beka Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Rozmawiałam z Peterem, wpnęły pieniądze ale nie ma jeszcze rozliczenia ile na kogo.. Wczoraj Boni dostał przesyłke z Kreonem (150 kapsułek). Ania i Kajber - bardzo dziekuję :) Poza tym bez zmian. Aha urosła mi ostroga piętowa - miał ktoś coś takiego??? Quote
ewatonieja Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 czy jest wśród Was ktoś kto biegle operuje językiem niemieckim albo angielskim? moze wysłac mejla z prosba o pomoc do tych organizacji: http://www.dsh-nothilfe.de/ http://www.schaeferhundhilfe.ag.vu/index.html zanim ja cos sklece to mina dni :/ "z fizykoterapii najskuteczniejszym zabiegiem są ultradźwięki, większość pacjentów zadowolona, oczywiscie trzeba powtarzac co jakiś czas, ale tak niestety juz jest z ostrogami... zazwyczaj w lżejszych przypadkach zalecamy pacjentom rehabilitację za pomocą lasera i ultradźwięku, a następnie wyposażymy pacjentów indywidualnie wykonanymi wkładkami ortopedycznymi. Niestety większość naszych pacjentów tworzą osoby, które już przeszły leczenie kompleksowe i to włącznie z zastosowaniem kortykoidów i naświetlań, często z kilkukrotnym powtórzeniem i bez efektu leczniczego. Takim pacjentom zalecamy terapię leczniczą uderzeniowymi falami akustycznymi. " okropne :( współczuje Quote
Anashar Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 A co trzeba napisać? Dasz mi polski tekst to przetłumaczę. Quote
ewatonieja Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Beato jeśli coś pominęłam lub przekręciłam popraw mnie proszę i uzupęłnij Witam! Zwracam się do Państwa z apelem o pomoc! sytuacja 4 letniego owczarka niemieckiego Boniego staje się dramatyczna, wkrótce będzie musiał opuścić dom tymczasowy a nie mamy dla niego żadnej alternatywy mimo półrocznych poszukiwań w Polsce i w Niemczech(dzięki uprzejmości Fundacji Hundehilfe Polen ,z która współpracujemy prawie rok). A historia Boniego jest smutnie prozaiczna Pod koniec lutego znaleziono go błąkającego się po ulicach Lodzi, trafił do schroniska, rozpoznano u niego chorobę wątroby i trzustki (ktoś wydał na niego wyrok właśnie z powodu choroby ) mimo podawania leków pies tracił na wadze, schroniskowa dieta tylko pogorszyła jego stan. W połowie kwietnia otrzymaliśmy z Warszawy propozycję kilkumiesięcznego domu tymczasowego. Ten „worek kości” obciągnięty skórą (Boni wyglądał koszmarnie) został zawieziony do Beaty. Badania wykazały lekkie powiększenie wątroby, śledziony, zagazowane jelita oraz niewydolność trzustki. Po kolei leczono wszystkie przypadłości, także grzybicę skóry (pochodną problemów z trzustką) niestety mimo ścisłej diety hill’s /id dla trzustkowców, podawania przed każdym posiłkiem enzymów (Kreon 10000) zastrzyków witaminowych Boni w ciągu kilku miesięcy przytył tylko 3 kg, w chwili obecnej waży ok. 25 kg. Choroba ma wpływ na zachowanie psa, Boni jest ciagle głodny i w zw. z tym nadpobudliwy, objawia się to kłapaniem zębami i ciągłym poszukiwaniem pokarmu. Najlepiej czuje się przy stałych powtarzających sie scenariuszach. Poza tym jest to kochany psiak, nieagresywny wobec psów, unikający sytuacji konfliktowych, ratujący się ucieczką w razie zagrożenia. Boni ignoruje psy ujadające przez płoty. Być może wychowywał się z dziećmi bo wykazuje duże zainteresowanie nimi. Boni całkiem nieźle jeździ samochodem. W ciągu 4 miesięcy był 13 razy u weterynarza więc się oswoił. Sam wsiada do samochodu. W związku z tym ,że mamy nóż na gardle prosimy Państwa o szukanie mu domu w Szwajcarii , może tam jego historia poruszy chociaż 1 ludzkie serce na tyle by problem trzustki nie przekreślał adopcji. Jeśli to możliwe bardzo prosimy o dodanie go do działu psów szukających domu . Jeśli tylko będziemy mogli się jakoś odwdzięczyć proszę dać znać. Na prawdę jest to krzyk rozpaczy z naszej strony, bez domu tymczasowego bez wsparcia finansowego (a tego nam notorycznie brakuje) cała praca ,proces leczenia pójdzie na marne, a wierzymy ,że historia Boniego zakończy się szczęśliwie! Maćku dzięki za pomoc!!! Quote
ewatonieja Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Boni potrzebuje wszelkiej pomocy...:-( Quote
