champion Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Oj, łakomczuszek faktycznie ;) To zreszta widać po figurze... Ostatnio figura nieco sie poprawiła nie tylko ze względu na jednostronny lifting brzuszka, ale i ruch. Ostroznie, ale jednak sporo juz Klara spaceruje, biega, kręci się po domu i na podwórku. Efekty widać. Myślę, że waga w piątek nie pokaże znacznego spadku kilogramów, bo przy sposobie odżywiania rekonwalescentki i aktywnym trybie życia tłuste zamienia się w masę mięśniową. W każdym razie teraz, po podleczeniu rany, jakos tak młodziej Klarunia - niunia wygląda. :roll: Oczywiście ta serwatka na śniadanko nie była solo ;) Normalna porcja suchej karmy trafiła do michy jak co dzień. Ale, że serwatka zawiera dużo świetnie przyswajalnego białka i wapnia, a nie ma prawie tłuszczu, wszystkie pieski 2-3 razy w tygodniu dostają ten specjał. I wszystkie go uwielbiają :lol: Quote
magda z. Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 ale ona ma dobrze u Was:loveu:musi się leczenie udać, nie wyobrażam sobie innej opcji Mój Bismarck wagowo też przybrał-wydaje mi się, że to efekty wiekszego ruchu jaki mu serwuję;) Zrobił sie z niego prawdziwy samiec:cool1: psiaki wspaniale się regenerują i przechodzą cudowne metamorfozy:p Quote
champion Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Magda Z - pozdrawiamy Bismarcka.;) Klarusia była na kontroli i zdjęciu wszystkich szwów. Rana się goi ładnie. Za 2 tygodnie następna diagnostyka i jeśli nie pojawią się przerzuty nowotworu, to wtedy zostanie już wyznaczony dzień następnej operacji. Na razie z tej niezoperowanej strony są 3 guzy, w tym jeden wyjątkowo duży i paskudny.:-( Tradycyjnie, na razie staramy sie o tym nie myśleć i skupiać na prostych przyjemnościach wiejskiego życia: wleźć gdzie mokro, utytłać się i walnąć na parkiet ;) Klara fantastycznie bawi się z chłopakami, jak młodziutki szczeniaczek :loveu: Na gonitwy nie wystarczy jej sił i nóżki za krótkie, ale radość z przebywania w towarzystwie, ze wspólnej aktywności z psami i ludźmi po prostu z niej promieniuje :loveu: Jest taka kochana, taka milutka :loveu: Pozdrowienia znad michy z serwatką!;) Quote
magda z. Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Dziękujemy bardzo:loveu::lol: Naprawdę niuńka ma cudowne życie:):multi: Oby tylko zdrowie dopisało i będzie szczęśliwa tak do końca:loveu: Quote
GoskaGoska Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Oj Klarusiu wracaj do zdrowia szybciutko i trzymaj się dzielnie Quote
champion Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Klara w kapieli:diabloti: brzuszek zagojony, można się wykąpać, potem poleżeć w jamie pod bzem, a jak już futerko zrobi sie ciężkie, to wrócę do domu i walnę się spać na parkiecie na środku pokoju. Quote
champion Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 W tym tygodniu już będzie wizyta w lecznicy.:-( Na razie badanie, operacja dopiero jak miną upały. Więc na razie szalejemy, wariujemy, pływamy i robimy wszystko, na co przyjdzie ochota.;) Quote
Koperek Posted September 7, 2008 Author Posted September 7, 2008 Ależ cudne foty! :multi::multi::multi: A KLARUSIA jaka zadowolona! :multi::multi::multi: Moje serce pęka wlaśnie z zazdrości!:loveu: Szczególnie o to "uwalenie się na środku pokoju z ogromnym bagażem niespodzianek powciskanych w futerko"!!!! :diabloti: :evil_lol::evil_lol: Quote
Isadora7 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Piękna jest. Cudnie trafiła. ps pan pastor sie ostatnio u mnie odezwał z tekstem że on w imię miłości blablabla. Znowu zapomniał dopisac że ta miłość tylko do rasowców i wyglądajacych zdrowo. Quote
champion Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Pozwalam sobie na off topic, ale nie moge sie oprzeć ;) Retuś stoi na... tamie zbudowanej przez bobry. Prawda, że sliczny ten Retuś? Kąpią się z Klarunią na przemian - jak jedno w wodzie, to drugie na brzegu. Tylko Havier grzeczny nie lezie do wody. Quote
