APSA Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 morisowa napisał(a):Ami pozdrawia z nowego domu :lol: Pani jest nią zachwycona. Suczka jest czysta w mieszkaniu, grzeczna, żadnej agresji, śpi z panią w łóżku. Początkowo pies (jej brat) był zazdrosny, ale jest już ok - śpią na jednym posłaniu. Co widać na załączonym obrazku :lol: Historia rzeczywiście niesamowita. Są jeszcze na świecie ludzie, którzy czują sie odpowiedzialni za to, co w jakiś sposób powołali do życia :) Ale rzeczywiście jeszcze bardziej niesamowite, że ona mimo swojej historii jest w gruncie rzeczy w miarę normalnym psem. Ami nazywa się Lala - ponoć zawsze się tak nazywała, teraz wróciła do własnego imienia. morisowa napisał(a):Tuvoc jest przy budzie teraz? Zapowiada mu się dom :lol: Chłopak jednej z nowych wolontariuszek szykuje się do jego adopcji. Naprawdę? Jejku, oby się nie rozmyślił! Tak, teraz jest przy budzie, a ja co go mijam, to mam wyrzuty, że go nie biorę na spacer. Zastanawiałam się, czy z racji lepszej miejscówki ktoś go teraz wyprowadza. mam nadzieję, że go wyprowadzi na dobre :) Quote
APSA Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 Wydębiłam od opiekunki ;) Niesamowite - ostatnio do adopcji poszły dwa najbardziej problemowe trójłapy, te które były najbardziej bez szans: kangurek/Franek wyjący i niszczący dom oraz Ami/Lala "agresorka" :) Mam nadzieję, że i te pozostałe doczekają swojej szansy. Zebrałam się w końcu i reszcie też zrobiłam "plakaty": Quote
migdalena Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Pięknie wyszło,naprawdę!A co powiesz na wiadomość,że trójnogi "Jack Russell" próbuje straszyć zębami wolontariuszy?Wietrzył sie poza klatką i udawał groznego. Quote
APSA Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Przy budzie paw. IV, czy go gdzieś przenieśli? No ma on charakterek :) Mnie lubi chyba wyłącznie dlatego, że kojarzy ze spacerem. Jak go za pierwszym razem zabrałam do biura, żeby sprawdzić numer, rzucał się na czytnik chipów :lol: Quote
migdalena Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Apsa,ale ja myślę o małym J.R.T z pawilonu Ani.Był uwiązany miedzy I a II (tak chwilowo).Normalnie jest w pawilonie.Kiedyś za "dobrych"czasów był w budzie przed I. Dlatego tak sie zdziwiłam jego walecznością! Quote
APSA Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 Ale jego właśnie ostatnio przenieśli do budy przy IV. Czy już wrócił do rejonu pierwszego? Miłośniczkę terierów zdziwiła terierza waleczność? ;) Quote
migdalena Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 To zobaczymy jutro ,gdzie będzie siedział.A owszem ,zaskoczyła mnie ta reakcja,bo przecież się znamy.Rozumiem,że nie spodobały mu się "obce" dziewczyny,ale żebym i Ja musiała go omijać,normalnie wstyd:evil_lol: Quote
APSA Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 Zaktualizowałam pierwszą stronę, w wątku jest aktualnie 18 trójłapków. Nie mam tu uwzględnionych tych nowych, z których jeden (jedna?) ma szansę zachować łapę, a o drugim nic nie wiem. A jeszcze podobno w pawilonie 1-szym czeka na mnie jakaś sunia. Czyli w sumie 20. Quote
APSA Posted March 1, 2010 Author Posted March 1, 2010 Już jest w wątku 19 trójłapków - Ami wróciła... . Quote
morisowa Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 A wiesz o tym przeciągniętym z rejonu 2? Kilka dni temu. Sunia z padaczką, Oczywiście amstaff, jakiś "spokojny staruszek" :roll: Jeszcze ma łapę, ale podobno małe szanse, żeby ją zachowała. Quote
APSA Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 Nie wiedziałam. I chyba wolałabym nie wiedzieć :-/ . Quote
migdalena Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 [quote name='APSA']Już jest w wątku 19 trójłapków - Ami wróciła... . Dlaczego??? Quote
morisowa Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 morisowa napisał(a):A wiesz o tym przeciągniętym z rejonu 2? Kilka dni temu. Sunia z padaczką, Oczywiście amstaff, jakiś "spokojny staruszek" :roll: Jeszcze ma łapę, ale podobno małe szanse, żeby ją zachowała. No to już po łapie, przedniej. Nie ma czucia, śmierdzi, babrze się - do amputacji. Quote
APSA Posted March 5, 2010 Author Posted March 5, 2010 Migdalena, wiem tyle, że problemy z agresją, bez szczegółów. Morisowa, popraw mnie jeśli źle liczę: - w rejonie 3 był wypadek, ale póki co łapa "uratowana" - niedługo potem na domkach - teraz ta z rejonu 2 W sumie 3, których nie znam? Quote
