weronika1 Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Pan Franiu ma taki wózek na kółkach i wozi różne rzeczy. Pewnie i tym wózkiem można zwieźć węgiel, jak się nie rozleci. Taczki to ja mam na działce , można będzie wozić. Quote
irysek Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 a czemu zrezygnowaliscie z ogrzewania drewnem!? jak pisalam wychodzi to taniej, a skuteczniej. ogrzewanie grzewem jest bardziej oplacalne. za cene wegla na jeden sezon, ma sie drzewa na palenie w ciagu dwoch sezonow... Quote
elmira Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 irysek napisał(a):a czemu zrezygnowaliscie z ogrzewania drewnem!? jak pisalam wychodzi to taniej, a skuteczniej. ogrzewanie grzewem jest bardziej oplacalne. za cene wegla na jeden sezon, ma sie drzewa na palenie w ciagu dwoch sezonow... irysku, węgiel jest bardziej kaloryczny. I więcej ciepła daje. Tak, więc w sumie lepiej kupić węgiel. No i drewna trochę na rozpałkę. Quote
Margo05 Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Tym bardziej, że drewno szybko się wypala i trzeba często dorzucać. W dzień jeszcze ujdzie, ale w nocy masakra. Sama jestem wychowana na takim ogrzewaniu i wiem jaka to męka. Dopiero dwie zimy grzałam doopkę przy kaloryferze. Jak będzie w tą zimę to nie wiem, bo za dwa tygodnie wyprowadzka, ale nie ma gdzie zrobić "wprowadzki" :-( Quote
irysek Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 no ja od kiedy pamietam mam kaloryfer i innego grzania sobie nie wyobrazam. myslalam, ze inne nie istnieje jak kaloryfer. tym drewnem tez pali sie w piecu, a cieplo z niego idzie do kaloryferow. znam ludzi, ktorzy pala drewnem i powiedzieli, ze wegiel to marnotrastwo pieniedzy, wiec wiem co mowie. ale sa widac tacy, ktorzy w to nie wierza i wola palic weglem. ich wybor. strata kasy i nerwow. ale to juz wybor tych, ktorzy za panstwa osiega decyduja. ps. jak dlugo bedziecie im wszystko oplacac? musza kiedys w koncu stanac na nogi! Quote
Margo05 Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Irysek, może Twoim znajomym pali się lepiej drewnem. Ja z doświadczenia 30 lat wolę zdecydowanie węgiel. Drewno też przerabialiśmy. Ale się nie sprawdziło. Szczególnie rano, gdy człowiek wstawał zmarznięty na kość. Węgiel tworzy żar, który długo się utrzymuje i daje ciepło. Zależy też wiele od kaloryczności węgla. Jeśli Twoi znajomi kupili grysik, to się nie dziwię, że wolą drewno. Kupując dobry węgiel traci się mniej pieniędzy, czasu i roboty. A w kuchni węglowej to można szału dostać z drewnem, którego dużo nie włożysz, a szybko się wypali. A jeśli Twoi znajomi mają kocioł na paliwa stałe (czyt, drewno, węgiel) to mają dużą komorę spalania. Napakują i mają z głowy. W kuchni tak się nie da. W kwestii utrzymania, to dotąd, dopóki nie uda się zredukować znacząco ilości psów. Przy 30 nie są w stanie sami stanąć na nogi. Quote
irysek Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 no widzisz w koncu doszlismy do wyjasnienia. oni moga bardzo duzo napakowac do pieca. pakuja raz dziennie i maja spokoj. zazwyczaj po poludniu, wtedy rano nie sa zmarznieci. myslalam, ze pani roma ma taki piec, hehe, myslalam, ze istnieja tylko takie. a kuchnia to co, taka stara znaczy sie kaflowa, co sie na niej gotuje, a drewno wrzuca przez takie male drzwiczki? matko myslalam, ze to juz tylko w sklepach z antykami wystepuje. wspolczuje im z calego serca, ze maja taki problem. Quote
