Jump to content
Dogomania

SIEKIERĄ W ŁEB... i WON!! Zmasakrowany Foksterierek - POKOCHANY W NOWYM DOMU!


Recommended Posts

  • Replies 396
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Straszne to wszystko :placz::placz::placz::placz::placz: a nie wyglądał na martretowanego pieska :shake:. Bobiku zdrowiej kochany!!!!
Jak to wspaniale, że p. Kasia tak się nim troskliwie zajmuje. A jak jego kontakty z suniami i Bąblem?

Posted

Dogaduja sie wszyscy razem, nie ma klopotow, oni prawie wszyscy po przejsciach i jednakowego wzrostu, a Babel szczesliwy bo co i rusz jakis nowy towarzysz w jego domu.

Posted

Tak.. A tu niestety - zamiast coraz więcej takich ludzi- jest coraz mniej ! :-(
No bo co by Fundacja zrobiła bez kochanej P.Kasi ??? Gdzie te wszytskie tymczasy by były ? A Ty Bobiku zdrowiej kochany, wszyscy 3mamy za Ciebie kciuki !

Posted

Cioteczki..może wyrwę się jak Filip z konopi ale..czy Bobik dostaje jakies środki przeciwbólowe?
No i tak mi się pomyślało..bo wspomniano ,że ma pokrwawiony odbyt..może zjadł coś niejadalnego , ostrego :placz:i pokaleczył sobie :placz: w środku :placz:jelita:placz:

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Dogaduja sie wszyscy razem, nie ma klopotow, oni prawie wszyscy po przejsciach i jednakowego wzrostu, a Babel szczesliwy bo co i rusz jakis nowy towarzysz w jego domu.


Chociaż tyle, że Bobik dogaduje się ze stadkiem!

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Niezaleznie od tego ile by bylo DT to uwierz nam Agata wszystkie byly by pelne. :-( I tak wszystkich nie udaje nam sie zgarnac. :shake:


Ada-jeje, czy pamięta Pani ten cytat : 'RATUJĄC JEDNEGO PSA NIE ZMIENIMY ŚWIATA, ALE ŚWIAT SIĘ ZMIENI DLA TEGO JEDNEGO PSA'.

Posted

Agata69 napisał(a):
Nooo Ulaa, jak ty założysz wątek psu, to to jest coś...
Nie da sie przejść obojętnie. Jakieś zagłębie tam macie czy co....


Nie, wszędzie chyba tak jest. Do nas po prostu ludzie nauczyli się zgłaszać takie sprawy, przedtem jak nie było fundacji, to przechodzili obojętnie "bo i tak nikt nie pomoże" albo jakoś sami próbowali.

Posted

Ja jestem widać psychicznie rozbestwiona bo u mnie na osiedlu to ludzie raczej przygarniają bidy...a większość psiaków osiedlowych to stateczni emeryci ( np 21 letni jamnik na którego strach patrzeć czy 18 latek wyglądający jak wyliniały pluszak....ale za suczkami byle z daleka się ogląda)...dużo gorzej czułabym się widząc takie okrucieństwo i czasem nie mogąc jak pomóc.....

Posted

Figa na osiedlach i generalnie w Chrzanowie też jest raczej OK pod tym względem (nie licząc "zwyczajnych" zagubień czy zabłąkań no i wypadków drogowych) za to okoliczne wsie to sodoma i gomora :angryy::shake:

Posted

Figa nie mozna porownywac osiedlowego centrum Warszawy z mala miescina otoczona wkolo wiochami, gdzie mentalnosc ludzi bardzo trudno zmienic, takim to tylko wysokie kary moga pomoc w zmianie myslenia. :angryy:

Posted

A zaraz będą następne, bo sprzedały się kolejne cegiełki :loveu: Rzeczywiście będzie można zbadać porządnie Bobiczka :multi:

