Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 200
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jest ufna, bo bo ma Was, ma dom. :pW schronie to był kłębek nerwów, pamietam jak dwa lata temu pirwszy raz robiłam jej zdjecia w boksie i telepała się ze strachu. przeszła bardzo dużo, ale psiak jak ma domek to ożywa psychicznie i pod kazdym wzgledem:loveu:

Posted

Dziś pierwszy raz na poważnie się wystraszyła - boi się zastrzyków. Trzy dorosłe osoby musiały w tym uczestniczyć, by ją utrzymać. Na szczęście jutro ostatni raz :).

A mam pytanie bo zaczyna mnie to niepokoić - ona pije wodę litrami. Dziś trzy razy dolewałam jej wody do prawe pustej miski (miska ma 770ml pojemności). Ile byśmy razy nie poszły na pole (wychodzę z nią 5, nawet więcej razy dziennie) zawsze zaczynamy od sikania. Potrafi znów chcieć iść na pole po 30 minutach. Czy to może mieć związek z lekami które zażywa czy to po prostu "taki" psiak?

Posted

Czy z tymi zaburzeniami jest tak, ze czasem jest lepiej a czasami gorzej? Bo w porównaniu z tym zataczaniem na fimikach z domu to tutaj sobie radziła całkiem nieźle... czy to leki jakies dają efekty po prostu?

Posted

Jagienka napisał(a):
Czy z tymi zaburzeniami jest tak, ze czasem jest lepiej a czasami gorzej? Bo w porównaniu z tym zataczaniem na fimikach z domu to tutaj sobie radziła całkiem nieźle... czy to leki jakies dają efekty po prostu?


Tzn. przez pierwsze dni różnice były znaczne - chyba właśnie po lekach było całkiem całkiem, a wieczorem, przed kolejną "porcją" miała już duże problemy z równowagą. No ale ręki sobie nie dam uciąć - obserwuję ją dopiero od tygodnia.
Teraz - hmmm... powiedziałabym, że różnica się zmniejszyła. Po prostu sunia cały czas czuje się lepiej, choć gdyby się tak przyjrzeć to jednak przed lekami jest trochę gorzej. Na początku także często dostawała "ataki" - nawet 3 razy dziennie. Teraz ostatni atak dostała dwa dni temu.


Obecnie już nie można uznać Steni za "niepełnosprawną" - wprawdzie nie radzi sobie jeszcze zbyt dobrze na schodach i przy wypróżnianiu [Qpa] (wywraca się do tyłu, czasem nawet z fikołkiem, jeśli się jej nie podtrzyma). Ale z resztą, ze wszystkim, jest o niebo lepiej...:loveu:

To, że takie psy przeżywają drugą młodość w nowym domu to święta prawda - to ile ten niemłody już zwierzak ma energii nie mieści mi się w głowie. Muszę za nią biegać, a kiedy zobaczy Amika przechodzi do dzikiego cwału :). A Ami (mimo, że jej rówieśnik) wnerwia się kiedy ta chce się z nim bawić. On już od lat jest dystyngowanym, spokojnym mężczyzną ;). Nawet kiedy on na nią warczy, ta sprawia wrażenie jakby nie rozumiała psiego języka :D

Posted

jesli ma ataki mimo leków, to luminalu dawkę (jak mowił doktor trzeba zwiększyć
- dawac po pół a nie po 1/4

TRZYMAM KCIUKI BY BYłO CORAZ LEPIEJ

Posted

nie wiem, czemu mod nie przeniósł wątku do w Nowym domu? :roll:

Posted

AgaG napisał(a):
jesli ma ataki mimo leków, to luminalu dawkę (jak mowił doktor trzeba zwiększyć
- dawac po pół a nie po 1/4



No właśnie można powiedzieć, że ich nie ma już. Od dwóch dni nie miała ataku przy mnie.


Ale i pojawił się pierwszy problem natury wychowawczej ;) - ona zupełnie nie rozumie tego co Ami mówi do niej poprzez warczenie itp. Może na nią warczeć, bo nie ma ochoty się z nią bawić, ale ona nadal swoje. Ani razu nie zareagowała tak jakby zareagował "normalny" pies. Nigdy się jeszcze nie spotkałam z czymś takim.

Boję się żeby jej nie dziabnął któregoś pięknego dnia - cały czas ją ostrzega, a ona nic :/. Choć może wtedy przestała by być taka natrętna... Już sama nie wiem co z nią robić w tej kwestii.

Posted

Ona może nie słyszeć warczenia, moż być troszkę głucha. a poz tym schron zaburza naturalne reguły między psami. ja uważam, ze to i tak cud, że ona jest tak łagodna dla psów po tym, co wycierpiała w stadzie.

Posted

No o tym to nie pomyślałam :D Przygłuchawa to ona jest.

A co do agresji... zero... wszystkim zainteresowana. Nawet tym co ją najchętniej by zjadło. Żadnego warknięcia, szczeknięcia. Nic. Tylko jej zabawa w głowie :).

Posted

A ja dzisiaj w hoteliku szukałam tej "małej rudej suni" którą ostatnio próbowałam "wyspacerować" (a skończyło się na "wygłaskaniu").
Obleciałam wszystkie boksy i :smhair2: .... w końcu zapytałam Jagienkę ...
ufff :multi::multi::multi:...
... Stenka pojechała do domku - powiedziała Jagienka - i przysłała mi link do wątku.

