Jump to content
Dogomania

Dopadła nas choroba Cushinga


kasia_r
 Share

Recommended Posts

Niestety dalej nie jestem w stanie zamieścić całej treści informacji- wciąż wyskakuje ten sam komunikat. Bardzo sprawne to forum, nie ma co. Chciałem tu zasięgnąć rady, gdyż moja 12 letnia bokserka została niedawno zdiagnozowana jako "posiadaczka" zespołu Cushinga- najprawdopodobniej postaci przysadkowej. Niestety jesteśmy zdruzgotani faktem leczenia- powinna brać Vetoryl 120mg. W zaprzyjaźnionej lecznicy za 2x60mg zaśpiewano nam 850 zł- na co niestety nas nie stać :/ chciałbym sprowadzic z PetDugs Online, ale nie bardzo wiem jak, oraz jak się tam ma sprawa recept- mógłby ktoś pomóc/wyjasnić? Leczymy ja za namową pani Dr. Ketokonazolem. Może ktos spotkał sie z taka forma leczenia? Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witaj Kasiu.Mam sunie pudelka 11lat,od szczenięcia ma problemy zdrowotne.Około 4 lata leczyliśmy nieprawidłową pracę serca,w międzyczasie pojawiła się padaczka,do dziesiątego roku życia podawany Luminal.Wit.B,karsiwan,l-karnityna,lotensin podawane ma w dalszym ciągu.Gdy sunia miała około 5 lat zaczęła tyć,szczególnie zaniepokoiły mnie okolice nadnerczy,prawa strona znacznie większa,ale lekarz określiła to jako oponki grubaska.Z roku na rok coraz więcej domaga się jedzenia i pica.Dopiero przypadkowa osoba,która miała kontakt z chorobą CUSHINGA.Po sprawdzeniu w necie okazało się,że ma wszystkie objawy tej choroby.W tym momencie mam podjąć decyzję leczenia.Dlatego proszę Cię Kasiu o poradę,ponieważ masz doświadczenie w tym kierunku.Trochę czasu minęło,od zachorowania Twojego pupilka,więc posiadasz nieocenioną wiedzę opartą na doświadczeniu,bardzo Cię proszę jeśli możesz odpisz.Pozdrawiam barbarus32

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście, że leczyć. Nasza miała 14 i pół roku, a decyzja była jedna..leczymy. A jeśli to jest Cushing nadnerczowy, to leczenie dość szybko powinno przynieść pozytywny skutek. Pies czy kot jest członkiem rodziny i należy mu się to co i innym.
Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Boksiołman']Niestety dalej nie jestem w stanie zamieścić całej treści informacji- wciąż wyskakuje ten sam komunikat. Bardzo sprawne to forum, nie ma co. Chciałem tu zasięgnąć rady, gdyż moja 12 letnia bokserka została niedawno zdiagnozowana jako "posiadaczka" zespołu Cushinga- najprawdopodobniej postaci przysadkowej. Niestety jesteśmy zdruzgotani faktem leczenia- powinna brać Vetoryl 120mg. W zaprzyjaźnionej lecznicy za 2x60mg zaśpiewano nam 850 zł- na co niestety nas nie stać :/ chciałbym sprowadzic z PetDugs Online, ale nie bardzo wiem jak, oraz jak się tam ma sprawa recept- mógłby ktoś pomóc/wyjasnić? Leczymy ja za namową pani Dr. Ketokonazolem. Może ktos spotkał sie z taka forma leczenia? Pozdrawiam[/QUOTE]

Mam ten sam problem,tyle że mniejszy psiak i o połowę niższa kwota miesięcznego leczenia,ale i tak nie do pokonania.Zastanawiamy się z lekarzem,czy można podawać lek co drugi dzień.Odradza natomiast Ketokonazol jako szkodliwy,przy czym podobno tylko jeden pies w historii lecznicy go tolerował,być może Twój pupil też będzie dobrze znosił ten lek.Pozdrawiam barbarus32

Link to comment
Share on other sites

ale po pierwsze po co 2x60 mg jak pies ma brać 120 mg - to droższa opcja - a dwa - niestety polscy weci zdzieraja z nas bez litości... dlatego własnie zamawiamy w petdrugsonline gdzie jest nieporównywalnie taniej - dokładnie jak zamawiać opisała DankaO i wystarczy przeczytać ten wartościowy wątek - podaję link bezpośrednio do postu gdzie jest opisane:
[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/108001-Dopad%C5%82a-nas-choroba-Cushinga?p=20800520#post20800520[/url]

30 kapsułek 120 mg kosztuje tam w tej chwili około 383 zł więc ponad dwukrotnie mniej niż u tego weta "zaprzyjaźnionego"

co do ketokonazolu - kiedyś był stosowany podobno przy Cushingu (ale wtedy też Cushing nie był zbyt często poprawnie diagnozowany przynajmniej w polsce) - to lek stary i bardzo rozwala wątrobę i nerki...

