Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

AgaG napisał(a):
hi hi hi cóz ja pocznę, ze wolontariat to nie jest dla mnie wpisanie się do zeszyciku w schronie, może tego oczekują i mnie wykreślili:evil_lol: a to że im zmniejszam stan psów w schronie, wciąż zbierając psiaki z ulicy albo wyciagając ze schronu to przecież nieważne :evil_lol::roll:

No, takie mają zasady :cool1: Biurokracji nie przeskoczysz... U mnie jak byli to na liście mieli psy zapisane na mnie: Knapika i Fafika, ale np nie mieli już odnotowanego, że mam Morie, moją osobistą, a przecież też z krakowskiego schronu jest... bajzel mają totalny... :shake:

  • 3 weeks later...
  • Replies 200
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AgaG napisał(a):

ale zdwr .. prosze podaj mi na pw swoje namiary tj. numer telefonu do Ciebie i adres.. pewnie przyjadą do Ciebie na kontolę :eviltong::eviltong::eviltong::roll::roll::roll: choć może odeślę pana na dogo.. :roll:



O... to naprawdę nie mają co robić...:p Dane zaraz Ci prześlę na PW. Postaram się zrobić Steni nowe zdjęcia i je wrzucić. O ile wygrzebię minutkę czasu...:/

Posted

Pozdrawiam Stenkę.
Poarę słów odnośnie brudzenia w domu.
Piszesz, że tata na nią krzyczy. Może dobrze robi. Tłumaczenia zwykle sa mało skuteczne. Od doboru słów ważniejszy jest ton i tembr głosu. Jest tylko jedna ważna sprawa - krzyki i inne sposoby karcenia są skuteczne tylko zaraz po "wypadku". Jeżeli wstajecie rano a na podłodze jest "niespodzianka" krzyki na psa nie podziałają. Trzeba go złapać na "gorącym uczynku" do 30 sekund. Wyrzucenie na dwór (czy na pole :razz:) w trakcie załatwiania się, jest skuteczniejsze niż wielokrotne pochwały za kupę na trawie.
U mnie skutkowały jeszcze gazety w "stałych" miejscach. Psy prawie zawsze waliły na gazetę, przynajmniej się starały i co najwyżej z "celnością" były problemy. A i sprząta się łatwiej.
Każdy pies jest inny i być może twoja sunia nigdy się nie nauczy wychodzić za potrzebą. Ja też bym się nie dał, gdyby ktoś kazał mi ziębić tyłek za każdym razem kiedy mi się zachce :p
Odnośnie "przekonywania" pieska do niektórych czynności. Wiem, że Stenia dużo przeszła i nie wolno być brutalnym ale tłumaczenie jest mało skuteczne. Jak pies dostanie klapsa to się nie obrazi, tylko nie w tyłek - tak biją ludzie, a pies ze schroniska pewnie się tego bardzo boi. Najlepiej klepnąć psa czymś miękkim (czapka, rękawiczka) w okolice pyska czy karku - tak suka "bije" szczeniaki a i psy między sobą "dyskutują" trącając się lub podgryzając w głowę.

Pozdrawiam własścicielkę i życze zdrowego żołądka suni.

Posted

Nie wiem czy o tym pisałam już czy nie, nie mam czasu sprawdzić (ehhh... studia), ale wydaje nam się, że Stenia była bita w przeszłości. Wpada w panikę jak mój tata weźmie coś długiego (może kij jej przypomina?) i idzie w jej stronę. Coś takiego zdarzyło się kilkakrotnie, a Stenka (która na co dzień nie boi się niczego) momentalnie chowała ogon pod siebie i zwiewała. Próbowała się gdzieś schować, nigdy nie widziałam jej bardzie przestraszonej. Jest w takich chwilach wręcz przerażona :-(

  • 2 months later...
Posted

Patia napisał(a):
Widzę , ze ma podusię ulubioną :loveu:

ale chodzi Ci o te pod pupcią czy pod głową ? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


:loveu:cudownie sie komponuje w łóżeczku :loveu:

Posted

znalazłam jeszcze kilka zdjęć:

Poznajecie pieska z Carrefoura? Stenia chciała go do siebie upodobnić ;)


To Stenia robi ze swoim legowiskiem (nazwanym legowiskiem tylko umownie - jego legowiska to nasze łóżka ;)):






Tu Stenia pomaga mi się uczyć... starsza jest, więc bidulka się zmęczyła...

  • 3 weeks later...
Posted

Byliśmy sobie przedwczoraj u weterynarza. Stenia ma zmodyfikowane leki (m.in. mniej Luminalu).

Pojechaliśmy głównie dlatego, że od jakiegoś czasu Stenia bardzo się wierciła. Cały czas musiała chodzić. Najprawdopodobniej jest to spowodowane tą jej krzywą łapką przednią przez którą kuleje i która ją boli. Okaże się za kilka dni.
Poza tym ostatnio Stenia ciągle w coś wpada. A tu ściany nie zauważy, obija się o meble, spada ze schodów itp. Po badaniu wetka powiedziała, że Stenia widzi, ale nie za dobrze. Odruchy wszystkie ma (choć delikatnie opóźnione), nerw wzrokowy "działa".
Jeszcze oceniła ją na straszą niż ma w książeczce (a wg książeczki będzie kończyć 12 lat niedługo!!).
Zaleciła też preparat z wapniem, glukozaminą i wit. B - m.in. na wzmocnienie stawów i kości, żeby pomóc jej biednej łapce.