Posted

I na zmiene troche dobrych wiadomosci i troche niepokojacych. Dobre bo Bobik juz nie zalatwia sie w domu, probuje drapac sie po tym zranionym miejscu gdzie jest szycie ale nie da rady bo chodzi w kolnierzu, jest juz zazdrosny o pania Kasie i odgania sunie od pani a nawet dzis to rzucil sie na cala trojke, pozwolil sobie wystrzyc dredy na brzuchu, bez problemu podala mu p. Kasia zastrzyk przy ktorym nawet nie pokazal jej zebow, a wczoraj wieczorem widzac jak sunie wchodza do lozka to on tez probowal. Lezy juz tez na kocyku ktory sobie poscielil po swojemu tak ze polowa spi na kocyku a druga polowa dalej na twardym. Niepokojace jest to ze bardzo duzo spi praktycznie wyjdzie za swoja potrzeba napije sie zje jak jest pora karmienia i znow sie uklada do snu podczas ktorego drzy, nawet jak stoi to tez sie trzesie. Pani Kasia zastanawia sie czy powinna isc z nim do weta, chociaz sprawdza go i zaglada co chwilke do niego jak spi i nie zauwazyla zeby mial temperature, rana nie spuchnieta pozawla sobie delikatnie wymyc to przymkniete oczko, apetyt mu dopisuje wiec tak zastanawiamy sie czy to aby nie strach ktory go ciagle jeszcze przesladuje, i moze sie obawia ze w kazdej chwili moze nadejsc jakas niemila dla niego niespodzianka z ktora do tej pory zyl. :-(

Posted

Drżenie ciała to może być efekt przebytej kiedyś choroby, np nosówki.
Świetnie, że dużo śpi, odsypia wszystko...

U p. Kasi każdy pies robi się zazdrosny o inne :roll:

Posted

Ada-jeje napisał(a):
I na zmiene troche dobrych wiadomosci i troche niepokojacych. Dobre bo Bobik juz nie zalatwia sie w domu, probuje drapac sie po tym zranionym miejscu gdzie jest szycie ale nie da rady bo chodzi w kolnierzu, jest juz zazdrosny o pania Kasie i odgania sunie od pani a nawet dzis to rzucil sie na cala trojke, pozwolil sobie wystrzyc dredy na brzuchu, bez problemu podala mu p. Kasia zastrzyk przy ktorym nawet nie pokazal jej zebow, a wczoraj wieczorem widzac jak sunie wchodza do lozka to on tez probowal. Lezy juz tez na kocyku ktory sobie poscielil po swojemu tak ze polowa spi na kocyku a druga polowa dalej na twardym. Niepokojace jest to ze bardzo duzo spi praktycznie wyjdzie za swoja potrzeba napije sie zje jak jest pora karmienia i znow sie uklada do snu podczas ktorego drzy, nawet jak stoi to tez sie trzesie. Pani Kasia zastanawia sie czy powinna isc z nim do weta, chociaz sprawdza go i zaglada co chwilke do niego jak spi i nie zauwazyla zeby mial temperature, rana nie spuchnieta pozawla sobie delikatnie wymyc to przymkniete oczko, apetyt mu dopisuje wiec tak zastanawiamy sie czy to aby nie strach ktory go ciagle jeszcze przesladuje, i moze sie obawia ze w kazdej chwili moze nadejsc jakas niemila dla niego niespodzianka z ktora do tej pory zyl. :-(

Bity pies po przejściach, telepie się we śnie, jakby chciał uciekać a nie może:( Często takie psy tez popiskują we snie. To minie, ale potrzeba czasu:(

Posted

On dostaje przeciwbolowe leki, dlatego dużo śpi. A foksy czeto się trzęsą bez powodu, myślę,że to nic groźnego. Zdrowiej Foksiku !

Posted

przepraszam ze sie wtrace :oops: na aukcji Allegro Fundacji Proanimals znalazlam historie Foksika i dorzucilam od siebie grosik na leczenie bo nie miesci mi sie w glowie jak mozna wyrzadzic bezbronnej istotce taka krzywde :shake:. zasugerowala tez ze mozna dac Foksika na nasza klase do zdjec profilu Proanimals bo wtedy szanse na pomoc sie zwiekszaja - ja trafilam wlasnie na Allegro z n-k gdzie przeczytalam historie Dziadziusia.

Posted

I ja się dzisiaj dorzuciłam kwotą 100 zł na leczenie Bobiczka do jego skarpety. wracaj do zdrówka cudowny psiaczku, poczuj co to znaczy być kochanym przez człowieka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...