Ada-jeje Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Weroniko liczby mnogiej (smy) mozesz uzywac tylko wtedy jak bierzesz bezposredni udzial w akcji, ktora w twoim wydaniu miala miejsce przy Rebicie. :loveu: Quote
Weronikaa Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Ada-jeje napisał(a):Weroniko liczby mnogiej (smy) mozesz uzywac tylko wtedy jak bierzesz bezposredni udzial w akcji, ktora w twoim wydaniu miala miejsce przy Rebicie. :loveu: Ah, bez przesady, ja tylko byłam łącznikiem między wujkiem a Wami, a nie bezpośrednio przecież... :oops::oops::oops: Quote
Ada-jeje Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Wiem ze bylas lacznikiem, :-o ale to byl twoj udzial w akcji ratowania Rebita.:loveu: Quote
Weronikaa Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Dziękuję :loveu: Jednak gdyby nie wujek to nic by z tego nie było ;) Quote
Weronikaa Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Bobik - w górę, nie damy o Tobie zapomnieć ! :loveu: Quote
Ada-jeje Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Podczas pobytu Bobika u p. Kasi zauwazyla ze jego chyba bola zeby. Karma nie moze byc za zimna ani za ciepla jak rowniez zadne sucha, nawet te kawalki z puszki ktore mu p. Kasia dawala byly za duze musiala je miazdzyc i lekko podgrzac, zauwazyla ze on mial ochote nieraz na jedzonko ale najpierw wachal noskiem i widocznie wyczuwal ze jest za zimne i odchodzil oblizujac sie. Dlatego p. Kasia karmila go z reki bo miala mozliwosc sprawdzic temperature karmy. IKA & SONIA prosze mi jutro przypomniec o karmie dla p. Kasi, bo juz sie jej konczy. Quote
Ada-jeje Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Na leczenie Bonika zaksiegowano wplaty od: Clivie 5 zl., Albeja 15 zl., Grazyna G.K. 35 zl. i Slaghterhouse 5, 20 zl. Ostatni osoba nie podala nr. aukcji i dlatego dopisuje do Bobika. Jezeli jest zle wpisane to prosze Cie Ulka napisz i przegsieguje na psa wedlug zyczen sponsorki. Bobik ma do dyspozycji 425 zl. Quote
IKA & SONIA Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Ada-jeje napisał(a):IKA & SONIA prosze mi jutro przypomniec o karmie dla p. Kasi, bo juz sie jej konczy. Dobrze, od razu zawiozę jutro. Quote
Martecek Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Ada-jeje napisał(a):Podczas pobytu Bobika u p. Kasi zauwazyla ze jego chyba bola zeby. Karma nie moze byc za zimna ani za ciepla jak rowniez zadne sucha, nawet te kawalki z puszki ktore mu p. Kasia dawala byly za duze musiala je miazdzyc i lekko podgrzac, zauwazyla ze on mial ochote nieraz na jedzonko ale najpierw wachal noskiem i widocznie wyczuwal ze jest za zimne i odchodzil oblizujac sie. Dlatego p. Kasia karmila go z reki bo miala mozliwosc sprawdzic temperature karmy. IKA & SONIA prosze mi jutro przypomniec o karmie dla p. Kasi, bo juz sie jej konczy. to co będzie z tymi ząbkami?? nie da się tego stanu jakoś złagodzić ?? :roll: Quote
Martecek Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Ada-jeje napisał(a):Na leczenie Bonika zaksiegowano wplaty od: Clivie 5 zl., Albeja 15 zl., Grazyna G.K. 35 zl. i Slaghterhouse 5, 20 zl. Ostatni osoba nie podala nr. aukcji i dlatego dopisuje do Bobika. Jezeli jest zle wpisane to prosze Cie Ulka napisz i przegsieguje na psa wedlug zyczen sponsorki. Bobik ma do dyspozycji 425 zl. jeśli chodziło o ostatnią osobę z wymienionych to byłam ja i faktycznie to była wpłata dla Bobika :) nie napisałam numeru aukcji ale chyba w nazwie przelewu zaznaczyłam, że to dla Bobiczka...tak mi się wydaje ;) Quote
Ada-jeje Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Niestety Martecka nie bylo, nr. aukcji i na ktorego psiaka tez nie bylo napisane, najwazniejsze ze juz wszystko jasne. :crazyeye: :lol: Quote
Ada-jeje Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Ulka nie wzielas puszek dla Bobika, moze pojade dzis w plener ze swoimi psami to wstawie ci do ogrodu jak by nie bylo cie w domu, moze byc?:crazyeye: Quote
Ulaa Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 :ices_bla:To przez zamieszanie przy wychodzeniu. A fanom Bobiczka powiem dobrą wiadomość: wczoraj zjadł podwójną michę mielonego ruży z mielonym mięsem i mieloną marchweką, mocno płynna ciepła ciapa :roll: Potem Piotrek przyniósł reklamówęi mięcha dla moich psów, Bobiczkowi też oczywiście zaniosłam i żebyście widzieli jak się rzucił :loveu: Tylko chrząstek nie dał rady przez te ząbki :razz: ale mięso i tłuszcz pochłonął jak odkurzacz. Także wczoraj sporo podjadł, od razu mu się humor polepszył i nawet sporo szczekał. Dzisiaj znowu nie je i śpi. Quote
Weronikaa Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Hoho, no to świetna wiadomość ! Wreszcie coś zjadł :multi: Podnoszę wysoko ! Quote
