Jump to content
Dogomania

Rambo osobisty jamnik Isadory... i osobista jamniczka Isadory - Ruda Fergie


Recommended Posts

Posted

Ten dzień zapamiętają mieszkańcy miejscowości w okolicach Warszawy. Od wielu dni już było wiadomo, wszystkie wróble ćwierkały, kury gdakały. Przekazywano sobie z ust do ust straszliwą prawdę - APOKALIPSA SIĘ ZBLIŻA.

Ten dzień nastąpił dnia 23 sierpnia 2009. W jednym obejściu zaczeły zbierać się diabły wcielone w długie ciałka na krótkich nóżkach... Zebrało się ich DZIESIĘCIORO.

nadchodzą czas witać powiedział jeden z gospodarzy...



lecimy obszczekać, obszczekać, obszczekać...

zapoznanie, przedstawianie...




CD za chwilę

Posted

Gospodarz Tolek obserwuje...


Ferka...


Jestem obrażony, kto tu uważa że Harry jest agresor?


zgłoszę do organizacji, że się znęcaja, zobaczcie co mi założyli....


No nie ruszę się dopóki mi nie zdejmą...


CD za chwilę

Posted

:angryy:Wiedzialam, wiedzialam, ze litosci nie ma nad rudymi, a niby tak kocha jamole, stres stres jakis jamolek w kagancu, a Ona patrzy na to ze spokojem. Pozory myla

Posted

Fotele jeszcze całe... jeszcze puste...


rozpoznawanie terenu... Panie Ruda i Ferka


Kacper i tyłeczek Ferki


Dalsza kontrola terenu





CD za chwilę
cicho tam to będzie długometrażówka stosownie do długości bohaterów

Posted

Cześć jak się nazywasz? Jesteś chłopczyk czy dziewczynka?


Czego tam szuka?


Harutek pracowicie "ćwiczył" architekturę krajobrazu...


przebudowywał grządki w tempie kosmicznym


a inni zalotami się zajmowali...


CD za chwilę

Posted

zaloty trwają, dziwne trochę ale na bezrybiu i rak ryba:lol::lol:




inni skwapliwe biorą przykład i niuchają szukają co by tu wyrwać :evil_lol:
laskę, laskę jakaś czuję....


yyyhmmm coraz blizej, tutaj przechodziła...


Teee lala daj się poderwać, nie uciekaj...

Kacper tak się zakochał w Rudej, że musiał mieć podane kropelki uspokajające... Ruda uciekała gdzie się dało...

CD za chwilę

Posted

Rozluźnienie atmosfery... przegląd terenu, jedni po prostu patrzą...


drudzy nadal intensywnie pracują przebudowując ogródek


jeszcze inni korzystają z możliwości żebractwa...


niektórzy się po prostu snują po trawie...


Aż tu nagle... pojawił się OBCY...


CD nastąpi chyba już jutro... uprzedzam, że będą sceny mrożące krew w żyłach.

Posted

[quote name='Isadora7'] (...) CD nastąpi chyba już jutro... uprzedzam, że będą sceny mrożące krew w żyłach.
Dawno się tak nie ubawiłam! :loveu: Fantastyczne ujęcia! :loveu: Tego, co w cytacie nie mogę się wprost doczekać. Isadorko, a zmierzyłaś wspólną długość? :razz:

Posted

[quote name='Erazm']Narazila moje( rowniez) rudzielce na stres?????????

Zaraz jakie Twoje, jakie Twoje? Osierociłaś je i pojechałaś w siną dal, prawa rodzicielskie zatem odebrane :megagrin::megagrin::megagrin:

[quote name='Erazm']:angryy:Wiedzialam, wiedzialam, ze litosci nie ma nad rudymi, a niby tak kocha jamole, stres stres jakis jamolek w kagancu, a Ona patrzy na to ze spokojem. Pozory myla

A kto swoje plątał w jakieś szelki, nie uzgadniajac nawet z panienką koloru?

[quote name='Erazm']To spadam z burasami na spacer. Ne to nie, ale i tak interwencja bedzie:cool1:

Ty tam wyjrzyj przez okno czy do Ciebie nie jadą za to znęcanie się nad dziecięciem:-D:-D:-D

[quote name='majqa']Dawno się tak nie ubawiłam! :loveu: Fantastyczne ujęcia! :loveu: Tego, co w cytacie nie mogę się wprost doczekać. Isadorko, a zmierzyłaś wspólną długość? :razz:

Nie żartuj, zapomnij... cudem się udawało dwa (z kawałkiem ogona trzeciego) w kadr złapać. Wejścia jamników były dawkowane. Sześć sztuk JamniczejRodziny było wypuszczane stopniowo. W końcu spotkanie 10 dominantów, a każde ze swoim "hoplem".

