Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 420
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś uczyliśmy, co znaczy "nie". Zulka za wszelką cenę chciała wsadzić butelkowy dziób do michy młodej :roll: Teraz biedny, nieszczęśliwy pies śpi pod stołem.
Za to spacerki dziś super. Samochody już nie takie groźne, jak się wydawało a obcy ludzie raczej nie pożerają psów :lol:

Zaraz obrobię fotki i wrzucę na wątek.

Posted

Fotki ze spaceru niewyjściowe - na większości ogon oddalającego się psa :roll:
Zulka ma zachowania typowo kolęce - dziś tak mnie okrążała, że przywiązała do drzewa :lol:

I fotki - te w miarę udane, choć nie oddają uroku Zulki:





Posted

Bazyliah napisał(a):

Zulka ma zachowania typowo kolęce - dziś tak mnie okrążała, że przywiązała do drzewa :lol:

Zaganiała :evil_lol: w końcu to pies pasterski :lol: Powinnaś ciotka z całym stadem wychodzić, to dopiero będzie zabawa:p

Bazyliah napisał(a):
I fotki - te w miarę udane, choć nie oddają uroku Zulki:

Urocze :razz:

Posted

Ula_czarnuszka napisał(a):
Zaganiała :evil_lol: w końcu to pies pasterski :lol: Powinnaś ciotka z całym stadem wychodzić, to dopiero będzie zabawa:p


Z całym stadem to na razie tylko we dwoje możemy wychodzić. Lunka nadal całej mojej uwagi na spacerach potrzebuje.
A Gutek to już starszy, stateczny pan - troszkę pobiega za patyczkiem i później już tylko chodzi i obwą****e kwiatki. Ale jak był młodszy, to fantastycznie zaganiał.
Lunka to teraz uczy się - na razie te okrążenia są malutkie i tuż przy nogach (nawet na lince się nie oddala dalej niż na 2-3 metry). Kilka razy już mi spętała nogi, ale przywiązywanie do drzewa jest the best. A jej zdziwiona mina, jak smycz się kończy :lol:

Posted

Wczoraj napisałam długaśnego posta, ale dogo postanowiło, że nie pozwoli mi wysłać :angryy:

Zulka powoli się adaptuje. Coraz bardzie zaczyna nam ufać - w sytuacji paniki przestaje już startować z zębami... Za to dziś dziabnęła liżącą ją po dziobie Dzitkę :roll: Dzitka zszokowana :crazyeye: Nie da się lizać po pysiu, to liżemy po łapie :cool3: Lizanie po łapie już było OK - Zulka w ramach wymiany czułości polizała Dzitkę po uchu :lol:

Przebywamy i jemy nadal pod stołem :roll: Choć jak ciotka idzie do pokoju, to pełzniemy za nią. Wczoraj wieczorem nawet wpełznęliśmy na kanapę :multi: Pełzniemy - bo Zulka nadal nie chodzi normalnie, tylko na zgiętych łapach. Dopiero po chwili, jak nie widać zagrożenia prostuje łapy. Jedzenie też się odbywa na pełzaka.

Posted

Bazyliah napisał(a):
Wczoraj napisałam długaśnego posta, ale dogo postanowiło, że nie pozwoli mi wysłać :angryy:

Tiaaaa, wiem coś o tym.. nie znam dnia ani godziny, w której będe się mogła zalogować:angryy::angryy::angryy:

Bazyliah napisał(a):
Zulka powoli się adaptuje. Coraz bardzie zaczyna nam ufać - w sytuacji paniki przestaje już startować z zębami...

Czyli jakoś powoli do przodu.. Tak trzymać, dziewczyny:loveu:

Posted

A wczoraj Ciotka wzięła mnie do ogródka :multi:Fajnie było, ale i tak na kanapie najlepiej :eviltong:

Jak siedzę na kanapie - Zula kładzie się obok, jak idę do innego pomieszczenia to Zulka chowa się pod stołem.

Dziś Zulka po raz pierwszy zostaje na parę godzin sama w domu - zobaczymy, jak sobie poradzi.

Posted

Zulka bez problemu została- podejrzewam, że cały czas spała pod stołem. Tam się czuje najbezpieczniejsza. Jak wróciliśmy radość była ogromna, choć oczywiście podejść się bała. Dopiero jak wczołgałam się pod stół, to pokazała, jak się należy witać :lol:

Fotki ogródkowe:





Jak widać ogon jeszcze podkulony, ale co jakiś czas na chwilkę wędrował do góry :multi:

W weekend Zulka została zaszczepiona - wizytę u weta zniosła spokojnie :)

Po cieczce będziemy na cito ciachać - w schronisku nigdy nie ma 100% pewności, że jej jakiś pies nie pokrył.

Posted

[quote name='Bazyliah']Hmmm, nikt się panienką nie zachwyca?

Zachwyca, zachwyca. Tylko żeby się zachwycać, najpierw trzeba wejść na dogo, a z tym bywa różnie.................:angryy:

Posted

jagienka42 napisał(a):
no to ja sie też pozachwycam jak można?:evil_lol:ale ci się fajniutka tymczasowiczka trafiła;)


No fajniutka. Szczególnie fajna się zrobiła jak przestała wreszcie zębami kłapać i spod stołu zaczęła wychodzić:multi:

A na dniach przyjeżdżają kociaki na DT - czarnulca już oddałam, to jest miejscówka na następne :lol:

Posted

[quote name='qarina_77']Ale pięknie się Lusia/Zulka uśmiecha na tych zdjęciach :lol:

Olu dotarły papiery?

Zapomniałam Ci napisać :oops: Dotarły, dzięki :)

Posted

Zulka chyba dostanie nakaz eksmisji z sypialni. Normalnie przegięła. Tradycyjnie w środku nocy zebrało jej się na czułości. Jak zaczęłam uciekać z twarzą przed jęzorem, to bestia przytrzymała mi głowę łapami :lol::lol::lol: Jak w końcu się oswobodziłam, to ćlamała po czymkolwiek, co wystawało spod kołdry :roll:

Ja chcę na emeryturę! Ponoć można się wtedy wyspać :evil_lol:

Posted

Bazyliah napisał(a):

Ja chcę na emeryturę! Ponoć można się wtedy wyspać :evil_lol:


he, he, bardzo śmieszne, ja się nie łapię, a co dopiero Ty. Dziecko, a kto będzie pracował na moje marne grosze emerytury??????????
A wyspać się, ja też o tym marzę ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...