Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 498
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Klarusia już w domu. Przed chwilą przyjechała.
Operacja odbyła się rano i trwała do południa. Guzy były bardzo liczne i już z wysiękami.
Klara ma wyciętą jedna listwę całą i bardzo szeroko, oraz jeden węzeł chłonny. Ledwie starczyło skóry, żeby ją zamknąć. Ma jakąś nieprawdopodobna liczbę szwów.
Teoretycznie należałoby poczekać z następną operacją 2 miesiące, ale nie ma czasu. Góra półtora miesiąca i biedactwo wraca na stół bo z drugiej strony jest duży guz, który rośnie. Ale te wyciete dzisiaj były najpilniejsze.
Prosimy o kciuki, żeby Klarusia doszła szybko do siebie. Im szybciej będzie można zrobić druga operację, tym większa szansa na wygraną.
Psy zaniepokojone, że malutka wróciła taka dziwna. Teraz tylko pare dni spokoju i znów pójdziemy razem na spacerki :)
Prosimy o dalszy ciąg kciuków na najbliższe godziny i dni.

Posted

Klarusia dochodzi do siebie. Najpierw nosiła jako zabezpieczenie ran pooperacyjnych (przed własnym lizaniem i drapaniem sie ) bezrękawnik damski z anilany w kolorze jasnobłękitnym :razz:
Poniewaz mikroskopijne kłaczki włóczki czepiały sie szwów, przebrała sie w kamizelkę zrobioną z mojego granatowego bawełnianego golfa z odcietymi rekawami i golfem. Kamizelka okazała sie jednak za krótka.
Teraz urzęduje w białej kamizeli z męskiego podkoszulka z otworami wyciętymi na tylne łapki ;)
Kołnierza elżbietańskiego nienawidzi. Szwy jej chyba dokuczaja, bo okropnie się wierci.
Wczoraj Klarusia była na kontroli, dostała paskudnie bolesny zastrzyk.:-( Następna kontrola we wtorek wieczorem.

Posted

Oj Klaruniu kochana! Żebyś ty wiedziała, że te cierpienia to tylko i wyłącznie dla twojego dobra!:-(

Masz super pańciów, więc zdrowiej dziewucho szybciutko i ciesz ich oczy swoim radosnym uśmiechem!

p.s. We wtorek kolejne kciuki będą trzymane! :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Posted

O kciuki będziemy prosić już od poniedziałku w południe, a we wtorek od rana. Klarusia i całe towarzystwo muszą zostać same na cały dzień, tj 12 godzin!:placz:
Moi panowie wyjechali, a ja muszę do pracy zarobić, bo leczenie Klary - niestety - walnęło po kieszeni i wkrótce znów walnie. Teoretycznie mam urlop, ale rzeczywistość skrzeczy. Przez te dwa tygodnie dzięki dodatkowej pracy dorobię do dziury w budżecie. Szczęśliwi, którzy mają oszczędności :roll:. My mamy dużą wielogatunkową rodzinę.
Chyba się na zawał skończę przez cały dzień z dala od domu :placz:

Posted

Wiem, że to jest delikatna kwestia, ale zapytać muszę...

Mogę wystawić bazarek z kilkoma rzeczami na rzecz KLARUSI. Czy przyjmiecie ode mnie taką pomoc w kwestii finansowania tych operacji??

Posted

To bardzo miłe z Twojej strony, Koperku, ale to nie jest dobry pomysł.
Wzięliśmy Klarunię z pełną odpowiedzialnością i z pełną świadomością, że będzie nas jej utrzymanie kosztować. Wiedzieliśmy, że skoro nie jest już młoda (wybacz, Klaruniu!) i rodziła, to pewnie TO się przyplącze.
Między innymi dlatego bardzo chcieliśmy ją właśnie - żeby nie wróciła po kilku dniach do schroniska, jeśli ktoś się poczuje zawiedziony albo nie poradzi sobie z kosztami.
My sobie poradzilismy i poradzimy ;)
Oby tylko Klarunia poradziła sobie fizycznie z wyzdrowieniem, bo operacja była bardzo rozległa (samo szycie trwało 2 godziny! Poszło 8 opakowań nici) Boję sie o nią okropnie cały czas.
Koperku, masz Mapeta i to on jest naprawdę w potrzebie. Piszę "masz" bo wiem, jak o niego walczysz. Gdyby nie Klara, pewnie on byłby u nas...
Tyle wspaniałych psów jest w dramatycznej sytuacji!
Właśnie znajoma hodowla wyraziła żal, że u nas już komplet psów, bo odbiera nieodpowiedzialnym właścicielom wystawowego pieska. Roczny, super rodowód i tez szukają mu domu :-( Straszne!

