gagata Posted April 30, 2008 Author Posted April 30, 2008 Widzicie, jest taki kwiatek. Wiemy, że w Orzechowcach miejsca są, wiem też, że Roma po rozmowach z Zabą wyraża wstępnie chęć na przeniesienie tych dużych psów do schronu. Tyle, że ta cholera - schronowa kierowniczka twierdzi, że Romy psów nie przyjmie i już, bo wg niej one mają właściciela. Próby obejścia tego bokiem i podrzucenia choć jednego -dwóch zwierzaków do Orzechowców za pośrednictwem strażników (mieli mówić, że znależli koło cmentarza), spaliły na panewce. Romę systematycznie dopada ostra depresja i wtedy kobieta wymięka. Dołożył się medialny stres i sytuacja się powtarza.Znów zaczyna płakać,że nikt jej nie chce pomóc. Sytuacja jest cokolwiek patowa, dopóki miasto tego schronu łaskawie nie przejmie Quote
żaba88 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Przy następnej rozmowie z Panią Romą powiedzcie że przeniesienie psów to tylko kwestia czasu. Niech będzie jeszcze trochę cierpliwa. Quote
SZPiLKA23 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Co za patologia:-/ to jak kros przynosi psa i sie go zrzeka to moze ale jak kobiecie nie wiadomo skąd ludzie psy podrzucają to jest ok.... Poprostu trzeba zapytac Pania Rome czy podpisze zrzeczenie sie prawa do psow i tyle.... chyba w ten sposob mozna i w takim przypadku kierowniczka nic nie ma do gadania Quote
gagata Posted April 30, 2008 Author Posted April 30, 2008 No tak, tylko żeby się, babsko ,potem na jej psach nie wyzywała Quote
SZPiLKA23 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Jeszcze zeby zapamietała, ktory jest ktory:-/ ona i tak psami sie nie zajmuje..... Quote
gagata Posted April 30, 2008 Author Posted April 30, 2008 Tak czy inaczej, jak już będziemy przenosić, to proponuję w pierwszej kolejności panów, bo oni są już unieszkodliwieni. Może zdązymy wysterylizować jeszcze kilka suczek. Wet twierdzi,że wbrew pozorom Roma sobie radzi z opieką nad rekonwalescentami.Wszystko zależy od pieniędzy, bo Poznań zaczyna robić bokami - codziennie schodzi im po kilka rachunków za sterylki Quote
SZPiLKA23 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Wydaje mi sie ze Pani Roma bedzie wiedziała, ktore psy chce oddac i raczej na to wpływu miec nie bedziemy. Quote
żaba88 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Mi mówiła że w pierwszej kolejności chce dać dwie suczki po szczepieniach i sterylkach. Quote
SZPiLKA23 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Beda miały wieksza szanse na szybka adopcje Quote
halcia Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Ale też uciązliwe,duże jesli sie zdecyduje było by dobrze. Quote
gagata Posted May 1, 2008 Author Posted May 1, 2008 No, to trzeba szybko płot ,a zaraz potem sterylki tych dużych. Tylko, o ile wiem, jest kłopot z transportem do weta i z powrotem. 40 zl za taką wycieczkę to zdecydowanie za dużo, Romy na to nie stać, nas tez nie, bo znacznie podnosi koszta sterylki Quote
Margo05 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Co za babiszon jest w tym schronisku :mad::mad::mad: Quote
SZPiLKA23 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Słow brak........... Ja mysle ze dobrze by było po malutku po pre pieskow brac a nie na hura.... tym paru na gwałt domkow szukac zeby Pani Roma wiedziała ze staramy sie zeby psy sie w schronie nie kisiły.... Quote
Guest Elżbieta481 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Tak się zastanawiam,czy ta kobieta ze schroniska pamieta wszystkie 50 psów p.Romy? Bo może nie wszystkie zna.. Waldemar Quote
SZPiLKA23 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 Ona nie zna psow ze schroniska w ktorym jest kierowniczka a co dopiero psy Pani Romy, ale pracownicy raczej beda pamietac conajmniej jeden Quote
