AgaG Posted May 25, 2008 Author Posted May 25, 2008 Bardzo dziękuję Patii za allegro!!! UDAłO SIę !! ma dom, ale kciuki potrzebne!!! [SIZE=2] dziś jadąc do hotelu okazało się, że mimo leczenia Suni (dostawała sterydy i anybiotyki - było podejrzenie zapalenie ucha środkowego) jest żle. Sunia miała ataki które pan Tomek widział dwukrotnie, padaczkowe, potem nie wstawała. Dziś bardzo kiepsko szła, zataczając się i kręcąc głową, mimo tego, że miałyśmy jechac jeszcze z Jezynką na ewentualną adopcję, pojechałyśmy natychmiast do krakwetu. Dostała wiele zastrzyków i leki , w tym luminal, lek na poprawienie krążenia mózgowego, recepty na zastrzyki wzmacniające i witaminowe z grupy B. To cud, że ludzie do których ją zawieźliśmy nie odmówili jej domu widząc ją w tak złej kondycji. obiecałam pomoc . Mam nadzieję, ze uda się do czasu gdy jej się nie poprawi zwracac za leki. w pierwszym okresie przez 5 dni musi mieć codziennie zastrzyki. Jej Pani główna ma 18 lat i jest własnie po maturze, a mama i siostra tez kochają zwierzaki. Ale ja odetchnę za jakiś czas... udzieliłam tysiąca rad, sunia pojechała w bezpiecznych szelkach i ze smyczą łańcuszkową .. w końcu spędziła w schronie 9 lat!!! dziękuję nieocenionej Oli za tranport, dziś od 14 do 22 byłyśmy w drodze z psami zdjecia przeslę Jagience albo karusiap z prośbą o wstawienie. dostałam już pierwszego smsa, że sunia bawi sie z psem państwa i ich królikiem oraz że jest kochana. Quote
Jagienka Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Kolejny cud :loveu: Brawo Aga, dziękujemy Pani Oli :loveu: i ściskam nowych Państwa. Aga, zdjęcia możesz śmiało słać... bo jeszcze na mailu nie ma, chyba,że poszłu do karusiap... Quote
Foksia i Dżekuś Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Nie mam teraz czasu siedziec na kompie ,ale jak wchodzi sie na taki watek od razu człowiek mobilizuje sie do dlaszej pracy. Stenko żyj długo i szczęsliwie ,bo dzieki temu że jestes juz w nowym domku nastepna weteranka ma szanse na dom, bo Aga pomoze nastepnej biedzie.:loveu: czlowiek odzyskuje wiare w ludzi Quote
Jagienka Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Foksia i Dżekuś napisał(a): nastepna weteranka ma szanse na dom, bo Aga pomoze nastepnej biedzie.:loveu: Na liście następna jest Giga od 1999 :( Już się o nią dowiadywałam, to owczarkowata sunia, przerażona... do łapania na lasso :placz: Myśle o niej cały czas, z nią trzeba popracować... Chciałabym jej pomóc po Drwalu, mam nadzieję, że zdążę... Quote
Ank@ Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 jak świetnie , że sunia ma nowy domek. :loveu: A ludzie wspaniali - widać, ze kochają zwierzęta, bo zdecydowali się adoptować pieska z problemami zdrowotnymi. Quote
zdwrdwd Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Witam! Dziękuję Agnieszko za te wszystkie rady - bez nich zapewne wpadlibyśmy w panikę. Sunia jest przeurocza!! Mimo choroby ugania się za naszym drugim psem, rano nawet dość spory kawałek podbiegła. Gdzie Amik, tam i Stenia :). Sunia nawet śmiga po schodach gdy przed nią idzie Ami (co bez niego jest prawie niemożliwe - po kilku schodkach Stenia musi przystanąć, odpocząć). Dogaduje się też z psami sąsiadów (suki: york i rottka), a obawiałam się co będzie - dzieli je tylko siatka, a Stenia była gryziona przez większe i silniejsze suki w schronisku. Ta wariatka nawet sama poszła się z nimi przywitać. Nie widać w jej zachowaniu tego co wycierpiała - jest ciekawa świata, chce się bawić (nawet z królikiem :)). Żal mi jednak, że nie może spożytkować swojej energii (momentami zachowuje