Ogólnie mamy się dobrze, choć Stenia wydaje się mniej żywotna i jeszcze bardziej niezdarna niż na początku. Mi to zupełnie nie przeszkadza, słodka jest jak zawsze i nareszcie (w miarę) zachowuje się jak na swój wiek przystało ;)

Posted

trzymam kciuki za moją ulubiennicę. |Myślę o was bardzo ciepło :loveu::loveu::loveu:

Posted

Byliśmy dziś znów u weta, bo skończyły nam się leki przeciwbólowe, które dostałyśmy podczas ostatniej wizyty, a Stenia opadła na siłach. Trochę te przeciwbólowe pomogły, ale nie do końca.
Rozmawiałam dość długo z wetką. Stenia może ma nowotwór mózgu, może coś innego, nie ma sensu robić badań, bo i tak tak starego psa się nie będzie operować. Póki je, póki jest z nią w miarę OK to będziemy podawać leki przeciwpadaczkowe i przeciwbólowe (te które miała wcześniej, ale w większej dawce).
Może pożyje jeszcze pare miesięcy, pół roku, rok, może dłużej - trudno powiedzieć. Może trzeba będzie ją uśpić za jakiś czas, może umrze sama. Czas pokaże.
Na razie tylko śpi więcej, ma mniejszy apetyt, ciapa jest jeszcze większa niż była.

Ale kochamy ją i te 10 miesięcy które do tej pory z nami spędziła były z jednej strony "dzikie" z drugiej "wspaniałe". Kochana myszka...

Posted

ZDWRDWD - przeczytałam cały wątek , jesteście wspaniałymi ludźmi i Stenia nie mogłaby lepiej trafić ! :loveu:
Płakałam czytając - nie - raz , piesek - kochana przylepka , czekał aż 9 dłuuuugich lat , na to , żeby WRESZCIE zaznać takiej miłości i szczęścia swojego kochającego DOMKU i trafić właśnie do Was ! To niesamowite ! :lol: Wy jesteście niesamowici ! Wielkie dzięki za dobro , które dajecie Steni ! :loveu::lol:
Te zdjęcia i filmiki przywracają wiarę w dobro ludzi i dają nadzieję zwierzakom bez domu , na jego znalezienie. Dają nadzieję także ludziom , którzy pomagają zwierzaczkom i pozwalają uwierzyć w sens pomagania w trudnych sytuacjach !
Wasza Stenia wygrała los na loterii życia a Wy wygraliście jej wielką psią - bezcenną - miłość :multi:
Pozdrawiam całą rodzinę ! :loveu: Mizianko dla STENI i głaski :loveu:
Wielki - wielki dla Was szacunek ! :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Obecnie wszystko jest OK. Raz na kilka dni Stenia dostaje leki przeciwbólowe (kiedy widzę, że jest słabsza niż zwykle). Uciekło z niej trochę energii, choć może to dobrze - przecież od początku chciałam starszego psiaka, a nie szczeniaczka (tak jak na początku :eviltong:).

Śpimy sobie razem, ale oczywiście ta małpa nie potrafi leżeć w nogach jak przeciętne psy. Musi obok/na mnie, a moje łóżko ma bagatela cały 1 m
szerokości :D

Trzeba ją też asekurować przy złażeniu ze schodów bo zawsze z nich spada.

Taka kochana łajza :loveu:

Posted

Oj czy aby Steni nie za ciasno na takim wąskim łóżku? zdwrdwd, koniecznie powinnaś sobie kupić szersze łóżko... :diabloti:

Trzymajcie się! :lol:

Posted

moana napisał(a):
Oj czy aby Steni nie za ciasno na takim wąskim łóżku? zdwrdwd, koniecznie powinnaś sobie kupić szersze łóżko... :diabloti:



Czasem budzę się i chcąc się przekręcić na drugi bok ląduję na ziemi. A Stenka tylko burknie, że "czemu niby ją budzę bez powodu" :D

  • 4 weeks later...
Posted

U nas wszystko w porządku. Stenia usłyszała u weta że niewiele jej czasu zostało, więc chce go wykorzystać jak najaktywniej :evil_lol:. Kuleje, ale biega dalej, charczy, ale świruje. Leków przeciwbólowych nie zażywa. Co ona niby jakaś chora jest?? :loveu: Każdego dnia serwuje mi tajski masaż na dzień dobry - przełażenie po brzuchu, ostatnio dosłownie włazi mi na głowę. Jakby ktoś chciał, mogę mu ją pożyczyć :eviltong: - może bym się wtedy raz porządnie wyspała.

Ale na zdjęciach oczywiście wychodzi jak aniołek:



Ostatnio obserwowałam ją pod kątem psa stróżującego. Baaaaardzo by się sprawdziła - nawet nie raczy się obudzić jak ktoś wchodzi do domu :lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...