Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a ja wczoraj byłam w Rzeszowie a Wy nieeeeeeeeeee!!!!

Nowa pańcia od Gu rewelacyjna, jego nowy Pan coś wspaniałego, tak ciepłego dziecka jeszcze w życiu nie spotkałam!!! Gu cała podróż był bardzo grzeczny, Parówka z reszta też!!!

Jak go oddawałam to tak się poryczałam jak skończyłam z Iwą rozmowę, że nie macie pojęcia!!! Kochany psiak, a po moim domu też latał z butami!!!:evil_lol:

  • Replies 503
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ecci - cioteczko kochana , bardzo dziękuję , że poświęciłaś tyle swojego czasu , umęczyłaś się w podróży,stresowałaś - ale dowiozłaś naszego kochaneczka na miejsce.
Agata 51 - cioteczko dziekuje jeszce raz za sponsoring transportu

Chcę podziękować wszystkim cioteczkom obecnym na wątku Gumisia za wsparcie, ogłoszenia, podnoszenie i piękne wiersze . Wspólnymi silami udało nam się wyrwać tego biednego psiaka z piekła schroniskowego i dać mu nowe życie!

Najpiękniejsze w tej historii jest to , że bardzo mądry ,wrażliwy ,empatyczny a zarazem tak bardzo poszkodowany przez los (ciężka choroba nóżek) 12 letni chłopczyk postanowił otworzyć swoje serce dla jakiegoś biednego, bezdomnego psa.I tak wypatrzył na Allegro naszego rozpaczającego Gumisia.
Zapłakał nad jego losem i zakochał się w tym psie. I tak oto biedny Dawidek i poszkodowany Gumiś zostali przyjaciółmi !

Posted

iwa77 napisał(a):

Najpiękniejsze w tej historii jest to , że bardzo mądry ,wrażliwy ,empatyczny a zarazem tak bardzo poszkodowany przez los (ciężka choroba nóżek) 12 letni chłopczyk postanowił otworzyć swoje serce dla jakiegoś biednego, bezdomnego psa.I tak wypatrzył na Allegro naszego rozpaczającego Gumisia.
Zapłakał nad jego losem i zakochał się w tym psie. I tak oto biedny Dawidek i poszkodowany Gumiś zostali przyjaciółmi !


tak jak mówiłam, Dawidek to wspaniałe i bardzo ciepłe dziecko!!!

Posted

Jak dostałam pierwszego maila od Dawida jakiś instynkt mi podpowiedział, że on potrzebuje tej rozmowy o piesku. Pisaliśmy kilka dni zanim powiedziałam Iwonce. Krótkie listy, bez jednego błędu ortograficznego. Pisane bardzo ładnymi zdaniami. Bardzo mądre listy. Od samego początku czułam że ma 11-13 lat i że coś jest nie tak. Podejrzewałam że chory. Az dostałam maila od jego mamy i... wymiękłam.

Bardzo się ciesze że Gumiś tam trafił, takie dzieci są mądre i bardzo wcześnie dojrzałe.
Dojrzałe bardziej niż niejeden dorosły.

Dawid i Gucio bądźcie jak najdłużej szczęśliwi.

Posted

(V) zdjęcia Mi wyślij!!!

Jej!!! Isadora, pisz co tam Dawidek pisał o Gu??? Żałujcie dziewczynki, że go nie poznałyście!!! Ta jego uśmiechnięta buzia i mądre oczy, bardzo mądre...nie da się zapomnieć, wspaniałe dziecko!!! ja ogólnie jestem zachwycona tą rodziną...:oops:

Posted

Agatko - na wątku nic nie było na ten temat.
I nie będzie na razie raczej nic więcej o Dawidzie , ponieważ mama Dawida tylko wspomniała o chorobie chłopca i nigdy się nad tym nie rozwodziła- czy to w mailu czy też w rozmowie telef.On sam również o tym słowem nie wspomniał.
Ani Isadora ani ja - nie wypytywałyśmy o to , ponieważ po prostu tak jest taktowniej i nie wypadało.Ja tylko wspomniałam o tym w którymś poście , ponieważ nie wiem czy rodzina by sobie tego życzyła.
Ja jestem w stałym kontakcie z Rodziną - więc myślę jak się poznamy lepiej
być może porozmawiamy i o chorobie.