się jak szczeniak) - często traci równowagę, musi na chwilę przysiąść czy położyć się. Miejmy nadzieję, że leczenie poskutkuje. Dzisiaj zaczynamy zastrzyki. W nocy (około 24:00) sunia miała też atak - wyginała głowę, przewróciła się na bok, łapcia jej zesztywniała, druga się trzęsła. Ale po chwili wszystko wróciło do normy. Dajemy radę! Wczoraj jednak miałam z nią pierwszy problem - chciała mi wleźć do łóżka :D A niby taka chora! Raz skopała sobie kocyk, więc wstałam jej go wyrównać i zanim zdążyłam się zorientować już leżała mi na pościeli!! ;) Łobuz jeden! Wszystko by grało w tej kwestii gdyby nie to, że sunia pachnie jeszcze schroniskiem (hehe... pachnie...), a poza tym wejść jej łatwo, ale obawiam się, ze mogłaby sobie zrobić krzywdę przy schodzeniu. Trzymajcie za Stenię kciuki!! Quote
AgaG Posted May 26, 2008 Author Posted May 26, 2008 Witam bardzo serdecznie Kochanych właścicieli Steni na dogo!!!! BARDZO WIELKIE WYRAZY UWIELBIENIA DLA WAS :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi:JAKA ONA JEST SZCZęśLIWA!!!!!HURRA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
zdwrdwd Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Noc Stenia przespała zwinięta w kłębek, dziś widzę coraz swobodniejsze pozycje :D Rozluźnia się powoli i zadomawia, bo wczoraj bidulka nie wiedziała co ze sobą począć. Cały wieczór nam skuczała bez powodu... Quote
Patia Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Witamy serdecznie na forum !!!:multi: Myslę , że Stenia poczuje się lepiej , jej bardzo brakowało domu ! Wasza opieka i odpowiednie leki pozwolą jej na szczęśliwe życie . Bardzo Wam dziękujemy za danie szansy Steni :loveu::loveu: Jesli będziecie potrzebować rady , ja mam psiaka chorego na padaczkę i pani Ola też . Ściskam Was mocno ! Quote
AgaG Posted May 26, 2008 Author Posted May 26, 2008 To urocze, że już chciała do łozeczka wejść.. :loveu::loveu::loveu:bidulka ma teraz swoją Kochaną Pańcię i się tak garnie do niej. a co do zapachu mówiac delikatnie schronu, to za tydzień będzie można ją wykąpać, ja mam taki sposób, że raczej spłukuję psy kubeczkiem niż prysznicem, bo niektóre się bardzo tego boją.. Quote
Jagienka Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Widać, że Stena cudownie trafiła... :loveu::loveu::loveu: Witamy na Dogomani! Quote
zdwrdwd Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Dziękuję za miłe powitanie :) AgaG napisał(a): ja mam taki sposób, że raczej spłukuję psy kubeczkiem niż prysznicem, bo niektóre się bardzo tego boją.. Zobaczymy jak będzie ze Stenią. Szampon już do nas jedzie ;) Przed chwilą zanosiło się chyba na atak (atak to zbyt dużo powiedziane, nie zdarzyło jej się przy mnie mieć typowego ataku padaczkowego). Stenia była chwilę niespokojna, wierciła się, skuczała cicho, zaczęła jej drgać łapka (ta sama co wczoraj). No i jest różnie - rano śmigała a teraz bidulka się tak kiwała że miała problemy z trafieniem sobie pyszczkiem do miski :(. Zatacza się teraz tak, że myślałam, że nie przejdzie sama na drugi koniec pokoju. Quote
AgaG Posted May 26, 2008 Author Posted May 26, 2008 Luminal się musi troszkę wysycić w krwi, po jakimś czasie można zapytac lekarza opisujac objawy, tak za dwa tygodnie np. czy dawkę zwiękezyc czy nie, na razie ma minimalną, więc zawsze gdyby drgawki były wieksze mozna o połowę zwieskzyć tak mi mówił doktor. Quote
