magda z. Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 świetne wieści:) trzymam mocno kciuki za niuńkę Quote
champion Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Klarusia już w domu. Przed chwilą przyjechała. Operacja odbyła się rano i trwała do południa. Guzy były bardzo liczne i już z wysiękami. Klara ma wyciętą jedna listwę całą i bardzo szeroko, oraz jeden węzeł chłonny. Ledwie starczyło skóry, żeby ją zamknąć. Ma jakąś nieprawdopodobna liczbę szwów. Teoretycznie należałoby poczekać z następną operacją 2 miesiące, ale nie ma czasu. Góra półtora miesiąca i biedactwo wraca na stół bo z drugiej strony jest duży guz, który rośnie. Ale te wyciete dzisiaj były najpilniejsze. Prosimy o kciuki, żeby Klarusia doszła szybko do siebie. Im szybciej będzie można zrobić druga operację, tym większa szansa na wygraną. Psy zaniepokojone, że malutka wróciła taka dziwna. Teraz tylko pare dni spokoju i znów pójdziemy razem na spacerki :) Prosimy o dalszy ciąg kciuków na najbliższe godziny i dni. Quote
teapot Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Kciuki bardzo mocno zaciśnięte! Teraz przecież u Klary mają być same słoneczne dni! Quote
magda z. Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 kciuki cały czas mocno zacisnięte, musi się udać Quote
GoskaGoska Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 bedzie dobrze, musi byc dobrze !!!! najwazniejsze ze juz jest po pierwszym zabiegu Quote
champion Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Klarusia dochodzi do siebie. Najpierw nosiła jako zabezpieczenie ran pooperacyjnych (przed własnym lizaniem i drapaniem sie ) bezrękawnik damski z anilany w kolorze jasnobłękitnym :razz: Poniewaz mikroskopijne kłaczki włóczki czepiały sie szwów, przebrała sie w kamizelkę zrobioną z mojego granatowego bawełnianego golfa z odcietymi rekawami i golfem. Kamizelka okazała sie jednak za krótka. Teraz urzęduje w białej kamizeli z męskiego podkoszulka z otworami wyciętymi na tylne łapki ;) Kołnierza elżbietańskiego nienawidzi. Szwy jej chyba dokuczaja, bo okropnie się wierci. Wczoraj Klarusia była na kontroli, dostała paskudnie bolesny zastrzyk.:-( Następna kontrola we wtorek wieczorem. Quote
magda z. Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 dzielna z niej psina, teraz tylko musi szybko wyzdrowieć Quote
GoskaGoska Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 to Klarusia na teraz rewie mody:). teraz szybciutko niech dochodzi do siebie, jeszcze jeden zabieg i odmlodniej o kolejne latka :) Quote
Koperek Posted August 9, 2008 Author Posted August 9, 2008 Oj Klaruniu kochana! Żebyś ty wiedziała, że te cierpienia to tylko i wyłącznie dla twojego dobra!:-( Masz super pańciów, więc zdrowiej dziewucho szybciutko i ciesz ich oczy swoim radosnym uśmiechem! p.s. We wtorek kolejne kciuki będą trzymane! :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
champion Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 O kciuki będziemy prosić już od poniedziałku w południe, a we wtorek od rana. Klarusia i całe towarzystwo muszą zostać same na cały dzień, tj 12 godzin!:placz: Moi panowie wyjechali, a ja muszę do pracy zarobić, bo leczenie Klary - niestety - walnęło po kieszeni i wkrótce znów walnie. Teoretycznie mam urlop, ale rzeczywistość skrzeczy. Przez te dwa tygodnie dzięki dodatkowej pracy dorobię do dziury w budżecie. Szczęśliwi, którzy mają oszczędności :roll:. My mamy dużą wielogatunkową rodzinę. Chyba się na zawał skończę przez cały dzień z dala od domu :placz: Quote
Koperek Posted August 9, 2008 Author Posted August 9, 2008 Wiem, że to jest delikatna kwestia, ale zapytać muszę... Mogę wystawić bazarek z kilkoma rzeczami na rzecz KLARUSI. Czy przyjmiecie ode mnie taką pomoc w kwestii finansowania tych operacji?? Quote
champion Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 To bardzo miłe z Twojej strony, Koperku, ale to nie jest dobry pomysł. Wzięliśmy Klarunię z pełną odpowiedzialnością i z pełną świadomością, że będzie nas jej utrzymanie kosztować. Wiedzieliśmy, że skoro nie jest już młoda (wybacz, Klaruniu!) i rodziła, to pewnie TO się przyplącze. Między innymi dlatego bardzo chcieliśmy ją właśnie - żeby nie wróciła po kilku dniach do schroniska, jeśli ktoś się poczuje zawiedziony albo nie poradzi sobie z kosztami. My sobie poradzilismy i poradzimy ;) Oby tylko Klarunia poradziła sobie fizycznie z wyzdrowieniem, bo operacja była bardzo rozległa (samo szycie trwało 2 godziny! Poszło 8 opakowań nici) Boję sie o nią okropnie cały czas. Koperku, masz Mapeta i to on jest naprawdę w potrzebie. Piszę "masz" bo wiem, jak o niego walczysz. Gdyby nie Klara, pewnie on byłby u nas... Tyle wspaniałych psów jest w dramatycznej sytuacji! Właśnie znajoma hodowla wyraziła żal, że u nas już komplet psów, bo odbiera nieodpowiedzialnym właścicielom wystawowego pieska. Roczny, super rodowód i tez szukają mu domu :-( Straszne! Quote
