Jola_K Posted May 22, 2008 Author Posted May 22, 2008 aaaaaa teraz sa oba... :roll: (to kociatka, dziewczynka i chlopczyk, ktorym mamkowalam w kwietniu, potem przejela je mamka Dalma, ktora jest u Wandy ;) oba maja zaklepane domki!!!) mam swiezutkie fotki :multi: dzisiaj w koncu obfocilam towarzystwo, jak tylko uporam sie z aukcjami - wstawie wam kocieta :razz: Quote
Hund Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Jolu jakby domków byŁo za dużo ;)...wiem maŁo realne....ale tak gdyby...to pamiętaj prosze o tej koteczce z wypadniętą macicą...Kicia się pozbieraŁa po operacji, przyjęła wszystkie maluchy i teraz karmi. Quote
Hund Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Dobrze, na razie jej nie niepokoję bo parska i fuczy, to caŁkiem dziak kotka (czarno biała) z tego co mi się udaŁo podejrzeć maluchy też są w takich barwach. Quote
Hund Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 Dobrze, na razie jej nie niepokoję bo parska i fuczy, boję się że odtrąci dzieci jak się zestersuje, to caŁkiem dzika kotka (czarno biała) z tego co mi się udaŁo podejrzeć maluchy też są w takich barwach. Quote
Jola_K Posted May 22, 2008 Author Posted May 22, 2008 jak beda zdjecia wklej tutaj + opisy bedziemy promowac ;) Quote
Jola_K Posted May 22, 2008 Author Posted May 22, 2008 obiecana garstka zdjec dzieciaki wyciagniete z legowiska panikuja, wiec zdjecia nie sa najlepsze :roll: myszka - mamuska solo :) tutaj karmimy najpierw dwa dolozone kotusie bure malenstwo, kocurek, nad ktorym ciagle sie trzese dokarmiam go sztucznie bialo bury kocurek, jest wiekszy od braciszka wczesniej mial otwarte oczka jest silniejszy i wyluzowane dzieciaki Myszki czarno-bialy kocurek czarno-biala koteczka, jedyna panienka w towarzystwie czarny kocurek, pregowany bury kocurek i bury kocurek w smietankowych skarpetach, najglosniejszy z calej gromady! dobrej nocy :D Quote
przyjaciel_koni Posted May 22, 2008 Posted May 22, 2008 O rany !!!! Jakie one są maleńkie... Aż strach brać w ręce... Ten maleńki Jolu Faktycznie najbiedniej wygląda. Oby nic się jednak złego nie wydarzyło !!!! Musi być dobrze !!!! Takie śliczności czekają na domy !!!!! Prosimy o reklamę !!!! Wspaniałe koteczki z maleństw będą !!!!! Chcą mieć własne domki !!! Quote
Jola_K Posted May 23, 2008 Author Posted May 23, 2008 martwi mnie ten maly buranio :shake: jest mniejszy, jakby inaczej wyksztalcony, ciagle nabity jak balonik, jakby sie skora na nim rozciagnela, przez ktora widac jasna skorke przekarmiam go? ale on ciagle glodny jest... dostaje co kilka godzin, nie tak czesto jak na poczatku, reszte dopija u Myszki nadal ma ksztalt niemowlaka, podobnie jego brat, drugi malenki buranio, ktorego karmi dzikuska Salma natomiast pozostala dwojka rodzenstwa jest prawie tak duza i tak wyksztalcona jak pozostale kocieta, u Myszki i Salmy nie wiem czy to jest normalne moze to powod podawania antybiotyku? a moze nic sie nie dzieje, a ja znowu panikuje... :roll: Quote
Agnie Koty Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Spokojnie Jola, najważniejsze, że jest w nim wola życia. Mój rudy z awatarku był podobny, dostałam go jako kociaka z interwencji. Ten jego brzuch, marne futerko. Myślałam, że się nie wychowa. Spał w moich włosach:oops:. Wyrósł na dorodnego, kociego bandziora co gryzie ciocie w nogi:oops:. Na razie nic się nie wymyśli, trzeba go karmić i czekać. Trzymam kciuki z burania. Kociaki śliczne a Myszka jest piękna. :lol: I kochana. Quote
