Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 431
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ocelot napisał(a):
Kubicę to i ja bym z chęcią pooglądała.;)
Powiedz mi, a jak młoda reaguje na zwierzyniec?


Pooftopuję trochę w ramach oderwania się od zwierzyńca ;)
Pierwsze słowo młodej to było: "tet" - kotek. Nie zawsze odróżnia mamę od taty, ale wszystkie zwierzaki zna po imieniu - nawet tymczasy (oczywiście nie odróżnia czarnych kotów, ale na odległość to i ja nie odróżniam).
Wie, że nie wolno grzebać w oczkach zwierzakom (mamie i tacie można, nawet jak nie można), nie wolno im machać łapkami przed dziobem, można za to głaskać - kotki inaczej, pieski inaczej. Z Dzitką wie, że może robić wszystko, ale z resztą psów już nie. Jak pies chce ją polizać, to odsuwa psi dziób i mówi ne ne.
Także wychowanie dziecka w zwierzyńcu nie jest niemożliwe, trzeba tylko chcieć i mieć odrobinę rozsądku.

Posted

A żeby nie było całkiem OT - o 17.00 jestem umówiona z kolejną chętną na Alusia :)

I OT: Młoda ma fotkę jak siedzi na kole bolidu :) Do Kubicy się nie dopchali :shake:

Posted

Bazyliah napisał(a):
A żeby nie było całkiem OT - o 17.00 jestem umówiona z kolejną chętną na Alusia :)

I OT: Młoda ma fotkę jak siedzi na kole bolidu :) Do Kubicy się nie dopchali :shake:


To trzymamy kciuki za Alusia,

a forteczkę można by jakoś zobaczyć?

Posted

Bazyliah napisał(a):
Aluś pojechał. Dziś będzie spał z nową panią w łóżeczku :multi: Fajnisty domek i niedaleko mnie :)


Oj gratulacje;)
A dwa ostatnie już wyprawiłaś w świat szeroki?

Posted

Maluchy z rana pojechały.

A żeby nie było za wesoło...
Aktywista dostał znów biegunki, Maggie1971 zabrała go do weta. Maluchy po podróży markotne - nie chciały jeść, co w ich przypadku jest bardzo dziwne :shake:

Posted

Bazyliah napisał(a):
Maluchy z rana pojechały.

A żeby nie było za wesoło...
Aktywista dostał znów biegunki, Maggie1971 zabrała go do weta. Maluchy po podróży markotne - nie chciały jeść, co w ich przypadku jest bardzo dziwne :shake:

będzie dobrze, Alutka też nie chciała jeść wieczorem jak do mnie przyjechała. Ale muszę się pochwalić - umie wyć jak zachrypnięty wilk :)

Posted

Witam,
chłopczyk faktycznie ma rozwolnienie. Raz w domu i 2 razy po drodze musiałam mu dupkę podcierać... W pewnym momęcie to się nawet szoferowi oberwało. Troszkę się biedak musiał tłumaczyć, zanim się zorientowałam, że ten smrodzik zbyt długo taki intensywny :p

W zasadzie cała drogę spały. A jak wstały to sr... ;-) Z chłopaka straszny pieszczoch. Cały czas się pchał na ręce. Szukał też cyca, wymemlał mi każdy cekinek w spódnicy :lol: Sunia bardzo bojowa; gryząc buty aż warczała. Świetnie bawiła się piłką - tylne łapy jej się rozjerzdzały. Żal się było rozstawać z tymi dzieciakami :-(

Posted

Ja już pisała Bazyliah , maluchy są u mnie na razie. Halbina dała znać ze będzie dobiero po 21:30, więc szczeniory nadal u mnie. Wracając z Katwic wstąpiłam od razu do weta , bałam sie o małego. Aktywista został nawodniony kroplówką z glukozą i dostał jakiś zastrzyk na biegunkę, był trochę odwodniony biedulek. Mały musi być leczony jeszcze kilka dni. Wszystko przekażę Halbinie. Jak przyjechały do mnie to dałam im jeść, ryżyk z kurczakiem, strasznie wcinały:crazyeye::crazyeye:, W życiu nie widziałam tak zżerających psów. Potem się pobawiły i poszły spać. spały na rekach i mojej córki i jej koleżanki:evil_lol:. Moje dzieciaki całkiem ogłupiały na ich punkcie. Aktywiscie już wrócił humorek bawi się ja szalony a i kupka już lepsza trochę , nie jest już zielona i taka całkiem rzadka. Mam więc nadzieję ze idzie ku lepszemu.
Ciężko mi się bedzie z nimi rozstać...

Posted

ZUZANNA11 napisał(a):
Trzymamy kciuki za jak najrychlejsze adopcje ! :)

a mi ciężko myśleć o wyadoptowaniu tej małej :) szybko można się przywiązać, już nawet jej wybaczam te pobudki i zrobienie sobie toalety z dywanu :) przynajmniej mam nadzieję, że znajdzie się osoba, z którą będzie można utrzymać normalny kontakt po adopcji.
Porozwieszałam ogłoszenia w okolicy, ludzie jak patrzyli na zdjęcia myśleli, że to szczeniak po moim psie :)

Posted

Maluchy już u Halbiny, niestety wcześniejsza tymczasowiczka Halbiny odgryzła ją znowu od neta:evil_lol:. Martwi mnie trochę Aktywista, co chwileczkę strasznie skomle. Mam nadzieję że będzie zdrowy. On w ogóle jest potwornie wystraszony. Jutro zobaczy go inna wetka i zobaczymy co powie. Trzymajmy kciuki za zdrowie maluszka.
A mnie się łezka w oku kreci za nimi.

Posted

Mój kabel od neta poklejony plastrami opatrunkowymi. TŻ na szczęście wie, który z miliona drucików połączyć z którym :)

Niestey - pierwszą noc trzeba się nastawić na niezwykłe doznania dźwiękowe ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...