Izabella Hossa Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Sierpien 1,Slodziak po operacji, mial czesciowo amputowana łapke. Bardzo prosimy o pomoc w oplaceniu rachunkow i hoteliku. Wplat mozna dokonywac na konto AFN lub moje prywatne (podam na pw) nawet najmniejsze wplaty sie licza. 2,Niestety rana pooperacyjna się nie goi. Słodziak ma amputowaną łapę w całości. Dane do przelewu Alarmowy Fundusz Nadziei na życie ul. Jagiełły 5 m. 19 14 - 100 Ostróda Numer konta: VWBank 78 2130 0004 2001 0388 0143 0001 z dopiskiem : Słodziak bez łapy ROZLICZENIE na AFN wpłynęla na Slodziaka (mamy tam wspolna skarpete z nasza druga podopieczna Miska) - 532zł dziekujemy :loveu::loveu::loveu:- jest to kwota po odliczeniu prowizji AFN. na moje konto wplynelo: Kasia B 50 zł Kamila S 28 zł zachary 150 zł Selenga bazarek 60 zł do Izy Ania B 200 zł z cegiełek allegro pojdzie na AFN 25 zł suma wpłat: 1045 zł wypłyneło: hotelik 19.08 - 24.08 50 zł operacje, pobyt 10 dni, odkleszczenie 330 zł hotelik za miesiąc od wczoraj czyli 26.08 300 zł 1045 - 680 = 365zł hotel kosztuje 300zł - ze znizka bo mamy tam 2 psy. Plus do tego karma. ........................................................................................... 10,07,2008 Znowu, kolejny, nieszczęsliwy psiak...brakuje mi już sił :-( To około roczny bardzo sympatyczny piesek, niestety będzie miał amputowaną łapę. Jest naprawdę ładny i taki milusiński,jest nieduży, patrzy z takim wesołym psim uśmieszkiem ,mimo,że łapa boli, mimo, że ciężko mu sie poruszac, dopiero się uczy skakania na trzech łapach. Jest bardzo przyjacielski i spragniony człowieka, głaskania i zabaw. Bardzo wdzięczny psiak. Obecnie jest u tzw.hycla, gdzie ma lepsze warunki niz w schronisku, jednak to nie miejsce dla niego. Potrzebny mu dom chocby tymczasowy. Słodziak dogaduje się z psami. [email protected] Quote
Tosia2 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 U którego hycla jest? Please, napisz że nie w Brwinowie..... Quote
Izabella Hossa Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Słodziak ma prawdopodobnie porażenie nerwu, nie czuje łapy i trze nią po ziemi co sprawia,że robią mu się rany, stąd bandaż, zdarza mu się przewracac o własną łapę. Nie wiem jeszcze kiedy dokładnie będzie operacja. Czekam na dokładniejsze wieści. Quote
mimiś Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Tosia2 napisał(a):U którego hycla jest? Please, napisz że nie w Brwinowie..... -własnie:shake: ,bo u pana G. ma marne szanse Quote
Lulka Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 o moj jezu......toc to mozna sobie w łeb strzelic :shake: to juz drugi w tym tygodniu psiak z łapką do amputacji :placz: trzeba go stamtąd jak najszybciej wyciagnac tylko dokąd??????? Quote
Izabella Hossa Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 To nie jest p. Grodecki-on mieszka w Milanówku, nie w Brwinowie. Quote
mimiś Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 tak, myslałam ,że chodzi o niego, bo on na tym terenie "działa" Quote
Lulka Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 podnosze malucha potrzebny pilnie DT, psiak sie meczy, te łapke powinnien jak najszybciej zobaczyc lekarz, przeciez on cierpi a tam pewnie nikt mu nie pomoze :placz: Quote
Tosia2 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Zlitujcie się!!! Kto może zaoferować DT??? To nieludzkie by tak cierpiał... Co jeszcz musi biedaka spotkac, by zainteresowano się nim? Pewnie gdyby wydłubali mu oczy i w kałuży krwi leżał na ulicy to prędzej by znalazł bezpieczną przystań, ale może boląca, bezwładna kończyna w której martwica postępując powoli wykańcza jego organizm to wystarczająca tragedia?! On musi mieć gorączkę-zobaczcie jego oczy!!! To zaziwiajace jak wiele bólu pies potrafi znieśc w milczeniu... :( Nie mam do nikogo pretensji-żeby było jasne.... Po prostu ręce opadają ze to zwierze w milczeniu znosi takie cierpienie i nie wie nawet czy pomoc nadejdzie..... :placz::placz::placz: Mamy teraz w lecznicy Liska o podobnym poblemie, walczymy o jego łapkę, a on jest taki wdzieczny.... Jestem pewna ze ta psinka tez chciałaby si komus odwdzieczyć.....potrzbuje tylko szansy..... Jest młody, nieduży.... Ma szanse na swój domek... Potrzebuje tylko tymczasu w którym stanie "na nogi"...choćby 3.... :-( Quote
BasiaD Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Słodziak wskakuj do góry przypominać o sobie cioteczkom! Quote
BasiaD Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Niuniu nie spdaja, wracaj na 1 prosić cioteczki o domek! Quote
BasiaD Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Piesiu - Słodziaczku wracaj na 1 stronkę prosić cioteczki o domek! Quote
Hotel KADIF Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 :placz::placz::placz::placz::placz: :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( [FONT=Impact]HELP!!!!![/FONT] Quote
anetek100 Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 .......................................................... Quote
BasiaD Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Psinko wszyscy o Tobie zapomnieli :placz: Wracaj do góry prosić cioteczki o pomoc :modla::modla::modla: Quote
Izabella Hossa Posted July 21, 2008 Author Posted July 21, 2008 Więc, nie dzieje się nic :shake: Ktoś miał pomóc, ktoś coś mówił, obiecywał.........a głupiemu radość. Natychmiast trzeba go zabrać ,porządnie zdiagnozować,ratować i szukać domu. To wspaniały ,przekochany ,młody psiak. Pomóżcie błagam finansowo, operacja i miejsce w hotelu, a najlepiej dom tymczasowy potrzebny natychmiast. Dzis jednego już straciłam, mam żal do samej siebie, do losu,do ludzi....czy pieniądze, a raczej ich brak mają decydować o ich życiu lub śmierci ??????:-( Quote
zachary Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Izabella, a jakie pieniądze są potrzebne na tę operację?.Czy może jeszcze będzie diagnozowany u jakiegoś dobrego weta? Quote
zachary Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Psiakowi potrzebna jest pomoc na cito! Co tak strasznie cicho:placz:Pomogę finansowo!!! Quote
Izabella Hossa Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 Ile pieniędzy nie wiem, natychmiast miejsce dla niego potrzebne, dom tymczasowy, hotel, ale taki domowy by mógł dochodzic do siebie po operacji. Żeby go zdiagnozować musze miec miejsce dla niego, kiedy go zabiorę to niezależnie od diagnozy muszę go gdzieś umieścić, bo inaczej zostane z nim na ulicy. Powinnam już dawno mu pomóc, zabrać, leczyć,ale wciąż mam nowe i nowe psy ,brak czasu i pieniędzy :shake: .Pod koniec tygodnia zabieram z kliniki sukę, czyli zwolni się miejsce, ale co potem ? zachary dziękuje za chęć pomocy, Twoja oferta pomocy to dla nas promyk nadziei. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.