Anashar Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Wybacz, że dopiero dzisiaj. Wczoraj już nie dałem rady. Mogą sie trafić jakieś małe błędy, bo dawno nie używałem języka :oops: Ale główny sens na pewno jest zachowany i list bez problemu zrozumią ;) Jademy właśnie poznać przyszłych właścicieli Hektorka, trzymajcie kciuki żeby wszystko bylo ok :) Hello! I appeal to you for help us! Situation 4 year old German shepherd Boni’s becomes dramatic, will soon he has to leave the temporary house and we don’t have any alternatives for him future, despite half-yearly search house for him in Poland and Germany (courtesy of the Foundation Hundehilfe Myanmar, with which we work almost one year). A sad story Boni, is prosaic. At the end of February found him wanders on the streets of Lodz (Polish city), they left him in the shelter for homeless animals. He was diagnosed with liver and pancreatic disease (someone discarded him because he was sick), despite the administration of medicines dog lose weight, shelter diet only worsened his condition. In mid-April we received a proposal a few-months temporary home from Warsaw. This "bag of bones" with hanging skin (Boni looked horribly) was drived to Beata. Research has shown slight enlargement of the liver, spleen, intestines and rushed failure of the pancreas. After the turn, indisposition all treated, including skin mycosis (derived from problems with the pancreas), unfortunately, despite strict diet hill's / d for dogs sick on the pancreas, administration before each meal enzymes (Creon 10000) injections of vitamin Boni in a few months gained only 3 kg, at the time now weighs about 25 kg. The disease affects the behavior of the dog, Boni is still hungry and is therefore hyperactivity, he constant search the food. He’s best feel for permanent recurrent scenarios. In addition, it is a dear doggie, not aggressive to dogs, avoited conflict situations, to rescue refuge in the event of danger. Boni ignores the failure of dogs by fence. Can be raised with children because shows great interest in them. Boni pretty good ride by car. In was within 4 months, 13 times at the vet so they tamed with this. He’s can alone get into the car. In view of the fact that we have a knife to our throat, please search for him home in Switzerland, there may raise it’s history, although 1 in the human heart so that the pancreas problem doesn’t cross out adoption. If it is very possible, please add it to the dogs looking for homes. If only we were able to somehow repay, please let us know. For the truth is a cry of despair from our part, without the temporary home, without the financial support (money notorious for missing) our past work, all the existing treatment process goes down the drain! We still believe that the Boni story will have happily end! Quote
beka Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Maciek wykreśl tek kawałek o klapaniu zembami bo to wyglada na agresję ,... on kłapie ale nie non stop i nie jest to uciążliwe... wrazie co bedziemy opowiadać. Dziś podczas porannego sprzątania kojca Bonis wymknał się na spacerek, wiec zaryzykowałam i nie brałam go od razu na smycz. Pieknie sie pilnował, podbiegała zawołany, był naprawdę grzeczny - jestem pod wrażeniem.... Nie pisałam póki co bo to nic pewnego. Jest pewna osoba z którą rozmawiam nt Boniego. Jest starsza pani i niestety nie dokońca zdrowa :( Miała owczarka który odszedł (są podejrzenia że ktos mu pomógł)... Pani szuka nowego miejsca do mieszkania, i zastanawia się. Jestem pod wrzażeniem tego jak kochała tamtego psa i jak pisze o Bonim, jeśli tylko sie zdecyduje to zawioże Bonisia do niej. Uważam że moglibyśmy się zobowiazać do zabrania go z powrotem gdyby zdowie nie pozwoliło się jej dłużej opiekować się psiakiem. I tak przynajmniej na jakis czas (moze całkiem długi) miałby dom... Quote
ewatonieja Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 no to podwójnie trzymak kciuki za Hektora i Boniego kiedy bedzie coś wiecej wiadomo odnośnie możliwości adopcji Boniego przez ta Panią? Quote
Isadora7 Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 [quote name='beka']Maciek wykreśl tek kawałek o klapaniu zembami bo to wyglada na agresję ,... on kłapie ale nie non stop i nie jest to uciążliwe... wrazie co bedziemy opowiadać. Dziś podczas porannego sprzątania kojca Bonis wymknał się na spacerek, wiec zaryzykowałam i nie brałam go od razu na smycz. Pieknie sie pilnował, podbiegała zawołany, był naprawdę grzeczny - jestem pod wrażeniem.... Nie pisałam póki co bo to nic pewnego. Jest pewna osoba z którą rozmawiam nt Boniego. Jest starsza pani i niestety nie dokońca zdrowa :( Miała owczarka który odszedł (są podejrzenia że ktos mu pomógł)... Pani szuka nowego miejsca do mieszkania, i zastanawia się. Jestem pod wrzażeniem tego jak kochała tamtego psa i jak pisze o Bonim, jeśli tylko sie zdecyduje to zawioże Bonisia do niej. Uważam że moglibyśmy się zobowiazać do zabrania go z powrotem gdyby zdowie nie pozwoliło się jej dłużej opiekować się psiakiem. I tak przynajmniej na jakis czas (moze całkiem długi) miałby dom... O matko już ogryzam paznokietki i trzymam kciuki. Boni kochany oby się udało Quote
