Jump to content
Dogomania

SIEKIERĄ W ŁEB... i WON!! Zmasakrowany Foksterierek - POKOCHANY W NOWYM DOMU!


Recommended Posts

  • Replies 396
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Brak słów (a przynajmniej takich, których mozna użyć na forum....)....

Jeśli zęby są celowo spiłowane, to mozliwe, że własciciel ma konie -koniom sie zęby koryguje pilnikiem, może genialny "pan" tak samo załatwił psa?

Posted

Wspomnimy o nim w gazecie. Ma być artykuł o maltretowaniu, a im dłużej zwlekamy z nim, tym więcej nowych przypadków dochodzi... :placz:

ulvhedinn napisał(a):
Brak słów (a przynajmniej takich, których mozna użyć na forum....)....

Jeśli zęby są celowo spiłowane, to mozliwe, że własciciel ma konie -koniom sie zęby koryguje pilnikiem, może genialny "pan" tak samo załatwił psa?


po co koniom się tak robi :crazyeye:

Posted

popieram monikab.. nie wiem co bym zrobiła takiemu właścicielowi , jestem raczej spokojną osobą, ale nie ręczę za siebie... Podnoszę Niunia do góry.. Niech wyzdrowieje..

Posted

Ulaa napisał(a):
Wspomnimy o nim w gazecie. Ma być artykuł o maltretowaniu, a im dłużej zwlekamy z nim, tym więcej nowych przypadków dochodzi... :placz:



po co koniom się tak robi :crazyeye:

Bo konie czasem mają ostre krawędzie zębów i wtedy trzeba im spiłowac na gładko i równo, bo się kaleczą zębami w język, i nie gryzą tylko łykają pokarm, i mogą mieć potem kłopoty z trawieniem. Może pan popatrzył, jak sie koniowi piłuje i psu też spiłował, żeby np. nie gryzł ludzi, czy coś? :roll:

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Bo konie czasem mają ostre krawędzie zębów i wtedy trzeba im spiłowac na gładko i równo, bo się kaleczą zębami w język, i nie gryzą tylko łykają pokarm, i mogą mieć potem kłopoty z trawieniem. Może pan popatrzył, jak sie koniowi piłuje i psu też spiłował, żeby np. nie gryzł ludzi, czy coś? :roll:

Ja tylko dodam, że u normalnych koniarzy robi to weterynarz, elektrycznym pilnikiem z diamentową tarczą... ;) A konik rzecz jasna dostaje w żyłę i błogo odpływa na pół godzinki.

Posted

znalazłam w lesie kiedys zagłodzonego dobka.
on też miał spiłowane zeby az do dziąseł, równiutko. Tylko że on przepiłowywał jakis sznur albo coś bardzo twardego. Musiał stać na uwięzi i tak sie uwolnił.

Może tego biedaka też ktoś przywiązał:angryy:

Posted

Tylko nie bijcie, :mad: ale zagrzebalam sie w papierach zeby sie nie pogubic co jest do zalatwienia, i ani sie spostrzeglam i bylo juz za pozno zeby zadzwonic do p. Kasi. :shake: Ale jutro to nadrobie. :lol:

Posted

Jakby coś przegryzał, to by miał tylko trzonowe starte, a on ma wszystkie: trzonowce i kły i siekacze. I do tego wszystkie na jedną długość. To nie mógł być przypadek.
Moja Sonia też ma pościerane zęby aż do dziąseł, ale to od kamieni. I są one "oszlifowane" tak, że nie ma ostrych krawędzi. U Foksia jest na płasko, ale brzeg ostry. Jakby ktoś od góry piłował, wszystkie zęby naraz...


Ada-jeje :mad: bijemy
Ale skoro p. Kasia sama nie dzwoniła, to chyba dobra oznaka?

Posted

U Foksia jest na płasko, ale brzeg ostry. Jakby ktoś od góry piłował, wszystkie zęby naraz...


Chyba że tak. No w głowie się nie mieści:shake:

Posted

Pani Kasia nigdy nie dzwoni i zawsze jest zachwycona kazda psina ktora do tej pory byla u niej na DT, nawet moimi sukami byla zachwycona a zwlaszcza Megunia bo Funia to jest prawdziwa Buba bomba bezczelna :angryy: zarowno u mnie i u pani Kasi tez tak sie zachowywala. :mad:

Posted

Lintie napisał(a):
Ja tylko dodam, że u normalnych koniarzy robi to weterynarz, elektrycznym pilnikiem z diamentową tarczą... ;) A konik rzecz jasna dostaje w żyłę i błogo odpływa na pół godzinki.

U porządnych koniarzy.... Ale na wiosce, jak już trzeba, to konika na dutkę, rozwieracz do pyska i dawaj raszplą...:shake: pomyśl, skoro komus przyszło do łba kastrować solidnie wyrośnięte knurki na żywca... (i to technik wet.- zainteresowani- patrz interwencje TOZu).

Posted

No to juz pisze, terierek juz wczoraj pojadl sobie, dzis juz tez zaliczyl miseczke, :loveu: nosi kolnierz, niestety rano zrobil sii pod drzwiami, :mad: ale moze to byl jednorazowy przypadek, za to Babel p. Kasi regularnie podnosi lape w domu od wczoraj. :mad: Wetka powiedziala ze wyjdzie z tego bo kosc nie jest naruszona, psince p. Kasia codziennie ma podawac tabletki i dostala tez dwa antybiotyki w zastrzykach do podania. Nastepna wizyta u weta za tydzien, chyba zeby sie pokazala opuchlizna to natychmiast. Z kapiela i upiekszeniem go tez musimy poczekac. :roll:

Posted

Najważniejsze, że Foksik dochodzi do siebie :multi::multi::multi:
Przydałoby mu się jakieś imię wymyślić, żeby nie był taki bezosobowy;) Ma ktoś jakiś pomysł?
A Bąbel to na pewno poczuł, że jakis rywal pojawił się w domu i znaczy teren:evil_lol:.
A czy Foksio jest izolowany od reszty psiaków??

Posted

Foksio nie jest izolowany od pozostalych psow pani Kasia potrafi upilnowac zwierzaczki, zreszta Rudask i Czarunia nie zrobia mu krzywdy a Babel juz zaczal terroryzowac Foksika i ma ochote na sex z Foksikiem :mad: W rozmowie z p. Kasia zaczelysmy snuc domysly kto go tak urzadzil i jedna z wersji naszych brzmi: moze chlopak gdzies na zaloty do suni poszedl a wlasciel suni go w ten sposob odpedzil. :diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

Ja proponuję imię (nie śmiać się, sama wiem , że głupie :D) :
Pepsi, Ax, Finisz, Ento, Lucky, DiDżej... sama już nie wiem :lol: Najważniejsze, że psiulek dochodzi do siebie ! :multi:

Posted

Wspaniale, że diagnoza tak dobrze wygląda :loveu::multi: Czyli to, co wyglądało na kości było tylko odłamkami a nie pogruchotaną czaszką, uff.

Mnie się on kojarzy tylko z Reksiem z bajki :razz: albo z Bobkiem :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...