Becia66 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 gagata napisał(a): Wiemy, że w Orzechowcach miejsca są Gagata, a skąd wy macie takie wiadomości ? W schronisku też przepełnienie, jest problem przenieśc psa z boksu gdzie jest podgryzany przez inne. Są psy w pojedynke w niektorych boksach fakt, ale one muszą być same bo stanowią niebezpieczeństwo dla innych. Niech któraś z nas co jeżdzi do schroniska powie, że widzi miejsce dla 50 psów p. Romy ? To jakieś nieporozumienie !!! Jeśli mamy ratować psy p. Romy to trzeba je przenosić sukcesywnie po kilka i to wtedy, kiedy te wcześniejsze domy znajdą.....Nie sztuka zrzucić 50 psów do schroniska i patrzeć jak się zagryzają nawzajem bo i bez psów p. Romy do takich incydentów często dochodzi... Quote
xxxx52 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 uwazam ,ze nalezy sukcesywnie zmniejszac ilosc pieskow u starszej pani ,adoptujac je!Oglaszac je w telewizji ,gazetach,itdMoze wlascicielka udalaby sie z kilkoma do telewizji i je pokazala ,pomagajac tym samym w adopcjach Quote
SZPiLKA23 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 beciu66 ale tak własnie ma byc po kilka psow a nie wszystko na hura;) Quote
Wet-siostra Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Oczywiście że nie sztuka wziąść wszystkie psiaki na raz...Ale nawet parę to sztuka nie lada,bo p.Roma raz chce psiaki oddać,a raz chce je odzyskać... No i jeszcze pozostają inni ludzie...Którzy znając słabość kobiety podrzucają jej kolejne psiaki...Monitoring???Dooobre!!! A tak n a poważnie-ten problem chyba trwać będzie tak długo,jak długo p.Roma będzie na tym świecie(niech żyje jak najdłużej!!!),bo nawet jeśli pomału zabierzemy wszystkie psy,za chwilę znów będzie ich sporo...Bo p.Roma nie odmówi... Quote
xxxx52 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 wet-siostra-przyznam sie ,ze bym tak samo czynila,tzn przygarniala zwierzeta,z ta jednak roznica ,ze szukalabym szybko domu dla adopcyjnych psow. Quote
Wet-siostra Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Kochana,ja też pewnie bym nie umiała odmówić,a gdybym znalazła szczeniaki w reklamówce wzięłabym do domu...Przypuszczam,że każdy z DOGOMANIAKÓW nie odmówi pomocy psiakowi... Jednakże czasem trzeba umieć powiedzieć:nie...Wiem,trudne...Tym bardziej w przypadku p.Romy,która sobie przyrzekła pomagać psiakom... Ale,jak piszesz,szukałabym domów...Bardzo szybko można z każdego domu zrobić psiarnię...Trzeba wiedzieć,kiedy powiedzieć stop...Jak śledzę wątki na DOGO widzę,że wiele Cioteczek w pewnym momencie mówi:stop,więcej nie mogę...Muszę wyadoptować te,które już mam...A p.Roma właśnie tego kategorycznego STOP nie potrafi...I stąd ten problem...No i Orzechowce,które też nie są idealnym miejscem...Które przyjmuje tylko bezpańskie psy...A psiaki p.Romy nie są bezpańskie...Także zostaje to,o czym piszą Cioteczki:naprawa płotu,by uniknąć mandatu,a potem sukcesywne sterylki i wyadoptowywanie po trochu... Quote
Margo05 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Kobieta ma raczej ograniczone możliwości szukania domów. Weźmy choćby pod uwagę jej wiek. Może się mylę, ale nie sądzę, by Pani Roma śmigała po necie i wiedziała co i jak i gdzie. Tu już nasz rola, jeśli chcemy pomóc. Wyciągnięcie kilku psów od Pani Romy i zabranie ich do schroniska, nie wyklucza szukania im domu. Ty tylko zmniejszenie liczby psów na tak małym terenie. Quote
SZPiLKA23 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 W schronisku niech sie zastanowia 5 razy czy nie zaczac chociaz po pare psow przyjmowac od Pani Romy bo jakby nie do niej to by trafiały własnie do schroniska, a jak juz pisłam jezeli mozna przyjsc i zrzec sie praw do zwierzecia i je przyjmuja to nie rozumiem dlaczego nie chca przyjac zwierzat Pani Romy, ktore zanim do niej trafia rowniez sa bezdomne.... Quote
Neczka Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Wet-siostra napisał(a):p.Roma właśnie tego kategorycznego STOP nie potrafi... a jak wg Ciebie ona ma powiedzieć to "stop" ? Ma wystawić za siatkę na ulicę psa, którego ktoś jej podrzucił ? bo nie przyjmuje już więcej ? ...nie wiem jak Ty Wet-siostro, ale ja bym tak nie potrafiła Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.