Jola_K Posted May 24, 2008 Author Posted May 24, 2008 dzieki Aga za pocieche.. :) a jeszcze o jednym pomyslalam, alergia na mleko..karmie go kitty-i-mell'em moze wezme cala gromade i zajade do weta? tylko musze sobie wiecej czasu zorganizowac, bo mam daleko i to cala wyprawa jest wczesniej telefonicznie opowiem jak to wyglada mleko tez musze zamowic wczesniej, bo od reki nie dostane, druga puszka juz sie nam konczy, moze jakies inne zamowie? uzgodnie to z wetem ciagle mu sie przygladam, tak jakby sam meszek mial miejscami na grzbiecie i na glowce, tej siersic wlasciwej, okrywowej (brak mi specjalistycznego slownictwa :roll: ) - jakby bylo jej za malo lub brak Quote
Agnie Koty Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 Jola, on po prostu jest słabszy. Pewnie ostatni z miotu albo nie może nadrobić. Pamiętasz Wypłoszka i Tusię od Bianki1? Dobrze wszystko się skończyło. Obserwuj go, bądź czujna. Jest szansa i to spora. Quote
przyjaciel_koni Posted May 24, 2008 Posted May 24, 2008 [quote name='Agnie Koty']Jola, on po prostu jest słabszy. Pewnie ostatni z miotu albo nie może nadrobić. Pamiętasz Wypłoszka i Tusię od Bianki1? Dobrze wszystko się skończyło. Obserwuj go, bądź czujna. Jest szansa i to spora. Jestem podobnego zdania. Oczywiście, że jeśli jest słabszy, to wszystko chwilowo przebiega u niego wolniej. Przypuszczam, że jeśli uda się go "przetrzymać" do kilku tygodni, to tak jak wcześniaki - zacznie szybko nadrabiać zaległości. Oby tylko teraz dało maleństwo radę... Prosimy też Wszystkich Dogomaniaków - pomóżcie kocinkom finansowo !!!! Quote
Jola_K Posted May 24, 2008 Author Posted May 24, 2008 jest mlodszy i slabszy, wyraznie slabiej sie rozwija do tego jeszcze ta przerzedzona siersc na grzbiecie i glowce i koncach lapek.. jego brat ktorym opiekuje sie druga mamka-Salma, podobnie, jest mniejszy ale siersc ma normalna ciagle je obserwuje i tule, sa moimi oczkami w glowie dzisiaj malenki buranio od Myszki, bardzo ucieszyl sie na widok butelki, niestety byla dluzsza przerwa w karmieniu, bo nie bylo mnie w domu przez 5godzin moja siostra wczoraj wyjechala i nie mam juz pomocy w karmieniu :( wszystkie kotki sa coraz bardziej swiata ciekawe, musialam zrobic barykade by z kojca nie wypadly, bo juz potrafia sie wyspinac na krawedz wkrotce juz beda biegac dzisiaj obserwowalam dwa czarne jak probowaly biegac za soba, komiczne to bylo, bo sa bardzo nieporadne i placza im sie lapki :lol: Quote
Jola_K Posted May 24, 2008 Author Posted May 24, 2008 obu rodzinkom wymienilam legowisko kociaki zaczynaja juz wspinac sie na krawedz pojemnika, balam sie ze wypadna i nie beda umialy wejsc z powrotem dostaly pudelko, do ktorego z latwoscia kotka wchodzi, natomiast maluszki maja problem Quote
Jola_K Posted May 26, 2008 Author Posted May 26, 2008 maly buranio i bialo bury koteczek nie maja kk, w przeciwienstwie do pozostalej dwojki rodzenstwa ktore karmi dzikuska Salma bidusie maja ciagle zaklejone oczka, skonczyl mi sie antybiotyk, musze podjechac po nowy ciegle mysle nad tymi sierotkami nie wiemy dlaczego cztery maluszki zostaly porzucone, personel twierdzi, ze znalazl je rano pod brama w pudelku jest to mozliwe, bo w sierpniu ub roku kobieta przyniosla dokladnie takie same maluchy, az 10!!!!!! twierdzila ze kotka je zostawila a one je znalazla i przyniosla do schroniska spoko, przeciez schronisko je nakarmi, odchowie i rozda! glupi, bezmyslny babsztyl :angryy: powiedzialam jej wtedy, ze nie wierze ze kotka je porzucila, maluchy byly czyste, nie wygladaly na porzucone.... ponoc wziela je dzien wczesniej i kolo poludnia przyniosla do schronu na to tez bylam wsciekla, bo male przez nascie godzin nie byly karmione! moze kobieta chcac uniknac konfrontacji, tym razem je