DuDziaczek Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Zaczynajac od poczatku... W piątek około 23 zadzwoniła do mnie koleżanka że znalazla dwa kociaki zostawione pod jej klatka w przykrywce od opakowania po butach :angryy: Nie mogłam wtedy wysc z domu zobaczyc jak wyglądaja ani jak sie czuja, wiec poprosilam zeby na noc wzieła je do siebie a potem bedziemy próbować. Oczywiscie nie mogła ich wziasc na ani jedna noc :shake:i po fakcie za okolo 30 min dowiedzialam sie ze kociaki sa w drodze do schronu. Wiozly je tam 2 panie z tej samej klatki przy której kociska byly znalezione. U nas w schronie ( Dyminy) nie ma wolontariatu a i ludzie sa naprawde okropni:shake: A jak bardzo wie tylko ten kto miał z nimi bezpośredni kontakt... Na cale szczescie schronisko zostalo poinformowane ze ktos (JA) po nie jutro przyjedzie... I własnie to uratowalo im zycie.. Nastepnego dnia w niedziele ok.poludnia zjawiam sie w schronisku, kociaki juz tam na mnie czekaly... niestety nie byly nakarmione (przynajmniej z tego co ten Pan kręcil:mad: na to wynikalo...) wiec byly juz 12 h bez jedzenia :-( Darły sie malenstwa w nieboglosy wiec na cale szczescie ze zabralam mamy dowod, wydali mi je. potem szybko do domu i karmienie. Nie mialam niestety mleka dla kociat wiec zywily sie cala niedziele i do 15 w poniedzialek przegotowanym mlekiem 0,5% Wczoraj juz dostalam mleko i buteleczke. Bylismy tez u weterynarza. Kociaki sa zdrowe i calkiem niezle sie rozwijaja :lol: niestety... maja dopiero 3 tyg. :placz: maleństwa... Pochopną decyzja bylo branie je ze schronu wiedzac ze DT im zapewnic nie moge :-( ale jak tu skazac takie malenstwa na smierć :placz: PROSZE O POMOC nie jestem w stanie zapewic im opieki, takiej jakies potrzebuja. Ja naprawde nie znam sie na kotach. Takimi maleństwami powinny opiekować sie osobyktóre sie na tym znają... albo chociaz choc troche znają sie na kotach. Codziennie kiedy moj tata przychodzi z pracy mam problemy i twierdzenie ze maja sie jak najszybciej wyniesc :mad: ja chodze na 8 00 do szkoly i teraz zapowiada sie ze bede musiala zostawac dluzej, nawet do 15 :shake: Przeciez one musza jesc czesciej i nie zostawac na tyle same... Wyjezdzam mniej-więcej w polowie czerwca... i jezeli maluchy nie znajda do tej pory DT to naprawdenie wiem co ja zrobie:shake: Jest szansa ze nie dlugo jedna z Kielcekich kotek urodzi kocieta, myslimy o podłożeniu jej kociakow,aleco bedzie jesli sie nie uda :-( Bardzo prosze również o rady jak najlepiej sie nimi opiekowac, staram sie jak moge, ale to napewno nie jest to kociaki powinny dostac, wiec czekam na rady bardziej doświadczonych cioteczek. Quote
Kasia_82 Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Ale slodkie malenstwa :loveu: 3 mam kciuki zeby szybko znalazly super domki (oczywiscie jak troche podrosna ;)):thumbs: Quote
Gem Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Podniosę. Może ktoś będzie w stanie pomóc DuDziaczkowi? Quote
polciuaa Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Musi znaleźć się szybko pomoc dla Dudziaczka.! Podlinkowany bannerek.((; Quote
DuDziaczek Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 Wielkie dzięki dla Asi&grodnisko za banerek i Dogomance za podlinkowanie (moze sie kiedys naucze:diabloti:) i podnosze! :-(:-( Quote
BBeta Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 http://img237.imageshack.us/img237/9092/xdkociacyki002cz9.jpg Podczas karmienia kociąt nie powinno obracać się na plecy! Quote
