Jump to content
Dogomania

Nicolette1

Members
  • Content Count

    380
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nicolette1

  1. Mojej znajomej zostało 10 kapsułek Vetorylu 60 mg. Lek był sprowadzany z Anglii, z Pet Drugs Online. Telef. kontaktowy +48 604 065 901 To jeszcze jedna sunia, która odeszła..ale ponad 2 lata dobrze jej Vetoryl pomagał. Oprócz tego miała chorą tarczycę i znajoma zamiast leków od weta podawała jej zioła po których miała dobre wyniki. Można ją o to zapytać. Pozdrawiam.
  2. Witam. Kiedyś stosowało się właśnie Mitotan..teraz nie jest dostępny w Polsce...to lek bardzo niebezpieczny. Musiałby być stosowany pod ścisłą kontrolą, odpowiednią dawką i przez bardzo dobrego weta. Ten lek niszczy oprócz guza, nadnercza i skutek jest odwrotny..trzeba potem psu podawać sterydy, bo nadnercza nie pracują. Jeśli wet pieska to chce stosować, to bardzo ostrożnie. Pozdrawiam.
  3. Trzeba kliknąć w ten link, wybrać na górze Recepty a potem Czytaj więcej...to jest trochę zamazane ale otwiera się. Potem pokaże się link do pobrania i wydrukowania recepty.
  4. Witam. Nie mam już skanu polskiej recepty. Ale mogę podać link do recepty angielskiej na PetDrugsOnline. Tam można receptę pobrać i wydrukować. Weterynarz ją wypisze i do zamowienia dodaje się w e-mailu skan tej recepty. Co ma być napisane w recepcie pisałam wcześniej.   http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=https://www.petdrugsonline.co.uk/&prev=search Co do dawki Vetorylu..ciężko jest ustawić prawidłową dawkę, szczególnie dla małych piesków. Lepiej zacząć od mniejszej i ewentualnie potem zwiększyć. Biegunka jest skutkiem za dużej dawki. Trzeba też pamiętać o diecie wysokobiałkowej i leku osłonowym. Trzeba osłaniać układ trawienny. Pozdrawiam.
  5. Witam. W/g tabelki Vetoryl podaje się: do 10 kg masy ciała 30 mg, i tak radzę spróbować. Po 8 dniach raczej powinno być widać poprawę, mniej picia i sikania. Psy różnie reagują na Vetoryl. Nasza ważyła 11kg i w/g tabelki powinna dostawać 60 mg, ale ponieważ była na granicy wagowej, czyli bliżej 30 mg niż 60 mg to dostawała 30 mg. Proszę podawać 30 mg i obserwować reakcję pieska. W razie wymiotów czy biegunki można zmniejszyć do 20 mg. A jeśli wszystko będzie dobrze, to zostawić 30 mg. Po co piesek ma się męczyć i brać za niską dawkę. Dawkę jeśli potem wyniki będą dobre, zawsze można zmniejszyć. Ale zawsze trzeba zachować ostrożność, żeby nie przedawkować. Malawaszki piesek musiał dostawać prawidłową dawkę podzieloną na 2, i podawaną 2 razy dziennie bo na jednorazową reagował bardzo źle. Pozdrawiam.
  6. Nie patrzeć na opakowanie, tylko rozważać sama. Tak też robiła malawaszka i Mariuszpp....malawaszka dzieliła cienką plastikową kartą i to przez kilka lat. Trzeba jednak uważać na ddietę. Sama wątrobowa jest za uboga i mogą wystąpić zmiany w postaci braku białka we krwi. Tak działa Vetoryl. Nasza sunia była na karmie Hepatic przez ponad 3 lata bo miała chorą wątrobę. Oprócz tego dostawała weterynaryjny lek Epato i nasz Essentiale Forte. Ten jest najlepszy, bo to lek a nie suplement. Oprócz tego podczas leczenia Vetorylem brała lek osłonowy dla układu pokarmowego. Wcześniej jest gdzieś napisana jego nazwa.I bardzo dobry dla wątroby jest też miód z np. białym twarogiem. Może być traktowany jak jeden z posiłków, bo powinien piesek dostawać 3 posiłki dziennie, takie żeby nie obciążać wątroby a pomóc przy Vetorylu. Jeśli będzie na karmie wątrobowej, to można do niej dodać trochę posiekanego drobno i ugotowanego mięsa wołowego lub z indyka. Można dodać jajko ugotowane i drobno posiekane. Też chudą, gotowaną rybę. W innym przypadku, tak było u mojej suni, straci kreatyninę czyli białko. Moja sunia miała tylko chorą wątrobę, a potem tego wstrętnego Cushinga i to najgorszą odmianę..z guzem przysadki mózgowej, na którą nie ma ratunku. Guza u piesków się nie operuję. Vetoryl pomógł ale guz się rozrastał i to było najgorsze. Aż doszło po 3 tygodniach powstrzymywania ataków padaczki Luminalem, do 1 ataku po którym dostała porażenia tylnych łapek. Wcześniej miała sporo zmian neurologicznych po których i ja musiałam się pogodzić z diagnozą lekarki naszej suni, że to jest guz przysadki mózgowej. A wmawiałam sobie, że da się ją uratować...nie udało się. Jeśli to odmiana bez guza, to pies ma dużą szansę po leczeniu Vetorylem. Pozdrawiam serdecznie.
