Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ona dostaje codziennie kroplówki . Wczoraj dostała i dzisiaj jej dam . Nie ma potrzeby wiezienia jej do kliniki , bo wszystko mam w domu . Moja wetka mnie dość intensywnie szkoli pod tym wzgledem :cool1:Właśnie wróciłam z apteki , gdzie dokupiłam portagen , igły i strzykawki . Wszystkie niezbędne leki mam . Antybiotyki , lek przeciwstrzasowy -w razie jakby co , i całą baterię leków . Wetka daje mi na zapas wraz z rozpiską . Jak przychodzi na wizyty domowe , to nic nie zabiera , bo u mnie jest filia jej gabinetu .
Zaraz wpadnie tu Arka , i napisze , że powinni mnie zamknąc za nielegalną praktykę lekarską :cool3:
Nie jestem w stanie biegać do kliniki co chwile z kazdym tymczasowiczem , który jest na granicy życia i śmierci . Ale jestem w kontakcie telefonicznym i mam wszystko , co niezbędne do ratowania życia .
Dlatego mała jest u mnie .
Lekarka , opiekująca się nami , jest lekarzem klinicznym .

  • Replies 161
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie ją nakarmiłam strzykawką -20mil zageszczonego portagenu . Z chęcią zjadła :lol:
Po jedzeniu zrobiła lużniejszą kupkę z martwymi lokatorami ( po wczorajszym odrobaczeniu ) , i sama weszła do koszyka , co jeszcze rano nie była w stanie zrobić , bo krawędz jest dla niej dość wysoka . Pokręciła cię , podrapała i .............. :loveu:


















A teraz śpi :lol:

Gotuję jej kurczaka z marchewką i chyba dodam makaron . Zmiksuję i dam strzykawką . Ja boli ta nadzerka na języczku i utrudnia samodzielne jedzenie .
Gotuję skrzydełka , bo są bardziej maziste . Zdjąć skóre ?

Posted

maleńka malizna ,ma smutne oczki,ale w rękach cioci Bianki ma szanse odżyć,nie mówiąc o troskliwym TZcie.
Ma czymś ten języczek smarowany? Dobry jest Dentosept A ,zawiera środek znieczulający.

Posted

Poker napisał(a):
maleńka malizna ,ma smutne oczki,ale w rękach cioci Bianki ma szanse odżyć,nie mówiąc o troskliwym TZcie.
Ma czymś ten języczek smarowany? Dobry jest Dentosept A ,zawiera środek znieczulający.

Nie ma . Byłam w aptece , ale nie pomyslałam :roll:Dostała tylko lek przeciwzapalny . Mam jodynę w glicerynie , czy coś w tym stylu , do smarowania gardeł zapyziałych tymczasowiczów . Może być ?

Posted

Kupiłam dzisiaj u weta pastę wysokokaloryczną . Już pół łyżeczki jest w stanie utrzymać Tinkę przy zyciu . Mała prawie cały czas śpi , choć jak ją masowałam i karmiłam ( łyżeczką :cool3:) , to nawet chciała obgryzać mi palce :evil_lol:
Rozmawiałam z wetką , że Tinka to powtórka z Wypłoszka :roll:Może uda jej się przeżyć , jak Wypłoszkowi sie udało :lol:

Posted

Jest troszkę lepiej . Mała nadal nie chce jeść sama , ale z ochota je przez strzykawkę . Biega , gania moje nogi , merda ogonkiem i drze jape jak jest sama . Nadal jest wygieta w pałąk , ale wyglada lepiej . Daję jej jeszcze biostymine .Czyli jest sztucznie utrzymywana przy życiu , ale drgnęło w strone życia :loveu:



















Posted

Bianeczko, dziekuje najmocniej, ze zajelas sie Tifet-Tinką. Wzięłam ją pod wpływem emocji, a nie mam doświadczenia i pewnie zmarnowałabym psa.
Dużo zdróweczka dla maleńkiej.Czy jej życiu zagraża jakieś niebezpieczeństwo? :-(

Posted

Agnieszka(Visenna) napisał(a):
Bianeczko, dziekuje najmocniej, ze zajelas sie Tifet-Tinką. Wzięłam ją pod wpływem emocji, a nie mam doświadczenia i pewnie zmarnowałabym psa.
Dużo zdróweczka dla maleńkiej.Czy jej życiu zagraża jakieś niebezpieczeństwo? :-(

Wetka nic nie mówiła o rokowaniach , ale widzę , że jest ciut lepiej.Myślę , że malutka ma wszelkie szanse na normalny rozwój i życie , ale jeszcze długa droga przed nami .Zaczyna ją " nosić " i TZ się mnie zapytywa nawet , czy jej amfy nie zadaję :evil_lol: A malizna jest na diecie cud . Same odżywki . Czekam , kiedy rzuci sie na miskę z normalnym jedzeniem i zje do końca . Mam nadzieję , że tak będzie :lol:

Posted

[quote name='BIANKA1']Jest troszkę lepiej . Mała nadal nie chce jeść sama , ale z ochota je przez strzykawkę . Biega , gania moje nogi , merda ogonkiem i drze jape jak jest sama . Nadal jest wygieta w pałąk , ale wyglada lepiej . Daję jej jeszcze biostymine .Czyli jest sztucznie utrzymywana przy życiu , ale drgnęło w strone życia :loveu:
quote]

EEE, TAM CIOTKA,JAKIE SZTUCZNIE,W KOŃCU NA RESPIRATORZE NIE JEST ;):eviltong:

Posted

[quote name='Poker']

EEE, TAM CIOTKA,JAKIE SZTUCZNIE,W KOŃCU NA RESPIRATORZE NIE JEST ;):eviltong::evil_lol: Niby nie .
Ale jak wariuje po tych odżywkach :diabloti:








Po wyczerpaniu się paliffka czas na odpoczynek :lol:


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...