DuDziaczek Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 [quote name='BBeta']http://img237.imageshack.us/img237/9092/xdkociacyki002cz9.jpg Podczas karmienia kociąt nie powinno obracać się na plecy! Czyli powinny lezec na brzusiu albo bokiem? kurcze no a tak ladnie sie karmilo je jak lezaly na brzusiu, no cóz zmieniamy technike, wielkie dzięki BBeta za uwage :cool3: Quote
BBeta Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Zobacz w jakiej pozycji znajdują się kociaki kiedy karmi je matka. Przy obróceniu na plecy istnieje ryzyko, że kociak się udusi. Powinnaś je karmić co około 4 godziny, niestety również w nocy Quote
malagos Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 i masować brzuszek, wacikiem umoczonym w ciepłej wodzie, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wezwałam tu na pomoc Biankę z Wrocławia, Ona ma niebywałe doświadczenie i stado kociat non stop. Quote
DuDziaczek Posted June 3, 2008 Author Posted June 3, 2008 [quote name='BBeta']http://img237.imageshack.us/img237/9092/xdkociacyki002cz9.jpg Podczas karmienia kociąt nie powinno obracać się na plecy! [quote name='BBeta']Zobacz w jakiej pozycji znajdują się kociaki kiedy karmi je matka. Przy obróceniu na plecy istnieje ryzyko, że kociak się udusi. Powinnaś je karmić co około 4 godziny, niestety również w nocy Juz zmieniam taktyke ;) Dzieki BBeta:lol: Wiem z tym ze one przesypiaja spokojnie cala noc, powinnam je budzic :roll:?? [quote name='malagos']i masować brzuszek, wacikiem umoczonym w ciepłej wodzie, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wezwałam tu na pomoc Biankę z Wrocławia, Ona ma niebywałe doświadczenie i stado kociat non stop. brzusio oczywiscie masujemy :lol: Ale chyba nam nie wychodzi... ale się staramy... Quote
malagos Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Jejku, ale późno! Zostaw maluchy w koszyczku ( nawet niewielkim, pudełku czy innym ciemnym pojemniju, przykryj kocykiem z góry), połóż butelkę z ciepłą wodą i zawiniętą w ściereczkę albo kocyk, zamknij towarzystwo w łazience czy kuchni i idź spać! Do rana wytrzymają, a dzień przyniesie jakieś wyjście. zobaczysz, nie jesteś tu sama! no, do łóżka, bo jutro do szkoły na 8!!! Quote
BBeta Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 DuDziaczek napisał(a):Juz zmieniam taktyke ;) Dzieki BBeta:lol: Wiem z tym ze one przesypiaja spokojnie cala noc, powinnam je budzic :roll:?? Jeżeli śpią i nie domagają się jedzenia to nocne karmienie możesz pominąć Quote
Betbet Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 bleee ble bleeee (to w moim języku oznacza ojejuuuu) czmeu to tak daleko, oczywiscie mam kategoryczny i absolutny zakaz posiadania na stancji czegokolwiek zwierzętopodobnego ale brałabym je natychmiast.nikt nie może pomóc? ja doświadczenia mam zero, ale jak gołębie wykarmiłam i odchowałam, to z kotami nie może być gorzej... nie jedzie ktoś do Gdańska?tu tylu wykwalifikowanych kociarzy, że pewnie by mi radą pomogli, a może i opieką. pomóżcie ktoś dziewczynie!!!!!!!!!!i kociakom!!!!!!!!!! Quote
Isabel Posted June 3, 2008 Posted June 3, 2008 Ja 8 lat temu wzięłam znalezioną 3-tygodniową koteczkę. Był to mój pierwszy kot, więc oczywiście nie miałam o niczym pojęcia. Dostałam od weta następujący przepis na mieszankę: 1 szklanka mleka 2% 1 żółtko surowe 1 łyżka cukru 1 łyżka słodkiej śmietanki 5 łyżek naparu z rumianku 1 łyżeczka canvitu zielonego (witaminy i mikroelementy) Robiłam taką mieszankę raz dziennie, wstawiałam do lodówki i potem wlewałam porcję do buteleczki, buteleczkę wstawiałam do gorącej wody żeby mleczko się zagrzało i karmiłam Milusię kilka razy dziennie (w nocy nie). Też co najmniej pół dnia nie było nikogo w domu, bo ja byłam w pracy, synowie w szkole, ale małej nic się nie działo. Mieszkała w pudle po telewizorze, potem trzeba było to pudło dobudować na wysokość, bo zaczęła z niego wychodzić. Pudło wymoszczone było szmatkami, na tyle było miejsca, że w jednym rogu siusiała, a w drugim spała. I wychowała się! Dzisiaj jest z niej kawał baby - 6 kg! Quote
