Jump to content
Dogomania

Losie - zabrałeś mi wzrok, nie odbieraj nadziei...Krecik ma dom!!!


Recommended Posts

  • Replies 585
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Erazm napisał(a):
Czy jest możliwy transport, jeśli nie do samej Warszawy, to chociaż do połowy drogi?
A teraz do roboty, bo maluch po świętach ma przyjechać do Warszawy:eviltong:


W przyszły piątek jedziemy z dzieckiem do lekarza do Lublina, możemy Krecika zabrać ze sobą i moglibyśmy spotkać się gdzieś za Lublinem. Tylko musielibyśmy to załatwić przed naszą wizytą u lekarza, bo nie będziemy mieli co zrobić z psem.

Posted

Dziewczyny, jeszcze raz dziekuje za ogłoszenia:loveu:
Ciesze się, ze Krecik:loveu: juz bezpieczny; u Asi bedzie miał doskonła i czułą opiekę.
Moze to poczatek drogi ku własnemu domkowi...Tyle dobrych duszyczek tu zajrzało:loveu:
Mam nadzieję, ze jeszze wiecej osób tytaj zajrzy i zechce pomóc:lol:

Ja składam wszystkim serdeczne zyczenia; zdrowych, spokojnych świąt w rodzinnej atmosferze.
Specjalne mizianka dla Waszych pupili:loveu:

Posted

No Kreciku dobrze ,że jesteś już poza schronem. Te oczęta na pierwszym zdjęciu- nie wyglądają dobrze:-(
Martwi mnie ta jaskra i wysokie ciśnienie w gałce ocznej - ciekawe czy to jest do leczenia operacyjnego ?

Posted

W jaskrze najbardziej niebezpieczne jest to cisnienie w gałce ocznej, bo uszkadza nerw wzrokowy..
Nie wiadomo jaki jest stan nerwu w oczkach Krecika:roll:

Posted

Myślę, że dom stały trzeba znaleźć bardzo szybko, niewidome stworzenie zyskuje odrobinę poczucia bezpieczeństwa, kiedy pozna opiekuna i parę kątów, i każda zmiana miejsca to kolejny dramat...

Kto mógłby wziąć Krecika na zawsze? To malizna, nie zajmie dużo miejsca.

Posted

Krecik został wykąpany, odrobaczony i pozbawiony czterech kleszczy.:razz:
Teraz smacznie sobie śpi, przestał się kulić i dał brzusio do wymiziania. :lol:

Posted

agusiazet napisał(a):
Sami widzicie, co poczucie bezpieczeństwa i miłość robią ze zwierzaka, toż to nie ten sam zwierzak!!!


My to widzimy, ale niestety jeszcze zbyt wielu ludzi uznaje że psiak nie czuje, nie przeżywa, nie kocha. Pewna pani sapała z oburzenia, że bawimy się w wyszywanie, moszczenie i szykowanie psiakowi koszyczka. Stwierdzając że tyle dzieci cierpi.

Posted

Pani miała rację, że dzieci też cierpią, tylko to wiedzą wszyscy i wielu stara się pomóc. Zaś zwierzętom ludzie pozwalają cierpieć, a pomagają nieliczni, a to tylko my ludzie jesteśmy winni wszelkim cierpieniom. Jakiś głupi z nas gatunek i taki mało reformowalny, niestety!!!

Posted

A ja no to wszystko patrzę troszkę inaczej. ;)
Dobrze, że są tacy ludzie jak Wy, bo inaczej świat byłby szary, okrutny i beznadziejny. :shake:
Jeszcze raz dzięki Wam wszystkim za wielkie serducha :loveu:

Posted

Pani owszem ma rację, ale w jej wykonaniu te słowa to pustosłowie. Akurat tej pani przeszkadzają tez dzieci. To takie hasła-wytrychy. Używane, nadużywane najczęściej przez osoby które w żadnym przypadku nie pomogą i zależnie od tego czego się czepiają to stosują odpowiedni wytrych.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...