  7. To proszę poczytać od strony 36. Tam dokładnie jest wszystko opisane. Wystarczy polska recepta i można zamówić ze strony Pet Drugs Online bezpośrednio do Polski. Znajomi pewnie i tak by musieli wysłać jeśli kupią w Anglii. A nie wszędzie są takie same ceny. Nadal w PDO jest najtaniej, chociaż już nie tak jak 2 lata temu. Na stronie 42 Danka0 napisała dokładnie jak zamawiać i płacić. Można płacić kartą debetową, taką z wypukłymi nadrukami i dostępem do płatności internetowych. To by było najprościej, bo w innym przypadku trzeba założyć konto na PayPal i tam przelać PLN a oni już sobie sami pobiorą przeliczoną na Funty kwotę za Vetoryl. Sposób płatności określa się przy zamawianiu leku. Na dole druku Zamówienia jest kilka opcji do wyboru. W przypadku takiego zamawiania do Zamówienia dołącza się skan polskiej recepty w e-mailu. Na recepcie muszą być dane i pieczątki Przychodni weterynaryjnej,oraz dokładnie napisana nazwa leku..Vetoryl capsules 30 mg, i ilość opakowań, dane pieska czyli rasa, waga, imię i wiek. To wszystko jest dokładnie opisane we wcześniejszych wpisach moich, malawaszki i Danka0. Zaczynają się od 36 strony. Warto przeczytać wpisy malawaszki, bo ona miała 2 chore na Cushinga Sznaucery i pinować dawkowania. Podawać zawsze około 8 rano podczas śniadania. W trakcie posiłku a nie przed czy po. Przy Vetorylu piesek musi być na diecie wysokobiałkowej. To też jest opisane dokładnie w moich wpisach. Pozdrawiam i życzę zdrowia pieskowi.
  8. To jest cena 1 kapsułki. Trzeba nacisnąć select i wybrać 30 kapsułek czyli całe opakowanie. Całe opakowanie kosztuje 34,90 Funtów. Trochę się strona sklepu zmieniła od moich ostatnich odwiedzin na niej. Jest dokładniejsza. Widzę, że sporo podrożał ale i tak jest taniej niż w Niemczech czy Austrii. Jeśli chcesz porównać ceny z innych przychodni internetowych w Anglii wystarczy wpisać w Google Vetoryl/UK i sprawdzisz. W Pet Drugs Online jest nadal najtaniej. Ja 2 lata temu zaczęłam tam zamawiać jak moja sunia zachorowała i faktycznie było najtaniej, bo w Polsce przez pośrednika zapłaciłam 2 razy drożej. Za mniej pieniędzy miałam 4 opakowania Vetorylu 30 mg niż za 2 zamówione przez pośrednika. Mam nadzieję, że wczesniej chociaż trochę poczytałaś jak podaje się Vetoryl (około 8 rano podczas posiłku) i że piesek musi być na diecie wysokobiałkowej. To bardzo ważne. Naprawdę radzę trochę poczytać wcześniejsze wpisy moje, malawaszki czy Danka0...pomogą. Pozdrawiam i życzę zdrowia pieskowi i dużo cierpliwości.
  9.   Tak bardzo mi przykro. Sporo piesków już odeszło na tę chorobę. Tak mi żal Was i Kory. Ale teraz jest już spokojna i nie cierpi. Jest za Tęczowym Mostem. Może kiedyś będziecie razem. Ja w to wierzę, że kiedyś spotkam Figę i moją poprzednią jamniczkę Korę. Pozdrawiam.
