und Kreislauf hat Ihm gut getan. Hat nach dem Spaziergang sogar wieder ein bisschen gefressen, die hälfte von normal, aber besser als gar nichts. Und nochmal mein vollen Respekt und Dank an die Fahrer Imbir sagt auch Danke!!! Lg Linda Quote
agata51 Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Wyżełki uwielbiają nocne spacerki! :loveu: Quote
Jo37 Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 agata51 napisał(a):Wyżełki uwielbiają nocne spacerki! :loveu: Co słychać u Imbirka . Quote
Ulka18 Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Imbir ma sie dobrze. Lepiej doszedl do siebie po zmianie lekarstw. Hepatil nie byl wystarczajacy, poniewaz on ma takze zapalenie trzustki. Imbir otrzymuje preparat homeopatyczny, kombinacje na watrobe i trzustke oraz specjalna karme. Od tego czasu klopoty sie skonczyly i czuje sie wspaniale. W sumie Imbir jest super kochanym psem. Super dogadal sie z Lucy (nasza mix dobka z b. 60), leża czasami wspolnie w koszyku, chociaz kazdy ma swoj koszyk. Z jedzeniem na poczatku nie bylo zabawy z Imbirem, musial byc karmiony z Lucy oddzielnie. Ale wkrotce zrozumial, ze nikt nie jest pokrzywdzony, ze jedzenie jest regularne i teraz jedza wspolnie w kuchni. Wetka mowi, ze Imbir mimo wieku i problemow z lapa i chodzeniu na 3-ech, jest pelen radosci zycia. Co jego Pancia moze tylko potwierdzic, i Imbir absolutnie zasluzyl, zeby byc kochanym. On wymaga wprawdzie specjalnej opieki, ale odwdziecza sie za nia tysiackrotnie. Datum: 30.12.2008 09:36:53 An: Dobermann-Nothilfe Hammer -Lippert Hallo, Imbir geht es besser, er kommt mit der Medikamenten Umstellung viel besser zurecht. Die Hepatil aus Polen waren einfach nicht genug, da er ja auch eine Bauchspeicheldrüsen Entzündung hat. Er bekommt nun ein Homeopatisches Präparat, eine Kombination für Leber und Bauchspeicheldrüse, und auch spezielles Futter von uns. Er hat seitdem keine Kholiken mehr gehabt und fühlt sich ( pudelwohl). Imbir ist im gesamten ein superlieber Hund. Hat sich auch super mit Lucy arrangiert, liegen manchmal zusammen im Körbchen, obwohl es zwei zur verfügung gibt.Mit dem Futter verstand Imbir am Anfang keinen Spass was Lucy betrifft, mussten getrennt gefüttert werden. nun da er gemerkt hat das keiner benachteiligt wird und das Futter regelmässig kommt, geht es besser und sie fressen nun beide in der Küche. Imbir ist natürlich ein alter Hund, hat sich aber scheinbar gut daran gewöhnt auf drei Beinen zu laufen, wenn er nicht gerade eine Muskelzerrung hat, die Tierärztin sagt das er trotz allem ein sehr Lebensfroher Hund ist,was ich nur bestätigen kann, er hat ein unbändigen Lebenswillen und hat es absolut verdient geliebt zu werden!! Er ist zwar im Moment ein sehr pflegeaufwendiger Hund, aber er dankt es auch tausendfach! Liebe Grüße aus Sinn Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.