Link to comment
Share on other sites

Danka0 piszeo tym na stronie 42, teraz można płacić kartą a nie jak przedtem przez PayPal. Można korzystać z recepty angielskiej..na którejś z późniejszych stron jest link do takiej recepty..chyba na 50 lub 52. Albo dołączać skan polskiej recepty. To co ma być na recepcie też jest napisane wcześniej przeze mnie. Od strony 36 są moje wpisy. Nie ma mnie teraz w domu, z zasięgiem komórkowym mam trochę problemu, dlatego podaję strony a nie opisuję wszystko dokładnie. Jest opisane, wystarczy wrócić się parę stron wstecz. A chociaż piszę z Tabletu, nie mam żadnego problemu z wstawieniem postu.
Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Mam jeszcze takie małe zapytanie- po jakim czasie Wasze pociechy zaczęły reagować w jakikolwiek sposób na Vetoryl (chodzi mi głównie o objawy picie-sikanie, gdyż ono sprawia naszej suni największe kłopoty)? Dziś dostała drugą tabletkę, więc chyba jest zbyt wcześnie, aby oceniać sytuacje choć i tak charakterek jakby troszeczkę się poprawił (znów zaczyna buszować, wkładać wszędzie pychol i dopominać się pieszczot:)).

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

[quote name='Boksiołman']Niestety dalej nie jestem w stanie zamieścić całej treści informacji- wciąż wyskakuje ten sam komunikat. Bardzo sprawne to forum, nie ma co. Chciałem tu zasięgnąć rady, gdyż moja 12 letnia bokserka została niedawno zdiagnozowana jako "posiadaczka" zespołu Cushinga- najprawdopodobniej postaci przysadkowej. Niestety jesteśmy zdruzgotani faktem leczenia- powinna brać Vetoryl 120mg. W zaprzyjaźnionej lecznicy za 2x60mg zaśpiewano nam 850 zł- na co niestety nas nie stać :/ chciałbym sprowadzic z PetDugs Online, ale nie bardzo wiem jak, oraz jak się tam ma sprawa recept- mógłby ktoś pomóc/wyjasnić? Leczymy ja za namową pani Dr. Ketokonazolem. Może ktos spotkał sie z taka forma leczenia? Pozdrawiam[/QUOTE]

Jeżeli to postać przysadkowa to niech wet przepisze segan 5 mg za 20 pare zł w zależności od apteki

Link to comment
Share on other sites

[quote name='mariusz pp']Nie ma już naszej Figuni.:-([/QUOTE]

[COLOR=#800080]Współczuję :-( wiem jak to jest ciężko...
Nasze kochane psiaki mają tę jedną wadę, że żyją za krótko.

[/COLOR][CENTER][B][COLOR=#800080]"Gdy przyjdzie czas"[/COLOR][/B]

[CENTER][COLOR=#800080]
A gdy już weźmiesz do nieba
moje psy
Ojcze wszelkich stworzeń
daj im łąkę zieloną
i strumień czysty
uśmiechu dodaj do chleba
i nie trzymaj w deszczu na dworze

Daj im zająca aby goniły
i niech go nigdy nie złapią
i daj by z mlecznej drogi piły
gdy się nieziemsko zasapią

A gdy pryśnie bańka mego bycia
i weźmiesz mnie
Ojcze wszelkich stworzeń
na łąkę rzuć gdzie kwitną psie życia
i miłość bezkresna jak morze...

Kazimierz Kaz Ostaszewicz, 1983 [/COLOR]
[/CENTER]
[/CENTER]
[COLOR=#800080]

[/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

66, czytałam cały watek i cóz..podcięte mamy skrzydła tym co opisujecie, ale walczyć trzeba! wczoraj okazało się ze nasza Szajba ma ZC. kortyzol po paru godzinach ( badanie 3 stopniowe) na poziomie 11, czyli choroba jest. Szajba pije i sika jak konewka. Ma już 16 lat, ale trzymała się zdrowo do tej pory (kilka lat temu ropomacicze - wszystko co potrzeba wycięte i wróciła do pełnego zdrowia).

czekam na info od Veta czy ma vitoral i jaka dawka jest potrzebna.

ciesze się, że tu Jesteście i jest grupa wsparcia.

Szajba jest mieszańcem, typowym kanapowcem. ma zwyczajny apetyt i jest średnio aktywna - w młodości była bardzo ruchliwa i szalona - stad imie - teraz, od kilku lat, prowadzi stateczny, leniwy żywot i bardzo się wyciszyła. Mimo bardzo wzmożonego łaknienia i sikania co 3-4 godziny cały czas uczestniczy w życiu domu. nie zaobserwowałam żeby była nami mniej zainteresowana czy drastycznie spadła jej forma. dlatego mam nadzieje ze lek pomoże i Szajbuska jeszcze pożyje bez cierpienia.