  10. Tak mi przykro. Szkoda każdego pieska, który odchodzi. Współczuję. :placz:
  11. Przykro mi, że tak odpowiedział. Tam na ogół dostaje się dobre porady ale jak wszędzie są weterynarze i "weterynarze". Co do guza przysadki mózgowej to nie jest nowotworem złośliwym i nie ma przerzutów na inne organy. Inna sprawa, że rośnie czyli jak mówiła nasza pani weterynarz rozlewa się i może uciskać na nerwy. Nasza sunia miała ataki padaczki spowodowane przez guza. Przez 3 tygodnie powstrzymywaliśmy je Luminalem ale po tych 3 tyg. dostała 1 atak, który spowodował porażenie tylnych łapek. Twój piesek nie ma ataków padaczki, nie ma drżenia ciałka, nie pcha mordki i noska w oparcie fotela czy kanapy, nie próbuje wciskać sie w kąty czy luki między meblami, nie popłakuje..nie piszesz o takich objawach neurologicznych a to są objawy guza przysadki mózgowej. Czyli może mieć nadnerczowo-przysadkowy ale bez guza przysadki. To faktycznie może być infekcja zatok i może na tym na razie trzeba się skupić i wyleczyć. Nasza nie miała kataru ani żadnych infekcji tylko chorą wątrobę i Zespół Cushinga. Z wątrobą było gorzej po leczeniu Vetorylem i dostawała zwiększoną ilość leków i preparat chroniący układ trawienny. Oprócz tego ImmunoDol zwiększający odporność. Może dlatego nie chorowała na nic innego, nie wymiotowała nie miała biegunek i prawidłowy stolec. Apetyt miała a sikanie i picie się zmniejszyło. Gdyby nie ten powiększający się szybko guz, miała by większe szanse na dłuższe życie. Nie poddawajcie się. Pozdrawiam serdecznie.
  12. A jeszcze jedno. Podobny przypadek miała majcia z tego Forum. Tylko w przypadku jej pieska wystąpił brak apetytu prawie całkowity, wymioty i chyba biegunka. To były objawy przedawkowania Vetorylu. Zmniejszono dawkę ale nie odstawiono całkowicie i piesek nie przeżył. Na ratunek było już za późno. Miał Cushinga nadnerczowego, spowodowanego prawdopodobnie przez sterydy zawarte w lekach. Pozdrawiam.
  13. Przeczytałam i przypomniałam sobie wszystko co wiem o Chorobie Cushinga i Zespole Cushinga...brak apetytu i inne objawy mogły zostać spowodowane za dużą dawką Vetorylu. Nasza dostawała 30 mg bo była na granicy wagowej. Ważyła trochę ponad 11 kg. Nie można kierować się tabelką a reakcją zwierzęcia na lek. Niby powinna brać 60 mg, a brała 30 mg i rzadnych skutków ubocznych nie było. Trochę dłużej trwało zanim przestała dużo pić i sikać ale rośnięcia guza nie można było powstrzymać. I to ten guz i 1 ostatni atak padaczki nam ją zabrał. Z naszą lekarką mam trochę utrudniony kontakt, bo przeprowadziła się o 600 km dalej i tam jest słaby zasięg. Jutro z nią spróbuję porozmawiać. Ale mam inną propozycję. Jest taki dość dobry Portal weterynarzy on-line.    http://www.vetopedia.pl/zadaj_pytanie.html   To jest już strona gdzie można zadać pytanie w sprawie Cushinga i tych niepokojących objawów. Jeśli weterynarz suni nie wie co robić, to nie zaszkodzi tam zapytać. Tam są specjaliści różnych chorób u psów i kotów. Proszę skorzystać. Może oni pomogą. Pozdrawiam.
  14. Ja akurat takiego problemu nie miałam ale podobny tak. U nas reakcja na Vetoryl była dobra, ale nasza sunia miała oprócz nadnerczowego, przysadkowy z guzem przysadki mózgowej. Czy to był napewno Cushing? A jeśli tak, to może trzeba było zmniejszyć dawkę Vetorylu i jeśli wróci sikanie to podać mniejszą. Jakie ma wyniki badań, bo krwawe stolce może mieć z pękniętego wrzoda żołądka lub dwunastnicy i dlatego nie chce jeść. Co do picia...jakieś 4 lata temu nasza nagle przestała pić wodę. Była wtedy miesiąc po operacji ropomacicza. Rosołki i wywary z gotowanego jedzonka piła a wody przez półtora roku nie. Cuda robiliśmy żeby piła. Podawałam jej wodę łyżeczką i dostawała też w płynie elektrolity i wodę z miodem. Potem znowu zaczęła pić ale tylko wodę niegazowaną z butli. Jeść jadła i to na szczęście. Ponowne problemy z piciem wystąpiły jak nasiliły się zmiany neurologiczne podczas leczenia Cushinga. Nie mogła ustać nad miseczką, zaczynała pić i przestawała. Wtedy podtrzymywałam ją i podsuwałam miseczkę bliżej pysia. Z jedzeniem też tak było. Trzymałam ją i obracałam miseczkę żeby mogła do niej trafić mordką. Łapki jej drżały i ciałko też. To guz uciskał coraz bardziej na mózg.W jej przypadku pod koniec nastąpiło porażenie tylnych łapek. U Twojej suni to raczej nie ten przypadek. Można ją podtrzymywać nad miską ale raczej trzeba by zrobić jeszcze badanie testem na owrzodzenie żołądka lub jelit. Może ma wirusa. A osłonę układu trawiennego i leki na wątrobę nadal bym podawała. Życzę powodzenia i zdrowia suni.
