Jola_K Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 noc bez sensacji :) mega zosnica poszla do moich rodzicow, bo ja jestem ta zla co ja po wetach ciagam i sie obrazila na mnie :roll: rano zaraz po przebudzeniu obieglam trzy bazy: 1. Myszka i jej maluchy 2. czarna dzikuska i jej 6 maluchow (dokladnie zliczam za kazdym razym, czy jakiegos znowu nie wyniosla!) 3. Madzia po sterylkowa wszystkie punkty pozytywnie ocenione :) a ja zieeeeewam i nawet kawa nie pomaga :( Quote
Jola_K Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 ten odrzucony maluszek, ktorego Myszka przyjela jest znacznie mniejszy od swojego rodzenstwa :( slabo rosnie, martwi mnie to jak Myszka wstaje - on placze najglosniej, bije sie zawsze o miejsce przy posilku, pomagam mu w znalezieniu i chronie przez moment az wszystkie nie znajda swoich miejsc :roll: ladnie pije, Myszka dba o jego toalete 8) to kochana kicia, przyjela bez marudzenia dwa obce kocieta i dba o nie jak o swoje :loveu: Quote
Hund Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 Ale dobrze że tak się zajęła :) Najpierw Śnieżka teraz Myszka mamy dobre mamusie . Quote
Jola_K Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 o tak! przypomne Bunie, aktualnie kotke zuziaM, ta kotka przygarnela kazda sierotke, karmila malenka Migosie i inne kociaki w schronie ostoja spokoju i Bella, cudna mamunia w czarno-biale latki (nadal szuka domu) Quote
Jola_K Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 jasne! na kotkach sie skupilam, a to byla wyjatkowa nianka :lol: tzn jest, ma swoj domek i swoj album zdjeciowy :razz: odszukam to wkleje link Quote
Jola_K Posted May 9, 2008 Author Posted May 9, 2008 dolozona maluszke dokarmiam sztucznie, gdy mnie przy niej nie ma, przegrywa walke o cycek zawsze musze miec jakas sierotke o ktora trzese porami i wlasnie ta kiciunia nia jest mam nadzieje ze ten jej placz co jakis czas nie jest spowodowany jakas dolegliwoscia, poprostu taka placzka z niej nie wiem jak dlugo byla odrzucona, czy to nie wplynelo na nia negatywnie :( martwie sie :( w dodatku termoforek i buteleczki zostawilam w Bytomiu z poprzednimi kocietami i musze go karmic strzykawka, w czym mam srednia wprawe Quote
Agnie Koty Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 miejmy nadzieję, ze podgoni towarzystwo. Może ten płacz to po prostu kocia wola życia... Quote
Hund Posted May 10, 2008 Posted May 10, 2008 Bidok :( nie wiadomo jak były dłygo w kartonie zanim pracownicy je zanleźli :( może wychłodzony i głodny czekał już tylko na śmierć :( Quote
Jola_K Posted May 10, 2008 Author Posted May 10, 2008 karmimy sie nadal, dostaja wszystkie ze szczegolnym naciskiem na dwa maluszki od kotki dzikuski chetnie jedza maluchy Myszki rosna, sa silne, skutecznie odpychaja dwa dolozone kociatka od cyckow :( odrzucone malenstwo dalo mi dzisiaj kolejny powod do zmartwienia, po karmieniu zrobil kupke, jasna, w kolorystyce "normalnej", ale z malenka domieszka swiezej krwi :( ja do reszty osiwieje przez te maluchy Quote
Jola_K Posted May 10, 2008 Author Posted May 10, 2008 wkleje kilka zdjec, robione wczoraj i dzisiaj szczegolnie obfocilam odrzucone malenstwo, taka slodka miniaturka wkleje kilka zdjec, robione wczoraj i dzisiaj szczegolnie obfocilam odrzucone malenstwo, taka slodka miniaturka cdn Quote
Jola_K Posted May 10, 2008 Author Posted May 10, 2008 i dzisiejsze swiezutkie :) w roznych kombinacjach.. i zblizenia na dzieciarnie, w tym malenstwo szczegolnej troski przed chwila masowalam brzuszek drugiej dolozonej sierotce, bialo buremu kocurkowi, cos jest niewyrazny :shake: kciuki trzymajcie dobrej nocy Quote
