Agnieszka(Visenna) Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 Tifet przywiozłam ze Schroniska wczoraj.Leżała w małej klatce, prawie wcale się nie ruszając.Na moje oko był w stanie agonalnym.. dodatkowo jakiś cymbał (prawdopodobnie nikt z pracowników) wsadził jej do klatki suchą karmę dla dorosłych psów, dodatkowo jakąś syfiastą, rozmoczoną w wodzie, co bez wątpienia wpłynęło na jej stan - jeśli to zjadła Natychmiast pojechałyśmy do weterynarza.Sunia dostała oantybiotyk i leki rozkurczowe.Jest w coraz lepszym stanie Niestety ma problemy z tylnymi nóżkami , przybiera tzw. krowią postawę.. nóżki są sztywne, daleko od siebie rozstawione.Na dniach będziemy robić zdjęcie tych nóżek. Tfi po leczeniu będzie do adopcji. Zdjęcia wrzuci Korenia. Quote
Koperek Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 O cholera, jaka bidulinka :-( Ludzie to mają pojęcie:angryy: k***a mać! Aga, coraz lepiej się czuje maleństwo?? Jak teraz?? Quote
Agnieszka(Visenna) Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 Tifet jest na antybiotyku, kupa sie unormowala, ma podwiazywane lapki, zeby ich zbyt daleko nie rozstawiala.Na moje oko lepiej, zdecydowanie. W tygodniu zrobimy z Dominiką to prześwietlenie. Quote
BIANKA1 Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Maleńka od kilku godzin jest u mnie na tymczasie . Nie jest z nia dobrze . Zaraz idziemy do weta , ale już po konsultacji telefonicznej wiadomo , że leczenie moze być długie i niezbyt efektywne :-( TIFET ------dla mnie Tina :cool3:ledwie się porusza wygieta w pałąk . Siusia z pozycji stojącej , je wyłącznie miękki pokarm , nie ma siły wejść do koszyka .chwieje się , zatacza , jest jakby chwilami nie obecna . ogonek chowa pod brzuszkiem . Taki obraz nędzy i rozpaczy :cool1: Quote
Koperek Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 A diagnoza wstępna postawiona?? Jezu, co jest tej malutkiej???:placz: Quote
emilia2280 Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Biedne dziecko. Dobrze ze já wyciágnélas Aga i ze teraz jest u Bianki. Quote
AMIGA Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Ojeeeeeej ale biedactwo! Bianko Ty masz szczęśliwe ręce, napewno pomożesz tej małej. Taka malusia a tyle się już w zyciu nacierpiala:shake::shake: Quote
invictus hilaritas Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 matko jakie biedactwo.. bianka nie mam duzo ale podaj nr konta to pare zl przeleje.. Quote
BIANKA1 Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Wróciliśmy . Poker , możesz mieć rację :cool1: Mała jest odwodniona , ma brak witamin , minerałów , to szkielecik w gęstej siersci . Może to być postać nosówki , albo choroba nerek . Tina ma nadżerki na języczku . Waży kilo 300. Może to też byc rozwojowa choroba kości , co jest bardzo bolesne . Na razie leczymy to co widzimy . Kroplówki -glukoza 100mli na dobę. . , antybiotyk ten co brała jeszcze do poniedziałku , dostała witaminowego strzała i lek przeciwzapalny .Mam to dawać do poniedziałku i w poniedziałek do kontroli .Mam dawać kocią karmę --dobrą , bo jest bardziej energetyczna. Witaminy i minerały . I zobaczymy . Mam nadzieje , że będzie dobrze . Została ponownie odrobaczona i ma dostawać espumisan , ale nie dziś . To chyba tyle . Znowu byłam godzinę u weta . Z jednym psem :roll: Rachunek dostanę na koniec leczenia . Książeczkę dostałam nową , bo Ciotki mi nie dały :cool3: Quote
BIANKA1 Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Mała trafiła do schronu wraz z rodzeństwem ,przyniesiona przez jakiegoś cytuję " dziada ".Jedno było też w złym stanie , ale troche lepszym i rodzeństwo zostało wyadoptowane . Malutka była taka tragiczna , że nikt jej nie chciał , i zabrała ją Agnieszka . Maleństwo śpi okryte kocykiem . Co chwilę do niej zagladam , czy żyje :-( Quote
halbina Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 :placz::placz::placz: wygląda jak Duduś... oby jej się udało! Quote
Hala Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Rzeczywiście maleństwo takie biedniutkie.... :placz: Quote
Poker Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Bianko ,zmień podpis :lol: Biedna niunia,oby sie jej udało ... Quote
BIANKA1 Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Poker napisał(a):Bianko ,zmień podpis :lol: Biedna niunia,oby sie jej udało ... NIE MOGę . cOś MAM POPSUTE W PANELU UżYTKOWNIKA :-( Quote
AMIGA Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Trzymam mocno, mocno kciuki, żeby malutkiej się udało! Takie małe ciałko i tyle już cierpienia w nim:shake: Quote
BIANKA1 Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Malutka bez zmian . Je jak myszka :-( TZ wstawał do niej w nocy ,okrywał ja i tulił bo płakała . Ja ja ponosiłam i potuliłam . Ale mała jest na granicy . Kilka rodzajów karmy i zaledwie liznie lub powącha :cool1: Wypiła odrobinę portagenu rozrobionego w koncentrat . Najwyżej będe ja karmic na siłę . Jest chuda jak kościotrup :cool1: Kupki robi ładne , ale nie wiem po czym :roll:Nie chcę jej przekarmiać , ale choc po łyżeczce , to by mogła jeść :cool3: Właściwie to cały czas spi . Quote
invictus hilaritas Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 matko jakie biedactwo..musi walczyc o zycie .. ciotka bianka znajdzie jej wspanialych wlascicieli , niech walczy.. Quote
AMIGA Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 Niech śpi spokojnie biedactwo. Przynajmniej jak śpi to może tak nie cierpi. Jak ona jest taka maleńka, to rzeczywiście chociaż po łyczku jej dawaj na siłę coś do pycholka. Biedne maleństwo :placz: Quote
enia Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 [quote name='BIANKA1']Malutka bez zmian . Je jak myszka :-( TZ wstawał do niej w nocy ,okrywał ja i tulił bo płakała . Ja ja ponosiłam i potuliłam . Ale mała jest na granicy . Kilka rodzajów karmy i zaledwie liznie lub powącha :cool1: Wypiła odrobinę portagenu rozrobionego w koncentrat . Najwyżej będe ja karmic na siłę . Jest chuda jak kościotrup :cool1: Kupki robi ładne , ale nie wiem po czym :roll:Nie chcę jej przekarmiać , ale choc po łyżeczce , to by mogła jeść :cool3: Właściwie to cały czas spi . jesli jest taka osłabiona i nie chce jeść to powinna mieć kroplówki codziennie, ja musiałam sama robić jak miałam Sarenke z Węgrowa , podskórnie - no ale nam sie nie udało:-( parwo zaawansowane..... Bianko znowu masz okruszka- podziwiam Cie. Quote
emilia2280 Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 enia napisał(a): jesli jest taka osłabiona i nie chce jeść to powinna mieć kroplówki codziennie, ja musiałam sama robić jak miałam Sarenke z Węgrowa , podskórnie - no ale nam sie nie udało:-( parwo zaawansowane..... Bianko znowu masz okruszka- podziwiam Cie. podpisujé sié pod tym. wlasnie chcialam to napisac ale enia mnie uprzedzila. Bianeczko zawiez já do weta na intensywná terapié proszé :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.