Jump to content
Dogomania

Losie - zabrałeś mi wzrok, nie odbieraj nadziei...Krecik ma dom!!!


Recommended Posts

  • Replies 585
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

On przyjeżdża w nocy, o 17.45 ma wizytę u Garncarza więc jak się ciotka zmieści przed to zapraszam.
Super, że R-Z go wyprali, odpchlili i odrobaczyli, nie będę musiała czyhać na pustą windę:evil_lol:. Tylko nie siąpić nosem jak mały będzie odjeżdzał;)

Posted

Erazm napisał(a):
On przyjeżdża w nocy, o 17.45 ma wizytę u Garncarza więc jak się ciotka zmieści przed to zapraszam.
Super, że R-Z go wyprali, odpchlili i odrobaczyli, nie będę musiała czyhać na pustą windę:evil_lol:. Tylko nie siąpić nosem jak mały będzie odjeżdzał;)


Będą siąpać nosem, będą już zapowiadane było w poprzednich postach. Nie dziwię się. Sisi była w zasadzie zdrowa i u mnie raptem 3 dni a szczerze ci powiem że brakuje mi jej. Za luźno w łóżku mam :D:D:D

Czyli od nocy do tej tam 17 to można gdzieś się wcisnąć? No chyba że nie możesz to tez wal śmiało.

Posted

Dzieki, banerki cudne:loveu:
Dzwoniłam do schroniska do pracownka, który przyjmowal Krecika; był w schrnisku pare dni, niestety został znaleziony na ulicy- ktos zadzwonił do schronu z informacją, ze mały piesek od długiego czasu siedzi bez ruchu :-(
Czyli ktos go wyrzycił:placz:
Co za ludzie:angryy:
Co on biedak musiał przezywać:placz:
Dobrze ze nie zaszył sie w kacie budy, bo nie zauważyłabym biedaka.

Posted

martaa2 napisał(a):
Dzieki, banerki cudne:loveu:
Dzwoniłam do schroniska do pracownka, który przyjmowal Krecika; był w schrnisku pare dni, niestety został znaleziony na ulicy- ktos zadzwonił do schronu z informacją, ze mały piesek od długiego czasu siedzi bez ruchu :-(
Czyli ktos go wyrzycił:placz:
Co za ludzie:angryy:
Co on biedak musiał przezywać:placz:


To ludzie?? Sorry ale mi się nóż w kieszeni otwiera to s.....syny:mad::mad::mad:
Znaczyłoby to ze nie miał tego od zawsze tylko chyba niedawno i dlatego to bydle go wywaliło. Dlatego ta biedna psina taka jest i siedzi tylko i podsypia. W łepetynce się pewnie kołacze ze nie trzeba pokazywać ze się istnieje.

Posted

Chyba tak, to tłumaczy jego smutek, zmeczenie, apatię:-(
Mam nadzieję, ze Krecik bedzie jeszcze kiedys radosny...
Przez jednego zwyrodnialca tak cierpi:-(
Mam sasiada - niewidomego pieska; jest radosny, wesoły, no ale czuje sie bezpieczny i kochany.
Moze i Krecik kiedys taki bedzie...

Posted

Erazm napisał(a):
Mam nadzieję, ze nie za późno, w przypadku jaskry, liczy się każdy dzień:shake:

Wiem; i uszkodzenie nerwu jest nieodwracalne:roll:
Mam nadzieje, ze nie został całkowiecie zniszczony..

Posted

Nie ma co, najważniejsze, że maluchowi udało się dać nogę ze schronu;), dzięki cioteczce. Hi hi pierwszy z którym, jak pisałam, nie będę się ukrywać przy wsiadaniu do windy, dzięki serdeczne jeszcze raz za zajęcie się maluchem zawsze trafiały mi się śmierduszki

Posted

Wieczorem to możesz ich podejmować, kierowca ma numer do Romków, ale nie wiem ile będzie jechał,żeby nie przyjechał przed 15, tym się martwię

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...