jogi Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 szczerze, nie:shake: pokażę ci co to jest udana fotka Harry jest piękny i to piękno trzeba wydobyć. Niestety na żadnej fotce za wyjątkiem tej w kwiatach tego nie widać:roll: Quote
ziele77 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 widzę,że narazie nikogo tu nie ma.No to idę się uczyć,bo jutro egzamin:cool1: Quote
Luzia Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Jest obecnie na Dt w domu gdzie jest 5 letnie dziecko i Harry nie sprawia problemów. Jak każdy młody pies jest dość żywiołowy ale myślę że taki 3 godzinny aktywny spacer spokojnie Go wyciszy. Pare dni temu został wykastrowany. A co do wzrostu to hmm tak na oko to ma 50 cm w kłębie ;) Quote
Paulina_mickey Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 [quote name='jogi']szczerze, nie:shake: pokażę ci co to jest udana fotka Harry jest piękny i to piękno trzeba wydobyć. Niestety na żadnej fotce za wyjątkiem tej w kwiatach tego nie widać:roll: Tam tez nie widać jaki on dokładnie jest, a fotek udanych jest sporo np te: http://img513.imageshack.us/img513/2215/dsc00130ih9.jpg http://img513.imageshack.us/img513/4496/dsc00154pu2.jpg http://img214.imageshack.us/img214/4874/dsc00139ku2.jpg http://img242.imageshack.us/img242/5435/dsc00144rv3.jpg A co do Harrego to najlepiej zna go Marlenka, ja wiem, że do ludzi nie ma nic :D Quote
jogi Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Widziałam Harrego raz, u mnie w lecznicy. pozwolił mi sie zbadać, grzecznie stał, nie bał się i nie wykazał cienia agresji. Jego początkowy lęk całkiem zniknął. Widać, że był psem domowym, nauczonym wielu rzeczy. bezdomnośc obudzła w nim lęk, ale znów się otworzył. Harry przebywa na Podkarpaciu, ale z tego co wiem, ma transport do Warszawy:) Quote
ziele77 Posted June 14, 2008 Posted June 14, 2008 Dzięki za informacje :)a wiecie może jak jest z zostawaniem w domu? Niewierzę,że ten cudny psiak nie znajdzie nowego właściciela! ale jeżeli do końca lipca tak się nie stanie, to naprawdę jestem zdecydowana:lol: Quote
ziele77 Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Cholercia!:mad:Zakochałam się chyba bardziej niż myslałam,wzięłabym go nawet szybciej, w lipcu.Teraz to się chyba zacznę modlić aby nie znalazł inego domku:evil_lol:;) Quote
Luzia Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Nie wiem jak jest z zostawaniem ale postaram się dziś dowiedzieć :) Quote
Marlena:) Posted June 15, 2008 Author Posted June 15, 2008 O jejku ktoś zainteresował się moim Harrym :loveu::loveu::loveu: .... Harry przeżył naprawdę wiele.. pierwszy raz zobaczyłam go przerażonego, owiniętego łańcuchem :shake: ... Tona kudłów,błoto,przerażenie... przerażenie, które NIGDY nie przeradzało się w agresję :roll:.. Potrzebował tylko oparcia... musiał zaufać,żeby dojść do siebie. Teraz jest już naprawdę odważnym i bardzo żywiołowym szczeniakiem (ma około roku,a charakter naprawdę szczenięcy:lol:). Jest bardzo mądry,rezolutny, szybko się uczy,potrafi zachować czystość i wogóle jest przecudowny. Z transportem nie ma problemu.. będę w Wawie nie raz ;) ,więc oddam go osobiście:loveu: jeśli się zdecydujesz. Napisz na gg to dokładniej powiem ci co i jak i mam nadzieję,że coś z tego wyjdzie ;) P.S. A fotki Harrego - jogusiowa - załatwi p.Kasia :eviltong:, a ona ma już doświadczenie... Quote
Luzia Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Dowiedziałam się że z zostawaniem samemu w domu nie ma żadnych problemów. Quote
_ChiQuiTa_ Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 No jak dobrze, ze chociaż tu zaczyna się miło robić :) 3mam kciuki za Harrego:) Quote
