Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 700
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Weronia napisał(a):
wątek do góry!!!!!!!!!!!!!!!!!
Coś strasznego...;(


teraz już nic takiego się nie dzieje. tytuł tylko nieaktualny - TONIK w domu, a GIN bezpieczny w hotelu tylko baaardzo domku potrzebuje.

Posted

Ułożyłam taki tekst i bardzo wszystkich proszę o ogłaszanie gdzie się da. Ja zrobię allegro, adopcje.org, alegratka, gumtree, zwierzakiwkrakowie, kupiepsa, kupsprzedaj - bo tam mam konto i umiem.

GIN kiedyś miał dom, miał Panią, miał psiego braciszka, był szczęśliwy. Ale pewnego dnia wszystko runęło. Pani zmarła, a rodzina zamiast zaopiekować się psiakami wyrzuciła je na bruk. I tak GIN i jego braciszek TONIK zamieszkali pod blokiem. Przeganiani przez sąsiadów, bici, kopani, oblewani wrzątkiem przeżyli piekło. Całe szczęście w porę nadeszła pomoc i psiaki trafiły pod opiekę wolontariuszy. Zamieszkały w psim hotelu. Przerażeni, zdani tylko na siebie. TONIK szybko znalazł dom bo to piesek mały i w dodatku prawie rasowy sznaucer miniaturowy. GIN został sam. Ciężko mu i smutno w pustym hotelowym boksie. Jeszcze nie nabrał zaufania do ludzi, jeszcze boi się zaufać. Dlatego tak ważne jest żeby jak najszybciej znalazł cierpliwy i kochający dom, który pozwoli mu zapomnieć o wszystkich strasznych przeżyciach.
GIN to młody ok. 1,5 roczny pies, wzrostu około kolana. Ma puchatą sierść w kolorze czekoladowo-czarnym, piękne mądre choć jeszcze przestraszone oczy. Jest zdrowy, zaszczepiony i odrobaczony. Brakuje mu tylko domu.
Kontakt: [email protected], tel. 0692 106 546 (po godz. 18 )

Posted

:razz: a ja dziś byłam z przystojniakiem na spacerze :cool3:

smycz już nie budzi w nim az TAAAAAKIEJ paniki, i tym razem przy odpinaniu tez był grzeczny :loveu: ...

trochę pobiegaliśmy , była qooopa na trawce ;) , a nie w boksie
i ciotki wierzcie lub nie .....
siedzieliśmy sobie na trawce i dostałam .... DWA SIARCZYSTE BUZIAKI W SZYJE :multi:

raz sie wystraszył i chciał sie wywinąć z obroży, bo zawinął sie wokół krzaka z agrestem, i niewiem czemu, czy coś go smyrło po tyłku czy co innego ... wystraszył sie i w panikę trochę wpadł. Ale po chwili sie uspokoił :razz: i wrócił do spaceru ;)

Jest nieufny trochę jeszcze, i jak sie go chce pogłaskać to boi sie trochę na początku co sie będzie działo ... ale jak go głaskałam i przestałam to sam podsunął głowę do dalszych pieszczot ... bardzo mu tego brak :-(

karusiap może dziś wstawi foty jeszcze ;)


no tak , to ja na wielu innych jak weszka tez nie umiem , ale czegoś poszukam

Posted

agamika jak fajnie że wzięłaś Gina na spacerek! Dla mnie wyjazd do hotelu w tygodniu jest niemożliwy ale postaram się zajrzeć do chłopaczka w weekend. Ciekawa jestem jak się spaceruje z dzikuskiem ;) No i na fotki czekam!

Posted

Super wieści. I Gin wreszcie będzie chodzil na spacerki i wreszcie nie będzie taki dzikusek w boksie.
Karusiup, faktycznie sprzęt to jeno, bo naptawdę widac niesamowitą różnicę między np. moimi zdjęciami a Twoimi, ale też i oko i to niejedno musi być "nietentegos" Suuuper:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...