Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zapytam. Mój tato ma u siebie w firmie kojec z budami, kiedyś były tam psy (Erka zna historię:-(). Zapytam w jakim są stanie. Jeśli nie są w tragicznym(bo są leciwe) to pewnie się zgodzi. Ale najpierw zapytam.

A w ogóle to co to za onek??? Są jakieś zdjęcia???

  • Replies 9.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Boze...tak mi zal tych psiakow... Teraz taka zimnica na dworze, deszcz, a one nawet nie maja sie gdzie schowac... :placz: MaJa zapytaj jak najszybciej o te budy tate! Moze akurat bedzie mozna zrobic chocby tymczasowe schronienie dla tego Onka... swoja droga to ludzie sa naprawde okrutni :angryy:

Posted

Następne nieciekawe wiadomości. Pod szpitalem w Czerwonej Górze , który jest położony w lesie, koczuje spora suka ze szczeniakami.
Sunia nie ma jednej przedniej łapki, wisi jej kikut:-(, pewnie ofiara wnyków:angryy:.
Oprócz niej jeszcze jakis pies i mała młoda sunia w ciąży:-(.

To jest to miejsce, skąd pochodzi Inka, sunia adoptowana przez betel.

Szczeniaki mają ok. 3 mies, jest ich 4 , dwa podobno ktoś zabrał.
Jeżeli ich sie nie weźmie, zdziczeją w lesie.

Na działkę z uwagi na parwo nie można nic wziąć , ewentualnie po szczepieniu i 2 tyg.kwarantannie, ale gdzie je przechować przez 2 tyg.?

Tam troche ktos dokarmia, ale żeby przechować nie ma mowy.:diabloti:

Tą młodziutką sunię może jeszcze da si ę wysterylizowac i kobieta tam pracująca wzięłaby ją na kilka dni.

Posted

Zapytam zapytam. Jeśli jeszcze nadają się do użytku, to będzie problem z transportem bo są wielkie i ciężkie. A Ci ludzie nie chcą go oddać??

Rozmawiałam przed chwilą z panią z Wawy w sprawie adopcji Nelly. Pani bardzo sympatyczna. Jesteśmy umówione na wizytę przedadopcyjną dziś wieczorem. Trzymać kciuki. Jeśli wszystko się uda (a chyba się uda, bo pani bardzo rzeczowa i miła) to Nelly pojedzie jutro do nowego domku:roll:

Posted

Erko,
przepraszam, że tak późno, ale dziś poszła kasa na Twoje konto z konta mojego TZ.

Co w sprawie suni bez łapki spod szpitala? Też byłaby sterylizowana? Udałoby się ją złapać?

Posted

Widziałam Fifi na nk. Cieszę się, że jest cała i zdrowa. Nie wiedziałam, że Wy też macie swoją Panią Romę. Może można Jej jakoś pomóc chociaż paczką żywnościową. Nam udało sie w Przemyślu dużo pomóc. Gdyby nie pomoc dogomaniakow ta kobieta nie miałaby juz co jeść.

Posted

Saphira, pani Ania to trochę inna historia niż pani Roma. Te psiaki , które u niej są , to nie ona sobie nazbierała :razz:, tylko my jej podrzucamy:cool3:. Niektóre trudne adopcje trochę sie u niej czasami zasiedzą:eviltong:.
Pani Ania głównie jest nastawiona na przechowywanie suczek po sterylkach.

Ale odkryłyśmy ostatnio właśnie taka kobietę, która ma ok. 20 psów , od niej włąsnie jest Fifi i Fago, który już pojechał do domku i Pchełka, której niestety nie udao się uratować.
Jutro umówiłam się z andzią69, że pojedziemy do niej , zawieziemy trochę karmy, zorientujemy się, czy da tą pokrytą sunię na sterylkę.

Posted

Chociaż jedna dobra wiadomość, to domek dla Nelly w Warszawie:lol:.

Właśnie MaJa75 wróciła z wizyty przedadopcyjnej i dzwoniła, że domek super:multi:. Nelly będzie mieszkała w domu z ogrodem, będzie tez miała psiego towarzysza i bardzo sympatycznych właścicieli:loveu:.
To idealne miejsce dla Nelly, bo ona boi sie trochę ruchu ulicznego.

No i dzięki TZ-towi MaJi75 Sunia już jutro pojedzie do nowego domu!

Maja75, wielkię dzieki za pomoc dla Ciebie i Twojego TZ-ta!!!:iloveyou::iloveyou:

Bardzo dziękuję też Trinity36 za opiekę nad Nelly:iloveyou:.

Posted

Właśnie wróciłam z wizyty przedadopcyjnej i oświadczam wszem i wobec że Nelly jedzie jutro do nowego domku:loveu::loveu::loveu:


Wizyta wypadła świetnie. Oto relacja:

1. Małżeństwo trzydziestoparolatków z 7-letnim synem.

2. Ludzie przesympatyczni, kontaktowi, kochający zwierzęta co było widać i słychać. Pani wyjechała po mnie, żebym nie miała problemów z dojazdem

3.Dziecko rezolutne, grzeczne, nauczone kontaktów ze zwierzętami

4.Domek z ogródkiem, urządzony bardzo gustownie, w domu czyściutko, ogródek ogrodzony

5.Państwo mają juz 6-letniego buldoga angielskiego z tzw.odzysku, po przejściach. Opowiadali o nim dużo i z czułością. Widać, że pies jest zadbany i zadowolony. Początkowo mieszkał z nimi w domu, teraz na własne życzenie śpi w budzie. Po remoncie domu nabawił się alergii i uznał, ze na zewnątrz jest mu lepiej. Faktycznie nie chciał wejść do środka. Jak jest zimno Państwo przenoszą go z całą budą do garażu. Wcześniej mieli ON-ka, odszedł w wieku 14 lat. Zauważyłam też dobrą karmę Hillsa:)

6. Nelly będzie mieszkała w domu.Otrzyma też nowe imię Fortuna.


Czyli...Fortuna jedzie jutro z moim TZ do Wawy.

