Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bazyliah napisał(a):


To szukamy transportu Katowice-Zabrze albo Sosnowiec-Zabrze. Zulugula wyjeżdża z W-wy k. południa, więc dochodziłoby przetrzymanie maluchów przez ok. 2 godz.



juz znalazlam ale czy moze ktos sprecyzowac.
Szczenaki do odbioru gdzie o ktorej ?? Maja jechac do Zabrza tak?? ile tych szczeniorkow??

  • Replies 431
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maggie1971 napisał(a):
Transport już załatwiony, ja przejmuję maluchy od zuluguli i zabieram je do siebie a potem do Halbiny. Wszystko już z Zulugula ustaliłyśmy.


Napiszę tylko tyle: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

To ja teraz piszę do Zuluguli i umawiam się na dostarczenie maluchów :)

Posted

GameBoy napisał(a):
tez pytalam o to wczoraj bo ja juz sie zgubilam


Toteż odpisałam Ci, Ciotka, że jeszcze Aluś został. Czyż mogłabym zignorować Twoje pytanie? ;)
Ale dopiero jutro będziemy wiedzieć, co z nim, bo przychodzi kobitka go oglądać :)

Posted

Wiecie co... ja się zgadzałam na ten dt bo miałam na myśli słodkiego szczeniaczka....
A co się okazuje...? To jest jakiś mięsożerny potwór... od momentu jak zaczął gotować się kurczak do chwili jak postawiłam miskę na podłodze było wielkie rozdarcie, rzucała się na szafki i na kuchenkę :D Nie można było jej uspokoić :) Ona jest wściekła na punkcie mięsa :D Napchała brzuszek i śpi.. błoga cisza :P

Posted

an1a napisał(a):
Wiecie co... ja się zgadzałam na ten dt bo miałam na myśli słodkiego szczeniaczka....
A co się okazuje...? To jest jakiś mięsożerny potwór... od momentu jak zaczął gotować się kurczak do chwili jak postawiłam miskę na podłodze było wielkie rozdarcie, rzucała się na szafki i na kuchenkę :D Nie można było jej uspokoić :) Ona jest wściekła na punkcie mięsa :D Napchała brzuszek i śpi.. błoga cisza :P


Na drugi raz czytaj wątki. Było napisane, że to piranie :eviltong:
A jak kupa?

Posted

Pani zainteresowana Alusiem miała dziś dzwonić, żeby potwierdzić wizytę. Nie zadzwoniła. Ma mój adres - jesteśmy umówione wstępnie ok. 9.00-10.00. Ciekawe czy zjawi się bez potwierdzenia?
Dzwoniła o Alusia jeszcze jedna kobitka, prosiłam o kontakt jutro ok. południa.

Posted

Bazyliah napisał(a):
Na drugi raz czytaj wątki. Było napisane, że to piranie :eviltong:
A jak kupa?

Tego akurat nie doczytałam, zauważyłam to lżejsze, czyli "lubi mięsko z ryżem". Nie wiedziałam, że aż tak :)

Kupa coraz lepiej, wczoraj pospieszyłam się z nerwami o brak, ale miałam przez pół godziny co chwile sprzątanie, raz to, raz to :)
Biegunka mija, kupki coraz ładniejsze.

Posted

No i kobitka nie przyszła :shake:

Amelka i Aktywista jadą już do Zulugili. Samotny Alutek wyje :-( Najgorsze, że nie mogę go wypuścić bo moje gadziny go rozdepczą :roll:

Posted

Biedny nasz Alutek - zostanie sam:shake: Do kotów nie da rady go dołożyć:evil_lol:

I kto by choroba pomyślał, że w takich małych ciałkach ukryte są bestie:cool3:

Posted

[quote name='Bazyliah']No i kobitka nie przyszła :shake:

Amelka i Aktywista jadą już do Zulugili. Samotny Alutek wyje :-( Najgorsze, że nie mogę go wypuścić bo moje gadziny go rozdepczą :roll:
A GameBoy nie weźmie malucha?

Posted

[quote name='ocelot']Biedny nasz Alutek - zostanie sam:shake: Do kotów nie da rady go dołożyć:evil_lol:

I kto by choroba pomyślał, że w takich małych ciałkach ukryte są bestie:cool3:

On jest w pokoju lejących kotecków, tylko że w klatce. Kotecki mają jakieś 10 kg wagi, a szczniury za koteckami biegały i odgryzały im ogony. Kotecki uznały, że to znakomita zabawa i zaczęło się ogryzanie wszystkiego... Także z uwagi na różnice w wadze i wielkości - bez nadzoru szczeniura nie zostawię tam. Najgorzej, jak zaraz będę wypuszczać lejki na mieszkanie, będę musiała któregoś nielejka złapać i dać Alusiowi do towarzystwa.

W razie czego DT dla Alusia proponowała GameBoy i GrubbaRybba - po weekendzie. Może zadzwoni jeszcze jedna zainteresowana Alusiem.

TŻ wziął sobie dziś wolne od zwierzaków. Zabrał Młodą i pojechali oglądać Kubicę. Zostałam sama z tym rozgariaszem, ale co tam, niech chłopina odpocznie chwilę - może wróci z nowym zapałem do pracy ;)

Posted

GameBoy napisał(a):
do czwartku nic nie wydam bo sie kwarantanna nie skoczy
przyjechaly nieposzczepione i teraz tak utknely- mimo, ze domy sa:roll:

Ha co robić niech siedzą do czwartku;)

Ale o nas pamiętaj, na pewno coś w schronisku po czwartku też znajdziemy:shake:

Posted

GameBoy napisał(a):
pamietam pamietam
modliszce obiecalam, ze z Pabianic cos wezme
tam tez zatrzesienie maluchow :shake:

Każdy maluch potzrebuje pomocy, więc dobrze, że jesteś;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...