mm2559 Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Heja wszystkim, Harry odżył u mojej siostry, jest bardzo wesołym i miłym psem, na dzieci nie zwraca większej uwagi , ale to może z powodu psicy, która dzieli z nim chwilowo dom,tzn. psica jest rezydentem, a Harry na DT.Starszy syn(12 lat) mojej siostry świetnie sobie radzi wyprowadzając Harrego, pies spokojnie wita się z jego rówieśnikami, nie skacze po dzieciach i nie stara się zwracać ich uwagi na siebie. Okazał się erotumanem , więc go wykastrowaliśmy. Na spacery chodzi trzy razy dziennie, z czego jeden spacerek trwa minimum 2 godziny, zostaje w domu na osiem godzin, nic nie niszczy , mam wrażenie , że doskonale odnalazł się w środowisku miejskim. Je suchą karmę, Chappi albo Brit w zależności od tego na co stać DT , jest bardzo pojętny i naprawdę nie sprawia problemów. Błyskawicznie zorientował się ,czego mu nie wolno(reaguje na głos) , jedyny kłopot to koty, po prostu ich nie lubi (ma siedem do wyboru). Zdjęcia postaram się zrobić jutro lub pojutrze, niestety mam ograniczony czas ,więc proszę o cierpliwość. Harry może zostać na DT nawet do połowy lipca , jeżeli zajdzie taka potrzeba. Z transportem do Wa-wy też nie ma problemu. Quote
mm2559 Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 Ziele77 , namiary na mnie: 504 010 685 i tak przestałam być osobą prywatną:placz: Quote
Luzia Posted June 15, 2008 Posted June 15, 2008 mm2559 napisał(a):Ziele77 , namiary na mnie: 504 010 685 i tak przestałam być osobą prywatną:placz: Właśnie miłam pytać czy mogę podać namiary na panią :evil_lol: Quote
Marlena:) Posted June 15, 2008 Author Posted June 15, 2008 hihihi to teraz spokojnie możemy zrobić wielką reklamę z namiarami na panią :evil_lol::evil_lol::evil_lol: (P.S. Od czego są wiadomości prywatne? :mad: :diabloti: ) Quote
ziele77 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 No to widzę,że Harry jest wprost wymarzonym psem :loveu:Ja nie mam co do niego wątpliwości.Powiem może jednak jak sytuacja wygląda u mnie bo wczoraj rozmawiałam z rodziną,że chcę wziąść psa.Mieszkam sama z 3,5 letnim synkiem w duzym mieszkaniu, ale obecnie nie pracuję i utrzymuje mnie rodzina.Właśnie kończę studia i ultimatum na psa jest takie: muszę wpierw napisać pracę magisterską!Egzaminy mam do końca czerwca i lipiec na napisanie pracy,bronię się we wrześniu.Więc Harrego mogę tak realnie wziąść pod koniec lipca.Dlatego uważam, że najlepiej dla Harrego byłoby gdyby nie pozbywać go szans.Więc jeżeli znajdzie się jakiś super domek wcześniej to niech do niego idzie,jeżeli nie to ja deklaruję, że wezmę go na 100 % ale dopiero pod koniec lipca. Quote
Marlena:) Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Super :) ... jeśli nic się wcześniej nie znajdzie transport mamy już załatwiony;). Także teraz trzymamy tylko mocno kciuki.. teraz tylko z górki :loveu:. Quote
mm2559 Posted June 16, 2008 Posted June 16, 2008 chyba nie do końca super.... umowa adopcyjna nakłada na nowego właściciela określone obowiązki........włącznie z utrzymaniem. Transport to pikuś , bo od nas też ludzie do Wa-wy jeżdżą Quote
Marlena:) Posted June 17, 2008 Author Posted June 17, 2008 wiem mm:eviltong:... ale pojawilo sie swiatelko w tunelu,a to juz dobrze:roll:... Quote
ziele77 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 czyli Harry nie był mi pisany :sad: w takim razie będę mu kibicować aby znalazł super domek!:kciuki: Quote
ziele77 Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 pracę oczywiście bedę miała ale trudno powiedzieć kiedy napewno nie przed wrześniem,chyba że jakąś dorywczą... Quote
jogi Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Ziele nikt tak nie powiedział. Opiekunowi boja się po prostu, że bez pracy ciężko Ci będzie z dzieckiem i psem. Ale wielu studentów ma zwierzaki i dzieci i wiekszego problemu niema Wielu z mich znajomych studentów, miało jakiegoś futrzaka. Zwierząta miały opiekę weterynaryjną, jedzonko i wszystko co im było potrzebne, po prostu zwierzak był wliczony w koszty utrzymania, a zamiast na imprezę wydawało się pieniadze na niego. A ja to wielokrotnie przeginałam, bo na garnuszku rodziców miałam 2 psy i 2 koty i ciągle cos adopcyjnego:cool3: i nigdy zwierzakom pod moją opieką niczego nie zabrakło. także głowa do góry Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.