Figa Bez Maku Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Ulaa napisał(a)::ices_bla:To przez zamieszanie przy wychodzeniu. A fanom Bobiczka powiem dobrą wiadomość: wczoraj zjadł podwójną michę mielonego ruży z mielonym mięsem i mieloną marchweką, mocno płynna ciepła ciapa :roll: Potem Piotrek przyniósł reklamówęi mięcha dla moich psów, Bobiczkowi też oczywiście zaniosłam i żebyście widzieli jak się rzucił :loveu: Tylko chrząstek nie dał rady przez te ząbki :razz: ale mięso i tłuszcz pochłonął jak odkurzacz. Także wczoraj sporo podjadł, od razu mu się humor polepszył i nawet sporo szczekał. Dzisiaj znowu nie je i śpi. Nic dziwnego po takiej akcji:shake:...a tak sobie myślałam ...może ktoś go wabił na jedzenie i tak okaleczył..dlatego jedzenie wywołuje w nim takie reakcje?( chodzi mi o to warczenie i łapanie za rekę) Quote
bonsai_88 Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Jestem w trakcie czytania całego wątka i... po raz pierwszy wiem, że jakbym dorwała właściciela foksika to bym go zabiła. Nawet o byłym właścicielu mojej suki [której też dużo złego już zrobiono] aż tak źle nie myślałam... Jak będę miała trochę kasy to coś przeleję na leczenie biedaka. Quote
Ruth Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Z tym niejedzeniem to pewnie przez zęby, całe szkliwo do miazgi ma spiłowane (tak wywnioskowałam czytając 1 posta) i jeśli tak faktycznie jest to go to musi potwornie boleć chociaż część zębów może być już martwych :(. Quote
Ada-jeje Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Jak Ulka przyjdzie do mnie jutro to zadzwonimy do wetow do Krakowa mowila ze tam jest wet od zebow to zobaczymy co powie. Quote
Edi100 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Ada-jeje napisał(a):Jak Ulka przyjdzie do mnie jutro to zadzwonimy do wetow do Krakowa mowila ze tam jest wet od zebow to zobaczymy co powie. Miejmy nadzieję że zaradzi skutecznie. Jesli te żeby są otwarte i nie zabezpieczone to bolą jak jasny Gwint:( Quote
Ulaa Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Nie jest tak źle. Bobik zjadł w nocy sporo karmy z puszki zgniecionej widelcem. On chyba niedawno miał te ząbki spiłowane i na początku go bolało, teraz może faktycznie nerwy już obumierają. Jest mniej nerwowy. Jego zachowanie musiało wynikać z traumatycznych wspomnień - przecież te zęby były piłowane na żywo i nie zrobiła tego jedna osoba. Musiał być trzymany albo związany - co sugerowałby drut i plastik zaciśnięty na szyjce i zdarta skóra z łapek, całe ciałko obolałe... Biorąc pod uwagę to, co przeszedł, cud - że uciekł. Albo go wypuścili. A może zostawili gdzieś uderzonego tą siekierą, on stracił przytomność, myśleli że umarł... Myślę, że on ma szansę na dom. Nawet blok, jeśli trafiłby na cierpliwego człowieka. Nie nadaje się do dzieci, absolutnie żadnych innych zwierząt. Poza tym to miły, ale samotny i zagubiony piesek. Jak w przypadku Maszki i innych skrzywdzonych przez ludzi psiaków - postępowanie z nim opiera się na braku przymusu i ignorowaniu. On sam podejmuje kontakt, bardzo lubi być głaskany i drapany. Woli to nawet od jedzenia (chyba, że surowe mięso :cool3:). W Krakowie dr Gawor w Arce jest od ząbków. Foksio przeżyje szok podczas badania. Okropnie boi się dotykania pyszczka... Quote
Ada-jeje Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Czytajac tragedie Bobika i wszystkich psow skrzywdzonych przez czlowieka pociesza mnie tylko to ze jeszcze w lipcu ma trafic do sejmu nowy projekt o zmianie uchwaly o ochronie zwierzat, gdzie miedzy innymi jest mowa o zakazie posiadania psa osob ktore juz byly skazane za takie przestepstwa. :angryy: Quote
Ruth Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 To może na razie nie jedźcie bezpośrednio z nim na przegląd zębów tylko teoretycznie się dowiedzcie od tego veta co by można było z tym zrobić (wiem, ze to nie to samo gdyby widział na żywo ale ten pies przeżył traumę związaną ze swoimi zębami i na pewno zrobił mu to mężczyzna więc on u tego veta przeżyje coś strasznego :shake:, jego trzeba by było przyzwyczajać bardzo stopniowo do wszystkiego ale na to chyba nie ma czasu :sad:). Na te zęby to pewnie jakiś zabieg, jakieś usuwanie nerwów (czy tam wpychanie w głąb korzenia jak przy leczeniu kanałowym ;)) żeby go chociaż nie bolało i nie odczuwał tak temperatury pokarmu. Quote
bonsai_88 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 A nie można by badać mu tych zębów przy znieczuleniu? Quote
emilia2280 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 znalazlam wátek przypadkiem (dziéki Ruth) i na szybko zapytam- jak stan finansów foksika i gdzie on teraz przebywa? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.