ElzaMilicz Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Naprawdę dużo nici... Champion, jakiemu psu szukacie domu ? Dla bernów zawsze mam dwa domki w zapasie. ;) Quote
majqa Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Zdrowiej Klaruniu ku spokojowi i szczęściu Twoich Państwa!!! Jeszcze tylko jeden zabieg i, mam nadzieję, będzie po kłopocie. Quote
champion Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 Klarunia czuje się z dnia na dzień lepiej :) Już razem z koleżkami kopała na spacerze dziurę w ziemi i wybrudziła się tą ziemią. Brzuszek się goi, jeździ niunia co kilka dni na kontrolę i zastrzyk osłonowy. Następna wizyta w lecznicy w poniedziałek. W lecznicy Klarunia podbiła wszystkie "weterynaryjne" serca:loveu:, więc nie tylko jest leczona, ale i wygłaskana i wymiziana za każdym razem. Quote
Koperek Posted August 16, 2008 Author Posted August 16, 2008 No to troszkę ulgi na serce;). KLARCIA trzym się dziewucho! Quote
magda z. Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 Klarunia podbija chyba wszystkie serdca jakie spotka na swojej drodze;) Oby tak dalej i następny zabieg też się zakończy sukcesem Pozdrawiam ciepło:loveu: Quote
champion Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 Dziekujemy Ciotkom za dopingowanie. Klara ma zdjętych kilka szwów, reszta jakoś się goi. W piątek kolejna wizyta i mam nadzieję, że kolejnych szwów sie pozbędziemy. Być może w piątek pan doktor wyznaczy termin następnej operacji. Pozostałe guzy są naprawdę paskudne i czasu zostało bardzo, bardzo mało:placz: Quote
magda z. Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 biedna niunia, trzymam mocno kciuki, musi sie udać. Champion Wam równiez zyczę dużo energii, bo takie sytuacje sporo nerwów kosztują Quote
Koperek Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 [quote name='magda z.']biedna niunia, trzymam mocno kciuki, musi sie udać. Champion Wam równiez zyczę dużo energii, bo takie sytuacje sporo nerwów kosztują Oj, to prawda:roll:! No, ale cóż- nie możecie narzekać, za to musicie się trzymać MOCNO, bo KLARUSIA musi mieć przecież w kimś oparcie ;) Poza tym ciotki z dogo zaciskają kciuki, aż krew się leje i palce zsiniałe odpadają, więc musi być dobrze! Quote
champion Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 [quote name='Koperek']Poza tym ciotki z dogo zaciskają kciuki, aż krew się leje i palce zsiniałe odpadają, więc musi być dobrze! Matko jedyna, Ciotki, puśćcie trochę te kciuki i pobandażujcie rany, żeby palce jednak zostały na swoim miejscu ;) Ciekawe, czy zgadniecie, co Klarusi smakuje najbardziej, ale to absolutnie najbardziej? Czy to może kotlety z kurczaka? Nie! Czy to tłusta śmietanka? Nie! A może gotowane nóżki wieprzowe? Nie.... To takie zwyczajne! Owszem, da sie zjeśc, ale bez przesady. Najlepszą potrawą świata, cudowna i z niczym nie porównywalna, jest... serwatka od domowego twarogu z wiejskiego mleka.:lol: [SIZE=2]Klarunia może ją pić w kazdej ilosci i porzuci kazdy smakolyk, kiedy dają świeżutka serwatke. [SIZE=2] Dobrą, bez soli, słodziutka. Bedzie jutro na śniadanie. Quote
Koperek Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 [quote name='champion']Matko jedyna, Ciotki, puśćcie trochę te kciuki i pobandażujcie rany, żeby palce jednak zostały na swoim miejscu ;) Ciekawe, czy zgadniecie, co Klarusi smakuje najbardziej, ale to absolutnie najbardziej? Czy to może kotlety z kurczaka? Nie! Czy to tłusta śmietanka? Nie! A może gotowane nóżki wieprzowe? Nie.... To takie zwyczajne! Owszem, da sie zjeśc, ale bez przesady. Najlepszą potrawą świata, cudowna i z niczym nie porównywalna, jest... serwatka od domowego twarogu z wiejskiego mleka.:lol: [SIZE=2]Klarunia może ją pić w kazdej ilosci i porzuci kazdy smakolyk, kiedy dają świeżutka serwatke. [SIZE=2]Dobrą, bez soli, słodziutka. Bedzie jutro na śniadanie. Moja krew! :D :D :D Quote
magda z. Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 ale z niej łakomczuch i to taki wybredny:loveu::loveu::loveu: ale trafiło w dobre ręcę:loveu: pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.