Jola_K Posted May 11, 2008 Author Posted May 11, 2008 dzisiaj mam komunijny dzien 8) urwalam sie by zobaczyc jak maluchy sie miewaja, karmilam je przed poludniem sa pod opieka Myszki wiec glodne na pewno nie sa, co najwyzej niedojadly ile chcialy dolozone maluszki jakby troche urosly, troche... jednak sa znacznie mniejsze od dzieci Myszki i przegrywaja z nimi walke o mleko :( Quote
halbina Posted May 11, 2008 Posted May 11, 2008 no. maleństwa... ssać i rosnąć w oczach, ale już! :lol: Quote
Jola_K Posted May 11, 2008 Author Posted May 11, 2008 wydaje mi sie, ze Myszka miala zlamana lapke w przeszlosci od poczatku przygladalam sie jak chodzi, ale byla baaardzo gruba i myslalam ze to z tego powodu tak smiesznie lapki stawia dodatkowo na prawej lapce, tuz przy paszce ma przerzedzona skore, ale nie wyglada mi to na chorobe skory dzisiaj przyjrzalam sie tej lapce, jest lekko zdeformowana, jakby sie zle zrosla, no i to przerzedzenie to moze byc blizna po ranie co ona przeszla? dolozone malenstwa musze bronic przed piatka nienazartych dzieciakow Myszki :roll: siedze przy nich az nie zasna i wtedy te drobinki dokaldam do mlekopoju Quote
Jola_K Posted May 12, 2008 Author Posted May 12, 2008 nie zastalam dzisiaj zadnych kupek :shake: Myszka posprzatala zanim przyszlam maluszkom kupilam dzisiaj antybiotyk podam im w duzym rozcienczeniu, wg wskazowek weta dzieci Myszki slicznie rosna, znaja moj zapach i dra sie w nieboglosy jak wkladam do nich lapy, milkna gdy je do policzka przytule :) beda rozpuszczone jak cyganski bat :evil_lol: Quote
Agnie Koty Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Jolu, jak te dołożone maluchy? Dają same radę? Quote
Jola_K Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 w miare.. :roll: dzieci Myszki sa wieksze i silniejsze, te male z trudem sie dopychaja do pokarmu podkarmiam je sztucznie, odrobinke daje tez pozostalym, by nie wypijaly wszystkiego od Myszki najmniejszy maluszek, o ktorego ciagle sie boje, dostaje antybiotyk, dzisiaj juz nie kichal :) kciuki! :kciuki: drugi, bialo-szary, jest wiekszy wiec jemu latwiej dotrzec do mleka Myszki kocieta Myszki maja dzisiaj 10dzien jednemu kociaczkowi, czarnemu z bialymi skarpetami, zaczynaja sie otwierac oczka, juz widac sliczne granatowe ocka :loveu: Quote
Hund Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 zazdroszcze, normalnie zazdroszcze tych widoków ale wiem że to też ciążka praca je wychować wię pozdrawiam i trzymam kciuki ! jedzonko itd nadal czeka... Quote
Jola_K Posted May 13, 2008 Author Posted May 13, 2008 Olu, co drugi dzien teraz jezdze do Bielska, z tata na zastrzyk do szpitala, osttanio zle sie czul i nie chcialam go wloczyc po poludniowych bielskich korkach :roll: jutro znowu jedziemy, ok poludnia tak mniej wiecej, moze tym razem uda mi sie dotrzec?? __________ uwaga, mam pomoc! w recznym karmieniu pomaga mi siostra :) tez kociara :razz: nie mieszka w Polsce, wlasnie przyjechala do domu na 2tyg wdrozylam ja w temat, bo kilkugodzinne wyjscia z domu, to byloby za dlugo bez jedzenia dla maluszka dokarmianego sztucznie tak wiec teraz bez stresu moge zalatwiac swoje sprawy :) Quote
przyjaciel_koni Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Cały czas myślę pozytywnie, by wszystkie kocinki żyły i rosły jak należy !!! Myślami jestem z Wami !!! Kotecki przepiękne !!!! Oby potem szybko dobre domki znalazły !!! Nie bywam, bo mnie Dogo nie wpuszcza... Teraz wyjątkowo udało mi się nie tylko przeczytać, ale nawet wejść na forum... Ostatnimi czasy nic nie widzę... Tylko białe strony... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.