Bazyliah Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 No to piękne suczydełko hopie na pierwszą :) Quote
tomcug Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Zula się tak pięknie uśmiecha. Do swojego Człowieka tak właśnie będzie się śmiała. :p Quote
Bazyliah Posted November 14, 2008 Author Posted November 14, 2008 Ja bym to określiła wiecznym zadowoleniem z siebie ;) A największe samozadowolenie i najszerszy uśmiech Zulka osiąga wtedy, kiedy uda jej się ukraść jakąś zabawkę dziecka :evil_lol: Quote
tomcug Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 Jakkolwiek to nazwiesz, ale uśmiech ma przeuroczy. I niech to będzie nawet samozadowolenie. To oznacza, że Zula ma wysoką samoocenę i zna swoją wartość. :evil_lol: Quote
Bazyliah Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 Zulka dziś wpakowała się obcemu facetowi na kolana i wylizała mu dzioba na powitanie :p Jak sobie pozwolił, tak miał :evil_lol: Nawet specjalnie nie protestował :lol: Quote
Bazyliah Posted November 15, 2008 Author Posted November 15, 2008 Miał świadomość, że musi lubić, bo przyjechał adoptować szczeniora :eviltong: Jakbym zauważyła u niego wstręt, to by guzik dostał :diabloti: Dzwoniła dziś fantastyczna kobitka z pytaniem o Zulkę. Ona wzięłaby Zulkę od zaraz, ale biorąc pod uwagę niezbyt łatwy charakter Zulki musi być pewna, że jej rodzina też sobie z nią poradzi (mąż i prawie dorosły syn). Także czekamy. O kciuki nie proszę - bo tu nie szczęścia trzeba, ale rozwagi. Quote
Ula_czarnuszka Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Bazyliah napisał(a): O kciuki nie proszę - bo tu nie szczęścia trzeba, ale rozwagi. A kciuki o rozwagę, można? :razz: Quote
tomcug Posted November 16, 2008 Posted November 16, 2008 Więc śledzę rozwój wypadków coś tam burcząc sobie pod nosem. :eviltong: Quote
Bazyliah Posted November 18, 2008 Author Posted November 18, 2008 Hopamy na pierwszą. Na razie cisza... Quote
Bazyliah Posted November 19, 2008 Author Posted November 19, 2008 Przed Zulką ciężki okres. Największym jej strachem teraz są światła w ciemności (samochodów, z okien) i cienie. Nawet nie ma jak jej wybiegać w tygodniu - wychodzimy za potrzebą i chodu do domu, bo ciemno, a w ciemności coś błyska. Quote
tomcug Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Takie lęki pozostają raczej na całe życie. Niełatwe życie ma Zula. :shake: Quote
Bazyliah Posted November 20, 2008 Author Posted November 20, 2008 tomcug napisał(a):Takie lęki pozostają raczej na całe życie. Niełatwe życie ma Zula. :shake: Idealnie nie będzie pewnie nigdy, ale powoli się przyzwyczaja do różnych rzeczy. Idealne dla niej byłoby osiedle lub domek gdzieś na uboczu. Do centrum dużego miasta się nie nadaje. Quote
tomcug Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Wszyscy mamy jakieś leki, psy też. Moja sunia przeraźliwie boi się facetów w czapkach. Nieważne, jak to czapka, ale natychmiast zjeża się cała i obszczekuje z bezpiecznej odległości i popiskuje równocześnie. Jest przerażona, aż posikuje dokoła. :-( A Zulka boi się czego innego, ale da się z tym żyć przecież. Quote
Bazyliah Posted November 22, 2008 Author Posted November 22, 2008 tomcug napisał(a):Wszyscy mamy jakieś leki, psy też. Moja sunia przeraźliwie boi się facetów w czapkach. Nieważne, jak to czapka, ale natychmiast zjeża się cała i obszczekuje z bezpiecznej odległości i popiskuje równocześnie. Jest przerażona, aż posikuje dokoła. :-( A Zulka boi się czego innego, ale da się z tym żyć przecież. Próbowałaś odwrażliwiać? Bardzo często przy sporej dozie cierpliwości rezultaty są rewelacyjne. Tylko czasu potrzeba... Tak jak z Zulą. Na początku o 17-stej trzeba było psa wynosić na rękach, taka była panika. Oczywiście panika=sikanie=mokra ciotka. Teraz wychodzi, ale nie jest za szczęśliwa. Mam nadzieję, że dojdziemy do stopnia, kiedy przestanie się aż tak bać. Quote
Bazyliah Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 Wszyscy goście i wszystkie osoby spotykane na spacerach zachwycają się Zulą. Tylko domku wciąż nie ma :( Quote
tomcug Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Bazyliah napisał(a):Wszyscy goście i wszystkie osoby spotykane na spacerach zachwycają się Zulą. Tylko domku wciąż nie ma :( Bo ona jest cudowna. A czy sunia jest ogłoszona na różnych stronkach? Ja robię ogłoszenia, w razie czego służę pomocą. :p Quote
Bazyliah Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 Dzięki wielkie. Zulka ma ogłoszenia na kilkunastu stronach i Allegro. Była też w Wyborczej. Przez tyle czasu było raptem kilka telefonów. Najwięcej zainteresowanych było, jak napisałam, że przyjechała z cieczką, możliwe, że została pokryta. Ale po sterylce zainteresowanie zniknęło, chętni na adopcję się rozmyślili... Quote
Bazyliah Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Nikt sensowny nie dzwoni. Mało sensowni i owszem. Teraz trzeba podwójnie uważać, bo mikołajki i święta się zbliżają. Quote
Ula_czarnuszka Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Wyciągnę Zulkę na wieczorny spacerek na pierwsza stronę :razz: Quote
Bazyliah Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 O, Ciotka się pojawiła :) A już myślałam, że zapomniała o uśmiechniętym pysiu Zulki ;) Wszędzie spamuję, to pospamuję i tu: Stało się nieszczęście - Erka, która opiekowała się bezdomniakami miała dziś wypadek :-(:-(:-( Szukamy pomocy dla bezdomnych psów, które pozostały bez opieki, bez karmy, bez niczego... Kielce - tragedia - Erka miała wypadek - pomoc dla psów Erki potrzebna!!! :-(:-(:-( Quote
tomcug Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Bazyliah napisał(a):Nikt sensowny nie dzwoni. Mało sensowni i owszem. Teraz trzeba podwójnie uważać, bo mikołajki i święta się zbliżają. Jeśli Zulka jest wysterylizowana to przynajmniej odpadnie prawdopodobieństwo "mnożenie potomstwa". Quote
tomcug Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Zuleńka czeka na bardzo odpowiedzialny domek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.