  15. Ja zbierałam mocz od mojej suni do szklanej dość niskiej miseczki. Podstawiałam jak zaczynała sikać i nie było problemu. Też się bałam, że nie da się pobrać...wystarczy podstawić nisko i starać się nie dotknąć. Nawet zimą nie było problemu. A wet to prawdziwy konował..u nas szybko zdjagnozowano Cushinga i nie było nawet mowy o tym żeby nie leczyć. Tylko poinformowano mnie żeby starać się zamawiać w Anglii bo taniej niż w Polsce. I cały czas aż do śmierci suni mieliśmy wsparcie od jej lekarki. Gdyby guz tak szybko nie rósł :( I zmiany neurologiczne nie były tak duże, gdyby tak się nie męczyła, to może nadal byłaby z nami...miała prawie 15 lat jak odeszła. Z Cushingiem można sobie poradzić i nie bać się. Pozdrawiam.
  16. Tak mi przykro. Ale Figunia jest już szczęśliwa i nie cierpi. Pozdrawiam bardzo serdecznie. :-(
  17. Jeśli to jest faktycznie Cushing, to w każdym przypadku leczy się go Vetorylem. Obojętnie czy nadnerczowy czy przysadkowy. Jest też tzw. Zespół Cushinga i to jest nadnerczowo-przysadkowy. Każdy jest wywołany przez nadmierne wydzielanie adrenaliny przez przysadkę mózgową. Może być samoistne albo spowodowane podawaniem dużych dawek sterydów. Nadnerczowy spowodowany przez sterydy leczy się dość szybko i objawy takie jak picie, sikanie dość szybko ustępują. Wystarczy dobrać odpowiednią dawkę Vetorylu i obserwować pieska. Nie wygląda na to żeby miał guza przysadki więc leczenie Vetorylem pomoże. Co do kosztowności leczenia podanego przez weta...zamawianie przez pośrednika jest dużo droższe niż zamawianie leku samemu w Anglii na Pet Drugs Online. Tylko trzeba dobrać dawkę. To ważne bo jeśli będzie za duża to zaszkodzi psu a nie pomoże. I preparat chroniący wątrobę i układ trawienny. Pozdrawiam.
  18. Danka0 piszeo tym na stronie 42, teraz można płacić kartą a nie jak przedtem przez PayPal. Można korzystać z recepty angielskiej..na którejś z późniejszych stron jest link do takiej recepty..chyba na 50 lub 52. Albo dołączać skan polskiej recepty. To co ma być na recepcie też jest napisane wcześniej przeze mnie. Od strony 36 są moje wpisy. Nie ma mnie teraz w domu, z zasięgiem komórkowym mam trochę problemu, dlatego podaję strony a nie opisuję wszystko dokładnie. Jest opisane, wystarczy wrócić się parę stron wstecz. A chociaż piszę z Tabletu, nie mam żadnego problemu z wstawieniem postu. Pozdrawiam.
  19. Oczywiście, że leczyć. Nasza miała 14 i pół roku, a decyzja była jedna..leczymy. A jeśli to jest Cushing nadnerczowy, to leczenie dość szybko powinno przynieść pozytywny skutek. Pies czy kot jest członkiem rodziny i należy mu się to co i innym. Pozdrawiam.
  20. Jak widać powyżej mój post jest....
  21. To ciekawe, tutaj trzeba pisać szybko albo odświeżyć co jakiś czas stronę i przy ponownym pisaniu skorzystać z zapisanego tekstu. Jak się pisze dłużej albo dłużej przebywa na Forum, to "wyrzuca" z logowania i wymaga ponownego zalogowania. Tekst poprzedni jest automatycznie zapisany i można kontynuować pisanie.Jak pokaże się komunikat Opuść stronę lub zostań na stronie, to trzeba opuścić stronę i post zostanie zapisany w wątku, czyli będzie widoczny. Pozdrawiam.