W tej chwili pojawił się problem z kotem - Gumis dość żywiołowo reaguje .
Na widok kota np. na balkonie warczy , szczeka i skacze.
Gumis w schronisku co ciekawe był obojętny na koty !!!!! Nie obchodziły go.
Napisałam parę rad jak zapobiec tej psio - kociej wojnie.
Jak macie jakieś sprawdzone pomysły na polepszenie stosunków na linii pies- kot to piszcie.

Posted

:placz::placz::placz:
o mamo!!! Gumisiu!!! Nie wolno ganiać kotków!!!!
Jak miałam kota i Pimka to była wielka wojna, ale tylko na początku jak się poznały, oswajały się ze sobą w kuchni, kot siedział na lodówce a Pimek chodził na dole, wzajemnie się obserwowały, czasem kot syknął Pimek poszczekał.

Może taka obserwacja zadziała na nich, nie chodzi o to, żeby się kochały nie wiadomo jak, ale o to, aby się tolerowały prawda???

A tak poza tym to z tego co kojarzę Gumiś wie co to znaczy nie wolno!!!

Posted

dokładnie nie wydaje mi się by choroba chlopca byla powodem do rozmow.
My mozemy się cieszyc z adpocji Gumisia, i ze Gumis jest kochany, wiec jakies rozwodzenie się na inne temat, raczej nie wskazane, nie sądze by ktoras z nas umiala pomoc, zas rodzina zapewne robi co powinna, a zeby tylko ciekawosc zaspokoic to nie wypada rozmawiac o chorobach.

Posted

Panca cioteczko - nie kracz błagam , bo jeszcze wykraczesz !:shake::roll:
Musi być dobrze i Gumilek wie , że ma się postarać (szepnęłam mu na uszko) ;)

Posted

Najnowsze wieści z domku Gumisia nie są niestety takie jaki chciałybyśmy usłyszeć.Oprócz problemów kocich( choć niby tu jest jakby trochę lepiej) pojawiają się nowe.

Gumiś pokochał swoją Panią miłością tak ślepą i zaborczą ,iż staje się to problemem dla jego Pani.
Przedstawię to w punktach , bo nie chce tu pisać elaboratu.
- Gumis nie uznaje, nie słucha nikogo innego oprócz Pani
- nie odstępuje Pani na krok w sensie dosłownym ( z WC włącznie )
- odizolowany od Pani zamkniętymi drzwiami wyje , drapie , niszczy , szczeka
mimo , że nie jest sam , bo pozostaje z innymi domownikami - tylko traci Panią z oczu
- nie przejawia żadnego zainteresowania na zachęte do zabawy idt. od innych domowników
Jesteśmy z Panią po długiej rozmowie i wymienie mail'i - przedstawilam Pani parę pomysłów jak "przeprogramowac Gumisia" Zobaczymy co z tego wyniknie.Jak na razie rodzina nie zamierza się poddać....
Martwię się jedank trochę , aby Pani wytrzymała , bo jak to sama określiła:
"Pies zrobił ze mnie zakładnika "
Jakieś sprawdzone rozwiązania , pomysły ?

Posted

pewnie nic mądrego nie powiem,ale wiadomo,że on po prostu boi się utracić swoje szczęście i dopiero jak sie poczuje bezpieczny to odpuści pańci.
Jak długo to może potrwać , :roll: nikt nie wie :shake:
Myslę,że pani powinna go traktowac trochę oschle,wręcz odganiać jak się pcha do niej bez zawołania.On musi zrozumieć,że nie on rządzi.