AlmaMater Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Saphira napisał(a):Ja widziałam w ich ofercie również kaszę, a o ile wiem Żabie i Weronice zależy na dostępie do tańszej kaszy. Może by się udało ? Nawet parę groszy na kilogramie to dużo w skali m-ca. Pani Roma jest zachwycona ogrzewaczem wody :multi: Zadzwonię i zapytam o tę kaszę, ale chciałabym wiedzieć, ile za nią płacicie teraz i ile jej trzeba np. tygodniowo, bo bez tego nie zorientuję się, czy da się załatwić tańszą. Cieszę się, że ogrzewacz się przydał, ciekawa jestem co do niego podłączyliście, bo były plany dotyczące prysznica, ale do tego celu to on ma za małą moc, to ogrzewacz do umywalki lub najwyżej zlewozmywaka. Na opale się nie znam, całe życie mam kaloryfery, ale nie ulega wątpliwości, że jakiś kupić trzeba. Niech decydują ci, co się na tym znają. Mogę dać 200 zł na ten cel - wpłacę w tym tygodniu. Tak jak Irysek uważam, że osoby, którym pomagamy, powinny stawać na nogi, ale w tym wypadku jeszcze długo nie będzie to możliwe, zbyt długo ci państwo byli zdani wyłącznie lub prawie wyłącznie na siebie, zbyt dużo problemów narosło. Musimy się nastawić na pomoc długofalową, bo oni bez pomocy nie przeżyją. Quote
Saphira Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Ja nie bardzo rozumiem po co toczy sie ta cała dyskusja o opalaniu drewnem i węglem. Jezeli Pani Roma ma piec przystosowany do opalania węglem to nie ma o czym dyskutować.Trzeba kupić węgiel. Ja mam w domy system kominkowy na drewno, ale to jest specjalistyczny system opalania. Ja nie mogę palić węglem bo zniszczę komorę spalania. Pani roma nie może palić drewnem bo zamarznie. Spalanie drewna jest u niej kosztowne i niewydajne. Inny system spalania. Quote
basiapron Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 a wiesz ile przy takich dyskusjach mozna się dowiedzieć??niech sobie popiszą przynajmniej się nawzajem uświadomią i nie będzie niedomówień i pretensji że np kupiliście Romie węgiel a drzewo przecież można za darmo dostać.A tak to wszystko wiadomo po co i na co. Quote
Wet-siostra Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Faktycznie-pouczająca dyskusja... My też robiliśmy różne eksperymenty ale jednak najtaniej wyszedł węgiel...Drzewo zbyt szybko się wypalało...Co prawda nasz piec CO jest bardzo fajny i niewiele trzeba,by w całym domku było miłe ciepełko,ale mimo wszystko drzewo wyszło drożej. Jest jeszcze jeden rodzaj opału,który też mamy sprawdzony: płyty pilśniowe.W takie dni,jak dziś w zupełności wystarczą,by było ciepło i przyjemnie...Są idealne na rozpałkę,bo są cienkie,łatwo się łamią.Nie trzeba ich rąbać,jak drzewa,co dla mnie, jako osoby z chorym kręgosłupem ma niebagatelne znaczenie...Płyty są długie i wąskie...Największą trudnością było włożenie ich do piwnicy... Niestety,nie mam konkretnego telefonu do płyt...TZ po prostu poszedł i zapytał na bramie... Quote
weronika1 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 A jakim piecu moje kochane piszecie, bo wydaje mi się, że u p. Romy nie ma pieca Co tylko kaflowa kuchnia i kaflowy piec. nie kojarzę aby był tam piec co . :shake:Zapytam. Drzewo idzie jak papier dopiero była cała pryzma a już mała kupeczka. Drewno też potrzebne ale nie wyobrażam sobie palić w piecach kaflowych drewnem. Pani Roma co roku spalała spore ilości drewna i 3 tony węgla. Drewnem dobrze sie pali pod kuchnią ale trzeba pilnować aby się nie wypaliło ale w piecu kaflowym nie wyobrażam sobie aby nagrzać drzewem. Irysku masz racje , kiedyś się musi to skonczyć, tylko nie wiem kiedy? Teraz są takie zaległości że trudno z tego wyjść nam wszystkim , oni by sobie z tym nie poradzili. Dług goni dług.:shake: Quote
Saphira Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Weroniko ! Nie ma mowy o przerwaniu pomocy. Trzeba tylko się lepiej zorganizować. Ja paczki żywnościowe będę wysyłać. Gagata niech zamawia to mrożone mięso bo jest najtańsze. Na węgiel , drewno i buty trzeba się złożyć. Bez nas Ci ludzie umrą z głodu i zimna. Trzeba ruszyć adopcje a tu potrzebne są zdjęcia i pomoc Margo i Isadora7. Quote
weronika1 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Saphiro , ich los zależy od nas , zwłaszcza teraz kiedy zima za pasem. Musimy się zorganizować to prawda. Zapłaciłam dzisiaj za wodę zaległą fakturę, przychodzą paczki , mamy parę złotych na węgiel jeszcze trochę za mało, na dwie tony. Sukcesywnie przychodzi karma i będziemy płacić z zebranych srodków na cegiełki. Potrzeba jeszcze troszkę suchej karmy drobnej dla szczeniaków, one co chwilę potrzebują coś chrupać. Podziekowanie dla Matyldy, Moniki i Roberta z Pruszkowa za przesłaną paczuszkę. Quote