[quote name='deer_1987']http://img39.imageshack.us/img39/919/jamniczyzlot094.jpg
a ten ma czasem wolne czy ciagle pracuje?
A skądże on pracował z krótkimi tylko przerwami np na obserwację kota. Przebudowal cały ogródek JamniczejRodziny i juz chciał sąsiednie "obrobić" więc się szybko zwinęłyśmy do domu. Bardzo pracowity chłopak z Harrego.

Posted

[quote name='Isadora7']Ten dzień zapamiętają mieszkańcy miejscowości w okolicach Warszawy. Od wielu dni już było wiadomo, wszystkie wróble ćwierkały, kury gdakały. Przekazywano sobie z ust do ust straszliwą prawdę - APOKALIPSA SIĘ ZBLIŻA.

Ten dzień nastąpił dnia 23 sierpnia 2009. W jednym obejściu zaczeły zbierać się diabły wcielone w długie ciałka na krótkich nóżkach... Zebrało się ich DZIESIĘCIORO.

nadchodzą czas witać powiedział jeden z gospodarzy

..a ja nie wiedziałam.może bym wspomogła jeszcze trzema upiorkami???..:megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:


......
http://img232.imageshack.us/img232/8210/jamniczyzlot010.jpg

...Jestem obrażony, kto tu uważa że Harry jest agresor?....


....zgłoszę do organizacji, że się znęcaja, zobaczcie co mi założyli....


.....No nie ruszę się dopóki mi nie zdejmą...

W pełni Harutek popieram Ciebie,
biedny maly slodki ,tłusty :lol:
..i..kaganiec:angryy:



Harutek pracowicie "ćwiczył" architekturę krajobrazu...
http://img220.imageshack.us/img220/5029/jamniczyzlot030.jpg
przebudowywał grządki w tempie kosmicznym

http://img406.imageshack.us/img406/6637/jamniczyzlot031.jpg


drudzy nadal intensywnie pracują przebudowując ogródek


http://img39.imageshack.us/img39/919/jamniczyzlot094.jpg

a czy Tobie malutki pracowity jamnisiu HARISIU
zapłacili godziwa stawkę za tak wielki trud????,
przecież praca ,którą wykonałes,
a i jeszcze projekt
-są bardzo dzis kosztowne..



CD nastąpi chyba już jutro... uprzedzam, że będą sceny mrożące krew w żyłach.

..czekam na CD :p:p
....aby krew sie w żyłach nie mroziła,
juz przygotowałam:drinka::drinka:

Posted

Ale Ci się dostało Isadorko! ;) I za co, że spędziły fantastyczne chwile w przepięknym ogrodzie i poznały mnóstwo nowych koleżanek i kolegów. :evil_lol:
Jaki tam stres. Zazdrość przez Erazma przemawia, że jej tu nie było!:eviltong:

Posted

A skądże on pracował z krótkimi tylko przerwami np na obserwację kota. Przebudowal cały ogródek JamniczejRodziny i juz chciał sąsiednie "obrobić" więc się szybko zwinęłyśmy do domu. Bardzo pracowity chłopak z Harrego.

Niestety spodziewanej kasy za projekt i przeróbki nie było. Ale Harutek zniósł to dzielnie.:p:eviltong:

Zapraszamy na wątek Harrego na resztę relacji ze szczytu "dziesiątki".

Posted

Isadora7 napisał(a):
(...) A wieczorem tutaj ciąg dalszy Apokalipsy czyli "Świat zalany jamnikami" :evil_lol:

Dobrze, że nie "Świat zalanych jamników". :eviltong:

Posted

yunona napisał(a):
Ale Ci się dostało Isadorko! ;) I za co, że spędziły fantastyczne chwile w przepięknym ogrodzie i poznały mnóstwo nowych koleżanek i kolegów. :evil_lol:
Jaki tam stres. Zazdrość przez Erazma przemawia, że jej tu nie było!:eviltong:


Gdybym moje yoorki dopuscila do jamolkow to i kagance by nie pomogly:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='majqa']Dobrze, że nie "Świat zalanych jamników". :eviltong:
Ani jamniki ani PanieJamników nie były. Zero alkoholu ze względu na zbyt duże stężenie substancji wybuchowych. Stężenie przekraczało 10-krotnie normę. :megagrin::megagrin::megagrin:


[quote name='Erazm']Gdybym moje yoorki dopuscila do jamolkow to i kagance by nie pomogly:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Jakie yoorki? Przecież Ty masz potwory.:roflt::roflt::roflt:



.

Posted

[quote name='Erazm']Gdybym moje yoorki dopuscila do jamolkow to i kagance by nie pomogly:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Co TY piszesz:mad::mad:
przeciez zabronione jest na dogomani rozmnażanie kundelków:mad:
a TY masz zamiar gwałcic jamniki YOORKAMI!!!!:shake::shake:
Toz z takich zwiazków czyste Kundelbery wyjdą!!!!!!:mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...