Posted

Poker napisał(a):
pewnie nic mądrego nie powiem,ale wiadomo,że on po prostu boi się utracić swoje szczęście i dopiero jak sie poczuje bezpieczny to odpuści pańci.
Jak długo to może potrwać , :roll: nikt nie wie :shake:
Myslę,że pani powinna go traktowac trochę oschle,wręcz odganiać jak się pcha do niej bez zawołania.On musi zrozumieć,że nie on rządzi.


Eee to w zasadzie ja już nic nie muszę pisać. Dokładnie to chciałam powie4dzieć. Pewnie tez Pani była pierwszą osobą która go przejęła. On sie musi nacieszyć i musi uwierzyć.

Posted

Tak cioteczki - ja tez właśnie takich rad udzieliłam .
Martwię się i to strasznie. Moje spostrzeżenia co do jego lęków właściwie przed wszystkim tez sie potwierdzają - Pani mówi ,że Gumi boi i to bardzo.
To jest bardzo biedny pies . Oby się to wszystko jakoś ułożyło.

Posted

iwa77 napisał(a):
Tak cioteczki - ja tez właśnie takich rad udzieliłam .
Martwię się i to strasznie. Moje spostrzeżenia co do jego lęków właściwie przed wszystkim tez sie potwierdzają - Pani mówi ,że Gumi boi i to bardzo.
To jest bardzo biedny pies . Oby się to wszystko jakoś ułożyło.


Mój Boże Gumisku błagam uwierz w swoje szczęście, Boże daj wytrwałości Ludziom Gumisia i jemu.

Posted

Wojna psio - kocia chyba zbliża się ku końcowi - Gumiś zrozumiał coś nie coś i wie (:roll:) (:diabloti:), że nie wolno atakować kota !Coraz częściej odpuszcza !
Kochanej swojej Pani niestety jeszcze nie "odpuścił" (:evil_lol:)- ale przynajmniej jak ją straci z oka ,to tak już nie niszczy i tak nie szaleje ! Ponoć popiskuje sobie wtedy smutno i jak napisał Dawidek "najlepiej go zostawić wtedy samego bo najczęściej to go najszybciej uspokaja "
Widzę , że Rodzinka zaangażowała się uczuciowo i twardo starają się walczyć z przywarami Gumisia .Oby im starczyło cierpliwości - to będzie dobrze!
Zdjęć na razie nie ma - bo zrobienie Gumisiowi fotki graniczy z cudem - tak sie boi aparatu/ flash'a .Ja moge to tylko potwierdzić , bo u mnie w domu udało mi się zrobić dosłownie parę fotek i to takich pt."Uciekający Gumiś "Dałam spokój,bo było to okupione takim stresem u psa , że mi go było żal.
Ustaliliśmy z Dawidkiem , że odczekamy aż się psina uspokoi i wtedy będzie sesja zdjęciowa!
Zauważyłam w rozmowach / mailach , że Rodzinka nazywa Gumisia - GUMI !
Też ładnie brzmi !

Posted

Mam wieści z domku Gumisia i to same dobre wieści !!!!

Gumi coraz bardziej się zadomawia , staje się coraz bardziej radosny i przestaje się pomału bać wszystkiego.Chłopaczek nam wygrzeczniał (nie ujada !) zaczyna coraz bardziej słuchać (choć temat kotów jest jeszcze nie do końca rozwiązany!) i bardzo szybko sie uczy. Uwielbia szyneczkę i chlebek z pasztetem:diabloti:. Przeszedł metamorfozę fryzjerska i wygląda teraz ponoć jak szczeniak! Wita radośnie domowników i uwielbia zabawy z piłka , którą zdążył już
pogryźć:evil_lol:
Aparatu boi się nadal ale udało się jakieś zdjęcia zrobić - maja mi je przesłać!
Czyli wszystko normalnieje i zaczyna się układać :multi::multi:

Posted

miałam wstawic fotki z podróży, ale miałam blootófa palniętego, a gdy mój TZ naprawił go, to Sauron zeżarł mi telefon:placz:, obawiam się, że wszystko przepadło:placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...