Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ocelot napisał(a):
Nie te same: podrośnięta beżowa dziewczynka, dwie czarnulki, jedna malutka i apatyczna dość i jeden brązowy malec przy cycu (płeć mi nieznana)


masz jakies fotki? mam nadzieje, ze ta "apatyczna" nie jest chora :shake:

  • Replies 431
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bazyliah napisał(a):
Nie wiem co jest grane :( Alutka od Ani też dziś ma biegunkę :( Ma apetyt, jest zadowolona z życia - tylko kupsko nieładne. :roll:

Chyba zmiana otoczenia, Alutce nie dałam dzisiaj mięsa. Jadła samą karmę i 2 ostatnie kupy ładne.
Ale jak ona miała, mój pies też zaczął mieć chwilowe problemy..
Nie chce już rozmoczonej karmy, gryzie suche.

Posted

Mam chętną na malucha płci męskiej, takiego, co nie wyrośnie na dużego psa ;) Telefonicznie: kastracja OK, umowa adopcyjna OK, kontrole przed i po-adopcyjne OK, pies do 2 pokojowego mieszkania. O więcej nie pytałam.
Szczeniurek chętnie jak najmłodszy - kobitka nieuświadomiona, że jednak starszego łatwiej wychować - chce malucha.
Proszę o propozycje - na wątku nie chcę tel. zamieszczać, bo jak kilkadziesiąt osób do niej zadzwoni to się zszokuje.

Posted

Jakby chciała dziewczynkę, to w tym wieku jest Alutka. Zaproponowałam ją, ale chce pieska :roll: Ostatnio sporo osób o pieska dzwoni, nikt kobitek już nie kocha :( kobitka oczywiście jest do sprawdzenia - na 100% mnie nie przekonała przez telefon.

papudraczek - Zuzkę mam na uwadze, ale jak dzwoni osoba bez doświadczenia, to nawet jej takiego psa nie zaproponuję. Bo co? Kolejny dom i kolejny zwrot?

Posted

ZUZANNA11 napisał(a):
Zuzi tylko jest potrzebny człowiek, który ją bardzo pokocha i poświęci jej troszeczkę czasu...


Zuzanna - pomagam przy adopcjach od 11 lat. Osobie bez doświadczenia albo wiedzy nie oddam psa bardzo lękliwego lub warczącego. Czym to się kończy - było na wątku Zuzi. A i tak na szczęście ludzie się jej przestraszyli i od razu oddali. Kiedyś był przypadek, że syn chciał pocieszyć takiego wystraszonego psa (pies zabrany przez nich ze schronu). Blizna na policzku do teraz mu została. Pies trafił do schroniska z etykietką "agresywny".

Moja tymczasowa Zulka już mogła 10 razy iść do fajnych domków. I mogła też już 10 razy wrócić po pogryzieniu człowieka.

Edit: przy adopcjach przede wszystkim trzeba kierować się rozsądkiem, nadmiar emocji przeważnie szkodzi.

Posted

Maluchy już w porządku, odespały stres, przespały całą nockę... i kupka idzie ku lepszemu... żarłoczne strasznie na jedzonko i na pieszczoty... ale u mnie zimny wychów... i starszaki wychowują tymczasy... śpimy, ile się da... bawimy się z wujciem Platonem i wujaszkami kotami... tulimy... i uczymy się zasad współżycia w stadku ludzko-psio-kocim... uczymy się przytulać do ludzi i błągać o pieszczotki i domki (Maggie doświadczyła, to niech opisze :evil_lol: ). Maluchy śpią na razie w klateczce i wcale nie płaczą... jak sie kupki ustabilizują, zaprosimy na rogówkę... :razz:
Cioteczka Formica maluchy obejrzałą i niczego nie zaaplikowała, kazała tylko obserwować... nie dawać się tak nażerać Aktywiście, bo ma brzuszek jak bania po jedzonku... i za tydzień na szczepionko... aha i mają tydzień kwarantanny, więc zgodnie z zasadami fundacji, nie wydajemy w tym czasie!

Posted

halbina napisał(a):
Maluchy już w porządku, odespały stres, przespały całą nockę... i kupka idzie ku lepszemu... żarłoczne strasznie na jedzonko i na pieszczoty... ale u mnie zimny wychów... i starszaki wychowują tymczasy... śpimy, ile się da... bawimy się z wujciem Platonem i wujaszkami kotami... tulimy... i uczymy się zasad współżycia w stadku ludzko-psio-kocim... uczymy się przytulać do ludzi i błągać o pieszczotki i domki (Maggie doświadczyła, to niech opisze :evil_lol: ). Maluchy śpią na razie w klateczce i wcale nie płaczą... jak sie kupki ustabilizują, zaprosimy na rogówkę... :razz:
Cioteczka Formica maluchy obejrzałą i niczego nie zaaplikowała, kazała tylko obserwować... nie dawać się tak nażerać Aktywiście, bo ma brzuszek jak bania po jedzonku... i za tydzień na szczepionko... aha i mają tydzień kwarantanny, więc zgodnie z zasadami fundacji, nie wydajemy w tym czasie!
Oj prawda prawda, stadko Halbiny umie się domagać o pieszczoty, zwłaszcza najmniejszy pies w stadzie czyli Inka:evil_lol:. Jest przeuroczym i przekochanym i przymilastym psem.Ciężko było wyjść spod jej uścisku:evil_lol: Dla nie zorientowanych dodam tylko ze Inka to dog:cool3:
Cieszę się ze maluszki juz lepiej się mają. Ale z tym jedzeniem to prawda, Brzuszyska maja jak balony.:crazyeye:Może niedługo odwiedzę ciotkę Halbinę i zwierzyniec zobaczyc jak maluchy rosna:loveu:

Posted

A maluchy rosną.. :) Alutka już nie ma różowych poduszek (fajne były ;) ), zaraz całe osiedle będzie wiedziało, że mała do oddania. Mój Nero zaczął socjalizację i całkiem dobrze mu wychodzi. TZ zrobił swojej ukochanej małej prezent - obróżkę :D jutro wrzucę zdjęcia :)

Posted

Ciotki - pamiętajcie, żeby gnojki jeszcze odrobaczyć - odrobaczenie było 9 i 12 czerwca Systamexem. Trzeba powtórzyć, bo była biegunka i pewnie przeleciało - jak na takie szczeniory chyba za mało obcych wylazło :cool1:

Posted

GrubbaRybba napisał(a):
Cioteczki, skończyło się allegro maluchów.
Podajcie może namiary na was, a zrobię nowe. Każdemu szczeniakowi osobne i podam na was namiary.


Z Anią uzgodniłyśmy, że namiary na adopcję Alutki pozostają na mnie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...