zdwrdwd Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Poprawiło jej się po południu - tzn. zataczała się trochę mniej. Nie wiem czy to za sprawą Luminalu czy naszego Amiczka. Stenia jest w nim zakochana. Niestety bez wzajemności :D. Próbowała nawet wskoczyć dziś na schody za swoim ukochanym (skończyło się na chęciach). Choroba jej przechodzi gdy Ami jest w pobliżu. Musiałam za nią biec na spacerze, gdy ona biegła za nim. Prawdziwe Love Story :loveu::loveu::loveu:. Z zastrzykami już pierwsze koty za płoty - na moje szczęście ja się od nich wymigałam :D Stenia była bardzo dzielna - raz zaskałczała. Postaramy się to jutro zrobić to delikatniej. Ale jest dobrze... Quote
dorota1 Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Cudownie, że Stenka ma taki wspaniały i wyrozumiały dom. Po tylu latach porzucenia, ma wreszcie swoje Pańciostwo do kochania. Bardzo dziękujemy:lol::lol::lol: Quote
zdwrdwd Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 [quote name='dorota1'] Bardzo dziękujemy:lol::lol::lol: Ależ bardzo prosimy :) Nakręciłam wczoraj filmik, który pokazuje jak Stena się "kiwa" (oczywiście gdy czuje się lepiej. Czasem po prostu nie może trafić sobie pyszczkiem do miski :roll:): http://www.youtube.com/watch?v=AIRZ4sC0tVY Quote
zdwrdwd Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 I mamy problema - Stenia od początku pobytu u nas (od niedzieli wieczorem) jeszcze się nie wypróżniła :/ Wczoraj mało zjadła ale dziś jest ok. Więc... czekamy na kupę... :cool3: Quote
zdwrdwd Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 No i dalej czekamy :roll: Jeśli na ostatnim spacerze (i obfitej kolacji) kupy nie będzie to zacznę się porządnie martwić... Szczerze mówiąc powoli wpadam w panikę w związku z tym. Stenia we wszystkim naśladuje Amika. Nie wiem już... może dlatego się jeszcze nie wypróżniła, że Ami tego nie robi na podwórku? Quote
dorota1 Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 To dopiero dwa dni. Nie ma co panikować. Kotu znajomej weterynarz zalecił w takiej sytuacji ryby w oleju np. sardynki, zjadł i od razu była kupa. Może u psa też tak można? Quote
zdwrdwd Posted May 27, 2008 Posted May 27, 2008 Mamy kupę! :D Mamy wielką kupę! Nigdy nie myślałam, że kupa może sprawić taką ulgę ;). Ale w ramach podzięki zesikała się w domu... Quote
zdwrdwd Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 Dorzucam jeszcze nowe zdjęcia: Na pierwszym Stenia z Amikiem :) Quote
Jagienka Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 Gratuluje pierwszej pomyślnej koopy :lol: Zdjęcia cudne, pamiętam jak w schronisku wyciągała łapy przez kraty, żeby ją tylko ktos pogłaskał :-(... a teraz :loveu: Quote
Jagienka Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 Na potwierdzenie jak garneła się do ludzi wyskrobałam zdjęcia Steny jeszcze ze schroniska: Quote
zdwrdwd Posted May 28, 2008 Posted May 28, 2008 Jakie ma niesamowicie smutne i zagubione oczka (tak jak pierwszego wieczoru u nas). A na pierwszym zdjęciu przypomina trochę Amstafa. Nawet uszka jakby przycięte :razz: No dziś myślałam że chce mnie wyciągnąć na pole, a ona chciała się po prostu poprzytulać :loveu::loveu: A jutro czeka nas wieelkie kąpanie. Z tego co zauważyłam to nie powinna się bać wody. Na pierwszy ogień pójdzie Ami. Stenia go we wszystkim naśladuje, więc powinno nam to pomóc. Postaram się zrobić fotorelację :). Bardzo zadziwia mnie jedna sprawa - Stenia było 9 lat w schronisku a jest tak niesamowicie ufna. Nie boi się niczego. Niczego. Nawet kiedy rottka sąsiadów zaczęła na nią warczeć. Zachowuje się jak szczeniak (:p) - wszystko ją ciekawi, wczoraj cały dzień stała przy moim pokoju i obserwowała królika: W ogóle to jest wulkan energii. Słodziak taki, nie pies :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.