Posted

We wrześniu otrzymałyśmy następujące wpłaty na nasze psiaki:lol::
Miśka79- 50 zł
Rudzia-Bianka - 50 zł
Saphira- 100 zł
Emilia2280 - 150 zł/ na sterylke Kasi/
agat21 - 100 zł

Wszystkim bardzo serdecznie dziękujemy:modla::modla::loveu::loveu:.

A ja bardzo przepraszam, ze do tej pory jeszcze nie zrobiłam rozliczenia/może w weekend/, ale tyle psich spraw codziennie,że nie mam kiedy:oops:.
Myśłałam,że może dzisiaj mi się uda, ale zadzwoniła znajoma,że w okolicach dworca PKP błąka sie od kilku dni psiak w typie PON-a i jeszcze jedna młoda sunia . Juz tysiąc razy zarzekam się,że koniec, już nie jestem w stanie pomóc żadnemu psu, ale mam słabość do kudłaczy i poszłam go szukać ,żeby chociaż zrobić zdjęcia.
Psiaka nigdzie nie było i dopiero po jakimś czasie namierzyłysmy go na terenie jakiejś posesji. Na szczęście okazało się,że ma dom, tylko ponieważ jest tam warsztat samochodowy i brama ciągle otwarta, więc on łazikuje całymi dniami.
Mam nadzieję,że ta sunia tez ma właściciela, będziemy jeszcze sie za nia rozglądac, bo dzisiaj jej nie było.

Posted

Erka - a ja ci tylko chciałam powiedzieć, że poszłam dzisiaj z tą moją koleżanką do A.S i...nie mogąc się zdecydować, którego kociaka zabrać wzieła 2!:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Jakby kto szukał prawie persa, czarnego to jest takowy:p

Posted

Erka ! Może pojedźcie do tej kobiety parę razy z karmą zanim coś zaproponujecie. Ona sie moze was wystraszyć. Najpierw trzeba zdobyć zaufanie. To są przeważnie dziwne osoby. Pani Romie też ciężko było pomóc bo nikogo nie wpuszczała. Gdyby nie Pan Franciszek, który się przełamał i wpuścił wolontariusza, nikt nie wiedziełby w jak straszliwej nedzy mieszkają. Teraz ludzie ślą paczki bo każdy ma w domu cos niepotrzebnego i Starsi Państwo odżyli. Chyba znowu uwierzyli w człowieka.

Posted

Wczoraj juz nie dalam rady sie odmeldowac...
Wyobrazcie sobie ze wczoraj to chyba jakis przelom nastapil bo i Hurcia i Taszka przyszly do mnie na glaskanie!! Taszka, ktora mnie nie lubi i zawsze patrzy na mnie wilkiem, wczoraj tracala mnie noskiem zeby ja glaskac... A Hurcia jak zobaczyla ze glaszcze Taszke tez zaczela sie przymilac i merdac ogonkiem :-o A pani Ania mowila ze Hurcia nie lubi glaskania :evil_lol: Morka mnie wycalowala i wyprzytulala, jak zawsze zreszta hehe... Przytulasna ta sunia jak nie wiem :)
Erka, ja jeszcze tylko dzis moge pojsc do p.Ani bo wyjezdzam wieczorem. Nie bylam od dluzszego czasu w domu, wiec rozumiecie.... zwlaszcza ze moja mama okropnie jest przeziebiona :roll: W poniedzialek zabieram Belle na zdjecie szwow i szczepienie wiec tez moge sie nie wyrobic, bo musze po nia jecac do Sukowa, a to cale przedsiewziecie logistyczne bo nie mam samochodu :cool1:
Rozmawialam wczoraj z wujkiem, ktory kazde zdanie o Belli zaczyna "Bo ta twoja glupia suka...", po czym nawija o niej przez pol godziny!! Gotuje jej jedzonko, gada do niej... ale "to moja glupia suka" hehe. Wiadomo, facet wiec sie nie przyzna ze ja lubi ;) Okazalo sie ze Belli tak doopka odzyla, ze podarla sobie wdzianko posterylkowe i obraza sie na wujka kiedy jej mowi zeby nie ruszala rany :D Ale ponoc wszystko sie juz zagoilo :D

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Nelly Fortunka wygrywa los na loterii :)
oby wszystkim sierściuchom :) tak się udało


prosze o zdjecie szczesciary! :multi:

Posted

Pixie, to to maleństwo ma domek:loveu:.




Co do tej kobiety, to z 20 psami, to juz tam raz byłysmy , zawiozłysmy jej karmę, dzisiaj też zawieziemy.
Wtedy rozmawiałam o sterylizacji jednej z suń, która niedawno została pokryta i kobieta wyrażała zgodę. Ale to nigdy nie wiadomo, bo takie osoby są zwykle bardzo niestabilne, więc nie wiadomo, jak będzie , ale postaramy się to zrobić w wyczuciem:razz:.
Założe też osobny watek, bo jeżeli ktoś się nie włączy do pomocy, to ja nie bedę w stanie sama niczego zrobić, a jak na razie chętnych nie widać:cool3: , oprócz andzi69, z którą dzisiaj jedziemy ,ale ona już w niedzielę wyjeżdża na długo.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...