Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

E jaki szacunek. psiak dwa razy większy niż się spodziewałem.:evil_lol:. Super.:evil_lol:. Tylko jeden zgrzyt na początejk. Zapiąłem mu linkę zamiast na obróżce na uchu. Strasznie płakał. Ale obiecuję poprawię się.:diabloti:

Psiak fajny. Nie mam problemu z kontaktem z nim. Praca od jutraa.

  • Replies 165
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Donvitow napisał(a):
E jaki szacunek. psiak dwa razy większy niż się spodziewałem.:evil_lol:. Super.:evil_lol:. Tylko jeden zgrzyt na początejk. Zapiąłem mu linkę zamiast na obróżce na uchu. Strasznie płakał. Ale obiecuję poprawię się.:diabloti:

Psiak fajny. Nie mam problemu z kontaktem z nim. Praca od jutraa.

Lo matko Dovvitow uwazaj z tymi pomyłkami:evil_lol:a moze pora zmienic szkła:loveu:

Posted

No, Bazyl! Jesteś w super rękach :p Bądź grzeczny!
W sumie po co? I tak Cię wkrótce wykastrują!:eviltong:
No więc rada ode mnie, rozrabiaj póki czas ;)

Posted

Właśnie Ewka mi powiedziała o Bazylku


Takich ludzi to tylko:-x:evil::x:2gunfire::2gunfire::2gunfire: bez serca:shake:

Ale całe szczęście Gonia trzyma ręke na pulkie:buzi:

Posted

Jak tylko odkurzacz przestał mi " chodzić" nad głową:angryy: " natychmiast same":mad: się znalazły:evil_lol:

Bazyl jest przymilas. Dzisiaj mnie witał bardzo serdecznie. Na spacerku grzecznie przychodzi. Nawet trochę pobiegał luzem/ oczywiście z przypiętą linką/ Nie widzę ani agresji ani dominacji, jest spokojny i zrównoważony. Wczoraj trochę mruczał na Sikorki. Ale to pewnie stres związany ze zmianą miejsca.
Fajny psiak. Sikorki przymierzały jego szelki. Są na nie za duże.

Posted

Ale się Bazylkowi pysio śmieje :lol:
Czyli teksty o agresji też można między bajki włożyć... No cóż , mam nadzieję ,że wszystko wraca do człowieka kiedyś tam:angryy::mad::shake:

Posted

Chenti napisał(a):
Ale się Bazylkowi pysio śmieje :lol:
Czyli teksty o agresji też można między bajki włożyć... No cóż , mam nadzieję ,że wszystko wraca do człowieka kiedyś tam:angryy::mad::shake:


Wiesz. Nie można przesądzać. Mam go dwa dni. Może nagle coś się ujawnić. Albo niewłaściwe podejście w "domu". Ale narazie jestem mile zaskoczony. Pies jest przylepny, czuły, grzeczny, spokojny, zaakceptował zaproponowane warunki natychmiast. Zobaczymy co dalej . Jestem dobrej myśli. Przy tej wielkości i masie jest bardzo zrównoważony i dlatego uważam że ma duże szanse na udaną adopcję.:lol:

Posted

Donvitow napisał(a):
Wiesz. Nie można przesądzać. Mam go dwa dni. Może nagle coś się ujawnić. Albo niewłaściwe podejście w "domu". Ale narazie jestem mile zaskoczony. Pies jest przylepny, czuły, grzeczny, spokojny, zaakceptował zaproponowane warunki natychmiast. Zobaczymy co dalej . Jestem dobrej myśli. Przy tej wielkości i masie jest bardzo zrównoważony i dlatego uważam że ma duże szanse na udaną adopcję.:lol:


Masz rację, niemożna przesądzać. Tylko, że psy w przeciwieństwie do ludzi, nie kłamią. Jakby miał kłopoty z agresją, to by mruczał na Ciebie a nie zaraz pokochał;). Nawet jak mu ucho przyskrzyniłeś to się tylko "skarżył":lol:

Posted

Super pies :) I taki cudownie wielki :loveu:
Pamiętam jak odszedł mój ONek Bari, a w domu zrobiło sie cicho i smutno, postanowiłam uratować jakiegoś biedaka ze schroniska. To było wieki temu...
Wybór padł na labkopodobnego psa, który był leczony i nie można było go od razu zabrać. Jeździłam więc do niego codziennie z wielką puchą żarcia, gadałam z nim, drapałam przez kraty za uszami, aż przyszedł dzień, kiedy mogliśmy go zaadoptować.
Zajechaliśmy pod schron w trójkę: Mama, Brat i ja... Mama jak go zobaczyła to wykrzyczała: "ojej, jaki on piękny"! Brat natomiast: "o kurde, jaki on wielgachny"! :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Pojechaliśmy na działkę, żeby pies się wybiegał (ogrodzone 1/2 h). Podczas wysiadania z samochodu, Smok się wyswobodził z obroży, i w nogi! No rozpacz! Wokół same łąki, laski, pola... Puściłam się za nim biegiem, a za nami mój brat ze skręconą kostką... Wołam, błagam, a on nic, biegnie truchtem na oślep przed siebie... Nie wiem ile tak biegliśmy, ale w końcu Smok napotkał przeszkodę w postaci strumyka. Chwilę się zawahał, i ta chwila pozwoliła mi dobiec i chwycić go za ogon !:crazyeye::crazyeye: Smokuś się odwrócił, spojrzał na mnie i polizał mnie po twarzy :-o Chwyciłam go za karb na szyi, i tak odprowadziłam z powrotem na działkę. Nie uciekł już potem nigdy...

A podczas wizyty u weterynarza okazało się, że Smokuś ważył 57kg :loveu::crazyeye::loveu:

Nie wiem, czy teraz poszłabym na taki żywioł... ani z adopcją, ani z chwytaniem takiego wielkoluda za ogon :shake:

Za Smokiem do dziś tęsknię... wspaniały to był pies...

Posted

Chyba jakaś epidemia jest z tym pozbywaniem się psów. Ja mam chartowatego dwulatka, któremu grozi łańcuch, bo się "Państwu" znudził. "Pani" też w ciąży. I choć on Bazylu mówili, że agresywny, to jesli chodzi o Blakiego, to bardzo łagodny pies kochający dzieciaki. Ech...

Bazylku, Ty tam sobie spokojny bądź, bo wujek Donvitow krzywdy Ci nie zrobi :) I wybacz mu te pomyłki, wiesz, z wiekiem już coraz trudniej odróżnić ucho pd obroży :evil_lol: Śliczny z Ciebie chłopak :loveu:

Posted

Margo05 napisał(a):

Bazylku, Ty tam sobie spokojny bądź, bo wujek Donvitow krzywdy Ci nie zrobi :) I wybacz mu te pomyłki, wiesz, z wiekiem już coraz trudniej odróżnić ucho pd obroży :evil_lol: Śliczny z Ciebie chłopak :loveu:
Ale mu dałaś!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Margo05 napisał(a):
Chyba jakaś epidemia jest z tym pozbywaniem się psów. Ja mam chartowatego dwulatka, któremu grozi łańcuch, bo się "Państwu" znudził. "Pani" też w ciąży. I choć on Bazylu mówili, że agresywny, to jesli chodzi o Blakiego, to bardzo łagodny pies kochający dzieciaki. Ech...

Bazylku, Ty tam sobie spokojny bądź, bo wujek Donvitow krzywdy Ci nie zrobi :) I wybacz mu te pomyłki, wiesz, z wiekiem już coraz trudniej odróżnić ucho pd obroży :evil_lol: Śliczny z Ciebie chłopak :loveu:


Maupa:mad:. Ale oberwałem i nawet nie wiem za co:shake:

Posted

Margo05 napisał(a):

Bazylku, Ty tam sobie spokojny bądź, bo wujek Donvitow krzywdy Ci nie zrobi :) I wybacz mu te pomyłki, wiesz, z wiekiem już coraz trudniej odróżnić ucho pd obroży :evil_lol: Śliczny z Ciebie chłopak :loveu:


No ale teraz z Bazylkiem się lubią i Donvitow może rękami namacać obrożę i pomyłek już nie będzie:evil_lol:

A jak tam relacje małego z innymi psami?

Posted

Donvitow napisał(a):
Maupa:mad:. Ale oberwałem i nawet nie wiem za co:shake:


Donvitow, ja Cię najmocniej przepraszam :roll: Ja tylko tak sobie zażartowałam, bo mnie niesamowicie ubawił tekst o przypięciu linki do ucha i tak palnęłam :oops: Wybaczysz starej maupie? :cool3::evil_lol:

Posted

Margo05 napisał(a):
Donvitow, ja Cię najmocniej przepraszam :roll: Ja tylko tak sobie zażartowałam, bo mnie niesamowicie ubawił tekst o przypięciu linki do ucha i tak palnęłam :oops: Wybaczysz starej maupie? :cool3::evil_lol:


Nigdy:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...