AlmaMater Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Ja będę dawać kasę. Tyle ile mogę. Nie mam ochoty dofinansowywać poczty. Rzeczy, które bym p. Romie wysłała, i tak musiałabym kupić. Wy będziecie wiedzieć lepiej, co jest niezbędne i kupicie w moim imieniu. Żeby ktoś nam nie zarzucił, że tu się jakieś nielegalne zbiórki pieniędzy odbywają, od razu wyjaśniam: to, co p. Roma ode mnie dostaje, są to darowizny rzeczowe, bo osoby, którym przekazuję pieniądze, dokonują zakupów w moim imieniu i w moim imieniu przekazują je p. Romie. To tak na wszelki wypadek, żeby nie było jakichś nieporozumień. Quote
weronika1 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 W tym miesiącu z konta stowarzyszenia wydano : 1. 24 kg ryżu i 12 szt kaszy jęczmiennej - 100,20 2. zapłacono za wodę - 192,86 3. Faktura 100 kg karmy - 160,50 Lubochnia Tarn. Wola ================== razem: 453, 56 Jest to zasługa dogomaniaków i dzięki Wam ,Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt "Nadzieja"mogło pokryć w/w rachunki. Quote
Saphira Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Weroniko! Czy wiesz może jak sie sprawdza ten makaron dla psów SULIMA, który zamówiłam ? Czy Roma jest z niego zadowolona ? Quote
weronika1 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Pani Romie najbardziej odpowiada Ryż i kasza, choć gdy zapytałam czy jest dobry makaron powiedziała, że dobry ale jej psy nauczone na kaszę z mięsem. Quote
Saphira Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 A wiesz może ile ryżu "schodzi" tygodniowo ? To pomogłoby rozplanować paczki. Quote
Margo05 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Takie dyskusje nie są złe :) Irysku, dzięki niej dowiedziałaś się o innych formach ogrzewania. Mogłabym Ci wiele o tym opowiedzieć, bo to mój zawodowy konik :) Zajmuję się ogrzewaniem i doborem :) Weroniko, poproszę skany wpłat jak można :) Quote
weronika1 Posted September 15, 2008 Posted September 15, 2008 Nie wiem ile schodzi tygodniowo, kupiłam 24 kg i jeszcze jest, ale do tego była karma wysłana w puszkach i troche kaszy, trudno policzyć , poproszę p. Romę ona będzie zorientowana ile idzie. Wracając do ogrzewania u p. Romy są piece kaflowe i w jednym pokoju metalowy ale juz nadaje sie na złom, p. Roma gdzieś zdobyła stare kafle z rozbiórki i będą stawiać piec kaflowy w miejsce tego złomu. Quote
Saphira Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Weroniko ! Ryż jest bo ja jej też sporo wysłałam, do tego psi i ludzki makaron i do tego batony. Trzeba wiedzieć ile schodzi tygodniowo jezeli gotowałaby ryż z tym tańszym mrozonym miesem. Quote
halcia Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 A czy już zadarłas p.Rome do lekarza?Z urlopu pewnie wrócił..... Quote
weronika1 Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Halciu, niestety pech , Pani lekarka jest na zwolnieniu , bo zmarł jej mąż i p. Roma czeka aż wróci,uznajac że jest najlepsza , nie zgodziła sie iść do zastepującego lekarza. Dotarły paczki : Z Pruszkowa od Elmiry dla Pana Frania , koszule, golfy, maszynki do golenia , herbatka ziałowa- za wszystko serdeczne dzięki. Ponadto przyszły leki , sylimarol, na zgagę, aloes do picia od Saphiry też p. Roma prosi o podziękowanie. ( trochę się martwiła że za drogi ten aloes) Przyszło 100 zł na adres p. Romy trudny do odczytania adres, Dziekujemy ofiarodawcy, te pieniążki p. Roma trzyma na zduna, bo musi postawić jeden piec kaflowy ze starych kafli. Quote
Saphira Posted September 16, 2008 Posted September 16, 2008 Dzisiaj rozejrzałam się trochę za ciepłą bielizną. Udało mi sie kupić piżamę, skarpety i jakieś buty. Z resztą jest gorzej bo jeszcze tych bardzo grubych rzeczy nie ma w sklepach. Może do piątku uda mi się coś skompletowac to wyślę paczkę. Margo ! Masz jakąś wiadomość na profilu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.