  22. Bo nie ma. Vetoryl sprowadza się z Anglii. Ten, co mają weci w Przychodniach jest sprowadzany przez pośredników i sporo droższy. Lepiej indywidualnie sprowadzać z PetDrugsOnline. Już od jakiegoś czasu jest droższy, ale i tak tańszy niż sprowadzany przez pośrednika. To dobrze, że piesek nie ma Cushinga. Inne choroby trochę łatwiej leczyć. Powodzenia. <3
  23. [COLOR=#0000ff]Moja sunia nie miała zmian skórnych ani popękanego noska czy pociemniałej skóry. Miała tylko 3 malutkie, łyse plamki na ogonku, które ja widziałam i nasza lekarka. Obcy by tego nie zauważył...i miejsce na uszku wygolone do założenia wenflonu nie porosło sierścią. Brzuszek miała powiększony do końca a i to raczej z powodu chorej wątroby, bo na Vetoryl zareagowała po 3 tygodniach. Nie miała już takiego dużego apetytu, mniej sikała i piła. Ale padaczka po 3 tyg. powróciła i to taka, że nie można już było jej pomóc...porażenie tylnych łapek i wszystkie objawy guza przysadki nasilone.. Często pieski, jak tu piszą właściciele, oprócz ZC mają inne związane z nim choroby. I każdy indywidualnie reaguje na Vetoryl i dawkę. U nas ZC stwierdzono szybko i szybko zostało podjęte leczenie Vetorylem. A wątrobę leczyliśmy przez prawie 4 lata. Może te nasilone objawy skórne występują przy późno zdiagnozowanym Cushingu albo faktycznie Vetoryl słabo działa w takim przypadku. Różnie to bywa. Znajoma sunia już rok jest leczona i wszystko jest dobrze, ma nadnerczowego. Z nadnerczowo-przysadkowym jest trudniej, ale jeśli nie ma guza przysadki to taką mam nadzieję, Vetoryl powinien pomóc. Może trzeba dodatkowo leczyć też inną chorobę... Życzę powodzenia i zdrowia choruszkom i ich właścicielom. Pozdrawiam. [/COLOR][COLOR=#0000ff][/COLOR]
  24. [quote name='malawaszka']dokładnie tak :( najgorsza jest bezradność jak nasze skarby cierpią ;( ja nie mogę tego znieść, dlatego też chwytam się wszystkiego - zamawiałam też zioła dla mojej Luny chorej na złośliwy nowotwór, dla Vikusi z padaczką, no i dla Zgredka - nie ma dla nich już innej alternatywy i próbuję ziołami chociaż trochę im pomóc, podobno są skuteczne, ja jeszcze nie mogę nic powiedzieć bo dostają dopiero od wtorku. Tam trzeba napisać maila albo zadzwonić, opowiedzieć o piesku, co dostaje, jak się czuje, ile waży etc i oni robią pod kazdego psa odpowiednią mieszankę ziołową w kapsułkach: [URL]http://www.dognatural.pl/index.php/ziola/dla-psow[/URL] Trzymam za Was kciuki![/QUOTE] [COLOR=#0000ff]malawaszka i za Ciebie trzymam kciuki. Tyle dobrego robisz dla swoich psiaków. Żal mi "Zgredka" i Luny...ale dopóki jakoś się trzymają to i tak lepiej niż ich nie mieć. Powodzenia. Bo cierpliwość masz więc tej nie życzę. I bardzo duże serce.... [/COLOR]
  25. [quote name='xenapoland']Przegralismy... Dzisiaj pozwolilismy jej odejsc... Miala 13lat. Cushinga leczylibysmy dalej, ale problemy z kregoslupem Ja kompletnie unieruchomily. Vet powiedziala ze bylyby 2 opcje: operacja, na ktora byla za stara i zbyt schorowana lub sterydy, co Jak wiecie, przy cushingu wykluczone. Ja przegralam ale wy walczcie dalej xxxx[/QUOTE] [COLOR=#0000ff]Tak mi przykro...:-( Wiem dobrze jak to jest ciężko stracić kochanego psiaka. Masz jeszcze pociechę w drugim i to dobrze. Ten, który odszedł i tak zostanie w pamięci i sercu...tak to już jest. My straciliśmy 2 sunie....i nigdy ich nie zapomnimy. Staramy się pamiętać dobre chwile...[/COLOR]
×
×
  • Create New...