Betbet Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 pomozcie!!!! czemu za okazane serce ma miec problemyyy..:( Quote
Agnie Koty Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 Dudziaczek pewnie w szkole. Cholera, cholera, a próbowałaś na forum miau szukać pomocy? Może jest jakaś kociara blisko Ciebie, musi ktoś być! Quote
DuDziaczek Posted June 4, 2008 Author Posted June 4, 2008 [quote name='BBeta']Jeżeli śpią i nie domagają się jedzenia to nocne karmienie możesz pominąć ja kłade sie spac po tym jak je nakarmie czyli 23:30 mniej wiecej, w kazdym razie przed 24 i mam budzik ustawiony na 3 ,4 i 5 w nocy zeby sprawdzac czy nie chca jeść. ja niestety na takie piski bym sie nie obudzila ... :oops: [quote name='malagos']Dudziaczku, jak sytuacja? malagos po twoim poscie zebym kładla sie juz spac padl mi internet :mad: A chcialam Ci podziękowac z zainteresowanie I wogole Wam wszystkim za to ze mnie wpierac chociaz tutaj piszac, jak sie uslyszy ze marnuje sie sobie na okrągło czas zajmujac sie zwierzakami milo chociaz to dogo poczytac. :loveu: [quote name='Agnie Koty']Dudziaczek pewnie w szkole. Cholera, cholera, a próbowałaś na forum miau szukać pomocy? Może jest jakaś kociara blisko Ciebie, musi ktoś być! http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=3146545#3146545 tu jest ich watek na miau. Caly czas jestem wkontakcie z Kieleckimi kociarzami ( Fiona.22 i Gem) ale niestety :shake: więc szukamy nadal A sytuacja w sumie nie taka zla... Z natłoku wrażeń przy zakładaniu wątku zapomniałam napisać ze Nazywają się Pysiu i Kersik:lol: Kersik - zawsze go pełno wszedzie przy jedzeniu rzadko kiedy uda sie go uspokoic na tyle zeby byl w miare cicho, wczesniej karmienie szlo mu kiepsko i jadł mniej niż Pysiu. Ale sadzac po dniu wczorajszym i dzis jest dobrze ;) i dzis na obiadek zjadł więcej niz Pysiu Pysiu - Jest cichszy od Kersika :cool3: Ładnie je z buteleczki, i mam wrażenie ze ładniej idzie mu bieganie za moim psem :evil_lol: Jak je wzięłam w niedziele to wieczorkiem Kersik zrobilładna qu.. a rano w pon. tez bylo qu.. w klatce, podejżewam ze Pysia. ;) A wczoraj po masowaniu brzusia byla kupka znów Kersika (niesforny ale zawsze robi to co chce:loveu:) A Pysiu znowu nie Ale moze teraz coś zrobi bo własnie jestesmy po jedzeniu (nie mogłam w szkole zostac do 15 bo mama zadzwoniła ze kociaki miałcza.) Quote
DuDziaczek Posted June 4, 2008 Author Posted June 4, 2008 Acha tutaj co do karmienia. my mamy mleko http://www.animalglob.pl/images/Drwalew/felinemilk.JPG I bedąc u weta wszystko wyjasnił jak trzeba dawkować ( tak na chlopski rozum nie po gramach tylko po lyżeczkach :evil_lol:) Niestety za każdym razem kiedy karmimy robimy od nowa, bo zrobione mleczko ma trwalosć tylko okolo 1h od zrobienia.:roll: Quote
Gem Posted June 4, 2008 Posted June 4, 2008 Pomoglibyśmy DuDziaczkowi, gdybyśmy tylko mieli miejsce :shake: Niestety, jesteśmy zakoceni ponad miarę :( Zresztą i ja, i Fiona pracujemy, więc karmienie maluchów co trzy godziny byłoby niemożliwe. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.