Isadora7 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 heheh no to podkolorowałam trochę http://allegro.pl/show_item.php?item=333662125 http://ale.gratka.pl/edytuj/1108753.html Będziemy walczyć Kreciku Quote
Czaka Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Erazm napisał(a): Czy jest możliwy transport, jeśli nie do samej Warszawy, to chociaż do połowy drogi? A teraz do roboty, bo maluch po świętach ma przyjechać do Warszawy:eviltong: W przyszły piątek jedziemy z dzieckiem do lekarza do Lublina, możemy Krecika zabrać ze sobą i moglibyśmy spotkać się gdzieś za Lublinem. Tylko musielibyśmy to załatwić przed naszą wizytą u lekarza, bo nie będziemy mieli co zrobić z psem. Quote
agusiazet Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Czy ja dobrze zrozumiałam, że Krecik jest już u Asi i szykuje się mu podróż do Warszawy? Quote
Czaka Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Witaj, witaj Agusiu! Bardzo dobrze rozumiesz :lol: Quote
Erazm Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Świetnie, spotakamy się , potem omówimy szczegóły. Jaskra? To nie brzmi dobrze:shake:, zobaczymy co powie Garncarz. Szukamy maluchowi domu... Quote
Tola Posted March 22, 2008 Author Posted March 22, 2008 Dziewczyny, jeszcze raz dziekuje za ogłoszenia:loveu: Ciesze się, ze Krecik:loveu: juz bezpieczny; u Asi bedzie miał doskonła i czułą opiekę. Moze to poczatek drogi ku własnemu domkowi...Tyle dobrych duszyczek tu zajrzało:loveu: Mam nadzieję, ze jeszze wiecej osób tytaj zajrzy i zechce pomóc:lol: Ja składam wszystkim serdeczne zyczenia; zdrowych, spokojnych świąt w rodzinnej atmosferze. Specjalne mizianka dla Waszych pupili:loveu: Quote
iwa77 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 No Kreciku dobrze ,że jesteś już poza schronem. Te oczęta na pierwszym zdjęciu- nie wyglądają dobrze:-( Martwi mnie ta jaskra i wysokie ciśnienie w gałce ocznej - ciekawe czy to jest do leczenia operacyjnego ? Quote
Tola Posted March 22, 2008 Author Posted March 22, 2008 W jaskrze najbardziej niebezpieczne jest to cisnienie w gałce ocznej, bo uszkadza nerw wzrokowy.. Nie wiadomo jaki jest stan nerwu w oczkach Krecika:roll: Quote
rozi Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Myślę, że dom stały trzeba znaleźć bardzo szybko, niewidome stworzenie zyskuje odrobinę poczucia bezpieczeństwa, kiedy pozna opiekuna i parę kątów, i każda zmiana miejsca to kolejny dramat... Kto mógłby wziąć Krecika na zawsze? To malizna, nie zajmie dużo miejsca. Quote
Tola Posted March 22, 2008 Author Posted March 22, 2008 Rozsyłajcie proszę link do wątku gdzie sie da... Im nas wiecej, tym wieksza szansa na domek dla Krecika.. Quote
danka1234 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Jeśli to jaskra to tak już zostanie ,mój Tofik też ma jaskre jeszcze trochę widzi ale z czasem straci wzrok ale to nie powód żeby nie mógl znalezc domku. Quote
Isadora7 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 http://allegro.pl/show_item.php?item=333662125 http://ale.gratka.pl/edytuj/1108753.html Będziemy walczyć Kreciku. Wierzę w ciebie:loveu: Quote
Edi100 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Serce mi urosło! Cieszę sie ze maluch jest bezpieczny i że jest szansa na wizytę u okulisty! Ps- 5kg, Straszna malizna:( z Krecika Quote
Czaka Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Krecik został wykąpany, odrobaczony i pozbawiony czterech kleszczy.:razz: Teraz smacznie sobie śpi, przestał się kulić i dał brzusio do wymiziania. :lol: Quote
agusiazet Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Sami widzicie, co poczucie bezpieczeństwa i miłość robią ze zwierzaka, toż to nie ten sam zwierzak!!! Quote
Isadora7 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 agusiazet napisał(a):Sami widzicie, co poczucie bezpieczeństwa i miłość robią ze zwierzaka, toż to nie ten sam zwierzak!!! My to widzimy, ale niestety jeszcze zbyt wielu ludzi uznaje że psiak nie czuje, nie przeżywa, nie kocha. Pewna pani sapała z oburzenia, że bawimy się w wyszywanie, moszczenie i szykowanie psiakowi koszyczka. Stwierdzając że tyle dzieci cierpi. Quote
agusiazet Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Pani miała rację, że dzieci też cierpią, tylko to wiedzą wszyscy i wielu stara się pomóc. Zaś zwierzętom ludzie pozwalają cierpieć, a pomagają nieliczni, a to tylko my ludzie jesteśmy winni wszelkim cierpieniom. Jakiś głupi z nas gatunek i taki mało reformowalny, niestety!!! Quote
Czaka Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 A ja no to wszystko patrzę troszkę inaczej. ;) Dobrze, że są tacy ludzie jak Wy, bo inaczej świat byłby szary, okrutny i beznadziejny. :shake: Jeszcze raz dzięki Wam wszystkim za wielkie serducha :loveu: Quote
Isadora7 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Pani owszem ma rację, ale w jej wykonaniu te słowa to pustosłowie. Akurat tej pani przeszkadzają tez dzieci. To takie hasła-wytrychy. Używane, nadużywane najczęściej przez osoby które w żadnym przypadku nie pomogą i zależnie od tego czego się czepiają to stosują odpowiedni wytrych. Quote
Tola Posted March 22, 2008 Author Posted March 22, 2008 Ja tez któregos dnia usłyszałam, ze pomagając psom jestem na nizszym poziomie, bo pomaga sie przede wszystkim ludziom:roll: Quote
Czaka Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Krecik właśnie dowiedział się, jak miły może być dotyk ludzkiej ręki :lol: Quote
Isadora7 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 Słodki jest, kochany. Pewnie go poznam osobiście :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.