ANETTTA Posted September 14, 2008 Author Posted September 14, 2008 [quote name='Isadora7']O matko już ogryzam paznokietki i trzymam kciuki. Boni kochany oby się udało ooooooooooooooooooooooooooo było by cudownie Quote
tigrunia Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Świetna wiadomość :multi: Oby się udało :loveu: Inforumuję iż moje allegro zakończone. Sprzedalo się 29 cegiełek. Proszę o info czy pieniądze dotarły bo ludzie piszą i pytają :roll: Quote
Anashar Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 beka napisał(a):Maciek wykreśl tek kawałek o klapaniu zembami bo to wyglada na agresję ,... Już poprawiłem. beka napisał(a):Nie pisałam póki co bo to nic pewnego. Jest pewna osoba z którą rozmawiam nt Boniego. Jest starsza pani i niestety nie dokońca zdrowa :( Miała owczarka który odszedł (są podejrzenia że ktos mu pomógł)... Pani szuka nowego miejsca do mieszkania, i zastanawia się. Jestem pod wrzażeniem tego jak kochała tamtego psa i jak pisze o Bonim, jeśli tylko sie zdecyduje to zawioże Bonisia do niej. Uważam że moglibyśmy się zobowiazać do zabrania go z powrotem gdyby zdowie nie pozwoliło się jej dłużej opiekować się psiakiem. I tak przynajmniej na jakis czas (moze całkiem długi) miałby dom... Trzymam kcuiki! Oczywiście, jezeli Pani by go wziela a jej stan zdrowia by się pogorszył koniecznie musimy się zobowiązać do zabrania go. Quote
*Gajowa* Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Trzymam kciuki za domek Bonisia... Quote
beka Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Zanim zapadnie decyzja minie pewnie jezcze troche czasu, a my sie przypominamy :) Quote
mysza 1 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Ślicznotka, wygląda na zdrowego jak rydz:loveu: Quote
ewatonieja Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 bONI GDZIES JEST TWOJ CZLOWIEK MUSICIE SIE ODNALEŻĆ Quote
GoskaGoska Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 cioteczka a nie dalo by sie zrobic jakis foto bardziej z bliska , teraz wyglada o wiele lepiej niz na tych co byl. Mozna by bylo zrobic mu ogloszenia, to moze znajdzie sie ktos inny. Nie wiem czy chora kobieta do rade sobie z duzym psem i tak znow go przerzucac to , tez sters dla niego Quote
beka Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Wiecie on głównie jest mocno podekscytowany jak sie przychodzi z jedzeniem i w zupełnie nowych sytuacjach... A tak to "prawie " spokojny pies. Gośkagoska ja mam wrażenie ze to jedyna szansa na domdla niego :( Zdjęcia zrobie w weekend bo jak wracam po pracy to juz szarówka....a rano ciągle brak czasu Quote
GoskaGoska Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 powiem ci ,ze mam wrazenie , ze on nie mial bardzo duzo ogloszen, a nawet i nigdy nie wiadomo, kto gdzie sie znajdzie, kto pokocha psa. A ladne fotki to dobra droga do adopcji a widac, ze psiak bardzo wyladnial. A jak ta Pani stoi finansowo? Poza tym nie wiem ile gdzies ma lat i jak bardzo jest chora. Ale takie wyjscie ....coz rozumiem ze nie ma innego, ale moze jeszcze troche. Ciotki kazda sie nad nim rozala, a zrobila by mu pakiet ogloszeniowy zeby pies byl wszedzie. Jak bede fofo to sie przylacze. Narazie ma gumtree warszawa, krakow, trojmiasto, adopcjapsa.pl, centumofert.pl , dwukropek warszawa, eoferty.com.pl giełdaogloszen.pl , e-zwierzak.pl - naprawdé jest tyle portali jeszcze ze kazda ciotka mogla by zrobic jeszcze min 5 ogloszen. Nie mozna sié zalamywac tylko trzeba szukac!! Quote
Ania92 Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Dziewczyny napiszcie co mu jest i jak można pomóc!! może coś wykombinuję. i o jakie cegiełki chodzi?? gdzie można je dostac?? chętnie kupię ;) Quote
beka Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Aniu92 Boni choruje na zewnąrzwydzielniczą niewydolnośc trzustki co oznacza że jego trzustka nie wytwarza/wytrzarza ale o wiele za małao enzymów trawiennych. Trzeba mu te enzymy podawać do karmy i dodatkowo karmić karmą weterynaryjną... A poza tym wszystko z nim ok. Jest trochę nadpobudliwy w nowych sytuacjach. np. u weta krecił się po pokoju i chwili nie potrafił ustać. czasami skoczył na drzwi ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.