Link to comment
Share on other sites

No już ponad miesiąc naszej pociesze dajemy Vetoryl. Jest ogromna poprawa jeśli chodzi o pici i sikanie- pija niezbyt często, natomiast spacery co 1,5-2,5 godziny juz spokojnie wydłużamy do 5-6 godzin przerwy pomiędzy. Brzuch także też tak jakby się zmniejszył. Jedyne co ostatnio nas zaczęło martwić to fakt, że Boksia kompletni straciła apetyt. W szczycie choroby żarła i piła wszystko jak popadnie, a teraz je doslownie jak ptaszek. Mieliście podobną sytuację? Troszke obawiamy sie o wątrobe.

Pod koniec tygodnia planujemy wizytę u weterynarza.

Link to comment
Share on other sites

A my od jutra podajemy vetoryl 60 ... Boję się, że Jimi źle zareaguje, a do weta mamy tak z pół godziny...
Lekarstwo udało mi się odkupić na allegro... Pies dla którego zostało sprowadzone z Anglii, przeżył ok 6 lat...Oczywiście od zdiagnozowania... Tak sobie pomyślałam, że może komuś doda to otuchy ...
Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

[quote][COLOR=#000000]a dajecie leki wspomagające watrobę? ja daje bezwzględnie, szczególnie teraz kiedy Szajba dostaje 60mg Vetorylu.[/quote]

Tak, oczywiście dajemy jej Hepatil. Przy 120mg nawet przy dośc sporej masie naszego psa nie zlekceważylibyśmy osłony.
Nawet próbujemy wprowadzać pod tą wątrobe diety wysokobiałkowe stricte ku temu przeznaczone, tylko co z tego skoro je jak ptaszek :( [/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

witam,

 

u mojego psiaka również został zdiagnazowany zespół Cushinga.

Przez ostatnie dwa lata pies zmienił się nie do poznania - z pogodnego, szczupłego shih tzu, stał się beczką na krótkich nóżkach z problemami skórnymi. Strasznie zniedołężniał - kiedyś Bolek wskakiwał na każdą kanapę, teraz 2 schody stanowią problem. Siusia gdzie popadnie, pije bez umiaru. Przy tym stał się bardzo senny i smutny.

Cushinga zdiagnowano jakoś w maju, wcześniej żaden z weterynarzy nie potrafił wyjaśnić w czym rzecz.

Od maja do dnia dzisiejszego vet nie zapisał żadnego leku, bo twierdzi że choroba jest nieuleczalna, a ewentualne leczenie bardzo kosztowne. Kazano mi obserować psiaka - ja widzę że z dnia na dzień staje się co raz bardziej łysy, smutny.

 

Czytając Wasze historie mam nadzieję na przedłużenie i polepszenie komfortu życia mojego psiaka!

 

Zdecydowałam się pójść w poniedziałek do veta, skonsultować czy jest to Cushing przysadkowy czy nadnerczy. (bo uwierzcie, że nie mam pojęcia, a moja wiedza na temat tego choróbska żadna). Ponotowałam sobie nazwy leków jakie podawałyście Waszym pupilom, spytam co znaczy 'kosztowne leczenie'. Jeśli faktycznie ceny będą dużo wyższe niż te na drugs pet online - zamówię przez internet.

 

cieszę się, że trafiłam na to forum, bo żyłam w wielkiej nieświadomości.

 

pozdrawiam,

 

Aczka 

Link to comment
Share on other sites

Jeśli to jest faktycznie Cushing, to w każdym przypadku leczy się go Vetorylem. Obojętnie czy nadnerczowy czy przysadkowy. Jest też tzw. Zespół Cushinga i to jest nadnerczowo-przysadkowy. Każdy jest wywołany przez nadmierne wydzielanie adrenaliny przez przysadkę mózgową. Może być samoistne albo spowodowane podawaniem dużych dawek sterydów. Nadnerczowy spowodowany przez sterydy leczy się dość szybko i objawy takie jak picie, sikanie dość szybko ustępują. Wystarczy dobrać odpowiednią dawkę Vetorylu i obserwować pieska. Nie wygląda na to żeby miał guza przysadki więc leczenie Vetorylem pomoże. Co do kosztowności leczenia podanego przez weta...zamawianie przez pośrednika jest dużo droższe niż zamawianie leku samemu w Anglii na Pet Drugs Online. Tylko trzeba dobrać dawkę. To ważne bo jeśli będzie za duża to zaszkodzi psu a nie pomoże. I preparat chroniący wątrobę i układ trawienny.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...