magda z. Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 no to zgrana gromadka z nich:) fajny chłopak z niego:loveu: przy takich możliwościach jakie mają u Was to tylko pozazdrościć;) Quote
champion Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 I jeszcze zbliżenie na Retusia na tamie: Quote
champion Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Szlachetny profil ;) tego mądrego i sympatycznego psa. Tak wygląda jeden z dwóch przyjaciół Klarusi (ten większy z chłopaków) czyli Rety: Quote
magda z. Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 ale przystojniaczek:) ma swietne towarzystwo:) tylko zdrowko jeszcze się naprostuje:p Quote
champion Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Klarunia przebadana. Operacja powinna byc zrobiona już, natychmiast: z guzów się sączy...:placz: Niestety, nie wystarczy skóry żeby niunię zamknąć. Przez najblizsze dwa tygodnie restrykcyjnie odchudzamy Klarunię i musi dużo biegać. Operacja w ostatnich dniach września. Klarunia jest (oczywiście poza guzami) w bardzo dobrej kondycji, chętnie i dużo się bawi z kolegami (w psiego berka). Po poprzedniej operacji i upałach zrzuciła podszerstek. Napracowałam się wyczesując dredy, które sie porobiły podczas rekonwalescencji. Kąpiele w rowach melioracyjnych też pozostawiły skutki :angryy: Efekt jest niezły - został jeszcze tylko gorsik. Olejek norkowy bardzo futerku służy. Po wyczesaniu podszerstka Klara zrobiła się troche ciemniejsza w kolorze :loveu:na grzbiecie i bokach. A może mi się wydaje, bo lato się skończyło i nie ma słońca? To tyle. Czekamy te 2 tygodnie a potem doktor będzie kombinował. A właściwie doktorzy. Quote
Koperek Posted September 16, 2008 Author Posted September 16, 2008 Przepraszam, ale napięcie pełne...:roll: W każdym razie cały czas pamiętam o KLARUNI i trzymam kciuki bardzo, bardzo mocno! champion jak ja się cieszę, że maleńka do Was trafiła!:multi: U kogoś innego to pewnie już dawno by cierpiała... Quote
GoskaGoska Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 wciąz trzymam kciuki za Klarunie Quote
champion Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 No i dobrze, bo kciuki jej sie przydadzą ;) Quote
magda z. Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 oj malutka, trzymaj się mocno, musi się udać. Pozdrawiam ciepło:) Quote
Koperek Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 champion- I jak tam Klarunia się czuje?? Quote
champion Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Tu męska część championa. Trochę chorowaliśmy - my ludzie - więc operacja Klarusi została nieco przesunięta, na ok 10-12 października. Chodzi też rozciągnięcie sie skóry na brzusiu, bo wciąż jej trochę brakuje. Nasza puchata staruszka odmłodniała: biega razem z chłopakami jak szalona, napada to jednego, to drugiego, podskakuje (wygląda wtedy jak przerośnięty dmuchawiec). Jest super. Poza tym jest psem przemiennym: w ciągu dnia ciemnieje, w nocy jaśnieje. Całe błotko, które z lubością kolekcjonuje po rowach, bagienkach i strumykach zostaje u nas na podłodze. Aha, poprawia jeszcze po dzikach, przekopując w głąb, to co one ryją okołopowierzchniowo. Tak szczęśliwej minki nie widuje się często. Pozdrawiamy Quote
Koperek Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 buahahahahaha :roflt::roflt: Z tym przerośniętym dmuchawcem to wymiękłam!:roflt:Zuch dziewczyna! Przynoś KLARCIA pańciom, jak najwięcej tego błotka na podłogę- przynajmniej wiadomo, że jesteś szczęśliwa, a Pańciostwo na pewno się tak bardzo nie gniewa, skoro pozwalają Ci na takie psoty:loveu::loveu::loveu: Quote
champion Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 że NIE pozwalamy. Klara jednak w tym względzie wykazuje cechę właściwą większości psów (i większości dzieci): głuchnie selektywnie i nasze strofująco-błagalne przemowy w najlepszym wypadku zbywa przecudnym merdaniem i rozbrajającym spojrzeniem znad ubłoconego noska. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.