migdalena Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 A tę,która siedzi w boksie z JRT znasz?Jeśli sie nie mylę,to ona chyba "nowa".Z tego co widziałam bardzo energiczna... Quote
APSA Posted March 5, 2010 Author Posted March 5, 2010 Też trójłapka? To pewnie ta, o której mówiła mi opiekunka, ale jeszcze się nie poznałyśmy. Quote
morisowa Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Apsa, tak. "niedługo potem na domkach" - tzn amstaff z domku a pies z budy. To jedno akurat było naprawdę nieprzewidywalnym wypadkiem. Ami (powtarzam relację opowiadaną opiekunce, więc jakieś szczegóły mogę przekręcić) Wszystko było super, pani zachwycona, pies w łóżku itp. Zaczęło się od tego, że Ami wystraszyła się jak pani zamiatała, chyba ją obszekała/zwarczała. Potem było coraz gorzej. Suka ma napady agresji a po chwili się wdzięczy jakby nic się nie stało. Dziabnęła panią, rzuciła się na dzieciaka. Dosżło do tego, że się bali chodzić po domu. Np kobieta poszła do łazienki i nie mogła wyjść, bo jak tylko uchyliła drzwi to Ami rzucała się ze szczekaniem. Chodziła na wszelki wypadek z telefonem. Była w kontakcie z opiekunkę, ta nawet ich odwiedzała. Dzwoniła do Ewy jak Ami miała "atak", przez telefon było słychać, że jak tylko uchyli drzwi, to Ami startuje ze szczekaniem. Jeśli dobrze zrozumiałam, to pani chciała dać jej szansę, ale opiekunka doradziła nie ryzykować i oddać. Nie byłam, nie widziałam, nie rozmawiałam z kobietą sama, więc trudno mi ocenić. Najprawdopodobniej Ami ma jednak coś z głową. Co jej zrobili pierwsi właściciele... Quote
APSA Posted March 5, 2010 Author Posted March 5, 2010 Szkoda suki i szkoda ludzi :-| Czy tego z budy mam szansę znać? Wiesz, gdzie był przed wypadkiem? Quote
APSA Posted March 6, 2010 Author Posted March 6, 2010 Poznałam trójłapkę z boksu Jacka. Bura - nie to że brzydka, ale nic specjalnie ładnego w niej nie ma, taka całkiem pospolita. Do tego "dzika" - dała się prowadzić na smyczy, nawet pogłaskać się dała, ale ogon podwinięty i ogólna postawa "wolałabym, żeby Cię tu nie było, straszna istoto". Ma numer1470 ale nie wiem przez ile - nie dała dotknąć obroży, a sierść zasłaniała. W katalogu na stronie nie znalazłam jej zdjęcia - albo trafiła jako szczeniak, albo z wypadku, albo przed 2005 rokiem. Biedna :( Straszny plecak wisiał na płocie: Quote
migdalena Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 No to klopsik,ale może to jej pierwszy spacer?Co do urody,to każda potwora znajdzie swego amatora,tak? Ja mam taką jedną śliczną sunię (Sonia z VIII A) i nikt jej nie chce...dziwne.Kiedyś dzikuska,teraz przylepka. Sama wiesz... Quote
APSA Posted March 7, 2010 Author Posted March 7, 2010 Tak, to był chyba jej pierwszy spacer. Tam są jeszcze dwie inne sunie w boksie - też takie wypłoszki. Trochę mi przypominała z zachowania Ami na pierwszym spacerze - niepewność, sposób poruszania (ma podobną budowę), kładzenie się... Ale w sumie jest chyba normalniejsza - boi się i może próbować dziabnąć ze strachu, ale przewidywalnie. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej (jak przy Lusi i Malibu - nadal są dzikie, ale widać pewną poprawę). Za cztery tygodnie "akcja" znów będzie w pawilonie 1... a może do tego czasu jeszcze kiedyś uda się nam wybrać na spacer. Quote
Dada M Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 O, ja chcę wybrać się na spacer z tą klatką - kiedy Ty byłaś z trójłapką, ja i Ania byłyśmy z dwiema wystraszonymi suniami z tego samego boksu i bardzo te sunie zapadły mi w pamięć. Są bardzo młode, śliczne i boją się ludzi. Jeśli uda się je ośmielić, będą mieć spore szanse na DS (póki co nie mają żadnych, skoro na widok człowieka natychmiast wskakują do wnętrza pawilonu). Quote
migdalena Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 [quote name='APSA']Tak, to był chyba jej pierwszy spacer. Tam są jeszcze dwie inne sunie w boksie - też takie wypłoszki. Trochę mi przypominała z zachowania Ami na pierwszym spacerze - niepewność, sposób poruszania (ma podobną budowę), kładzenie się... Ale w sumie jest chyba normalniejsza - boi się i może próbować dziabnąć ze strachu, ale przewidywalnie. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej (jak przy Lusi i Malibu - nadal są dzikie, ale widać pewną poprawę). Za cztery tygodnie "akcja" znów będzie w pawilonie 1... a może do tego czasu jeszcze kiedyś uda się nam wybrać na spacer.[/QUOTE] "Akcja"? Już chyba nie kapuję... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.