Posted

Klarunia czuje się z dnia na dzień lepiej :)
Już razem z koleżkami kopała na spacerze dziurę w ziemi i wybrudziła się tą ziemią.
Brzuszek się goi, jeździ niunia co kilka dni na kontrolę i zastrzyk osłonowy. Następna wizyta w lecznicy w poniedziałek.
W lecznicy Klarunia podbiła wszystkie "weterynaryjne" serca:loveu:, więc nie tylko jest leczona, ale i wygłaskana i wymiziana za każdym razem.

Posted

Dziekujemy Ciotkom za dopingowanie.
Klara ma zdjętych kilka szwów, reszta jakoś się goi. W piątek kolejna wizyta i mam nadzieję, że kolejnych szwów sie pozbędziemy.
Być może w piątek pan doktor wyznaczy termin następnej operacji. Pozostałe guzy są naprawdę paskudne i czasu zostało bardzo, bardzo mało:placz:

Posted

[quote name='magda z.']biedna niunia, trzymam mocno kciuki, musi sie udać. Champion Wam równiez zyczę dużo energii, bo takie sytuacje sporo nerwów kosztują
Oj, to prawda:roll:! No, ale cóż- nie możecie narzekać, za to musicie się trzymać MOCNO, bo KLARUSIA musi mieć przecież w kimś oparcie ;)

Poza tym ciotki z dogo zaciskają kciuki, aż krew się leje i palce zsiniałe odpadają, więc musi być dobrze!

Posted

[quote name='Koperek']Poza tym ciotki z dogo zaciskają kciuki, aż krew się leje i palce zsiniałe odpadają, więc musi być dobrze!

Matko jedyna, Ciotki, puśćcie trochę te kciuki i pobandażujcie rany, żeby palce jednak zostały na swoim miejscu ;)

Ciekawe, czy zgadniecie, co Klarusi smakuje najbardziej, ale to absolutnie najbardziej? Czy to może kotlety z kurczaka? Nie!
Czy to tłusta śmietanka? Nie!
A może gotowane nóżki wieprzowe? Nie.... To takie zwyczajne! Owszem, da sie zjeśc, ale bez przesady.
Najlepszą potrawą świata, cudowna i z niczym nie porównywalna, jest...
serwatka od domowego twarogu z wiejskiego mleka.:lol:
[SIZE=2]Klarunia może ją pić w kazdej ilosci i porzuci kazdy smakolyk, kiedy dają
świeżutka serwatke.
[SIZE=2] Dobrą, bez soli, słodziutka. Bedzie jutro na śniadanie.

Posted

[quote name='champion']Matko jedyna, Ciotki, puśćcie trochę te kciuki i pobandażujcie rany, żeby palce jednak zostały na swoim miejscu ;)

Ciekawe, czy zgadniecie, co Klarusi smakuje najbardziej, ale to absolutnie najbardziej? Czy to może kotlety z kurczaka? Nie!
Czy to tłusta śmietanka? Nie!
A może gotowane nóżki wieprzowe? Nie.... To takie zwyczajne! Owszem, da sie zjeśc, ale bez przesady.
Najlepszą potrawą świata, cudowna i z niczym nie porównywalna, jest...
serwatka od domowego twarogu z wiejskiego mleka.:lol:
[SIZE=2]Klarunia może ją pić w kazdej ilosci i porzuci kazdy smakolyk, kiedy dają świeżutka serwatke.
[SIZE=2]Dobrą, bez soli, słodziutka. Bedzie jutro na śniadanie.
Moja krew! :D :D :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...