Cudny DOMEK !!!
Cudna SUNIA !!!
Cudny WĄTEK !!!

Posted

AgaG to jak robimy z tą smyczką? Kiedy, jak by ją tu komuś zaufanemu podrzucić, przekazać?

Aha i kiedy mam ze Steńką do weta jechać? Mowa była o tym, zeby jechać "za dwa tygodnie" (czyli dziś, jutro), ale nie mam takiej możliwości. No i kiedy to mówiłaś to Stenka czuła się... conajmniej źle. A teraz czuje się... hmmm... chyba świetnie :loveu:.
Enroxil skończyła brać. Teraz tylko 2x dziennie 1/4 Nootropilu i 1/4 luminalu.



Zjadła wczoraj pilota od telewizora :shake:. Trza nad nią popracować
:roll:
Ale już reaguje na imię!! Cudaczek mój!!:loveu:

Posted

[quote name='zdwrdwd']AgaG to jak robimy z tą smyczką? Kiedy, jak by ją tu komuś zaufanemu podrzucić, przekazać?

Aha i kiedy mam ze Steńką do weta jechać? Mowa była o tym, zeby jechać "za dwa tygodnie" (czyli dziś, jutro), ale nie mam takiej możliwości. No i kiedy to mówiłaś to Stenka czuła się... conajmniej źle. A teraz czuje się... hmmm... chyba świetnie :loveu:.
Enroxil skończyła brać. Teraz tylko 2x dziennie 1/4 Nootropilu i 1/4 luminalu.



Zjadła wczoraj pilota od telewizora :shake:. Trza nad nią popracować
:roll:
Ale już reaguje na imię!! Cudaczek mój!!:loveu:

a gdzie bywasz jeśli chodzi o podrzucenie smyczy?

Jak antybiotyki skończyła i przy tych lekach : notropil, luminal które powinna brać cały czas nie ma ataków to na razie do weta nie trzeba, tak mówił doktor, tylko witaminy w tabletkach zalecał doktor po kuracji zastrzkowej, którą miała. Gdyby ataki drgawkowe były, to dawki kazał dobrać i wtedy trzeba iść z nią.

Posted

AgaG napisał(a):
a gdzie bywasz jeśli chodzi o podrzucenie smyczy?


Teren Nowej Huty i w okolicach Rynku (i trasa między nimi). Ale mam wakacje, więc mogę gdzieś indziej dojechać :).

AgaG napisał(a):
tylko witaminy w tabletkach zalecał doktor po kuracji zastrzkowej, którą miała.


A jakie witaminy? Ogólnie multiwitaminy jakieś kupić czy coś konkretnego?

Posted

Można multiwitaminę jedną dawać dziennie albo kupić w postaci proszku w sklepie zoologicznym. Jeśli bywasz w okolicy Rynku, to zostaw proszę smycz w sklepie zoologicznym przy Piłsudskiego 30 (tam tez jest wet) na moje nazwisko i ja sobie odbiorę, bo czeto tam jestem. jeste, w Krakowie do 14 Czerwca, potem po 2 lipca.:p

Posted

AgaG napisał(a):
Można multiwitaminę jedną dawać dziennie albo kupić w postaci proszku w sklepie zoologicznym. Jeśli bywasz w okolicy Rynku, to zostaw proszę smycz w sklepie zoologicznym przy Piłsudskiego 30 (tam tez jest wet) na moje nazwisko i ja sobie odbiorę, bo czeto tam jestem. jeste, w Krakowie do 14 Czerwca, potem po 2 lipca.:p


Ok to tak też zrobię :). Postaram się następnym tygodniu.

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
cudownie czyta sie takie watki.
dziekuje tez w imieniu swoim za przyjecie Stenki do wspanialego domku


ależ nie ma za co dziękować. Zawsze do usług ;). Teraz nasza rodzina jest "żywsza", a mój tata który jak zobaczył Stenie taką schorowaną to aż wyszedł do innego pokoju, wydzwania do mnie teraz co drugi dzień z pracy i słyszę: "I jak tam pies?" :).

Stenka spała dziś ze mną w jednym łóżku. Masakryczny pies ;) - rozpychała się całą noc tak, że myślałam, że spadnę. A jak na chwilę wstała to wykorzystałam okazję i w końcu położyłam się na skraju łóżka. No tylko że ta małpa położyła się znów i odpychała wszystkimi łapami od ściany żeby mieć więcej miejsca :roll:. Ale w końcu się wyspałam - normalnie wstawałam o 6:30 żeby z nią wyjść, a dziś spałyśmy razem do 8:30 :D

Posted

zdwrdwd napisał(a):
Aha i jeszcze jedno - te tabletki (multiwitaminy) to mogą być ludzkie? Bo nie wiem które będą lepsze (i tańsze :roll:)...


zapytam mojej wetki :lol:

Stenia w łóżeczku !!! o tak!! cudownie !

Posted

No i jesteśmy po pierwszym kąpaniu.

Było dużo płakania, prób wyskakiwania (kąpana była w szelkach, żeby było ją łatwiej trzymać)... Polewałam ja wodą ze słoika, bo strasznie panikowała przy prysznicu. Ale żyjemy i już po wszystkim :D

Posted

no to Gabrysiu Stenia zuch!! i pewnie wreszcie pachnie ładnie, po tylu latach
najwyższa pora:p:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...