podrzucila? oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze male - to wszystkie do siebie sa podobne, nie zmienia to faktu, ze umaszczeniem przypominaja mi tamte kociaki... tri, buraski, bialo szare... pamietacie? tamte nie przezyly, zaden :( nie wiem czy mialy jakas wade, chorobe, czy zbyt dlugi czas byly bez jedzonka, nie wiem... pomimo usilnych staran wielu osob, kociaki umarly ['] dlatego ciagle martwie sie o te 4 maluszki przypomne, ze ten malenki buranio wraz z reszta rodzenstwa najpierw przesiedzial w pudelku, potem przejela je Salma, nie mogac wszystkich wykarmic, jego wyniosla z legowiska, znalazlam go rano chlodnego, ile byl sam bidus zostawiony, bez jedzonka, bez ciepla? mial sile jeszcze miauczec.. od razu zwrocil moja uwage dostala go Myszka i tak sobie zyje i rosnie przy niej potem kichanie --> antybiotyk przez 7dni, glownie to z nim ciagle cos robie urosl, patrzy na swiat z ciekawoscia wielkimi granatowymi oczkami :) jest cudny, chociaz troszke siersc sie przerzedzila, tuli sie do rak, przygryza palec w oczekiwaniu na butelke, zapuszcza motorek gdy masuje jego brzuszek :loveu: taki malenki Gollumek :oops: dzieci Myszki sa wieksze i silniejsze, odpychaja go od mleka :( dokarmiam go regularnie co kilka godzin to moja perelka w tym miocie :loveu: Quote
przyjaciel_koni Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Jakie strasznie biedne są te małe kociny... Jolu, gdyby nie Ty, nie reszta Dziewczyn, to... strach nawet pomyśleć. Pewnie większości z tych słabszych już by nie było !!!! Takie życie czasem jest przykre... Dobrze, że maleńki ma Ciebie !!! Oby wszystkim się udało !!! I jak zwykle... Bardzo prosimy o wszelką pomoc !!!! Quote
Jola_K Posted May 26, 2008 Author Posted May 26, 2008 siostra burania, ktora jest przy Salmie bardzo mnie niepokoi ma kk, wszystkie maja pewnie, ale trzy maja tylko widoczne objawy, zarazila je Salma mala tri ma najbardzej zaklejone oczka,chodze do nich co kilka godzin i co kilka godzin przemywam teraz jak poszlam, zobaczylam ze mala siedzi osowiala, zwzielam ja do karmienia, to wzmoglo prace jelit, zrobila rzadka kupe, w brzuszku miala przemarsze zabralam ja pod kran z ciepla woda, to pomoglo jej sie wykupkac... teraz siedzi osowiala, sama nie wiem czy ja cos boli, czy jest po prostu zmeczona placzem.. mam nadzieje, ze po prostu jest najedzona i jak to kociatko, po prostu chce spac mam supel w zoladku tak bardzo sie martwie... Quote
Jola_K Posted May 26, 2008 Author Posted May 26, 2008 mam Naclof, ale otwarte juz jakis czas wlasnie usilnie staram sobie przypomniec, kiedy je otwarlam dla Sniezki? czy pozniej na pewno nie wczesniej, bo kupowalam razem z lekami dla niej wlasnie Quote
Tweety Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Toli bardzo się polepszyło po kroplach Tobrosopt, a oko miała fatalne, bałam się, że je straci i przemywanie przegotowana wodą a nie świetlikiem czy herbatą, bo tez ponoć mogą uczulać Quote
Tweety Posted May 26, 2008 Posted May 26, 2008 Hund napisał(a):Nie ma dobrych wieści :( mówisz o tym co powyżej czy jeszcze coś się zdarzyło? Quote
Jola_K Posted May 26, 2008 Author Posted May 26, 2008 przemylam przegotowana woda zakroplilam Naclofem one chyba szczypia bo w pierwszej chwili wszystkie lapkami chcialy zetrzec paskudztwo z oka malej jakby ulzylo, chociaz nie jest tak "ruchoma" jak pozostale zmienilam im poslanie, sa z powrotem w klatce, jutro je tylko zwine i pojedziemy do weta w nocy chyba wstane zobaczyc czy wszystko w porzadku pobudke mam o 5:45, kolejny dzien bede chodzila jak zombie :/ kciuki trzymajcie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.